Podwojny nelson

04.05.03, 16:42
Z pojeciem podwojnego nelsona spotkalam sie po raz pierwszy u Arroyo'a - w
ksiazce "Cykle zycia i zwiazki interpersonalne". Tym, ktorzy nie znaja tego
pojecia wyjasniam, ze chodzi tu o podwojne aspekty miedzy parami planet. Tam
bylo to wspomniane w odniesieniu do astrologii porownawczej. Jednak i w
tranzytach takie cos sie zdarza. Zauwazylam ze wazne momenty czesto sa
opisywane przez takie uklady, gdy tranzytujaca planeta A aspektuje planete B,
a tranzytujaca B aspektuje planete A. Macie jakies spostrzezenia na ten temat?
    • melinek Re: Podwojny nelson 04.05.03, 23:30
      anahella napisała:
      > Macie jakies spostrzezenia na ten temat?

      Oczywiscie, ze macie wink)
      Hmmmm, watek niby po polsku, ale brzmi
      jakos nie po naszemu. wink)
      • anahella Re: Podwojny nelson 05.05.03, 00:09
        melinek napisał:

        > Oczywiscie, ze macie wink)
        > Hmmmm, watek niby po polsku, ale brzmi
        > jakos nie po naszemu. wink)

        Ty sie nie smiej z obcych jezykowwink))
        • all2 Re: Podwojny nelson 05.05.03, 00:42
          Łagodna kobieto, to taki chwyt zapaśniczy - bardzo skuteczny smile
          A wygląda tak: zachodzisz gościa od tyłu, wkładasz ręce pod jego ramiona,
          dłonie opierasz na tyle głowy i mocno przyciskasz tę głowę w dół. Przy
          odrobinie szczęścia możesz delikwentowi wyłamać stawy barkowe i złamać kark.
          A co to ma do astrologii? Hm...
          • anahella Re: Podwojny nelson 05.05.03, 00:57
            all2 napisał:

            > Łagodna kobieto, to taki chwyt zapaśniczy - bardzo skuteczny smile
            > A wygląda tak: zachodzisz gościa od tyłu, wkładasz ręce pod jego ramiona,
            > dłonie opierasz na tyle głowy i mocno przyciskasz tę głowę w dół. Przy
            > odrobinie szczęścia możesz delikwentowi wyłamać stawy barkowe i złamać kark.
            > A co to ma do astrologii? Hm...

            No cozsmile Z moim pierwszodomowym Marsem to poprobuje. Ale nie na Stevenie
            Arroyo, bo chcialabym zeby jakas ksiazke jeszcze napisal (choc nie wiem w jakim
            jest wieku i czy zyje) a jedna pani przetlumaczyla to przystepnie na jezyk
            polskiwink
            • all2 Re: Podwojny nelson 05.05.03, 02:09
              Chyba żyje. Urodził się jakoś w latach trzydziestych. Słoneczna Waga smile
              • irysek1 Re: Podwojny nelson 05.05.03, 09:04
                witamsmile
                jestem świezo po drugim czytaniu arroyosmile. jak dla mnie to jego wyklady są
                napisane tak, ze naprawde czyta sie jak kryminał ( jeśli ktoś lubi kryminały).
                Podwójny nelson to dla mnie dwie mozliwości: a/ kompletny nokaut , b/ sytuacja
                trudnawa, a w kazdym razie do przepracowania.
                Ja to pojęcie odnosze własciwie do astr. porów.i powiem tak: traktuje
                podwójnego nelsona jako wyzwanie, a poniewaz z natury jestem waleczna (
                slońce , asc, mars w koniunkcji w I domu) to....walcze do pierwszej krwi(
                czasem też i do ostatniejsmileo cos co jest wazne, a chyab podwójny nelson jakoś
                tak własnie dziala, ze nie chcesz odpuscic, bo wiesz, ze nie wolno odpuszczac w
                sprawach waznych , lub w takich , "o których" czujesz, ze sa wazne dla ciebie,
                dla twojego rozwoju.
                Mysle ze podwójne nelsony wiażą ludzi,wskazują na ważność danego zwiazku, danej
                relacji odbieram to jako pewną formę koniecznosci spotkania tychze i
                przepracowania pewnych spraw. Nie jest łatwo, ale jak jest łatwo to...nudnosmile
                I.

    • rafojata Re: Podwojny nelson 05.05.03, 16:50
      Prawdę mówiąc ja po raz pierwszy z terminem 'podwójnego nelsona" zetknęłam się
      na tymże forum, właśnie w Twoim poście, a co się tyczy Arroyo to jego
      egzemplarz "Cykli życia..." czeka u mnie dopiero w kolejce do przeczytania,
      przed nim bowiem mam jeszcze dwie pozycje innych autorów, ale już się nie mogę
      doczekać tej lektury skoro piszecie, że to się czyta z zapartym tchemsmilesmile
      Specyfika takich właśnie podwójnych par aspektów zwłaszcza w tranzytach nie
      jest mi obca, gdyż rzeczywiście zauważyłam, że przy okazji ważnych życiowych
      wydarzeń można dostrzec takież właśnie tranzyty w rodzaju "fifty - fifty".
      Zauważyłam, że szczególnie w takich powiązaniach lubią się łączyć Jowisz z
      Saturnem.
      W moim i moich bliskich horoskopach, takie nelsonowskie połączenia Saturna i
      Jowisza zdarzały się dość często przy okazji przeróżnych życiowych
      okoliczności, a to opuszczenie domu rodziców (usamodzielnienie), a to
      przeprowadzka do pierwszego własnegpo lokum, a to nowy związek, a to zaś
      wydarzenia w sferze zawodowej itp, a więc tak jak widzisz są to wydarzenia
      mające wiele z cech Saturniczno-Jowiszowych, a więc takich, których celem jest
      dojrzałe i konstruktywne dążenie do pożytecznych, pozytywnych a zarazem
      bardzo przyjemnych zmian w kolejach naszego losu.
      Zresztą o powiązaniach Jowisza z Saturnem trafnie napisał pan B.A.Mertz,
      sugerując, że wszelkie dążenia zapoczątkowane za sprawą Saturna można zacząć
      realizować dopiero wówczas gdy do działania dołączy Jowisz i niezależnie czy
      są to trtanzyty, czy też progresje i dyrekcje. Jowisz bowiem daje potężny
      dopał dla wszelkich zamierzeń Saturna,który w pojedynkę nie wiele by pewnie
      zdziałał.
      Zapewne gdyby w układzie "podwójnego nelsona" brały udział Mars z Saturnem to
      i sfera wydarzeń zachodzących pod wpływem takich tranzytów miałaby charakter
      Marsowo - Saturniczy, a więc byłaby typową lekcją życia, przed którą należy
      chylić czoło.

      R.
      • nightbird Re: Podwojny nelson 16.06.03, 20:08
        witam wszystkich!
        jak można zinterpretować sytuację gdy w horoskopie porównawczym z jednej strony
        występuje aspekt negatywny pomiędzy dwoma planetami( np. saturn osoby A jest w
        kwadraturze do merkurego osoby B) a z drugiej strony pozytywny (saturn B
        sekstyl A). wiem że w tym przypadku kwadrat ma znacznie silniejsze
        oddziaływanie, czy jednak możliwe jest by A i B mogły na dłuższą metę
        harmonijnie współpracować? interpretacja tego podwójnego nelsona byłaby prosta
        gdyby obydwa aspekty były harmonijne lub negatywne ale co się dzieje gdy
        wzajemnie sobie przeczą?

        pozdrowionka

        nightbird
        • aarvedui Re: Podwojny nelson 16.06.03, 22:41
          nightbird napisała:

          > witam wszystkich!
          > jak można zinterpretować sytuację gdy w horoskopie porównawczym z jednej
          strony
          >
          > występuje aspekt negatywny pomiędzy dwoma planetami( np. saturn osoby A jest
          w
          > kwadraturze do merkurego osoby B) a z drugiej strony pozytywny (saturn B
          > sekstyl A). wiem że w tym przypadku kwadrat ma znacznie silniejsze
          > oddziaływanie, czy jednak możliwe jest by A i B mogły na dłuższą metę
          > harmonijnie współpracować? interpretacja tego podwójnego nelsona byłaby
          prosta
          > gdyby obydwa aspekty były harmonijne lub negatywne ale co się dzieje gdy
          > wzajemnie sobie przeczą?
          Hm. punkt pierwszy:
          Za malo danych.aspekt aspektowi nierowny(orba?zywioly?domy?inne aspekty?)
          punkt drugi:jakos postaram sie odpowiedziec.
          Zarowno kwadrat,jak i sekstyl to aspekty stymulujace,z tym ze kwadrature
          trudniej poskromic i wykorzystac jej energie.
          aspekty saturna do merkurego generalnie beda wplywaly na wzajemna
          komunikacje,mozliwosci(subiektywne oczywiscie)wyrazania swoich mysli przez
          osobe z aspektowanym merkurym.archetypowo,saturn moze sie czuc zagrozony przez
          intelektualna strone osoby od merkurego(kwadratura),bo"wymyka mu sie",moze
          probowac w jakis sposob strukturalizowac merkuriuszowe cechy osoby od
          merkurego. w kwadracie najbardziej prawdopodobna bedzie negatywna
          strukturalizacja,np nadmierna krytyka.merkury moze sie czuc przytloczony,bo
          czesto odbiera saturna jak autorytet.
          analizujac po prostu bada sie kazda osobe pojedynczo-jak druga na nia
          wplywa,jak ja postrzega.synteza nastepuje dopiero po tym(badz jeszcze po paru
          radixach,np tranzytow,zalezy,jak dokladnie chcemy zbadac relacje).
          w tym wypadku na pewno trzeba badac wzajemna relacje merkurych.a to conajmniej
          tylko merkurych(takze polozenie w zywiolach,domach).
          moze byc tez to lagodzone ksiezycem,ascendentem,jowiszem,neptunem....
          poza tym nie wszystkim trzeba dokladnego intelektualnego zrozumienia.
          P.S.w ogole nie lubie rzeczy wyrwanych z kontekstu wink
          • nightbird Re: Podwojny nelson 16.06.03, 23:41

            > P.S.w ogole nie lubie rzeczy wyrwanych z kontekstu wink

            hej!
            dzięki za wyjaśnienie.
            pytanie było ogólne o "nelsony" a z tymi saturnami to był tylko taki
            przykład "z życia wzięty".choć nie przeczę iż miałam nadzieję, iż ktoś pokusi
            się o interpretację. więc jeżeli miałbyś chwilę to podam jeszcze parę danych.
            tak wiem - to także jest wyrwane z kontekstu wink))lecz...saturn jest w byku w
            12 domu, merkury wodnik dom 4 orba 2 stopnie, natomiast z drugiej strony
            wygląda to tak: saturn w lwie 10 dom i merkury waga dom 6, orba 0 st.;pomiędzy
            jednym a drugim merkurym w zasadzie trygon lecz orba 8 st w AP jest zbyt duża
            pozdrawiam i czekam na odzew
            nightbird
            • aarvedui Re: Podwojny nelson 17.06.03, 00:34
              nightbird napisała:

              >
              > > P.S.w ogole nie lubie rzeczy wyrwanych z kontekstu wink
              >
              > hej!
              > dzięki za wyjaśnienie.
              > pytanie było ogólne o "nelsony" a z tymi saturnami to był tylko taki
              > przykład "z życia wzięty".choć nie przeczę iż miałam nadzieję, iż ktoś pokusi
              > się o interpretację. więc jeżeli miałbyś chwilę to podam jeszcze parę danych.
              > tak wiem - to także jest wyrwane z kontekstu wink))lecz...saturn jest w byku w
              > 12 domu, merkury wodnik dom 4 orba 2 stopnie, natomiast z drugiej strony
              > wygląda to tak: saturn w lwie 10 dom i merkury waga dom 6, orba 0
              st.;pomiędzy
              > jednym a drugim merkurym w zasadzie trygon lecz orba 8 st w AP jest zbyt duża
              > pozdrawiam i czekam na odzew
              hmm...znowu z kontekstu smile
              kwadrat byk wodnik.materializm i idee.staly byk autorytet.wodnik ideowiec
              reformator.saturn moze go karcic wykorzystujac nieswiadomie(12dom)srodki ze
              swiata materii,rozum racjonalny.saturn na 10 silny,w lwie oslabiony...ciekawym
              gdzie slonko i jakie aspekty obiera...no jakos ladnie z tym merkurym w
              wadze......tylko...hmmm...no nie widze,gdzie wladcy i w ogole...no to nie jest
              takie proste na taka ilosc danych.....trzeba calego radixa...

        • aarvedui Re: Podwojny nelson 16.06.03, 22:45
          nightbird napisała:

          > witam wszystkich!
          > jak można zinterpretować sytuację gdy w horoskopie porównawczym z jednej
          strony
          >
          > występuje aspekt negatywny pomiędzy dwoma planetami( np. saturn osoby A jest
          w
          > kwadraturze do merkurego osoby B) a z drugiej strony pozytywny (saturn B
          > sekstyl A). wiem że w tym przypadku kwadrat ma znacznie silniejsze
          > oddziaływanie, czy jednak możliwe jest by A i B mogły na dłuższą metę
          > harmonijnie współpracować? interpretacja tego podwójnego nelsona byłaby
          prosta
          > gdyby obydwa aspekty były harmonijne lub negatywne ale co się dzieje gdy
          > wzajemnie sobie przeczą?
          P.S.podwojny nelson po prostu oznacza,ze wymiana energetyczna danych planet
          zaangazowanych jest po prostu wyrazniejsza-nalezy zwrocic na nia uwage,bo jest
          wazna,zaznacza sie bardziej w relacji.a poza tym trzeba to rozpatrywac osobno z
          punktu widzenia kazdej osoby.a o synteze mozna sie pokusic dopiero po
          opracowaniu natali,synastrii,progresji,tranzytow,ewentualnie wektorow badz
          horoskopu wydarzeniowego....
        • aarvedui Re: Podwojny nelson 16.06.03, 22:45
          nightbird napisała:

          > witam wszystkich!
          > jak można zinterpretować sytuację gdy w horoskopie porównawczym z jednej
          strony
          >
          > występuje aspekt negatywny pomiędzy dwoma planetami( np. saturn osoby A jest
          w
          > kwadraturze do merkurego osoby B) a z drugiej strony pozytywny (saturn B
          > sekstyl A). wiem że w tym przypadku kwadrat ma znacznie silniejsze
          > oddziaływanie, czy jednak możliwe jest by A i B mogły na dłuższą metę
          > harmonijnie współpracować? interpretacja tego podwójnego nelsona byłaby
          prosta
          > gdyby obydwa aspekty były harmonijne lub negatywne ale co się dzieje gdy
          > wzajemnie sobie przeczą?
          >
          > pozdrowionka
          >
          > nightbird
Pełna wersja