Dodaj do ulubionych

Paolo Coelho

21.08.06, 16:59
Dawno temu zakupilam, Pielgrzyma, Alchemika i Jedenascie Minut...
Zakupilam, przeczytalam 2 zdania i odlozylam. Teraz jednak wpadly mi te
ksiazki ponownie w rece i ... jednym tchem je przeczytalam !!! ( wlasnie
koncze "11 minut".
Jestem zachwycona !!! Te ksiazki wyjatkowo przemawiaja do mnie. Bycmoze, ze
od czasu wejscia Neptuna na moje Slonce (VIII dom) i przechodzenia Saturna
przez ascendent chodzila mi uparcie mysl o pielgrzymce do Santiago.... Wiele
ze spraw, ktore wtedy mnie meczyly zostaly akurat tam poruszone. Czytalam
jakby te ksiazki byly specjalnie pisane dla mnie smile
Jak wspaniale widac jego Plutono/Saturna. Moze jego tworczosc tak specjalnie
do mnie przemawia, bo ten Plutono/Saturn lezy na moim Uranie a w opozycji do
Slonca.
Niestety nie moge trafic na godz. urodzenia, bo data, to:24.08.1947; Rio de
Janeiro.
Moze ktos z Was wie o ktorej sie urodzil, albo ma jakis "pomysl" na
rozstawienie domow ? On jest tak "plutoniczny", ze najchetniej cale stellium:
Slonce, Wenus, Merkury, Saturn, Pluton wstawilabym w VIII dom smilez asc. w
Koziorozcu, na dodatek smile
Obserwuj wątek
    • neptus Re: Paolo Coelho 21.08.06, 18:47
      Miałam podobny numer z Castanedą. Przeczytałam pół I rozdziału i zwróciłam
      pozyczona książkę. Kiedy przyszły odpowiednie tramzyty, przeczytałam wszystkie
      jednym tchem. Musiałam do niego dojrzeć.
    • lemikki Re: Paolo Coelho 21.08.06, 23:43
      Zbyt małe doświadczenie mam, by sobie z Wami pospekulować o jego plutoniczności
      sad, ale bardzo zachęcam też do wchłonięcia jego "Na brzegu rzeki Piedry usiadłam
      i płakałam...". była to moja pierwsza jego książka, czytałam ją będąc
      nieświadoma, że pisał ją Coelho. dopiero lata później, gdy wpadło mi w ręcę
      kilka jego książek, zorientowałam się, że tę pozycję już kiedyś czytałam, po
      czym wróciłam do niej po raz kolejny i znów zatoczyła we mnie kręgi - urzekła
      mnie najbardziej - zachęcam smile
    • dori7 Re: Paolo Coelho 22.08.06, 09:45
      Zupelnie nie odbieram go jako plutonika, moze dlatego, ze znam za malo jego
      ksiazek - przeczytalam wylacznie "Alchemika" i nie mam ochoty na wiecej. Jakos
      opornie mi sie mysli w kategoriach plutonicznosci o pisarzu, ktory serwuje
      swoim czytelnikom na tacy porcje banalu w aforystycznym sosie, z sensem lezacym
      na samym wierzchu i tak widocznym, ze nie da sie go nie skonsumowac. Mozna to
      lyknac na poprawe samopoczucia, bo to milusie czytadlo, ale karmic sie tym
      czesciej - brrr, bol zebow gwarantowany.
      • kasia-asia1 Re: Paolo Coelho 22.08.06, 10:56
        dori7 napisała:

        > Zupelnie nie odbieram go jako plutonika, Jakos
        > opornie mi sie mysli w kategoriach plutonicznosci o pisarzu, ktory serwuje
        > swoim czytelnikom na tacy porcje banalu w aforystycznym sosie, z sensem
        lezacym na samym wierzchu i tak widocznym, ze nie da sie go nie skonsumowac.

        Z plutonem to on nie ma nic wspólnego, tylko z merkurialną, bardzo powietrzną
        energią. To taki sam "guru" jak Eichelberger, "guru" zze źle maskowanym
        narcyzmem. Z resztą tego, co napisała Dori7 też się zgadzam
        • iokepine Re: Paolo Coelho 22.08.06, 13:00
          Coelho urodził się 24 sierpnia 1947 w Rio de Janeiro, godzina nieznana, dane
          wedle Wiki.

          Oczywiście jest to lwisko - koniunkcja Saturna i Plutona + Wenus i Merkury,
          które tworzą stellum ze Słońcem na początku Panny. Dodatkowo ognisty Ksieżyc w
          Strzelcu (cały ten dzień wędrował pzrez Strzelca, więc pewniak) i Neptun w
          Wadze. Wystarczy, by oczarować tłumy spragnione lwiego guruwink

          Eichelberger jest słonecznym Lwem, wiec skojarzenia jak najbardziej słuszne.

          Teksty miałkie, z kazedgo zdania bije na kilometr "popatrzcie, jaki jestem
          wspaniała" tongue_out


          Jako Wodnicy nigdy nie przestanie mnie zadziwiać, jak się ludzie nabierają na to
          lwie stroszenie piórek, pfff. W wydaniu kobiecym ma to swój urok, w męskim -
          jest zabawne w sposób niezamierzony.
          • neptus Re: Paolo Coelho 22.08.06, 13:13
            Osobiście nic jego autorstwa nie czytałam i jakos mnie zupełnie nie ciągnie.
            Probowalam zaczac Pielgrzyma i po kilku akapitach mnie "zemdlilo". Pluton
            przykuwa uwagę lub odstrasza. Ja tam najbardziej czuję strasznie kwiecistego
            Neptuna.
          • makaryna Re: Paolo Coelho 22.08.06, 13:39
            iokepine napisała:
            > Teksty miałkie, z kazedgo zdania bije na kilometr "popatrzcie, jaki jestem
            > wspaniała" tongue_out

            To dziwne jak rozni ludzie roznie to odbieraja. Ja akurat tego co napisalas
            zupelnie nie widze.

            > Jako Wodnicy nigdy nie przestanie mnie zadziwiać, jak się ludzie nabierają na
            to
            > lwie stroszenie piórek, pfff.

            I widac Wodnica, nierowna Wodnicy smile Ja tez nia jestem, no i jak juz wyzej
            wspomnialam wcale tych "stroszonych piorek" nie widze(chociaz jestem na nie
            niemal przewrazliwiona z powodu mojego pierwszego lwiego meza).Byc moze jest to
            tak jak Neptus napisala: to zalezy od tranzytow jakie przechodzimy.
          • kasia-asia1 Re: Paolo Coelho 22.08.06, 14:06
            iokepine napisała:

            > Coelho urodził się 24 sierpnia 1947 w Rio de Janeiro, godzina nieznana, dane
            > wedle Wiki.
            >
            > Oczywiście jest to lwisko - koniunkcja Saturna i Plutona + Wenus i Merkury,
            > które tworzą stellum ze Słońcem na początku Panny. Dodatkowo ognisty Ksieżyc w
            > Strzelcu (cały ten dzień wędrował pzrez Strzelca, więc pewniak) i Neptun w
            > Wadze.

            No i gdzie ja widziałam tą merkurialną, powietrzną energię? Oj, Iokepine, chyba
            masz rację. Chyba użyłam tego określenia na zasadzie zaprzeczenia w stosunku do
            takich pisarzy, których uważam za "plutonicznych" jak Coetzee i Ian McEwan. A
            taki Ondatjee ze swoim "Angielskim pacjentem"...
            • makaryna Re: Paolo Coelho 22.08.06, 14:19
              No tak.... zupelnie roznimy sie w odbieraniu tzw. plutonicznosci, bo akurat u
              takiego Coetzee zupelnie tego nie widze, zebym nie wiem jak sie starala.
              Ale to chyba zalezy od tego co mamy we wlasnym kolku smile
              • kasia-asia1 Re: Paolo Coelho 22.08.06, 16:36
                makaryna napisała:

                > No tak.... zupelnie roznimy sie w odbieraniu tzw. plutonicznosci, bo akurat u
                > takiego Coetzee zupelnie tego nie widze, zebym nie wiem jak sie starala.
                > Ale to chyba zalezy od tego co mamy we wlasnym kolku smile

                Pewnie tak jest Makaryno smile))))) Zresztą nasze gusta są zawsze jakoś
                podłączone do naszego kółka. Nie ma cudów. Aktorzyi pisarze, których lubię,
                zawsze mają coś wspólnego z moim horoskopem .
    • iokepine Re: Paolo Coelho 22.08.06, 13:40
      makaryna napisała:

      > Dawno temu zakupilam, Pielgrzyma, Alchemika i Jedenascie Minut...
      > Zakupilam, przeczytalam 2 zdania i odlozylam. Teraz jednak wpadly mi te
      > ksiazki ponownie w rece i ... jednym tchem je przeczytalam !!! ( wlasnie
      > koncze "11 minut".

      Pielgrzym to ostatnia książka, jaką próbowałam przeczytać i odłożyłam ją z
      niesmakiem, kiedy "mistrz - przewodnik duchowy" Coelho wali go w twarz. Po czym
      jest gadka na temat tego, że lepszy ból fizyczny, niż duchowy.
      Nie znoszę układów typu guru-i-jego-uczeń.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka