ametysta 20.02.06, 21:34 Jak można zintepretowac scisłą koniunkcje Plutona tranzytujacego As, czego można się spodziewac w tym czasie. pozdrawiam Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
anahella Re: Pluton tranzytuje AS 22.02.06, 00:44 ametysta napisała: > czego można się spodziewac w tym czasie. Przy takim tranzycie wszystkiego. Wzuc sobie w wyszukiwarke forum haslo "Pluton" - wydaje mi sie ze wielokrotnie ten temat byl poruszany. Odpowiedz Link
ametysta Re: Pluton tranzytuje AS 22.02.06, 20:01 Serdeczne dzięki anahello, pytanie było dlatego,że ta osoba mieszka w Izraelu tz. że się tam urodziła, i czy może stac się dramatycznego. pozdrawiam Odpowiedz Link
anafel Re: Pluton tranzytuje AS 03.03.06, 11:27 Pluton tranzytujący AS to przede wszystkim zmiany na płaszczyźnie osobistej. Możliwa jest zmiana miejsca zamieszkania, zmiana totalna warunków życiowych, rozstanie...lub (a to wiem z autopsji) spalenie starego by mogło sie nowe narodzić Odpowiedz Link
anahella Re: Pluton tranzytuje AS 08.03.06, 17:25 Oczywiscie ze moze, moze sie stac cos dramatycznego przy tranzycie Wenus rowniez. Nie demonizowalabym Plutona. Pamietaj, ze Pluton to nasze wnetrze, i glownie tam zachodza plutoniczne transformacje. Odpowiedz Link
ascenth Re: Pluton tranzytuje AS 05.03.06, 16:49 Pluton tranzytujący asc to taka "wylinka" , moze byc trudne, ale nie ma innej drogi. Obserwowałam ten tranzyt u kilku osób i zawsze wydarzenia mu towarzyszące prowadziły do bardzo radykalnych zmian w osobowosci. Myslę, że wazne jest , żeby wtedy nie starać się blokować przemian, bo wtedy są boleśniejsze - a i tak nieuniknione. Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Pluton tranzytuje AS 05.03.06, 22:41 jaka orbe stosowac przy tym tranzycie, konkretnie wlasnie Plutona przez Ascendent? Tez mi sie ten tranzyt zbliza, chociaz scisły nastapi za 4 lata dopiero, to zastanawiam sie na ile wczesniej to sie zacznie... Pozdrawiam Odpowiedz Link
undyna Re: Pluton tranzytuje AS 06.03.06, 02:01 a 4*, to za ile wypada? ciągle sprawdzam i zapominam w każdym razie od półtora roku aż huczy od zmian a czuję, że jeszcze będzie się działo, oj będzie i najlepsze, że nic się nie boję, jakoś tak z nadzieją czekam co też się wydarzy ale u mnie, to jeszcze Pluton będzie wtedy za te 4* w ścisłym kwadracie do Plutona w VIII/IX domu i za 5* w koniunkcji z Jowiszem, to pewnie trochę inaczej, mocniej i naturalniej może (w końcu Pluton w kwadracie do AC daje pewną łatwość transformacji, jeszcze jak z VIII działa), tak się łudzę, a może się nie łudzę, wszyscy twierdzą, że mam niewiarygodną zdolność adaptacji do nowych warunków, no to się będę adaptować Odpowiedz Link
undyna Re: Pluton tranzytuje AS 08.03.06, 14:52 Już wiem kiedy: co do minuty, czyli w 29*20' Strzelca Pluton będzie o godz. 11, 6.1.2008, czyli wtedy kiedy tranzytujące Słońce będzie w opozycji do natalnego, już się bardzo dużo w moim życiu i w głowie zmieniło - moim zdaniem na lepsze, może być tylko jeszcze lepiej Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Pluton tranzytuje AS 08.03.06, 16:55 no to bedziesz miala dziewczyno Trzech Kroli, ze ho ho! Mamy dosc podobny uklad, bo ja mam Asc na 5,52 Koziorożca, ale jak wejdzie Pluton na 2 stopien to zrobi mi dokladny kwadrat do Księzyca, z którym natalnie jest w kon w 8 domu. Księzyc u mnie władca Dsc a Pluton MC. Mnie zaczeło sie dziac w zwiazkach i jezeli sie zadzieje na dobre to czeka mnie ogromna zmiana- do gory nogami wywroci mi to całe życie, a wszystko zmierza w tym kierunku, strasznie szybko, az przecieram oczy i nie wierzę. Uran w opozycji do Wenus nadal temu taki bieg, ze mojego natalnego Saturna w 7, który lubi sobie dac na wstrzymanie i jest oporny hamuje Neptun w opoz do Słonca który mnie porwał i załozyl różowe okulary pod tytułem "wszystko będzie dobrze". Zobaczymy, co z tego wyjdzie ale czuje ze ten tranzyt Plutona moze byc znaczacy i postawi kropke nad "i". Do tego wszystkiego Saturn pod koniec sierpnia wjedzi mi na Słonce i Vertex a wrzesien mam juz zaplanowany Odpowiedz Link
anahella Re: Pluton tranzytuje AS 08.03.06, 17:27 Przy tranzytach stosujemy orbe 2 stopni. Ale skoro Pluton wlecze sie wolniutko i czesto tranzytuje ten sam punkt 3 razy, to nie ma co liczyc na to, ze co dzien bedzie dawal nam niespodzianki. Jesli juz cos nam podaruje (w dobrym i zlym sensie) to bedzie to raz a dobrze. Odpowiedz Link
ath108 Re: Pluton tranzytuje AS 10.03.06, 10:47 Słyszałam, że Pluton wali czasem ok.3 stopnie po ścisłym aspekcie tzn. najmocniejsze wydarzenie przychodzi właśnie po zakończeniu ostatniego przejścia.Czy macie jakies doświadczenia, które moga to potwierdzić? Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Pluton tranzytuje AS 10.03.06, 11:26 nooo, to wtedy wszystko mozna zwalic na plutona 3 stopnie? to bywaja i trzy lata. tak mowi sie czasem o saturnie, ze dziala schylkowo, wlasnie do trzech stopni, bo saturn ma taka nature, niewyrywna i stateczna. nie dziala z wyprzedzeniem, co czasem robi mars. Odpowiedz Link
anahella Re: Pluton tranzytuje AS 10.03.06, 16:49 romy_sznajder napisa?a: > nooo, to wtedy wszystko mozna zwalic na plutona Tak, tak, te wstetne plutony i saturny to nam rozrabiaja > to bywaja i trzy lata. A w przeciagu tych trzech lat w roznych odstepach czasu mozna miec jednoczesne tranzyty innych planet > tak mowi sie czasem o saturnie, ze dziala schylkowo, wlasnie do trzech stopni, > bo saturn ma taka nature, niewyrywna i stateczna. nie dziala z wyprzedzeniem, c > o > czasem robi mars. Wiesz, czasem slysze takie rzeczy od astrologow: ze Mars i Uran dziala z wyprzedzeniem a Saturn i Pluton z opoznieniem. Nie potwierdzam tego. Owszem zdarzaly mi sie wydarzenia gdy Uran byl 2 stopnie przed aspektem, ale za to mial zerowke do innej planety. W koncu w naszych horoskopach nie ma tylko i wylacznie zerowych aspektow. Moze to zalezy od horoskopu? Nie wiem. Rozne wazne wydarzenia mialy miejsce raczej na zerowych ukladach: smierc mamy, zakonczenie powaznego zwiazku, zmiana myslenia o przyszlosci, to byly aspekty Saturna, Urana i Neptuna w scislych aspektach do planet z radiksu. Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Pluton tranzytuje AS 10.03.06, 21:40 teoria m.in. weresa jest taka, ze mars z wyprzedzeniem, saturn lekko opoznia, a pluton daje sygnaly ostrzegawcze, jak to nazwal - 'pomruki'. w moim przypadku najbardziej punktualny byl uran. tylko, ze skladalo sie tak najczesciej, ze natychmiast go wspomagaly tranzyty innych planet, rownie duzego kalibru. troche wyprzedza jowisz, ale te tranzyty nie byly nigdy z gatunku powiesciowo - przygodowych, bo i mniej wazna to u mnie planeta. raz mi sie dal we znaki saturn, trzy stopnie po momencie scislosci kwardatury do ksiezyca, ale zaraz za ksiezycem jest pluton, wiec moglo to byc niecale 2 stopnie do plutona. bylo dramatycznie, choc przezylam. kwadrat plutona do wenus trwal poltora roku, momenty scislosci do stopnia - miesiacami i problemy stad wynikle nie mialy niestety natury 'okresowej' bo nie chcialam i nigdy nie zechcę zrezygnowac z tego, co atakowal (ego). i wspomogl je saturn niemogacy sie oderwac od ascendentu. wytrzymalam, nie wyrazilam zgody na nauke. a nie, przepraszam, nie docenielam jowisza. tranzyt po ksiezycu i plutonie - m.in. poczatek sensownego zajecia astrologia i inny prawie etap w zyciu. gdybym nie miala dowodu na godzine urodzenia, moglabym sie na tej podstawie wiarygodnie rektyfikowac, tak to bylo wyraziste. tranzyty dzialaja (mnie) w dosc waskich przedzialach, to raczej moje reakcje, przyzwyczajenia, obawy i takie rzeczy sprawiaja, ze sa to cale okresy. bo trudno sie zdecydowac na zmiane, albo czasu brakuje, zeby sie zatrzymac i zastanowic... ale ostatnio mialam na sloncu neptuna, naprzeciw saturna, a w kwadratach marsa i luzniej jowisza, albo scisle jowisza i luzniej saturna. o jezu, to koszmar byl -od srodka. przeczekiwalam to sprawdzajac codziennie w uranii, ile jeszcze zostalo az ten moment scislosci sie rozejdzie. neptun - o stopien, jowisz z marsem dzialaly do trzech stopni. problem tkwil w tym, ze same od siebie odbieraly aspekty i wystarczylo, ze jedna z tych planet dzialala mi na slonce dokladnie, a juz byl odczuwalny odbior calego krzyza. wielce pouczajaca lekcja i wyjatkowo trudna zima. a nie stalo sie nic. zupelnie. tylko czulam sie jak dresiarz i bylam bliska kibolskich zachowan, rozsadne hamowanie tego budzilo rozzalenie i bunt, tetno szalalo. ale wiedzialam kiedy koniec i codziennie chodzilam na joge. cud, ze mnie nie stamtad wyrzucili) Odpowiedz Link
anahella Re: Pluton tranzytuje AS 10.03.06, 22:13 romy_sznajder napisała: > teoria m.in. weresa jest taka, ze mars z wyprzedzeniem, saturn lekko > opoznia, a > pluton daje sygnaly ostrzegawcze, jak to nazwal - 'pomruki'. Nie tylko Weres o tym mowi. To samo slyszalam z ust Lewina, zapewne inni astrolodzy tez tak twierdza. Jakas taka wagusiowata bywam przy zdobywaniu wiedzy, ze nie biore nigdy tego typu wiadomosci na wiare, tylko sprawdzam. Przyspieszanie, opoznianie - to lezy w naturze tych planet, wiec niewykluczone ze to dziala w wielu kolkach, chociaz pewnie nie przy kazdym tranzycie. U mnie sprawdzaja sie - jak zacytowalas Weresa - pomruki Plutona. Bardzo spodobalo mi sie to wyrazenie: mysle ze powinno wejsc na stale do polskiego jezyka astrologicznego. Odpowiedz Link
undyna Re: Pluton tranzytuje AS 11.04.06, 13:35 no to już miałam pomruk Plutona, 2 tygodnie mi mruczał (mam nadzieję, że już skończył), żyję, mam nadzieję, że lepsza i mądrzejsza o to niezbyt przyjemne doswiadczenie z samą sobą. PS. tylko może to tranzyt Saturna po VIII domowym Marsie w te w we wte (retrogradacja). No nie radzę sobie z VIII domem - u mnie to za wybuchowo przebiega, za gorąco, wulkanicznie........ Odpowiedz Link
all2 Re: Pluton tranzytuje AS 10.03.06, 23:35 W przypadku, kiedy tranzyt wchodzi w reakcję z łańcuszkiem planet (schodząc z jednej od razu, albo za chwilę zaczyna działać na następną) bywa tak, że najczulsze są midpunkty. Zresztą nie tylko wtedy, w ogóle warto posprawdzać tranzyty na midpunkty, ale zjawisko jest szczegąlnie wyraźne gdy planety oddalone są o kilka stopni. Co do pomruków Plutona - ja przed swoją serią zaczęłam go czuć na jakieś rok-półtora wcześniej, trudno tu dokładnie określić orbę, bo on zawsze podchodzi i potem się cofa, ale od jakichś 2-3 stopni przed. To było czucie na poziomie wewnętrznym, jeszcze bez żadnych wydarzeń. U mnie Pluton najmocniej działa już na zejściu z aspektu - wtedy pojawiają sią wydarzenia. Wcześniej to jest przygotowywanie pola, zbieranie masy krytycznej, a potem to już idzie samo - Pluton nie musi tam stać i pilnować Powiedziałabym,że te plutonowe wydarzenia nie są niesione przez tranzyt tylko są jego konsekwencją, a same tranzyty (dochodzenie i dokładne przejścia) odbieram głównie wewnętrznie. Odpowiedz Link
dafne04 Re: Pluton tranzytuje AS 11.03.06, 12:04 Tak , przy ostatniej "prostej" plutona (opozycja wenus-pluton) związek rozformował się ostatecznie, co zostało przypieczętowane "urzędowym" rozwodem. Odpowiedz Link
lawendax Re: Pluton tranzytuje AS 07.04.06, 16:09 dafne04 napisała: > Tak , przy ostatniej "prostej" plutona (opozycja wenus-pluton) związek > rozformował się ostatecznie, co zostało przypieczętowane "urzędowym" rozwodem. Ja z drugiej mańki- w momencie mojego slubu miałam ścisłą opozycję tranzytującego Plutona do ur. Wenus Odpowiedz Link
dafne04 Re: Pluton tranzytuje AS 08.04.06, 10:20 lawendax napisała: > dafne04 napisała: > > > Tak , przy ostatniej "prostej" plutona (opozycja wenus-pluton) związek > > rozformował się ostatecznie, co zostało przypieczętowane "urzędowym" rozw > odem. > > Ja z drugiej mańki- w momencie mojego slubu miałam ścisłą opozycję > tranzytującego Plutona do ur. Wenus Czyli obu nam przydarzyły się bardzo pozytywne rzeczy Odpowiedz Link
lawendax Re: Pluton tranzytuje AS 10.04.06, 21:20 dafne04 napisała: > lawendax napisała: > > > dafne04 napisała: > > > > > Tak , przy ostatniej "prostej" plutona (opozycja wenus-pluton) zwią > zek > > > rozformował się ostatecznie, co zostało przypieczętowane "urzędowym > " rozw > > odem. > > > > Ja z drugiej mańki- w momencie mojego slubu miałam ścisłą opozycję > > tranzytującego Plutona do ur. Wenus > > Czyli obu nam przydarzyły się bardzo pozytywne rzeczy Dokładnie tak )) Odpowiedz Link
mucha102 Re: Pluton tranzytuje AS 10.04.06, 14:30 ath108 napisała: > Słyszałam, że Pluton wali czasem ok.3 stopnie po ścisłym aspekcie tzn. > najmocniejsze wydarzenie przychodzi właśnie po zakończeniu ostatniego > przejścia.Czy macie jakies doświadczenia, które moga to potwierdzić? Potwierdzam - u mnie się zaczęło dziać w momencie, kiedy Pluton po raz ostatni zszedł z opozycji do Słońca. Można to powiązać z "wewętrznym" działaniem Plutona - on nas transformuje, a dopiero potem my zaczynamy transfor,ować naszą rzeczywistość. Pozdrawiam Odpowiedz Link
jerry.uk Re: Pluton tranzytuje AS 07.04.06, 16:23 Pluton tranzytowal Ascendent mojej mamy i musze powiedziec ze zmienila sie nie do poznania, w pozytywnym znaczeniu tego slowa. Bardzo dba o siebie, uczestniczy w roznych zajeciach i stala sie o wiele bardziej otwarta. Nic tragicznego sie w tym czasie jej nie przytrafilo a bylo to kilka lat temu. Odpowiedz Link
ametysta Re: Pluton tranzytuje AS 10.04.06, 21:46 Jak u mnie Pluton był dokładnie na AS to wyszłam za mąż Odpowiedz Link
zodrak Re: Pluton tranzytuje AS 10.04.06, 22:06 U mnie były napady szału: berserk z amokiem i dałem dyla przez okno z 3 piętra. Pozdrawiam Zodrak Odpowiedz Link
ofiara-saturna Re: Pluton tranzytuje AS 11.04.06, 09:08 Mi się wydaje, że Pluton czasem otwiera zablokowane przejścia (czy raczej wysadza), tak jak Saturn zamyka otwarte. Mi na przykład Pluton przejeżdża jak czołg po moim najważniejszym 5 domu, od ładnych paru lat. I jak mi przelazł przez mój "śpiewający" zespół Księżyc-Neptun, to moja depresja doszła do szczytu (dna właściwie) i trafiłam na psychoterapię, co mi bardzo dobrze zrobiło, potem przelazł przez Merkurego i nagle się okazało, że mam zdolności do języków obcych, czego w życiu nie podejrzewałam, błyskawicznie nauczyłam się trzech języków i zaczęłam pracować jak tłumacz, przysięgam, że nie wpadłabym na to absolutnie zanim on tam wlazł, teraz mi wchodzi na Węzeł (i pewnie stąd dostałam świeżego kopa do astrologii) ale najbardziej się boję co będzie jak wejdzie na Słońce niedługo i jednocześnie w kwadraturę z radiksowym Plutonem i opozycję z radiksowym Saturnem. Może mi "wysadzi" tego Saturna nareszcie i poczuję się lżej (i nicka zmienię ). Czekam na to z mieszaniną niepokoju i nadziei. Ale jak byłam dzieckiem (młodzieżą właściwie) i zaczęłam się interesować astrologią, to byłam pewna, że ten tranzyt oznacza datę mojej śmierci, zwłaszcza, że tuż przed nim (czyli teraz właśnie) Saturn mi przechodzi przez 12 dom. Myślałam wtedy, że to znaczy, że się rozchoruję, pomęczę z tym ze dwa lata (bo strasznie długo tam ten Saturn siedzi) no i umrę. A tu na razie, odpukać, zdrowa jestem jakoś ))))). Według tego co ja sądzę przy tranzycie Plutona przez Asc. powinny człowieka spotkać jakieś "wyzwalające" zmiany dotyczące jego możliwości wyrażania siebie. Zwłaszcza, że przedtem ten Pluton przecież siłą rzeczy musiał przejść przez dom 12, więc skoro przez niego przeszedł i delikwent jakoś żyje, to po przejściu przez Asc. może się już poczuć tylko lepiej. Odpowiedz Link
hattric Re: Pluton tranzytuje AS 11.04.06, 18:03 ofiara-saturna napisała: "[...] Według tego co ja sądzę przy tranzycie > Plutona przez Asc. powinny człowieka spotkać jakieś "wyzwalające" zmiany > dotyczące jego możliwości wyrażania siebie. Zwłaszcza, że przedtem ten Pluton > przecież siłą rzeczy musiał przejść przez dom 12, więc skoro przez niego > przeszedł i delikwent jakoś żyje, to po przejściu przez Asc. może się już > poczuć tylko lepiej." Z doświadczeń wielu osób: tranzyt Plutona przez asc. ujawnił ukryte choroby. Po prostu Pluton je wyciągnął na wierzch i ujawnił. Może to być każda choroba, która wcześniej była w stanie subklinicznym lub rozwijała się bezobjawowo. A teraz trach - wyszła na wierzch! Z doświadczeń wielu osób: Tranzyt Plutona przez natalne Słońce jest ciężki. Najczęściej schodzi z tego świata ktoś bliski (może być ktoś z rodziny, przyjaciół lub domowe bliskie nam stworzenie - często ludzie tracą wtedy psa). H. Odpowiedz Link
arcoiris1 Re: Pluton tranzytuje AS 11.04.06, 18:44 jezu Hattric, nie strasz tak tymi chorobami przy Plutonie na Asc! Może w tych konkretnych przypadkach Pluton był jakos powiazany z domem 6, 12, 8 badz z władcami tych domów, plus natalnie tam siedział? Czeka mnie ten tranzyt za pare lat, zbiegnie sie z kwadratem do Księzyca i chce wyluzowac nie chce myslec że skoro natalnie w 8 (smierć) w kon z Księżycem to zejde wkrótce na wrzody zołądka albo inne kobiece! Odpowiedz Link
aarvedui Re: Pluton tranzytuje AS 11.04.06, 21:03 ale choroba to tylko jeden ze sposobów manifestacji ukrytych rzeczy wiedząc co czeka warto sie zastanowic i samemu tranzyt uprzedzic starajac sie poanalizować siebie,moze przejsc sie na regresing albo cos w tym stylu .a badac sie nie zaszkodzi przeciez kiedys sie smialem z kolegi ktory co roku regularnie robi sobie ekg,badania krwi i generalnie sie kontroluje kompleksowo.ale ma troche racji z drugiej strony i moze mniej go zaskoczy Odpowiedz Link
bawolek Re: Pluton tranzytuje księzyc 19.04.06, 00:04 Ojej teraz już wiem dlaczego moja kolezanka tak martwi się tranzytem plutona do natalnego księzyca -Xdom(opozycja), w tej chwili dośc ścisła (w natalnym kwadrat księzyc pluton) do tego dochodzi kwadrat z marsem (ryby-VIIdom) i pluton (panna I dom). Uran jednocześnie tranzytuje koniunkcją dsc. W grę zatem wchodzą domy kątowe no i ten księzyc kojarzy jej się z chorobami kobiecymi... Może macie potrafilibyście zinterpretowac takie tranzyty w miarę pozytywnie?W jaki sposób ewentualnie można uprzedzić działanie takiego tranzytu? Odpowiedz Link
ofiara-saturna Re: Pluton tranzytuje AS 11.04.06, 10:10 Jeszcze coś dodam, bo mi przyszło do głowy i chodzi. Moim zdaniem jeśli komuś Pluton przechodzi przez Asc. to spowoduje, że ten ktoś zostanie "wykopany" z jakiejś opresyjnej/ograniczającej sytuacji/stanu (12 dom) i zmuszony do stanięcia twarzą w twarz z samym sobą i wzięcia jakichś spraw w swoje ręce. 12 dom bywa wiązany symbolicznie z sytuacjami typu więzienie/szpital itd. i tak jak więzień wychodzi na wolność i musi sobie nagle jakoś zacząć z nią radzić tak taka osoba z Plutonem przechodzącym przez Asc. może na przykład nagle opuścić toksyczny, ograniczający związek, albo dom rodzinny, albo niesatysfakcjonującą pracę (to już zależy jak tam ma w radiksie z tym Plutonem i domami i jakie są inne tranzyty, nieprawdaż?) i może to się stać dość gwałtownie i dramatycznie,nawet być postrzegane przez świadków jako katastrofa, a może też tak być, że ten tranzyt zadziała tylko na płaszczyźnie duchowej, wyłącznie "wewnętrznie" taka transformacja nastąpi i taka osoba tylko dramatycznie zmieni światopogląd dajmy na to, pod wpływem tego, że jak Pluton był w 12 to sobie przemyślała różne rzeczy. Odpowiedz Link
undyna Re: Pluton tranzytuje MC 19.04.06, 13:12 a co powiecie o Plutonie tranzytującym MC? Jak Waszym zdaniem taki tranzyt będzie się przejawiał? Odpowiedz Link
bawolek Re: Pluton tranzytuje MC 19.04.06, 18:30 Moja znajoma przy tym tranzycie zmieniła diametralnie zawód. Okoliczności zmusiły ja do pozrucenia dotychczasowego zajęcia... nauka nowego zawodu trwała dokladnie tyle ile pluton sobie chodził po MC Odpowiedz Link