anahella
04.05.03, 16:42
Z pojeciem podwojnego nelsona spotkalam sie po raz pierwszy u Arroyo'a - w
ksiazce "Cykle zycia i zwiazki interpersonalne". Tym, ktorzy nie znaja tego
pojecia wyjasniam, ze chodzi tu o podwojne aspekty miedzy parami planet. Tam
bylo to wspomniane w odniesieniu do astrologii porownawczej. Jednak i w
tranzytach takie cos sie zdarza. Zauwazylam ze wazne momenty czesto sa
opisywane przez takie uklady, gdy tranzytujaca planeta A aspektuje planete B,
a tranzytujaca B aspektuje planete A. Macie jakies spostrzezenia na ten temat?