02.07.03, 18:17
Watek astrologiczny na forum Tea Time rozrósł się do 200 wypowiedzi.
Momentami jest naprawdę ostro!All dzielnie walczy, od czasu do czasu
dopingowana przez innych uczestników. Mało brakowało, a wymiana poglądów
skończyłaby się walką na gołe klaty (na którą All ma cichą nadzieję smile)
A wszystko zaczęło się niewnnym pytaniem "ile jest wag na forum?"
Obserwuj wątek
    • anahella Re: walka 02.07.03, 20:51
      ashanti5 napisała:

      > A wszystko zaczęło się niewnnym pytaniem "ile jest wag na forum?"

      Bo czasem niewiedza i nietolerancja prowadzi wlasnie do
      czegos takiego. Do tego jeden czlowiek zaciekle walczy w
      samotnej bitwie. Moze zrobimy mu horoskop? wink
      • all2 Re: walka 02.07.03, 22:23
        Dziękuję, że kibicowałyście. Swietnie się bawiłam big_grinDDDD
        Miałaś rację, Ashanti, że to bardzo fajne forum smile))
        Co do horoskopu Alexa - no cóż, pytałam go o dane, nie odpowiedział. Chyba
        zapytam jeszcze raz i powiem, że to haracz za możliwość nawracania mnie, może
        się skusi big_grinDDD
        A jeśli nie - no cóż, będzie musiał wystarczyć horoskop p. Pietrasiewicza.
        Horoskop Alexa zapewne jest jakąś jego wariacją wink
    • all2 Re: walka 02.07.03, 22:24
      zapomniałaś tylko dodać Ashanti, że dzisiaj chodziło nie tyle o astrologię co o
      te gołe klaty... big_grin
      • ashanti5 Re: walka 03.07.03, 10:11
        Ale Andrzejowi naprawdę należy się horoskop.
        Co do Alexa, przez pewien czas będzie wystawiony na ostarcyzm forumowiczów z
        Tea Time.
        Anahello, kiedys napisałaś, że należy sie wystrzegać stawiania horoskopów
        niektórym ludziom. Chodziło chyba o ich chorobliy scpetyzm graniczący z
        astrologiczną fobią - to chyba Alex.
        • aand Re: dlaczego walka? 03.07.03, 16:42
          ashanti5 napisała:

          > Ale Andrzejowi naprawdę należy się horoskop.

          Dziekuje, ale chyba wole skromnie pozostac w cieniu... To pewnie wplyw
          Saturna... smile

          > Co do Alexa, przez pewien czas będzie wystawiony na ostarcyzm forumowiczów z
          > Tea Time.

          Chyba nie, musialby cos naprawde narozrabiac - a swoja droga to dosc
          nieszczesliwy czlowiek...


          > Anahello, kiedys napisałaś, że należy sie wystrzegać stawiania horoskopów
          > niektórym ludziom. Chodziło chyba o ich chorobliy scpetyzm graniczący z
          > astrologiczną fobią - to chyba Alex.

          On uwaza sie za naukowca - sadzac po czasach wpisów i przytaczaniu nowosci
          ksiazkowych, pracuje w którejs z ksiegarni. Odrzec go ze zludzen...?
          • all2 Re: dlaczego walka? 03.07.03, 16:53
            ooo, sami goście... a ja akurat muszę lecieć! nic to, witaj Aand, bardzo miło
            Cię tu widzieć. też sobie zrób herbaty, zresztą dziewczyny Ci zrobią, i w ogóle
            zaglądaj...
            może jakoś fajnie pogadacie, to wieczorem sobie poczytam. papa a.
          • aand Re: no comment! 03.07.03, 16:54
            aand napisał:


            > ksiazkowych, pracuje w którejs z ksiegarni.

            Bardzo mi sie tu podoba, ale na razie ide po slownik ortograficzny...


            Milego, czarownego wieczoru smile)
          • irysek1 Re: dlaczego walka? 03.07.03, 17:01
            Jesli moge slowosmile

            wydaje mi sie, że życie każdego z nas jakos z tych zludzeń odziera, prędzej czy
            później, i czy tego chcemy , czy niesmile ( Neptun??, Neptun!!!)i na kazdego
            przychodzi czas konfrontacji z prawdą o samym sobie, nie wiem, czy dyskusją
            można tutaj cokolwiek zrobic. I pytanie podstawowe: czy naprawdę ci sie chce??

            Jesli tak, to podziwiam, bo mi sie wydaje ze to orka na ugorzesmile

            Pzdr

            I.
            • aand Re: dlaczego walka? 03.07.03, 17:07
              irysek1 napisała:

              > Jesli moge slowosmile
              >
              > wydaje mi sie, że życie każdego z nas jakos z tych zludzeń odziera, prędzej
              czy
              >
              > później, i czy tego chcemy , czy niesmile ( Neptun??, Neptun!!!)i na kazdego
              > przychodzi czas konfrontacji z prawdą o samym sobie, nie wiem, czy dyskusją
              > można tutaj cokolwiek zrobic. I pytanie podstawowe: czy naprawdę ci sie chce??
              >
              > Jesli tak, to podziwiam, bo mi sie wydaje ze to orka na ugorzesmile
              >
              > Pzdr
              >
              > I.

              Alez skad! Nie mam najmniejszego zamiaru odzierac go z czegokolwiek... smile
              Plan byl taki aby spróbowac troche wstrzasnac - niestety eksperyment wymknal
              sie spod kontroli - A Zimbardo ostrzegal zeby tego nie robic... wink

              Milego popoludnia!
              aa


            • ralston Re: dlaczego walka? 03.07.03, 17:10
              irysek1 napisała:


              > Jesli tak, to podziwiam, bo mi sie wydaje ze to orka na ugorzesmile
              >
              > Pzdr
              >
              > I.

              Czy to orka na ugorze?
              Ja tam myślę że jest gorzej...
              Bo wskazują ascendenty
              że tam las jest nie wycięty.
              Pługiem tego nikt nie zmoże...
              • ashanti5 Re: dlaczego walka? 03.07.03, 18:02
                dobre, dobre Ralston! smile
                Miło was tu widzieć smile
                Poniewaz Anahella wspaniałomyślnie mianowała mnie jednym z adminów, pozwolę
                sobie Was oficjalnie przywitać co niniejszym czynie.
                herbatki?
                • ashanti5 Re: dlaczego walka? 03.07.03, 18:05
                  Jeszcze jedno.
                  Zaczynałam juz miec wyrzuty sumienia , że skojarzyłam oba fora z takim skutkiem
                  (patrz: konflikt na forum Tea Time).
                  Na szczęście zaczynam powoli dostrzegać pozytywne rezultaty tego skojarzenia smile
                  • ralston Re: dlaczego walka? 03.07.03, 19:31
                    ashanti5 napisała:

                    > Jeszcze jedno.
                    > Zaczynałam juz miec wyrzuty sumienia , że skojarzyłam oba fora z takim
                    skutkiem
                    >
                    > (patrz: konflikt na forum Tea Time).
                    > Na szczęście zaczynam powoli dostrzegać pozytywne rezultaty tego
                    skojarzenia smile

                    No nie wiem, póki co Mars górą nad Wenus... Ale się namieszało...
                    • aand Re: Mars? 03.07.03, 19:57
                      ralston napisał:

                      >
                      > No nie wiem, póki co Mars górą nad Wenus... Ale się namieszało...

                      Dlaczego Mars? Gdy zobaczylem pierwszy wpis All, to jakos serce mi mocniej
                      zabilo, zrobily mi sie maslane oczy i przez rece sie przelewalem... smile)
                      • ralston Re: Mars? 03.07.03, 20:20
                        aand napisał:

                        >> Dlaczego Mars? Gdy zobaczylem pierwszy wpis All, to jakos serce mi mocniej
                        > zabilo, zrobily mi sie maslane oczy i przez rece sie przelewalem... smile)


                        Temu się nie dziwuję. Ale Mars górował, kiedy nagie klaty błyskały smile))
                        • aand Re: Mars? 03.07.03, 21:57
                          ralston napisał:


                          > Temu się nie dziwuję.

                          Na szczescie konkurencja zneutralizowana. Zonaty... wink

                          Ale Mars górował, kiedy nagie klaty błyskały smile))

                          smile)) zadnych klat ostatecznie nie bylo, i szczesliwie nie bylo potyczki na
                          slowa wklesle i wypukle...
                        • all2 Re: Mars? 04.07.03, 04:03
                          aand napisał:
                          >
                          > >> Dlaczego Mars? Gdy zobaczylem pierwszy wpis All, to jakos serce mi moc
                          > niej
                          > > zabilo, zrobily mi sie maslane oczy i przez rece sie przelewalem... smile)

                          Neptun, Neptun jak nic... smile))
                          • aand Re: Mars? 04.07.03, 07:03
                            all2 napisał: ????

                            > Neptun, Neptun jak nic... smile))


                            ...i nie wiem: czy jestem ganiony czy chwalony...???
                            • all2 Re: Mars? 04.07.03, 11:42
                              aand napisał:

                              > ...i nie wiem: czy jestem ganiony czy chwalony...???

                              Z Neptunem to tak - nigdy nie wiadomo... wink
                              • aand Re: Mars? 04.07.03, 11:50
                                all2 napisał:

                                > Z Neptunem to tak - nigdy nie wiadomo... wink

                                I badz tu madry... wink

                                ...ale chyba sie domyslam. I na mail'owe pytanie tez juz sie domyslam... smile

                                PS.

                                Ale to chyba nie jest forma dyscyplinowania, zebym sie pospieszyl ?
                                • all2 Re: Mars? 04.07.03, 12:39
                                  aand napisał:

                                  > Ale to chyba nie jest forma dyscyplinowania, zebym sie pospieszyl ?

                                  nie smile))
                    • all2 Re: dlaczego walka? 04.07.03, 03:13
                      ralston napisał:

                      > No nie wiem, póki co Mars górą nad Wenus... Ale się namieszało...

                      No proszę, ledwo panowie weszli na forum, już przesiąkli...
                      A podobno nie ma żadnej energii... wink))
                      • ralston Re: dlaczego walka? 04.07.03, 08:57
                        all2 napisał:


                        >
                        > No proszę, ledwo panowie weszli na forum, już przesiąkli...
                        > A podobno nie ma żadnej energii... wink))

                        Nie każdy jest impregnowany smile))))
                • anahella Re: dlaczego walka? 03.07.03, 19:26
                  ashanti5 napisała:

                  > Poniewaz Anahella wspaniałomyślnie mianowała
                  > mnie jednym z adminów

                  Nie wspanialomyslnie, tylko za karewink Parzenie herbaty to
                  najprzyjemniejsza czesc adminowania.
                • aand Re: :))) 03.07.03, 19:54
                  ashanti5 napisała:

                  > dobre, dobre Ralston! smile
                  > Miło was tu widzieć smile
                  > Poniewaz Anahella wspaniałomyślnie mianowała mnie jednym z adminów, pozwolę
                  > sobie Was oficjalnie przywitać co niniejszym czynie.
                  > herbatki?

                  Tak poprosze, jezeli mozna zielona-tybetanska, jakoby przeciwzapaleniowa... wink
            • all2 Re: dlaczego walka? 04.07.03, 03:48
              irysek1 napisała:

              > Jesli moge slowosmile
              >
              > wydaje mi sie, że życie każdego z nas jakos z tych zludzeń odziera, prędzej
              czy
              >
              > później, i czy tego chcemy , czy niesmile ( Neptun??, Neptun!!!)i na kazdego
              > przychodzi czas konfrontacji z prawdą o samym sobie, nie wiem, czy dyskusją
              > można tutaj cokolwiek zrobic. I pytanie podstawowe: czy naprawdę ci sie chce??

              Irysku, tutaj dyskusją nic nie można zrobić smile)) ani w ogóle nic nie można
              zrobić. Oczywiście masz rację z tym Neptunem ale też zobacz ile tu Marsa. Ktoś
              mi kiedyś zwrócił uwagę że wszelkie święte wojny to właśnie Mars-Neptun, takie
              machanie mieczykiem we mgle. Druga strona tego połączenia to na przykład tai ci
              albo strzelanie z łuku z zamkniętymi oczami smile Nieprzewietrzany Mars z
              zaburzonym Neptunem - dlatego tu słowa empatia czy inteligencja emocjonalna nie
              mają zastosowania, bo Neptun jest zajęty kierowaniem ruchami ręki i nie ma
              czasu na takie drobiazgi. Jeszcze ciekawe jest tam ustawienie Merkurego.
              Dlatego jednak chciałabym zobaczyć ten horoskop smile
              Oczywiście, że on kiedyś dostanie tym Marsem i to mocno. Tym razem jeszcze się
              wywinął smile ale następnym może mu się już nie udać.
              Ale zaczęłam się zastanawiać po co ja tam w ogóle polazłam. Nie z krucjatą, bo
              to już mam za sobą. W przekonywanie podobnego oponenta ze szczerą wiarą wdałam
              się kiedyś raz i to wystarczy. Tamten też był jak katarynka i nic nie słyszał
              co się do niego mówi, ale trzeba przyznać że miał znacznie więcej kultury i
              wyczucia, wszystko było ę ą, bez słów wklęsłych i wypukłych wink No więc po co. Z
              pełną świadomością tego, co się dzieje, i bez złudzeń co do efektu. I tak do
              końca nie wiem, może żeby sobie popatrzeć jak się chłopak zabija o własne
              sznurówki wink Ale ten Mars z Uranem są na moim Saturnie, Pluton mi siedzi na
              Merkurym, trzeba to było jakoś zwentylować, bo dużo teraz jeżdżę samochodem i
              trochę miałam szczerze mówiąc obawy żeby się gdzieś nie rozwalić. Wychodzi na
              to że wykorzystałam Aleksa do ratowania własnej skóry, powinnam mu za to
              podziękować smile


              > Jesli tak, to podziwiam, bo mi sie wydaje ze to orka na ugorzesmile

              Każdy orze jak może smile)) ale w takiej sytuacji wiele rzeczy widać jak na dłoni,
              warto sobie popatrzeć smile (astrologicznie i nie tylko smile))

              coś późno...

              papa, a.
        • anahella Re: walka 03.07.03, 19:25
          ashanti5 napisała:

          > Anahello, kiedys napisałaś, że należy sie wystrzegać stawiania horoskopów
          > niektórym ludziom. Chodziło chyba o ich chorobliy scpetyzm graniczący z
          > astrologiczną fobią - to chyba Alex.

          Ja tak napisalam? Hm... nie pamietam, ale zgadzam sie z
          tym. Mysle, ze nie nalezy interpretowac horoskopu komus,
          kto niepowaznie podchodzi do tematu, np. podaje dane,
          zostawia na tydzien astrologa z horoskopem do rozmyslan,
          potem przychodzi na interpretacje i mowi. "a bo ja sie
          pomylilem, nie 16.00 tylko 4.00 rano".

          Sa tez tacy, kotrzy.... wstydza sie swojego wieku i podaja
          date dwa-trzy lata mniejsmile

          A inni, ktorych sie wystrzegam to ludzie, ktorzy lubia
          przemawiac niewiele majac do powiedzenia.

          Stosunek klienta do astrologii jest mniej wazny, wazna
          jest umiejetnosc rozmowy. Czasem ktos chce horoskop tylko
          po to, zeby zobaczyc czy to dziala, ja mowie mu z sensem,
          i ta osoba wychodzi ode mnie mowiac: "no dobra, ty
          zostajesz przy swoim, ja przy swoim". Co innego gdyby
          pwiedzial "ale ty glupia jestes".
          • irysek1 Re: pytanie: wiek pani/pana? odp. XXI :) 04.07.03, 08:02
            anahella napisała:


            >
            > Sa tez tacy, kotrzy.... wstydza sie swojego wieku i podaja
            > date dwa-trzy lata mniejsmile

            Ano, a która płeć częsciej robi takie manewry?? I wlasciwie to po co??
            usmiechnęłam sie smile)
            • all2 Re: pytanie: wiek pani/pana? odp. XXI :) 04.07.03, 12:27
              irysek1 napisała:

              > Ano, a która płeć częsciej robi takie manewry?? I wlasciwie to po co??
              > usmiechnęłam sie smile)

              hm, Irysku... dobre pytanie...
            • anahella Re: pytanie: wiek pani/pana? odp. XXI :) 04.07.03, 18:10
              irysek1 napisała:

              > Ano, a która płeć częsciej robi takie manewry?? I wlasciwie to po co??

              Kobiety, wlasnie kobiety niepogodzone z uplywem czasu.
              Ostatnio zaczynam je rozumiec, w koncu mam za soba
              niedawny 3 nawrot Jowisza, jednak czasem trzeba spojrzec
              Saturnowi prosto w twarz, bo gorzej gdy on nas dopadnie.
              On sam z siebie nie dopada jak Mars czy Uran. Saturn idzie
              sobie powoli i wchodzi w nasze zycie bez pukania. Cichutko
              odmyka drzwi, niezauwazony przechodzi przez dom, siada
              sobie w naszym ulubionym fotelu, patrzy gleboko w oczy i
              mowi ; "oto jestem, co masz mi do powiedzenia". Warto miec
              wtedy przygotowany spicz, bo jak nie to boli.

              O takie rzeczy wychodza mi spod palcow w oczekiwnaiu na
              Saturna na moim natalnym Sloncusmile
              • ashanti5 Re: pytanie: wiek pani/pana? odp. XXI :) 04.07.03, 18:59
                Mój Saturn chyba się zasiedział. Chętnie bym go juz wyprosiła.
                Przyznaję się, że ja jestem jedną z tych kobiet, które nie moga pogodzić się z
                upływającym czasem. Ale nie przychodzi mi do głowy, aby taić mój prawdziwy
                wiek. Może za rok, dwa...tez będę stosowała takie wybiegi
    • melinek Prosze o link do walki. :)) n/t 09.07.03, 18:01

      • ashanti5 Re: Prosze o link do walki. :)) n/t 09.07.03, 18:55


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10955&w=6655684
        mam nadzieję, ze go dobrze skopiowałam, bo wcześniej mi się jakoś nie udawało.
        Chodzi o forum tea time, wątek o wagach.
        Błagam tylko nie zaczynaj od nowa dyskusji z Aleksem!!!!!
        Wszystko zaczęło się taaaak niewinnie
        • all2 Re: Prosze o link do walki. :)) n/t 09.07.03, 21:28
          Alexowi się płyta zacięła... Ktoś by go może postukał w plecy, bo się zakrztusi?

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=6894041&a=6894041&v=2&strona=0

          • melinek Juz mu napisalam, co o tym mysle. nt 09.07.03, 22:47

          • aand Re: Switching Problems 10.07.03, 06:42
            << solution by reset >> wink
            • all2 Re: Switching Problems 10.07.03, 14:29
              no i sam widzisz. tu nie chodzi o rozmowę ani o wiedzę, tylko o psa Pawłowa i
              misję.
              do rozmowy potrzebna jest przestrzeń, a to co tu widać to przymus skupiania
              uwagi wokół własnej osoby i udowadniania sobie samemu własnej wyższości.
              przejrzałam inne wątki na tym forum. on przez cały dzień siedzi i pisze i w
              dodatku od miesięcy ciągle to samo. ma kilka takich guzików i włącza się za
              każdym razem gdy ktoś jeden z tych guzików naciśnie, a jeśli przez jakiś czas
              nikt tego nie robi, to sam zaczyna nowy wątek.
              zgadzam się, że jest prawdopodobnie samotny i w gruncie rzeczy nieszczęśliwy.
              te "dyskusje" to chyba całe jego życie. ale pomóc można tylko komuś, kto chce
              pomocy. nie jest żadną pomocą dać się wciągać w jego gry. przesłałam ten link
              tylko jako ciekawostkę. ja nie mam misji zbawiania świata wink
              • aand Re: Switching Problems 10.07.03, 14:44
                All zgoda.

                Ale ledwo powstalem - cos mi kazalo to napisac

                Imperatyw kategoryczny... smile
                • all2 Re: Switching Problems 10.07.03, 16:07
                  no jak mus to mus smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka