Dodaj do ulubionych

remedium na Neptuna

22.10.15, 19:23
Jeszcze tranzytem nie zlazł mi z natalnej Wenus/separacja 3,5st/, za chwilę stanie dokładnie w stopniu nowiu prenatalnego, po czym ruszy kwadratem na mój Księżyc na Asc...Jak zminimalizować ten wpływ i jego negatywne skutki, bo jakie mogą być, to wszyscy wiemy? Jak uniknąć tych wszystkich załzawionych, rozmemłano-melancholijnych stanów i rozwalenia łba w neptunicznej mgle o betonowy falochron? Dotychczas posiłkowałam się muzyką/bez niej nie potrafię funkcjonować/, trochę belly dance no i oczywiście joga. Pomaga, ale nie wiem, czy w tym wypadku wystarczy. Ktoś walczył ostatnio z Neptunem próbującym utopić Księżyc? Macie jakieś inne, skuteczne sposoby?
pozdr
Obserwuj wątek
    • lwi2 Re: remedium na Neptuna 23.10.15, 10:18
      Koreańczyk na kwadarcie Neptuna do natalnego Słońca wygrał Konkurs Chopinowski.
      • lileo Re: remedium na Neptuna 23.10.15, 12:17
        Ha, u mnie księżyc progresywny idzie przez 12 dom i właśnie tonę w Chopinie, medytacji, antystresowych kolorowankach i łzawych komediach romantycznych big_grin
        Polecam zwłaszcza medytacje, pomogły mi nie uciekać od "tych wszystkich załzawionych, rozmemłano-melancholijnych stanów" tylko się z nimi w kontrolowany sposób konfrontować. No, nie jest to przyjemne, ale potem duża ulga jak już przepuścisz te aktualne emocje przez siebie. Paniczne rozbryzgiwanie neptunicznej wody daje więcej cierpienia. Trzeba spokojnie położyć się i płynąć. Tak, tak...na neptuna też trzeba mieć jaja.
        Pozdrawiam i kciuki trzymam smile
        • felutka Re: remedium na Neptuna 23.10.15, 13:08
          Lileo, jaja to ja mam skoro żyję od kilkunastu lat na tranzytach Plutona i jeszcze całkiem nieźle dycham. Ale Neptun to inna energia, chociaż mój natalnie w ...Skorpionie oczywiście, żeby tradycji stało się zadość, a nat Księżyc włada plutonicznym domem... VIII. Toż to tsunami smile. Medytacja oczywiście tak, od dłuższego czasu zresztą mi towarzyszy, to forma jogi przecież...kolorowanki i łzawe kino zdecydowanie nie dla mnie...ale może zacznę malować smile
          pozdrawiam
          • lileo Re: remedium na Neptuna 23.10.15, 14:40
            No właśnie w tym rzecz, wszyscy drżą przed Plutonem, nieobliczalnym Uranem, Neptun niby taki łagodny, a tu się okazuje że potrafi gorzej wymęczyć, bo dochodzi poczucie słabości i kompletnej dezorientacji. Jak to porusza 8 dom, to się robi ostro. Ja mam z kolei Księzyc w Rybach w 8 domu i ogólnie dużo wody w natalnym, wiem o czym mowa. Jedyna przewaga to ta, że jak nadchodzi tsunami to nie czujesz się zaskoczona bo to znasz wink Każdy musi sobie znaleźć swoją formę przyjęcia tego w siebie. Może malowanie to będzie to, jeszcze kontakt fizyczny z wodą typu pływanie, kąpiele aromatyczne, masaże wodne przychodzą mi do głowy. No i szeroko pojęta praca na rzecz innych, ale mnie się to kojarzy właśnie z ucieczką i przenoszeniem swojego bólu na inny obiekt, więc niezbyt pomaga...Trzym się.
            • felutka Re: remedium na Neptuna 23.10.15, 15:07
              Dezorientacja i bezradność raczej niż poczucie słabości w moim wypadku. Prawdopodobnie wydaje mi się, że wiem i widzę, zaczynam trybić o co kaman, a nie mogę nic konkretnego z tego wydobyć... To dla silnego Saturna nie do zaakceptowania, a za moment do tego neptuniczno-plutonicznego galimatiasu dołączy tranzytem przechodząc przez Asc smile
              Wszelakie kąpiele odpadają, bo wyprowadziłam się z miasta i siedzę szczęśliwie w samym środku lasu...basen daleeeko, a w domu tylko natrysk. Za pracę na rzecz innych podziękuję, mam już tego po strych. Oczywiście , nie dam się utopić, Ryba przecież doskonale potrafi pływać tongue_out pozdrawiam
              • lileo Re: remedium na Neptuna 24.10.15, 11:25
                >bo wyprowadziłam się z miasta i siedzę szczęśliwie w samym środku lasu...

                O, to taka neptuniczna samotnia smile Oprócz tańca popróbuj jeszcze śpiewu, świetnie kanalizuje emocje. Pzdr.
                • felutka Re: remedium na Neptuna 24.10.15, 15:12
                  Śpiew? Nie widzę przeszkód, oby tylko mój pies to wytrzymał smile
                  pzdr
      • felutka Re: remedium na Neptuna 23.10.15, 12:41
        wink więc chyba zacznę ubolewać nad tym, że potrafię tylko słuchać...Gdyby moje Słońce potrafiło/chciało oddać to, co zaabsorbował Księżyc, byłoby cudnie. Ale je trzeba wyciągać za uszy z głęboko ukrytego, najbardziej rozproszonego, niejednoznacznego punktu samej końcówki Ryb, kadentnego domu III sfery podświadome Ja. Ono jest introspektywne i splendor to ostatnia rzecz, której doświadcza w zewnętrznym życiu niestety. Trudne to dla Słońca zważywszy na jego naturę.
        pozdr
        • poleczka99 Re: remedium na Neptuna 29.10.15, 03:54
          Nie wiem,ja prowadzę taki sam tryb życia jak zawsze,robię co mi każą w pracy,pogadam z ludźmi nie widzę u mnie żadnych zmian,nie zmuszam się do niczego ani do nagłych przypływów weny ani do odsuwania się od ludzi,podejrzewam,że raczej nie byłoby do śmiechu pracodawcom gdybym straciła głowę dla jakiejś idei.Myślę,że to co nieco inaczej z tym Neptunem,to jest sugestia,bo przecież w szkole już czy w przedszkolu wpajano nam naukę śpiewu lub malarstwa czy też innej formy sztuki.Po prostu wielu ludzi wcześniej nie miało takowych zainteresowań czy też czasu czy źródła dochodu.Nie każdego stać na pianino,czy drogie farby,bez pieniędzy nie zrobi się wiele jak na dzisiejszy dzień.My nawet nie umiemy ugotować zupy z korzonków aby jeść a co dopiero myśleć o Neptunie.Zresztą jakiś czas temu poznałam dość sporą grupę ludzi,wielu z nich raczej nie myśli o rozwijaniu się ,mają pracę,dom i tak czują się bezpiecznie ,nie mają pociągu do czytania ,nie chcą to nie chcą ,może sami na to wpadną z czasem a może nigdy.
          • felutka Re: remedium na Neptuna 29.10.15, 20:13
            Poleczka99, nie widzisz u siebie działania Neptuna? Ja widzę w Twoim poście smile
            Siła i odbiór tranzytu zależy od pozycji horoskopowej zarówno Neptuna /to są bardzo subtelne energie/, jak i planety tranzytowanej, oraz ich wzajemnego powiązania /lub nie/ w radix. Jeśli mamy silną neptuniczna antenkę, to wciąga, zasysa i cześć.
            poleczka99 napisała:

            > My nawet nie umiemy ugotować zu
            > py z korzonków aby jeść a co dopiero myśleć o Neptunie.

            Dlaczego użyłaś słowa "my"? Jeśli, jak twierdzisz, nie umiesz myśleć o Neptunie, to po prostu nie myśl... i finito.
            pozdr
    • poleczka99 Re: remedium na Neptuna 30.10.15, 00:22
      Spokojnie Felutka,słowa "my" użyłam,ponieważ jedna ze znajomych często tego używa,jest starej daty,przywykłam do tego,aczkolwiek co do korzonków co nieco w tym prawdy,nie wszystko można spożywać smile.
      Nie mam nic przeciwko Neptunowi,niech sobie będzie,nie walczę z nim po prostu,wtedy mnie nie łamie.A jeśli chodzi o Księżyc,to chyba on bardziej może powodować melancholię,smutek,życie w iluzji,warto aby to odróżnić.Nic koniecznie kwadratura musi szkodzić .Mars może pomóc,wykorzystaj Marsa .Może bieżnia?Kryminał też by pomógł.Dobra kawa,czy porządna herbata .Worek treningowy,po prostu coś tam rób jak zawsze.Ja akurat mam prywatnie otoczenie mocno Neptuniczne ,nie powiem,udziela się i to porządnie,ale co przyszło i przejdzie.Sama mam w Retro .Ale z innej strony ja go uwielbiam smile w góry jadę dlatego smile.
      • poleczka99 Re: remedium na Neptuna 30.10.15, 01:05
        A najlepiej Felutka ,jeśli się boisz kwadratur,ważne abyś nie była sama.Wyjdź gdzieś między ludzi,obojętnie co,ale po prostu na siebie uważaj.Nie zawsze ze wszystkim da się wygrać samej Felutka .Zresztą sama o tym wiesz najlepiej.Trzymaj się tam i postaraj się sobie pomóc.
        • felutka Re: remedium na Neptuna 30.10.15, 22:45
          Ja się niczego nie boję, a już na pewno nie kwadratur...to nie jest kwestia strachu smile I mimo, że uwielbiam być sama, nie jestem ani melancholijna, ani smutna, wręcz przeciwnie. Bardzo silny i pozytywny Saturn trwa przy mnie jak bodyguard, więc w obłokach też nie bujam. I nic tego nie jest w stanie zmienić. A połączenie Marsa z Neptunem nie należy do najszczęśliwszych niestety, szczególnie tego ognisto-powietrznego. Ale dzięki za wsparcie, miłego wypoczynku
          pozdr
          • princesswhitewolf Re: remedium na Neptuna 17.11.15, 17:03
            mowilam ci juz ze mam Mars Neptun trygon jaki dal mi wiele intuicji, iskry jaka sprowokowala mnie do dzialania we wlasciwym kierunku. Mars i Neptun tworza korzystne polaczenia tez.

            Sam trygon Neptuna do Wenusa nie musi objawic sie rozmemlaniem. Widzialam odkryte romanse mezow, rozczarowania przyjaciolmi, nagle problemy zdrowotne jak i idee nowego biznesu ( jaki pozniej niewypalil) itd itp
            • princesswhitewolf Re: remedium na Neptuna 17.11.15, 17:04
              mialo byc:

              *Sam kwadrat tranzytujacego Neptuna do natalnego Wenusa
              • lwi2 Re: remedium na Neptuna 17.11.15, 17:57
                "do natalnej Wenus"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka