Dodaj do ulubionych

Saturn i księżyc

24.11.05, 18:29
Bardzo mocno na swojej skórze odczulam kwadrat męskiego saturna do mojego
księżyca - zakres 3 stopnie. To bardzo bolesny aspekt i nie polecam w
bliskich związklach. Z glębokim rozgoryczeniem wspominam ten uklada.
Nieczulość, brak zainteresowania moimi sprawami i uczuciami, ranienie.

Znam dzialanie kwadratury. A jak dziala opozycja księżyca kobiety do męskiego
saturana (biźnięta i strzelec). Czy dzialanie jest identyczne jak przy
kwadraturze?
Obserwuj wątek
    • mb1mb Re: Saturn i księżyc 24.11.05, 19:12
      ja odczułam niedawno takąż koniunkcję - też nie polecam smile, ale wszystko chyba
      zależy od tego Księżyca, gdyby w natalnym był np. w trygonie do Saturna, to
      wtedy by mu chyba nie przeszkadzało tak bardzo. smile
      Zgodzę się tu jednak z Arroyo, pomimo, że drażni, jest jakiś dziwny rodzaj
      przywiązania, ciągle o nim myślę...
      • aarvedui Re: Saturn i księżyc 24.11.05, 19:53
        arroyo pisze o "łatwym dostępie" do bolesnych miejsc drugiej osoby,poprzez taki
        aspekt...
        znam połączenie kobieta(młoda lecz dojrzała) i mezczyna (sporo starszy)
        ona skarzy sie ze on nie okazuje jej uczuc.ale mimo wszystko jest z nim,bo "kogo
        lepszego on moze znalezc w tym wieku,nie chce zeby byl sam"

        ostatnio poznałem tez kobiete ktorej ksiezyc ja aspektuje scisle kwadratura
        saturna.coprawda jest to na linii waga-koziorozec(czyli niby dosc harmonijna
        kwadratura) - ale badam jak dzialam ;] - chociaz jej ksiezyc ma wsparcie
        bezposrednim trygonem mojego ascendentu i sekstylem slonca
        • makaryna Re: Saturn i księżyc 25.11.05, 11:56
          aarvedui napisał:
          > ostatnio poznałem tez kobiete ktorej ksiezyc ja aspektuje scisle kwadratura
          > saturna.coprawda jest to na linii waga-koziorozec(czyli niby dosc harmonijna
          > kwadratura) - ale badam jak dzialam ;] - chociaz jej ksiezyc ma wsparcie
          > bezposrednim trygonem mojego ascendentu i sekstylem slonca

          Wlasnie jestem w trakcie takiej znajomosci: moj Ksiezyc w Koziorozcu w kwadracie do Saturna
          drugiej osoby w Wadze. No coz, czuje sie uczuciowo niedopieszczona smile, ale Ksiezyc w Koziorozcu
          jest w miare odpornym "typem": Fakt, ze w Koziorozcu mam rowniez Saturna i tymze robie kwadrat
          do jego Slonca, czyli w jakis sposob " odwdzieczam sie" nieswiadomie.
          U mnie Saturn jest jedyna planeta, ktora ma tylko harmonijne aspekty tak ze w zalozeniu daje sobie
          rade z tego typu sprawami i zakladam z gory, ze niezrozumienie uczuciowe jest czescia ukladu
          miedzyludzkiego i nie wpadam w nadmierna panike.... no coz mogloby byc lepiej, ale bez tych
          rozterek byloby moze bardziej nudno ?.... (to byla proba optymistycznego podejscia do sprawy)
          • aarvedui Re: Saturn i księżyc 26.11.05, 15:16
            technicznie ksiezyc koziorozec - wnioski jednak,ze w wodniku.
            reakcja: "czuje sie osaczona".
            w tym przypadku synastria dziala jako metoda rektyfikacji(godzina urodzenia
            nieokreslona)
      • sarna34 Re: Saturn i księżyc 24.11.05, 20:05
        > zależy od tego Księżyca, gdyby w natalnym był np. w trygonie do Saturna, to
        > wtedy by mu chyba nie przeszkadzało tak bardzo. smile

        W natalnym ten księżyc jest w trygonie do saturna...

        • mb1mb Re: Saturn i księżyc 24.11.05, 22:42
          sarna34 napisała:


          >
          > W natalnym ten księżyc jest w trygonie do saturna...
          Mój Księżyc nie ma aspektów do Saturna (no, jest kwintyl, ale nie liczę go),ma
          za to wiele innych nieharmonijnych aspektów, natomiast moje Słońce z Saturnem
          jest za pan brat i nigdy mi nie przeszkadza jak aspektuje je czyjś Saturn (a w
          ogóle to jestem Koziorożcem) i dlatego myślałam, że może z Księżycem jest tak
          samo.... (z Księżycem, który rozumie się z Saturnem wink)
          • sarna34 Re: Saturn i księżyc 24.11.05, 22:58
            A może ten facet, którego znalam, co mial saturna w kwadracie do mojego
            księżyca...byl wogóle nie do życia. Bo saturn mi nigdy nie robil krzywdy, a
            raczej uczyl...
            • zeta23 Re: Saturn i księżyc 25.11.05, 01:11
              Ja mam taki też układ -jego saturn w kwadracie do mojego ksiezyca.
              Męczę sie juz od dłuższego czasu, a wyzwolić sie nie ma jak..ehh
              Dodatkowo jego saturn w ścisłej koniunkcji na moim słońcu..Nic tylko się
              ukatrupić..
              • wasza_bogini Re: Saturn i księżyc 25.11.05, 09:45
                a ja mialam faceta z kwadratem plutona do mojego slonca. to byl dopiero koszmar.
                • zeta23 Re: Saturn i księżyc 25.11.05, 13:52
                  wasza_bogini napisała:

                  > a ja mialam faceta z kwadratem plutona do mojego slonca. to byl dopiero
                  koszmar
                  > .

                  To tez mama jego pluton w trygonie do mojego ksiezyca hehe
                • makaryna Re: Saturn i księżyc 25.11.05, 14:07
                  wasza_bogini napisała:

                  > a ja mialam faceta z kwadratem plutona do mojego slonca. to byl dopiero koszmar
                  > .

                  Ja mam doswiadczenie z opozycja Plutona do mojego Slonca i chwale sobie je pomiomo, ze do
                  najlatwiejszych nie naleza, ale niewatpliwie ekscytujace i ciagle dajace nowe wrazenia....
                  Ale moze dlatego, ze moje Slonce jest w VIII domu wiec takie Plutoniczne zmagania sa nawet
                  porzadane smile A jeszcze ten Pluton drugiej osoby rowniez w VIII domu..... smile
                  • wasza_bogini Re: Saturn i księżyc 25.11.05, 16:02
                    ja mam slonce w 11 domu wiec plutoniczne sidla nie sa dla mnie, chociaz sama
                    mam galerie plutonowa- wenus, mars, mc w skorpionie i opozycje plutona do
                    ksiezyca. pluton w 8.
                    ale kwadratura plutona do slonca byla dla mnie chyba za mocna, z jego
                    pierwszego domu. facet manipulator, z saturnem na sloncu w opozycji do swojego
                    ksiezyca.
                    a ja telepatycznie odbieralam jego klamstwawink
                  • limetka77 Re: Saturn i księżyc 26.11.05, 17:22
                    makaryna napisała:

                    > wasza_bogini napisała:
                    >
                    > > a ja mialam faceta z kwadratem plutona do mojego slonca. to byl dopiero koszmar

                    A co powiecie na sytuację, gdy całe moje pokolenie ma albo kwadraturę Plutona do
                    mojego Słońca, albo koniunkcję Plutona z moim Księżycem, albo jedno i drugie? :]
                    • aarvedui Re: Saturn i księżyc 26.11.05, 18:09
                      ale przecież każdy prawie ma jakiś taki aspekt uwrażliwiający go na jakieś
                      pokolenie.

                      wydaje mi sie ze może to być bardziej widoczne/odczuwalne przy większej ilości
                      podłaczeń od planet osobistych/osi.
    • astromaniak Re: Saturn i księżyc 25.11.05, 13:28
      Nieciekawie jest jeśli dziecko ma Saturna w aspekcie z Księżycem np. ojca,
      lepsza jest sytuacja odwrotna ale natura lubi płatać figla. Np Mój Saturn był w
      koniunkcji ze Słońcem Ojca a mój syn ma Saturna w koniunkcji z moim Księżycem.
      Oczywiście Słońce to nie to samo co Księżyc ale ja np. miałem dość duży luz
      choć tacie się to nie za bardzo podobało, chyba uznał że nic na to nie poradzi.
      Z kolei mój syn z Saturnem na moim Księżycu sprawia wrażenie że może wiecej niż
      mu wolno (ale to bardzo delikatne powiedziane). Trudno tu mówić o wylewności
      uczuć ale jak jest, to się wie bez ich okazywania, no- tak to ostatnie
      stwierdzenie jest chyba typowe do tych aspektów.
    • arcoiris1 Re: Saturn i księżyc 25.11.05, 13:33
      to chyba cięzkie do zniesienia i chyba tez dosc karmiczne. Ja nie lubie jak moj
      Saturn aspektuje czyjas planete osobista typu Slonce np. bo osobe taka
      potrzegam wtedy najczesciej jako niedojrzala, dziwnie niepasujaca do mnie, a ja
      czuje sie jak jakis cholern mentor.. Ale opozycja czjegos Plutona do czyjegos
      Ksiezyca tez nie jest fajna... dochodza emocje i wszystko sie kotluje... czy ma
      ktos jakies dobre doswiadczenia na temat takiej kombinacji synastrycznej?
      • makaryna Re: Saturn i księżyc 25.11.05, 13:53
        arcoiris1 napisała:

        > to chyba cięzkie do zniesienia i chyba tez dosc karmiczne. Ja nie lubie jak moj
        >
        > Saturn aspektuje czyjas planete osobista typu Slonce np. bo osobe taka
        > potrzegam wtedy najczesciej jako niedojrzala, dziwnie niepasujaca do mnie, a ja
        >
        > czuje sie jak jakis cholern mentor.. Ale opozycja czjegos Plutona do czyjegos
        > Ksiezyca tez nie jest fajna... dochodza emocje i wszystko sie kotluje... czy ma
        >
        > ktos jakies dobre doswiadczenia na temat takiej kombinacji synastrycznej?

        Obydwoje moi rodzice mieli Plutona w opozycji do mojego Ksiezyca i to rzeczywiscie nie bylo
        zabawne dla mnie... ciagle odczuwana presja na moje odczucia i proba manipulacji mna. Poniewaz
        rownoczesnie jestem osobnikiem plutoniczno-uranicznym, to spotykalo sie to z moja ciagla walka
        o zachowanie swojej torzsamosci.....
        Sytuacja odwrotna jest niewatpliwie wygodniejsza dla osoby z Plutonem.... ja po prosto "czytam"
        jak z otwartej ksiazki smile
        • zeta23 Re: Saturn i księżyc 25.11.05, 13:55
          Sytuacja odwrotna jest niewatpliwie wygodniejsza dla osoby z Plutonem.... ja po
          > prosto "czytam"
          > jak z otwartej ksiazki smile


          Własnie tak jest dokładnie jak piszesz..ten ktoś czyta mnie jak z otwartej
          ksiegi.Mentorstwo też jest. Klasyka po prostu.
        • arcoiris1 Re: Saturn i księżyc 25.11.05, 14:41
          no to juz wiem czym wytlumaczyc zachowanie faceta Skorpiona o ktorym pisze w
          watku "aspekt"! Bo on sie mnie najwyrazniej boi- boi mnie, boi uczucia jakie
          moze sie narodzic boi zranienia, boi odrzucenia, boi sie tego co zaczyna czuc.
          Moj pluton w dokladnej opozycji 1 stopniowej do jego Baraniego ksiezyca. Do
          tego wszytkiego pewnie boi sie manipulacji i tego ze mam nad nim kontrole, ze
          wiem o nim "wszystko" (wie ze, interesuje sie szalenie astrologia i nieskromnie
          pochwale siebie i WAS tutaj, którzy mi pomogliscie wielokrotnie rozwiac
          tajemnice niektorych zakamarkow jego pokreconego wnetrza- pare razy lezal
          kompletnie zaskoczony na glebie jak to mozliwe, ze to wiesz, ze ja taki jestem
          albo to lubie, albo mialem takie klopoty w tamtym okresie???)

          ale nie podoba mi sie Makaryno robic tu za Plutona!smile) za bardzo go
          chceeeeee!!! a on pewnie mysli ze jest otwarta ksiazka dla mnie...
          • aarvedui Re: Saturn i księżyc 25.11.05, 15:33
            tak sie zastanawiam jak to jest - bo w sumie sam nie mam danych osób które
            "saturniłyby" lub plutoniły mój księżyc w sposób dynamiczny.

            co np moze odczuwać osoba z ksieżycem z przełomu koziorozca i wodnika
            aspektowana przez mojego plutona i saturna z ostatnich stopni wagi?

            ciężko mi znaleźć osobiste doświadczenie które mogłoby mi pomóc zrozumieć
            to...mogę tylko czytać - i starać się świadomie nie zamieniać w "klatkę" dla
            drugiej osoby,ale nie ejst to łatwe bo sam nie wiem czego nie robić...

            podpowiedzi? smile
            • arcoiris1 Re: Saturn i księżyc 25.11.05, 16:17
              bardzo obrazowo- moze czuc se przytloczona, mozesz jej sie wydawac madrzejszy,
              bardziej opanowany, moze czuc ze ja kontrolujesz, dominujesz nad nia.. moze
              czuc sinusoide czyli chlod emocjonalny (Saturn)a zaraz potem burzliwe emocje z
              Twojej strony, ale to Ty bedziesz w niej budzil uczucie ze jestes gora- tak czy
              owak. Ksiezyc wydaje mi sie za slaby na taki zestaw jak Satur i Pluton.
              widzisz, ten moj, silny Skorpion w dodatku - co pozwala mu wyczuc wiecej niz
              innym dane- reaguje ucieczka, traci kontrole, co sie Plutonikom bardzo nie
              podoba. przerabane aspekty... Kiedys mialam faceta ktorego Pluton siedzial na
              mojej Wenus, Uran tez- masakra, manipulacja doskonala a ja jak taki baranek na
              rzez prowadzony, robil ze na co chcial, dugo trwala moja rehabilitacja jak ten
              toxic sie skonczyl. Pluton i Saturn zawsze beda gora, przy czym Pluton doda
              troche sexu, blysku przynajmniej, a Saturn chyba jedynie zgryzoty i cierpien.
              • aarvedui Re: Saturn i księżyc 26.11.05, 15:24
                chyba w samo sedno.
                a nie zwróciłbym na radiksy uwagi gdyby nie pare zdan podczas rozmowy:
                coś w stylu: "a w ogóle dlaczego ja Ci sie tłumacze,nigdy sie żadnemu facetowi
                nie tłumacze,to Oni się tłumaczą,jak Ty to robisz?"

                no właśnie - jak ja to robie? smile po tym sprawdziłem i już wiem mniej więcej.

                dodam ze kobieta to baran splutoniony opozycją (ścisłą,z wagi)
      • limetka77 Re: Saturn i księżyc 26.11.05, 17:36
        arcoiris1 napisała:

        > to chyba cięzkie do zniesienia i chyba tez dosc karmiczne. Ja nie lubie jak moj
        >
        > Saturn aspektuje czyjas planete osobista typu Slonce np. bo osobe taka
        > potrzegam wtedy najczesciej jako niedojrzala, dziwnie niepasujaca do mnie, a ja
        >
        > czuje sie jak jakis cholern mentor..

        Opozycję mojego Saturna w Pannie do czyjejś planety w Rybach - odbieram takie
        osoby jako zmienne, chaotyczne i nielogiczne, nie dające mi poczucia
        bezpieczeństwa, bo nigdy nie wiem, czego się po nich spodziewać. Z kolei osoby
        takie nieraz mówiły mi, że czują się stawiane przeze mnie pod ścianą i
        rozliczane, nawet jeśli nie miałam takich intencji. Bardzo ciekawe, że mam
        dziwne szczęście do trafiania na takie osoby - w samej mojej rodzinie są 3. A
        tym bardziej ciekawe, że mając coś w opozycji do mojego Saturna trafiają mi tym
        zarazem w Węzeł Południowy.
        • limetka77 Re: Saturn i księżyc 26.11.05, 17:38
          Sorry za styl poprzedniego postu, najpierw wysłałam, potem przeczytałam sad
          • aarvedui Re: Saturn i księżyc 26.11.05, 18:06
            za co sorry bo nie rozumiem ? ^^

            stawianie pod ścianą i rozliczanie..hmm..może.może...

            a jak doświadczenia z pracą nad sobą w relacjach?

            z doświadczenia wiem ze saturn czuje jednak przyciąganie do tej "ustawianej pod
            murem" osoby. a poza tym mogą być aspekty wskazujace na bardziej przyjemne
            relacje wink

            jeśli zależy to muszę sie sporo napracować żeby nie zepsuć relacji instynktowną
            reakcją saturniczną...ale różnie to wychodzi.

            Liz Greene podaje że połączenia szczególnie wrażliwych księżyca i saturna (a
            takie mi teraz najbardziej chodzą po głowie) - jeśli dbać o nie świadomie - mogą
            przynieść poczucie intymności i bezpieczeństwa.

            jak to wygląda?
            • limetka77 Re: Saturn i księżyc 26.11.05, 22:20
              aarvedui napisał:

              > za co sorry bo nie rozumiem ? ^^

              Za chaotyczny styl wypowiedzi i kilkakrotne powtórzenie słowa "takie" w
              niewielkich odstępach smile

              > a jak doświadczenia z pracą nad sobą w relacjach?
              >
              > z doświadczenia wiem ze saturn czuje jednak przyciąganie do tej "ustawianej pod
              > murem" osoby. a poza tym mogą być aspekty wskazujace na bardziej przyjemne
              > relacje wink

              Z jedną osobą - moją mamą (Słońce w Rybach) udało nam się, jak sądzę,
              przepracować to przez tyle lat. Zresztą ona sama ma Saturna w Pannie w opozycji
              z własnym Słońcem i czasem wręcz przesadza w kwestiach obowiązkowości,
              konsekwencji i dotrzymywania słowa. Natomiast z innymi różnie bywa. Sprawy
              rozbijają się często o to, że gdy ktoś coś mówi, planuje, obiecuje, ja
              chciałabym się tego trzymać i zaczynam na to liczyć - natomiast takiej Rybiej
              osobie np. za parę dni zmienia się nastrój i to, co mówiła jeszcze niedawno
              okazuje się nieaktualne. No i wtedy zaczyna się to rozliczanie... Ale co do tego
              przyciągania - nie zaprzeczę, zdarzało się smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka