Dodaj do ulubionych

saturn w malzenstwie

28.09.06, 23:34
Nie bede sie rozpisywal jak dziala saturn w koniunkcji ze słońcem miedzy
parnterami. Chcialem jedynie poprosic odpowiedz na 2 pytania:

1. Czy uwazacie, ze taki zwiazek ma przyszlosc? Czy uwazacie, ze warto tkwic w
takim zwiazku?
2. Znajac X malzenstw z takim aspektem porownawczym ile procent z nich trwa nadal?

Prosze o odpowiedz i ewentualne uzasadnienie
dziekuje
pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • arkadiusz1234 Re: saturn w malzenstwie 28.09.06, 23:36
      mam jeszcze trzecie pytanie, zapomnialem o nim..
      a wiec

      3. czy uwazacie (czytalem cos takiego), ze w takim zwiazku wystepuja zahamowania
      na tle seksualnym?

      dzieki
      • aarvedui Re: saturn w malzenstwie 29.09.06, 02:52
        polecam ciekawe wątki np "saturn i światła w synastrii" czy multum innych =p

        słońce to raczej nie seks.aczkolwiek niektóre znaki można uznać za bardziej
        seksualne "po słońcu".np lew (bo jak tu seksić sie z kimś kto chłodzi lwie
        uczucia i w ogole taki surowy sie wydaje wink )

        czy zwiazek ma sens - to kazdy powinien sobie odpowiedizec sam na takie
        pytanie.zebrac dane.pomyslec.nie bac sie oceniac,porównywać i decydowac.

        mozna nad słonecznie-saturnowym związkiem popracowac.albo mozna sie obudzic
        nagle "jakim cudem wytrzymałam 40 lat z tym głupim tłukiem??"
        • arkadiusz1234 Re: saturn w malzenstwie 29.09.06, 11:11
          Ja przeczytalem juz bardzo duzo na ten temat i wiem jak to dziala. Chodzilo mi
          jedynie o Wasze (Twoje oczywiscie rowniez) zdanie, nie o decydowanie za kogos.
        • sarna34 Re: saturn w malzenstwie 01.10.06, 21:54
          Mam takiego znajomego. Bardziej kolegę niż przyjaciela, znamy się wiele lat,
          choć po każdym spotkaniu z nim przychodzę zirytowana i przysięgam sobie, że już
          nigdy więcej nie będę przebywać w jego towarzystwie. Co jest takiego zapalnego
          w naszym horoskopie porównawczym? To ścisła kwadratura naszych Saturnów, oraz
          kwadraty jego marsa (baran) i neptuna (waga) do mojego słońca. Na początku
          znajomości było znośnie, ale im dłużej się znamy jest gorzej. Mamy odmienne
          zdania na wiele spraw, jego Merkury jest w koniunkcji z moim Saturnem, jest
          konfliktowo i domyślam się, że on nie bywa czasem lojalny.
          Szczęście, ze to tylko znajmy, bo gdybym miała żyć z kimś takim, nie
          wytrzymałabym tego psychicznie.
        • undyna Re: saturn w malzenstwie 05.10.06, 11:00
          pamiętam, że był taki wątek, ale nie mogę go znaleźć, a interesuje mnie taki
          aspekt w synastrii: u niego Saturn opozycja Mars, jej Słońce na jego saturnie,
          aspekt b. ścisły; Saturn/Słońce Rak, Mars Koziorożec; u niej Saturn Słońce w
          VII domu, u niego w VIII, ten układ tworzy wielki krzyż z jego opozycją Pluton
          (x)-Chiron(IV), a u niej Uran(IX) - Chiron(III)
          chciałam wkleić to w tamten wątek, ale nie mogłam znależć, układ jest trudny,
          b. bym chciała wiedzić co o tym powiecie, oprócz tego są dwa ścisłe podwójne
          nelsony, trygony Wenus Słońce; Bliźnięta Wodnik, Ryby Rak i kwadraty Uran-Mars,
          Skorpion Lew, Waga Koziorożec
    • all2 Re: saturn w malzenstwie 29.09.06, 04:53
      ad 1. zależy po co trwać - jeśli po to, żeby tkwić, to nie warto, a jeśli po to,
      żeby popracować nad Saturnem, to warto

      ad 2. duży procent. nie powiem, że większość, bo nie liczyłam, ale tak sądzę.
      Saturn trzyma. a czy to trzymanie ma sens - patrz punkt 1, nie zawsze ma.

      ad 3 - tu bym popatrzyła na domy i znaki, które biorą w tym udział, rzecz jasna
      jeśli mówimy tylko o Saturn Słońce, bez angażowania Wenus, Księżyca itp, bo to
      już inna bajka.

      Ogólnie myślę, że najlepiej takie układy znoszą Słońca ziemskie (tu znów i znak
      i dom), bo in ten Saturn zaspokaja ważne własne potrzeby. Przy innych mogą być
      większe problemy.
      Jeden przykład, który mi od ręki przychodzi do głowy - małżeństwo rówieśników,
      kobieta ma kon. Słońce Saturn w Byku i na tym Saturna męża - myślę, że jej to za
      bardzo nie przeszkadza, bo to jakby przedłużenie jej własnego Saturna. I raczej
      to ona jest Saturnem w związku, chociaż facetowi niczego nie brakuje. Małżeństwo
      trwa już kilkanaście lat i dobrze się trzyma, mają dobrze poukładane relacje w
      rodzinie. Przy związkach z silnym Saturnem zawsze ważna jest odpowiednia obsada
      ról, a jeśli to Saturn-Słońce, to te relacje trzeba dogadać, wypracować,
      potrzebna dobra komunikacja, wtedy ma to sens.
      • neptus Re: saturn w malzenstwie 29.09.06, 11:20
        Dodam jeszcze, że Saturn, jak prawdziwy piernik, im starszy, tym lepszy. To, co
        w młodości rozbrykanemu Słoneczku widzi sie ograniczające, na stare lata daje
        pewne oparcie.
    • arkadiusz1234 Re: saturn w malzenstwie 29.09.06, 11:13

      Wydaje mi sie takze, ze przy takim polaczeniu wystepuje rozwoj obojga. Slonce
      dojrzewa, bo go Saturn trzyma w ryzach i pokazuje jak to robic, w jakim isc
      kierunku itd. A Saturn (osoba z Saturnem), jesli rowniez ma chec i wytrwalosc,
      uczy sie od Slonca jak postepowac itd. w obszarze zycia wskazanego przez
      polozenie tej koniunkcji, bo osoba z Saturnem w tym miejscu na pewno ma duzo
      zahamowan, lekow, samoograniczania sie itp.
      Zgodzicie sie z tym? Czy rowniez uwazacie, ze taka koniunkcja przynosi obopolne
      korzysci (rozwoj)??
      pozdrawiam
      • dori7 Re: saturn w malzenstwie 29.09.06, 11:58
        arkadiusz1234 napisał:

        >
        > Wydaje mi sie takze, ze przy takim polaczeniu wystepuje rozwoj obojga. Slonce
        > dojrzewa, bo go Saturn trzyma w ryzach i pokazuje jak to robic, w jakim isc
        > kierunku itd. A Saturn (osoba z Saturnem), jesli rowniez ma chec i wytrwalosc,
        > uczy sie od Slonca jak postepowac itd. w obszarze zycia wskazanego przez
        > polozenie tej koniunkcji, bo osoba z Saturnem w tym miejscu na pewno ma duzo
        > zahamowan, lekow, samoograniczania sie itp.
        > Zgodzicie sie z tym? Czy rowniez uwazacie, ze taka koniunkcja przynosi
        obopolne
        > korzysci (rozwoj)??
        > pozdrawiam

        Jesli obu stronom chce sie ruszyc tylek i cos z tym zrobic, to tak. Jesli nie -
        to tworzy sie zwiazek, w ktorym Saturn probuje wychowac Slonce dla jego
        wlasnego dobra (czesto podswiadomie odczuwajac wobec jego energii strach
        pomieszany z zazdroscia), a Slonce traktuje to wszystko jako zamach na siebie i
        probe ograniczenia, nie dostrzegajac, ze Saturn ma sporo racji.

        Ale oczywiscie wszystko jest wzgledne, zalezy jak ludzie sobie radza z tymi
        energiami.
    • anahella Re: saturn w malzenstwie 29.09.06, 17:06
      Znam kilka takich malzenstw. Jedno z nich nienawidzi sie jeszcze od czasow
      sprzed slubu, ale dziecko w drodze - slub trzeba wziac! - To dosc saturnowe
      podejscie do sprawy. Jej Saturn - jego Slonce

      Wbrew pozorom to malzenstwo jest bardzo trwale: podwojny nelson swiatel,
      harmonijne uklady Saturn/Slonce. Trudno im sie rozerwac, i chyba dobrze, bo
      dziecko (owo wpadniete) juz na studiach, a oni im starsi, tym dla siebie lepsi.

      Inna para: Jego Saturn - jej Slonce. Ona uraniczna do bolu, on saturniczny. Ona
      go nieco rozruszala, on ja sprowadzil na Ziemie.

      Czy warto? To decyzja osobista. Wiadomo, ze Saturn potrafi tak samo dokuczyc, co
      scalic.

      Nie wiem ile znam takich par, ale w sumie to jest dosc czesty uklad:
      Slonce/Ksiezyc/Ascendent - Saturn.
      • sarna34 Re: saturn w malzenstwie 29.09.06, 17:51
        A czy koniunkcja męskiego saturna na kobiecym ascendencie daje podobne męki?
        Może jednak jest to łagodniejsze połączenie niż słońce - saturn.
        W tym przypadku mężczyzna jest sporo starszy od kobiety, próbuje ją trzymać w
        ryzach, pragnie być stroną dominującą, ona wije się jak piskorz, nie daje się
        zawładnąć, stąd irytacje mężczyzny.
        • neptus Re: saturn w malzenstwie 29.09.06, 19:07
          Saturn na ascendencie partnera z jednej strony jest odczuwany jako bardzo
          ograniczający, z drugiej czesto popycha partnera do działania w kierunku, na
          który tamten sam by sie nigdy nie zdecydował. To chyba jeszcze trudniejszy
          układ niż ze Słońcem ale jeśli się nad nim pracuje, potrafi dac wspaniałe
          rezultaty. Taki układ jest korzystny i fajny w związkach przyjacielskich, w
          związkach erotycznych dużo trudniejszy.
          • lwi2 Re: saturn w malzenstwie 29.09.06, 19:28
            Co prawda to prawda. Miałam takiego szefa, jego Saturn na moim Ascendencie.
            Uważałam, że wręcz jestem w niewoli, bardzo mało płacił, wymagał dużo, wciąż
            mówiłam mu "Pan" mimo że chciał przejść na "ty", itd. Po tym epizodzie okazało
            się, że gdyby nie on nigdy bym się nie usamodzielniła zawodowo, słowem okazał
            się "mistrzem".
            Lwi
            • sarna34 Re: saturn w malzenstwie 29.09.06, 21:43
              Dziękuję neptusowi i lwi2

              Rzeczywiście trudny jest ten aspekt męskiego saturna na kobiecym ascendencie.
              Wiecznie poucza, wiecznie ustawia, wciąż kobieta robi coś źle. Na dodatek facet
              twardy jak kamień... nie umie wyrazić, czego tak naprawdę od niej chce. Wydaje
              się, że miłości, ale jego sposób zabiegania jest bardzo nieczytelny.
              • aarvedui Re: saturn w malzenstwie 30.09.06, 00:48
                oczywiscie jest to jeden punkt widzenia.dla saturna moze byc takie coś
                kapryśne,niekonkretne,bujajace w obłokach,bez celu,lub podobnie.a on tylko
                pomaga nadać tej "galarecie" jakąś formę..

                każdy kij ma dwa końce...no chyba,że to proca. ;]
                • vestalinka Re: saturn w malzenstwie 30.09.06, 15:49
                  A jakie efekty może dawać męski Saturn na kobiecym DSC,połączony koniunkcją z
                  Marsem i jej Marsem przy okazji? Bitwa na noże????
                  • neptus Re: saturn w malzenstwie 30.09.06, 19:16
                    Saturn zawsze narzuca Marsowi ramy działąnia, zmusza go do systematyczności,
                    często do niewolniczej pracy. W tym wypadku i siebie i partnerke goni do
                    katorżniczej roboty.
                    • vestalinka Re: saturn w malzenstwie 30.09.06, 19:54
                      Czyli można przypuszczać że taki mąż zagoni żonkę do robótki wokół domu ( jej
                      Mars w 7 domu w Raku) a sam poświęci się pracy zawodowej (jego Mars w 10 domu w
                      Raku ale Saturn już w 11)?
                      • neptus Re: saturn w malzenstwie 01.10.06, 01:27
                        Niekoniecznie. Moga pracowac jednakowo, np. zarabiać i budowac dom. Tu juz
                        potrzebna analiza ich horoskopow natalnych i calego porownawczego.
                      • janina62 Re: saturn w malzenstwie 16.11.06, 12:29
                        dla mnie Saturn w VIId.zawsze będzie skłaniał do intensywnej pracy w zwiazkach i kontraktach, do rozwoju, do nie poprzestawania na status quo, zawsze będzie cos chciał rozwijać, poprawiać, ulepszać...taki "per aspera ad astra"; ten trend z racji posadowienia w VIId. przy dobrych aspektach do Wenus bardzo sie wszelkim układom opłaci a dla pracodawcy pracownik z taka obsada jest jak opoka niezniszczalny i gwarantowany...wiele jeszcze zależy od pasma posadowienia i generalnie władcy VIId.;
                        byc może jest też tak że dla osób o zmiennej, niespokojnej osobowości partner z takim układem może byc "kulą u nogi" a z Marsem dodatkowo wiecznie niezadowolnonym wichrzycielem walczącym o dominację/jest wiele ewentualności/
                  • aarvedui Re: saturn w malzenstwie 01.10.06, 15:01
                    vestalinka napisała:

                    > A jakie efekty może dawać męski Saturn na kobiecym DSC,połączony koniunkcją z
                    > Marsem i jej Marsem przy okazji? Bitwa na noże????

                    duzo zalezy od charakterystyki dokladnego polozenia tych planet.
                    saturn będzie strukturyzował marsa - a jak to wyjdzie? moze być odbierany jako
                    organiczające zmniejeszenie energii fizycznej i entuzjazmu,a moze nadac mu
                    kierunek i strukturę,tak,ze mars bedzie działał na 200% normy wink
                    od reszty zalezy czy będzie to walka atak siłowy kontra doświadczenie i
                    manipulacja czy też surowa,techniczna,ambicjonalna i wysoce efektywna współpraca
                    nastawiona na osiaganie konkretnych celów.
                    to oczywiscie skrajności.
                    w kwestii domów - duzo zalezy jakie domy sa zwiazane.VII i..?
                    co te domy znaczą i jak obie osoby sie w nich poruszają w życiu.

                    poniewaz w grę wchodzą dwa marsy,dużą rolę moze odegrac plan
                    fizyczny.inicjatywa,ambicja,aktywnosc fizyczna,seksualna.
                    oczywiscie inaczej sie to wyrazi np w znaku powietrznym a inaczej w ognistym..itd..
                    • vestalinka Re: saturn w malzenstwie 01.10.06, 15:19
                      Koniunkcja tych planet znajduje się w znaku Raka,więc nie wiem za bardzo jaką
                      aktywność fizyczną mogą przybrać tak wspólnie osadzone Marsy...
                      • dori7 Re: saturn w malzenstwie 01.10.06, 15:32
                        vestalinka napisała:

                        > Koniunkcja tych planet znajduje się w znaku Raka,więc nie wiem za bardzo jaką
                        > aktywność fizyczną mogą przybrać tak wspólnie osadzone Marsy...

                        Zalezy, w jakich domach Marsy siedza, gdzie sa Ksiezyce i jak ogolnie wygladaja
                        te horoskopy. Mars Marsowi nierowny. Z moim partnerem na koniunkcji Marsow w
                        Raku najbardziej lubimy wspolne chodzenie po gorach, lazenie po lesie,
                        wycieczki rowerowe, dalekie podroze oraz oczywiscie aktywny wypoczynek na
                        wlasnej, przytulnej, domowej kanapie smile) Przez jakis czas wspinalismy sie razem
                        w skalkach, jeszcze wczesniej kilka lat gralismy w jednym klubie. Czesto
                        pracujemy razem.
                        • vestalinka Re: saturn w malzenstwie 01.10.06, 15:54
                          Wspólne spędzanie czasu wygląda u nas bardzo
                          podobnie-wycieczki,spacery,kanapa...coś w tym jest!Mój Mars jest w 7 domu,jego w
                          10,Księżyce mamy w kwadraturze ale w tym samym żywiole-Waga,Wodnik.Ciekawą
                          sprawą jest to że mamy powiązania Wenus i Marsa we wszelkie możliwe
                          strony(trygon moj.Wenus i j.Marsa,kwadratura moj.Marsa i j.Wenus,wspomniana
                          koniunkcja Marsów i półsekstyl Wenus).No i żeby nie wyłamywać się zbytnio z
                          tematu wątku jego Saturn jest w kwadraturze do mojego Księżyca niestety
                          • dori7 Re: saturn w malzenstwie 02.10.06, 09:03
                            vestalinka napisała:

                            > Mój Mars jest w 7 domu,jego w
                            > 10,Księżyce mamy w kwadraturze ale w tym samym żywiole-Waga,Wodnik.

                            Ooo, to niezly uklad - przy tym samym zywiole kwadratura (zwlaszcza niezbyt
                            scisla) nie powinna zanadto dokuczac, a polaczenie Ksiezycow jest. Wycieczki i
                            spacery dla powietrznych Ksiezycow sa super, bo mozna sie podczas nich nagadac,
                            a czasem spotkac nowych, ciekawych ludzi.

                            Jesli Ksiezyce sa powietrzne, a Marsy maja powiazania z Wenus, to moze
                            zaczniecie urzadzac jakies wieksze wypady ze znajomymi? Teraz troche trudniej,
                            bo juz jesien, ale wciaz mozna zrobic piknik rowerowy gdzies w lesie smile)

                            > No i żeby nie wyłamywać się zbytnio z
                            > tematu wątku jego Saturn jest w kwadraturze do mojego Księżyca niestety

                            A jak to wyglada u niego w horoskopie? Ten Saturn jest w koniunkcji z jego
                            Ksiezycem, w opozycji z nim, czy tez nie ma juz aspektu?
                            • vestalinka Re: do Dori7 02.10.06, 16:30
                              W jego natalnym Saturn jest w opozycji do Księżyca.Obawiam się ze ten Saturn
                              nakłada czasem na jego emocje blokadę nie do pokonania...Facet boi się troszkę
                              uczuć,obawia sie odrzucenia,zranienia. Myślę też ze przez to trochę surowo mnie
                              traktuje,jakby w obawie że ja i tak go kiedyś zranię.I ten jego Saturn w
                              kwadraturze do mojego Księżyca wymierza mi czasem bardzo przykre ciosy psychicznesad
    • arkadiusz1234 Re: saturn w malzenstwie 01.10.06, 16:34
      Fajnie, ze watek sie tak rozwinal smile

      Ma ktos z Was moze na kompie rozdzial z "Saturna" Liz Green o polaczeniach
      saturnicznych? Ja mam wszystko oprocz tego rozdzialu wlasnie. Wiem, ze tam tez
      bardzo trafnie jest opisane polaczenie saturn-slonce. Czy moglby ktos (jesli ma)
      przeslac mi ten rozdzial na poczte arkadiusz1234@gazeta.pl? A jesli nie to
      chociaz skopiowac ten podrozdzial o polaczeniu saturn-slonce? Baaaaardzo bym
      prosil smile Z gory dziekuje i pozdrawiam
      • dori7 Re: saturn w malzenstwie 02.10.06, 08:33
        arkadiusz1234 napisał:

        > Ma ktos z Was moze na kompie rozdzial z "Saturna" Liz Green o polaczeniach
        > saturnicznych? Ja mam wszystko oprocz tego rozdzialu wlasnie. Wiem, ze tam tez
        > bardzo trafnie jest opisane polaczenie saturn-slonce. Czy moglby ktos (jesli
        > ma)
        > przeslac mi ten rozdzial na poczte arkadiusz1234@gazeta.pl? A jesli nie to
        > chociaz skopiowac ten podrozdzial o polaczeniu saturn-slonce? Baaaaardzo bym
        > prosil smile Z gory dziekuje i pozdrawiam

        Rozumiem, i to calkiem dobrze, ze ksiazki bardzo trudno dostepne (w jezykach
        obcych czy z dawno wyczerpanego nakladu) ludzie miedzy soba kopiuja i
        rozprowadzaja. Ale jaki to ma sens w przypadku ksiazki dostepnej w kazdej
        przyzwoicie zaopatrzonej ksiegarni, za niewygorowane zreszta pieniadze?

        A potem wydawnictwa nie chce tlumaczyc i wydawac co lepszych ksiazek, bo kto to
        kupi? sad(

        Poza tym popelniasz wlasnie wielkie faux pas, gdyz ksiazke te tlumaczyla jedna
        z forumowiczek. De facto zawlaszczasz jej prace.
        • arkadiusz1234 Re: saturn w malzenstwie 02.10.06, 20:24
          No coz, czesciowo masz racje. oczywiscie bardziej uczciwe jest kupno ksiazki w
          sklepie, ale mi chodzi tylko o jedna strone (ew. rozdzial)..
          A co do rzekomego "wielkiego faux pas" to mysle, ze ta nasza forumowiczka (moze
          mi napiszesz, ktora to jej podziekuje smile), ktora to przetlumaczyla nie miala by
          nic przeciwko, ze ja mam to tlumaczenie, tym bardziej, ze nikt na tym nie traci,
          wrecz przeciwnie. Nie widze w tym nic zlego w wymianie materialow. Tez moge
          rozeslac rzeczy, ktore mam, bo wiem, ze sie komus to przyda, nawet (a moze w
          szczegolnosci, bo dzieki mnie ktos rozwinie swoja wiedze) jesli ja to
          przetlumaczylem.
          Temat moralizowania ludzi, ktorzy nie kupuja tylko kopiuja jest stary jak swiat,
          a ludzie, ktorzy maja okazje dostac niz kupic wybieraja to pierwsze, nie ma sie
          co oszukiwac.

          PS-skoro mam te prace to znaczy, ze ktos mi ja przyslal, nie wiem gdzie tu
          zawlaszczenie. Jakby nie chciala,zeby ktos sobie to zawlaszczyl to by nie
          wysylala innym osobom.

          Pozdro
          • astrofru Re: saturn w malzenstwie 05.10.06, 13:20
            No jak to jest, że zawsze jak potrzebuje jakiegoś wątku to on się od razu tutaj
            na forum pojawia smilesmile

            Zastanawiam się nad jedną rzeczą - dwoje ludzi po przejściach, on w trakcie
            rozwodu, ona jeszcze zyje przeszłością po ostatnim związku, który się
            rozleciał; ona, choć próbowała już kilkukrotnie, ciagle nie znajduje. On prawie
            czterdziesci, ona po trzydziestce.

            Saturny robią nelsona - jego Saturn na jej dsc w Byku; Saturn mu włada desc.
            Jej Saturn w koniunkcji z jego asc i Wenus, Saturn jej włada Księżycem. Poza
            tym Saturny w kwadraturze, czyli osie również. Siedmiostopniowej, może na
            szczęście, że nie ścisłej. Jego Słońce w Pannie, jej w Raku. Jego osie węzłów w
            trygonie i sekstylu do jej świateł. Podwójny nelson Wenus Pluton (sekstylki) i
            Wenus Neptun (trygony).

            Bardzo silny układ i węszę, że problematyczny. Jak sądzicie?
            • scorpio80 Re: saturn w malzenstwie 05.10.06, 14:14
              Wg mnie problematyczny, jak kazdy z waznymi aspektami saturna ... Nigdy jednak
              nie jest tak, ze wszystko jest "złe". Mysle, ze bardziej problematyczny jest ten
              saturn do asc i wenus (choc wenus podgrzewa troche saturna) niz na dsc, choc
              moze mi sie wydawac. Wyzej sa ciekawe opinie o takich zwiazkach, a ten o ktorym
              piszesz na pewno nalezy do typowych saturnicznch ukladow/zwiazkow. Fajnie, ze sa
              sprzyjajace/wspomagajace aspekty - wenus-neptun i wenus-pluton na pewno daja
              wiecej zrozumienia. A sa jakies harmonijne wzajemne aspekty saturna i jowisza do
              drugiej osoby?

              Jeszcze dochodzi kwadratura saturnow - ale nie wiem jak to dziala na razie, nie
              drazylem.
              • bawolek Re: saturn w malzenstwie 15.11.06, 21:33
                A jak byście ocenili ustawienie się saturna kobiety na dsc mężczyzny z
                jednoczesnym uderzeniem jej jowiszem w jego asc (asc w skorpionie)?
                • neptus Re: saturn w malzenstwie 16.11.06, 03:25
                  Przede wszystkim przyjrzyj sie, jak ona sama funkcjonuje ze swoja opozycja
                  Jowisz/Saturn. Czyjs Jowisz na asc jest super, dodaje optymizmu, wzmacnia
                  wlasny wizerunek i chec realizacji osobistych celow. Z Saturnem na desc jest
                  gorzej, daje poczucie ograniczenia w kontaktach, koniecznosc selekcji
                  znajomosci itd. Dla Byka to nie musi byc trudne do zaakceptowania ale to
                  zalezy, jak sam widzisz swoj asc/desc. Jezeli Saturn partnera tworzy aspekty z
                  osiami lub swiatlami, przede wszystkim trzeba popatrzec, jak sobie obie osoby z
                  tym Saturnem radza, takze szczegolnie istotna jest mozliwosc
                  wzajemnego "dogadania sie". Kompromisy (desc) z Saturnem sa twarde ale mozliwe.
                  Wszystko zalezy od ogolnego poziomu rozwoju obojga i ich wzajemnej zdolnosci i
                  checi porozumienia. Jowisz/Saturn na horyzonce moze dawac wielkie nadzieje i
                  przykre ograniczenia ale moze tez wspierac asc i dawac poczucie bezpieczenstwa
                  i pewnosci w zwiazku. Wszystko zalezy, u kogo i co tych ludzi laczy poza tym.
                  • janina62 Re: saturn w malzenstwie 16.11.06, 12:53
                    ja mam taki układ w zwiazku; przede wszystkim to mój partner zabiegał zawsze o moje względy; naszym zwiazkiem targały rózne wichry ale on w swoim przeświadczeniu o boskości ingerencji/Jowisz/ nigdy nie tracił nadziei; uklad ten miesci sie w paśmie Wodnika i jednoczesnie Wenus /Uran+Mars w Id.synastrycznie pozostają w koniunkcji wiec juz nie raz było koszmarnie a próby narzucenia dominacji i siłowych rozwiazań sprowadzały nas na krawędż;
                    ale ten Saturn w trygonie z Merkurym/Bliznieta jest jak spotęgowany magnes na całe życie;
                    partner z Saturnem jest pryncypialny i odpowiedzialny do granic mozliwosci;
                    nawet gdyby nie chciał takim być/przekornie/to i tak z Saturnem nie ma szans;
                    więc Jowisz niejako młodszy od Saturna przy całym swym optymiżmie, parciu na przód, ekspansji obdarowuje Saturna swoimi plonami; a ten z kolei czyni mądry użytek z tych zdobyczy, nadaje im konkretny wymiar zabezpieczając istnienie związku w konkretnych realiach ;
                    ale tak jak Neptus podkreśla, wszystko zalezy od ogólnego poziomu obojga/N.
            • olga58 a Saturn w koniunkcji z Wenus w synastrii? 16.11.06, 11:11
              Jeśli mogę, mam pytanie do znawców: jak może się zrealizować męska Wenus w
              koniunkcji z kobiecym Saturnem? Czy znacie przykłady potwierdzenia tezy Liz
              Greene, że jest to aspekt "wiecznej przyjaźni"?
              Dziękuję i pozdrawiam
              Olga
              • ntolo Re: a Saturn w koniunkcji z Wenus w synastrii? 19.11.06, 20:55
                to mała zagwozdka: Msmirkaturn+Wenus koniunkcja 7dom, Ksmirkaturn+Mars koniunkcja
                7dom, księżyce w kwadraturze, Księżyc K odbiera kwadratury od planet M:Jowisza i
                Urana, Wenus K w opozycji do Plutona M....
                • ntolo Re: a Saturn w koniunkcji z Wenus w synastrii? 22.11.06, 10:30
                  znaczy ten Pluton to jest chyba już dla mnie zrozumiały, ale co do reszty, choć
                  domyślam się czegoś, to może ktoś zdobędzie się na jakieś oświecone wyjaśnienie?
                  w końcu mamy się uczyć od siebie tu smile
                  • tina544 Re: a Saturn w koniunkcji z Wenus w synastrii? 22.11.06, 13:38
                    Będą awantury o porozrzucane skarpetki albo niepozmywane naczynia....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka