Mam problem... Koch zmienia mi kompletnie horoskop urodzeniowy i zastanawiam
sie czy nie wyglada to lepiej w przypadku mojej osoby. Zmiany sa o tyle
istotne, ze koniunkcja Pluton -Ksiezyc przesuwa mi sie do domu 9, Słońce i
Merukry do 8 i Słonce robi sie jego władca zarazem, natomiast dom 5 cofa mi
sie na koncówke Byka, niniejszym zmieniajac wladce z Merkurego na Wenus,
która pozostaje w 8. Jestem zamotana bo nie wiem na czym mam pracowac!
Arroyo mówił w swojej ksiązce ze trzyma sie Kocha.
W Kochu zrobiłoby mi sie zatem Stellium Ksiezyc, Pluton i Uran w Wadze. Cala
moja praca, studia, wyksztalcenie i zainteresowania sa zwiazane z zagranica,
i jezykami obcymi, do których mam wyjatkowe predyspozycje a patrzac po
tranzytach zrobionych pod Kocha to Jowisz mi siedzi od sierpnia 2004 w 9 domu
własnie, a jak policze, to od połowy lipca 2004 do maja 2005 odbyłam 8
podrózy zagranicznych, służbowych i pare wakacyjnych. I nic tylko całe zycie
zwiazane z obcokrajowcami, prywatne (władca Dcs Ksiezyc jest tu w 9 domu) i
służbowe równiez.
Descendent mi prawie opustoszał, i w sumie, ja lubie byc sama, potrafie
mieszkac sama i sama isc do kina. Siedzi tam Saturn - tego niestety Koch
nie "wyprowadził" do innego domu, ale zniknęło Słońce i Merkury.
Ale zawsze ten Placidus, Placidus.. dotad brałam jedynie jego pod uwage.. Co
zrobic zeby to raz a dobrze okreslic i byc pewna na 100 procent swojego
horoskopu?
dzieki wielkie