cześc
Saturn w Pannie, a ja spac nie mogę (zawsze miałam z tym problem) i
nachodza mnie dziwne refleksje. Wszytsko mnie jakos tak zastanaiwa,
ten uplyw czasu, wiem, że musze podjąc decyzje "co dalej" , a ja
siedze i generalnie nie mam pojęcia. Czytalam kiedyś, ze
trygony "rozleniwiają" i mi sie to sprawdza. Generalnie robię w
życiu to co lubię- pracuję w kulturze i wymyslalam mnowstow rzeczy
nie majac na to ai grosza. Ale się jaoś kreći i zawsze jest jakiś
lokalny (narzie

szum medialny. Pracuję w powaznej instytucji
(Ha! pluton dom 10 sprawdza się). Moze z tego nie ma wielkiej
kasy, ale ja lubię tę pracę. Czasem pisze cosik do gazet
lokalnych. I generalnie jest ok... Ale, no wlasnie!
czasem jak patrze, to czegoś mi barkuje, oczywiście miłości, ale to
innna bajka. Myslę, ze powinnam zrobić coś ponad to i dzilać
pręzniej. Widze rózne drog tylko nie wiem, ktorą wybrac. Jak
napisalam w poprzednim watku, lubię szybkie dziłanie, adrenalinkę
akcja re-akcja, a Saturn wymaga pracy mozolnej z
ukierunkowanie ma na cel. ja mam z tym czasem problem, bo szybko się
nusze. Uczę się teraz sama języka i jakoś idzie mi, ale... No
własnie "ale". Wymyslłam, ze mogę:
a) przywdziać mundur - trzebaby zadbac o swa kondycje fizyczną.
b) iśc do Szkoly i zostac urzędnikiem
państwoym, jest szkoła taka, ze po jej skończeniu masz obowiazek
pracowac przez 5 lat jako urzednik w kraju, szkoła po studiach, się
lapie oczywiście.
c) nauczyć się czegoś fajnego i jechac stąd jak najdalej (vide mój
dom i az 3 planety w domu 9 - podróży!). Asc w strzelcu do tego!
Poposilam kolegę, aby zrobił mi relokacje na Hawaje no i zrobił i
popatrzalam i w sumie nie wiem co o tym do końca my,sleć, no bo
(hawaje są piekne i takie sielsko bycze

a więc, po usawieniu np.
na WAIKIKI wygląda to tak:
asc robi się w raku a dsc w kozie i tam tez jest ksiezyc. Słonce
jest w 10 domu (fajnie!) choc genrelanie ten dom jest w Baranie, a
jego wladca Mrs jest kon. z Joiwszem w domu 2. (to chyba ok.).
3 dom - Saturn - powiało chłoem, albo osobami z geriatrią (nie
chodzi o wiatry

, ale co znaczy w tym przypadku? jak na to
patrzeć?
Pluton w 3 domu ?????? - jak to patrzec w opoozycji na dodoatek. W
natalnym mam Słonce w kon. z Ceres. I z Chironem też. To w 5 domu i
z Merkurym też, stellum 5-domowe, ale to w natalnym).
Uran w 5 domu - szalnoe rzeczy, moze szalone , wakacyjne love!
(Nota bene ALOHA znaczy "Cześc" i... "Miłość", mówiąc komuś cześc
wyznajesz miłośc! Sprytne i miłe

.
Neptun (w strzelcu) jest w 7 domu w opozycji do Wenus , no własnie
masakra, wenus jest w 12 domu!!!!!!!!!!!!!!!!! To chyba niezbyt
dobrze? Jak na to patzrzeć?
Trochę zamglone przez tego Neptuna... Choc koza księzycowa dobrze
się trzyma. No i ksieyc odbiera aspekty od marsa i urana...
No i co myslicie? jednego jestempewna, muszę się uczyć jezyków, co
też czynię. A co później? Nie wiem!!!!!!!! Moja koleżanka chce
jechac do Anglii, robi dr z psychologii. Ja wymyslilam, ze tez w
sumie bym mogła i pracowac jako animator kultury, choć podobno
historków (a takim jestem z dyplomem, spec. histoia kultury) to się
tam szanuje...
Co myslicie o tej niezwkłej, hawajskiej relokacji i stawianieu
wszytkiego na jedna kartę przed domnięciem cyklu (w wieku ok. 29
lat), a do tylu lat można jechać jako student z jednego z
programow...
Pozdro i dzieki
Anka natalnie - 4 maja 1980 Piła, godz. 22.35.