Dodaj do ulubionych

Wróżby sms

11.03.07, 22:22
Jeśli znacie kogoś, kto jest uzależniony od esemesów tego rodzaju, prześlijcie
mu linka, niech sobie przeczyta, jak to naprawdę wygląda:
www.uni-garden.com/teksty/wrozbysms.html
Obserwuj wątek
    • asu1 Re: Wróżby sms 12.03.07, 09:21
      Ha ha
      Kiedyś wysłałam sms-a z pytaniem o mój zwiazek i napisano mi , ze to zwiazek
      najlepiej dobrany na świecie, za dwa tygodnie coś dopytałam i okazało się ( U
      TEJ SAMEJ WRÓŻKI), że facet zawsze traktował mnie lekko i wogóle nigdy nie miał
      zamiaru się wiązać. Uwaga! gdy zwróciłam Pani "wróżce" uwagę , ze dwa tygodnie
      temu był to TEN NA CAŁE ŻYCIE ..... powiedziała , ze karty się ode mnie
      odwóciły! Co za żenada.hi hi hi. apel do Pani wróżki, do wszyystkich Pań
      wróżek , które wysyłaja sms-y z wróżbami DROGIE PANIE SPRAWDZAJCIE SWOICH
      PRACOWNIKÓW ŻEBY NIE ROBILI WAM BORUTY.
      Sama wróżę i to dobrze, więc tylko się śmieję ha ha ha smile)) Buziaczki
      • queenmaya Re: Wróżby sms 12.03.07, 13:15
        asu1 napisała:

        > apel do Pani wróżki, do wszyystkich Pań
        > wróżek , które wysyłaja sms-y z wróżbami DROGIE PANIE SPRAWDZAJCIE SWOICH
        > PRACOWNIKÓW ŻEBY NIE ROBILI WAM BORUTY.

        Przecież tam nie ma żadnych profesjonalnych wróżek i nie chodzi i rzetelne wróżenie.
        Tam pracują zupełnie przypadkowe i nie znające się na kartach ani na astrologii
        osoby (najczęściej studenci), których zadaniem jest wyłącznie wyciąganie kasy od
        naiwnych. Iokepine napisała, że jak trzeba, to "robią" też w porno-telefonie.
        • neptus Re: Wróżby sms 13.03.07, 18:48
          Pornotelefon jest jednak duzo szlachetniejszym zajeciem. Ten, co dzwoni,
          dostaje to, czego oczekuje. W tym przypadku nawet nie jest takie ważne, że
          superblondynka po drugiej stronie ma 68 lat, 120 kg i sumiaste wąsy. Klient
          potrzebuje wyłącznie pobudzenia wyobraźni i to dostaje. W przypadku "wróżb"
          oczekuje uczciwej porady i tej nie dostaje z założenia. Jest to więc coś, co
          powinno być ścigane prawem.
          • lwi2 Re: Wróżby sms 13.03.07, 19:16
            Nie może oczekiwać uczciwej porady za kilka złotych, bo takie pieniądze żadna
            porada nie kosztuje. Można dostać za darmo, owszem, albo za uczciwy pieniądz,
            chyba że te kilka złotych należy traktować jako koszty manipulacyjne a porada
            jest bezpłatna.
            Pisałam w wątku o gazetowych horoskopach, że nie ma na rynku ze strony
            astrologów oferty "zestandaryzowanego" produktu, który by spełniał współczesne
            zapotrzebowanie klientów na "uczciwą poradę", pewnie dlatego, że klient by nie
            zapłacił tyle ile musiałoby zająć takie opracowanie. Stykając się dzisiaj z
            astrologią trafia na gazetowe horoskopy i sms-y, zaraz potem są komputerowe
            wydruki, a potem jest już wyższa półka porad u wybitnych specjalistów, których
            jest garstka. Brakuje mi czegoś pomiędzy komputerowym wydrukiem, a
            indywidualną poradą, czegoś zestandaryzowanego na piśmie. Ale ile musiałoby to
            kosztować, taka zindywidualizowana analiza astrologiczna i czy naprawdę byłby
            na nią popyt? Coś mi się wydaje, że tylko ja bym coś takiego chciała poczytać i
            nawet bym za to sporo zapłaciła, zamiast tych książek które musiałam kupić żeby
            samej dość do wszystkiego.
            Teraz takie coś jest bardziej potrzebne niż kiedyś, bo wiedza astrologiczna
            jest szeroko dostępna, co generuje i podaż i popyt.
            Lwi
            • anahella Re: Wróżby sms 13.03.07, 21:16
              lwi2 napisała:

              > chyba że te kilka złotych należy traktować jako koszty manipulacyjne a porada
              > jest bezpłatna.

              Nie, to nie tak.

              Wyobrazmy sobie, ze smaze swietne nalesniki. Moge je usmazyc i Ci przyslac po
              kolezensku. Tak po prostu, bo wiem ze masz na nie ochote. Wtedy to jest za darmo
              dla Ciebie i dla mnie tez.

              Moge Ci nasmazyc ich na Twoje zyczenie i poprosic o zwrocenie kosztow maki,
              mleka, skladnikow na farsz itp. Wtedy ja robie za darmo, ale nadal jest to po
              kolezensku bo poswiecilam Ci swoj czas i umiejetnosci, ale Ty zaplacilas za
              produkty.

              Moge tez nasmazyc ich cala sterte i wywiesic karteczke "Sprzedaz nalesnikow" -
              wtedy placisz za produkty, moj czas, umiejetnosci oraz podatki i wtedy to sie
              nazywa produkcja i sprzedaz - jestem nastawiona na zysk.

              Wrozebne esemesy sa nastawione na zysk: to zwykle przedsiebiorstwo. Sprzedaja
              wrozby niby tanio, ale towar lichy.

              > Pisałam w wątku o gazetowych horoskopach, że nie ma na rynku ze strony
              > astrologów oferty "zestandaryzowanego" produktu, który by spełniał współczesne
              > zapotrzebowanie klientów na "uczciwą poradę", pewnie dlatego, że klient by nie
              > zapłacił tyle ile musiałoby zająć takie opracowanie.

              Alez sa astrologowie, ktorzy robia horoskopy przez internet: pisza interpretacje
              i wysylaja ja mailem.

              > Stykając się dzisiaj z
              > astrologią trafia na gazetowe horoskopy i sms-y, zaraz potem są komputerowe
              > wydruki, a potem jest już wyższa półka porad u wybitnych specjalistów, których
              > jest garstka.

              Jest jeszcze mnostwo astrologow mniej znanych. Gdy moim znajomi dowiaduja sie,
              ze zajmuje sie astrologia, to czesto mowia: "A pani X, ktora jest przyjaciolka
              mojej dziewczyny tez sie tym zajmuje". Nazwiska nie znam, osoby tez, ale ona w
              tym srodowisku funkcjonuje i sobie radzi. Nie bierze za porade tyle co gwiazdy
              tej branzy.

              > Brakuje mi czegoś pomiędzy komputerowym wydrukiem, a
              > indywidualną poradą, czegoś zestandaryzowanego na piśmie. Ale ile musiałoby to
              > kosztować, taka zindywidualizowana analiza astrologiczna i czy naprawdę byłby
              > na nią popyt?

              Nie wiem ile mialaby kosztowac, ale popyt jest i jest tez podaz.

              > Coś mi się wydaje, że tylko ja bym coś takiego chciała poczytać i
              > nawet bym za to sporo zapłaciła, zamiast tych książek które musiałam
              > kupić żeby samej dość do wszystkiego.

              O, i tu pokazalas chyba popularna droge astrologa. Mysle, ze czesto zaczyna sie
              tak, ze ktos czytuje horoskopy w gazetach, zaczyna sie nad tym zastanawiac,
              potem trafia do profesjonalisty i nagle uswiadamia sobie, ze tez tak chce.
              • queenmaya Re: Wróżby sms 14.03.07, 00:05
                anahella napisała:

                > Wrozebne esemesy sa nastawione na zysk: to zwykle przedsiebiorstwo. Sprzedaja
                > wrozby niby tanio, ale towar lichy.

                A raczej zupełnie bezwartościowy.

                Jakiś czas temu w każdej gazecie można było zobaczyć zdjęcie ładnego i
                umięśnionego chłopaczka w samych gatkach, a pod spodem bajeczkę "jeśli jesteś
                samotna napisz do mnie sms-a" i jakieś tam takie głodne kawałki i oczywiście
                cena usługi. Durne dziewczyny pisały, on odpisywał, wciąż obiecywał, że się
                spotka, uściska, pocałuje i co tylko sobie życzysz, ale zawsze coś mu wypadało i
                randka nie dochodziła do skutku. Problem pojawił się wtedy, kiedy okazało się,
                że niektóre panie płaciły rachunki po kilka tysięcy zł (!!!) za te sms-y. W
                końcu któraś poleciała na policję, a dziennikarka Wysokich Obcasów ruszyła
                tropem tej historii.

                Okazało się, że to wielkie przedsiębiorstwo zza oceanu, że sms-y na komputerach
                piszą studenci, a najczęściej studentki i inne osoby spragnione łatwego zarobku,
                że żadnych ładnych chłopaczków tam nie ma i nigdy nie było i że jedynym celem
                tej instytucji jest wyciąganie ogromnej kasy od naiwnych.

                Dokładnie z tym samym mamy do czynienia i tutaj. Jest to prawdopodobnie ta sama
                "firma".

                Żadnych wróżek tam nie ma i nie było. Chodzi wyłącznie o wyłudzanie pieniędzy.

                Kiedyś napisała do mnie jakaś naiwna panienka, że z jakiejś zagranicznej strony
                otrzymała wydruk (na szczęście za darmo), a w nim rewelacje, że za tydzień
                spotka największą miłość swojego życia, bo takie układy planetarne zdarzają się
                tylko raz w życiu, a i to nie każdemu. Dalej było tam napisane, że Wenus wraca
                na swoją pozycję natalną, a Księżyc utworzy do tego trygon i że to jest
                absolutny cud nad cudami. Było tam z 10 stron takiego bełkotu i ona koniecznie
                chciała się dowiedzieć, czy to prawda.

                Wybijałam jej to z głowy, ale nie mam pewności, czy mi się udało.

                Dziwne, że nikt za to nie żądał kasy, bo naiwnych nie brakuje.
              • lwi2 Re: Wróżby sms 14.03.07, 12:32
                Kupowałam kilka dni temu wycieraczki, takie do butów, pytałam sprzedawcy co one
                takie różne, jaka między nimi różnica, przytomnie bardzo odpowiedział, że
                klient jest różny i każdemu co innego się podoba oraz czego innego potrzebuje.
                A w podaży usług astrologicznych nie ma zbyt wielu różnych produktów, i do
                pewnych klientów astrolog nigdy nie dotrze, a mógłby, gdyby było w czym na
                rynku usług astro wybierać. Ale nie o osoby chodzi, o astrologów. ale o
                produkt, horoskop i jego interpretacja to bardzo mgliste pojęcie (zwłaszcza ta
                interpretacja).
                Trochę trudno mi wyjaśnić o co chodzi, ale np. znam osoby, które stać żeby
                zapłacić za coś astrologicznego na swój temat, ale ... No właśnie, nie ma tego
                produktu na rynku, po prostu. To może rzeczywiście temat na poważną dyskusję,
                czy nie można by takiego produktu wypromować.
                Lwi
        • asu1 Re: Wróżby sms 14.03.07, 13:46
          Niestety pisałam o Pani wróżce,znanej osobie , kóra firmuje to przedsięwziecie
          swoim nazwiskiem, występuje w telewizji jako ekspert więc chodzi o konkretne
          osoby. No chyba , ze te wróżki , które widuje sie na wizji sa jakies wirtualne
          i tak naprawdę to hologramy. Nie sądze ,żeby tak było smile)
          • asu1 Re: Wróżby sms 14.03.07, 13:48
            a wogóle to odpowiadałam na to co napisała queenmaya w tzreciej z kolei
            wypowiedzi, nie wiem czemu wywaliło mnie na koniec.
          • queenmaya Re: Wróżby sms 14.03.07, 14:11
            Panie wróżki w TV to inna kategoria. One zwykle są prawdziwe, tylko tylko, że
            kasa i sława psują człowieka. Znam jedną z nich, chodziłam z nią do szkoły i
            wtedy była to fajna dziewczyna. Dzisiaj jest cyniczna i ma w d..., interesuje ją
            tylko jedno: aby tylko wziąć kasę i pokazać się na wizji. Bez względu na to, co
            powie klientowi i tak jej sława nie zagaśnie, bo każdy, kto występuje na
            szklanym ekranie jest gwiazdą. Moja koleżanka wybrała się do tej pani wróżki
            prywatnie i została potraktowana bardzo lekceważąco.
            • iokepine Re: Wróżby sms 14.03.07, 18:55
              Podejrzewam, ze tak jak Jacek Santorski, mogą czerpać dochody ze sprzedarzy
              swojego nazwiska jako marki. Santorski dawno temu sprzedał wydanictwo jakiejś
              skandynawskiej firmie, ale nazwa wydawnictwa pozostała ta sama "Santorski & Co"
              firma i jedzie na jego nazwisku, na jego marce.

              Co do wróżek, które podają swoje nazwiska, myśkę, ze istnieje różnica pomiędzy
              tą osobą a tabunem "asystentów", którzy trzaskają z taśmy sms-y.

              Chociaż nie zdziwiłabym się, gdyby traciło się dar, jeśli jest tak, jak to
              Queenmaya opisuje.

        • am98 Re: Wróżby sms 06.04.07, 00:49
          Witam serdecznie!

          Uprzejmie donoszę, że wróżba smsowa w moim przypadku się sprawdziła, natomiast
          prognoza astrologiczna- nie !, a przepowiednia torotowa czeka już ponad półtora
          miesiąca na spełnienie, a miało być kilka dni!
    • dori7 Re: Wróżby sms 16.03.07, 00:23
      Naiwnych nie brakuje uncertain

      Jakos nigdy nie wierzylam, ze po drugiej stronie kabla siedzi ktos, kto na
      pytanie klienta esemesowej wrozby poswieca chociaz kilka sekund na wylosowanie
      jednej karty z Wielkich Arkanow Tarota, ale opis systemu gromadzacego dane o
      setkach naiwnych klientow jest przerazajacy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka