Dodaj do ulubionych

Pan uwodziciel

09.08.08, 18:15
Jakie waszym zdaniem aspekty w horoskopie faceta mówią z całą pewnością, że
mamy do czynienia z uwodzicielem - wykorzystywaczem vel blagierem vel
beznadziejnym kochankiem.
Koleżanka zameldowała mi się wczoraj z kosmogramem szaleńczo zakochanego w
niej faceta, w którym książyc miał opozycję do saturna, słońca, wenus,
merkurego, kwadraturę do neptuna, a neptun z kolei kwadraturę do słońca,
wenus, merkurego i saturna.
Wenus sekstyl do marsa i urana, koniunkcję do saturna.
Moim zdaniem kłamca pełną gębą. Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • amber.waves Re: Pan uwodziciel 09.08.08, 18:58
      Ale człowieka podsumowałaśsmile

      Saturn w połączeniu tyloma planetami osobistymi na pewno przynosi pewne
      problemy (na przykład z samooceną), a Neptun może dawać niejasny obraz
      rzeczywistości, ale tak od razu bym go nie ometkowywała jako kłamcy.
    • princesswhitewolf Re: Pan uwodziciel 09.08.08, 19:24
      norjana napisala:
      > Wenus sekstyl do marsa i urana, koniunkcję do saturna.

      ahahahah to trzeba spojrzec na caly horoskop tego pana i gdzie taki aspekt w
      jakim znaku itd. Ja dokladnie tez mam sekstyl Wenus do Marsa, trygon do urana i
      koniunkcje do saturna i na boga nie jestem klamca pelna geba ahahahah
      Saturn Wenus to , pozny zwiazek, zwiazek o roznicy wieku itd itp i najczesciej
      bardzo powazne podejscie do zwiazkow i za powazne<lol>....

      • schorpioen Re: Pan uwodziciel 09.08.08, 22:06
        Też nie nazwałbym tego pana kłamcą od razu. Mam paru znajomych, którzy odbierają
        równie cięzkie aspekty do Księzyca i jedna z nich wręcz boi się skłamać, bo wie
        że prędzej czy później to wyjdzie. Druga, która ma zsaturnizowany Księżyc
        również jest bardzo uczciwą osobą.

        Cięzkie aspekty Księżyca to mogą być problemy emocjonalne, introwertyzm, pewnego
        rodzaju zagubienie lub na przykład problemy rodzinne, czy pewnego rodzaju lęki.
        Ale wcale niekoniecznie kłamstwa. Te bardziej mi się kojarzą z Merkurym czy
        Neptunem.

        Co do Wenus w koniunkcji do Saturna... Oj tak, sam mam ścisłą koniunkcję
        Wenus-Saturn i to w koziorożcu. i również tworzy sekstyl do Marsa. I moje
        poważne podejście do związku tylko i wyłącznie męczy drugą stronę sad
        • norjana Re: Pan uwodziciel 09.08.08, 22:14
          Wątek nazywa się "Pan uwodziciel" bo absztyfikant koleżanki roztacza swe męskie
          wdzięki posiadając jednocześnie żonę, która go nie rozmumie.
          Tak więc wątek ma dwa wątki wink Jeden dotyczący aspektów panów uwodzicieli
          wszelkiej maści w ogólności i drugi dotyczy konkretnego przypadku.
          Facet ma sporo trudnych aspektów od księżyca i neptuna do planet osobistych +
          saturna, do tego ze trzy fajne. Jeśli to nie trudne aspekty neptuna i księżyca
          odpowiadają za bujanie, to co?
          • aarvedui Re: Pan uwodziciel 10.08.08, 01:15
            norjana napisała:

            > Tak więc wątek ma dwa wątki wink Jeden dotyczący aspektów panów uwodzicieli
            > wszelkiej maści w ogólności i drugi dotyczy konkretnego przypadku.

            taa...nie ma to jak zmieścić człowieka w stereotypie. niestety astrologia nie
            jest jak prasa typu Fakt lub SuperExpress, gdzie czarne jest czarne a białe jest
            białe.

            uwodzi - ale kto? kogo? w jakim czasie? jaką ma motywację? co na to druga
            strona? czy można wskazać jednoznacznie stronę która uwodzi? na czym polega
            uwodzenie? co chce osiągnąć każda ze stron?
            rozumiem,że to temat z cyklu gdakanie o astrologii,bo inaczej nie można nazwać
            pisania wątku pod konkretną tezę - "To uwodziciel mej koleżanki, potwierdźcie
            proszę moje żelazne przekonanie, podaję podejrzane aspekty..."
            • arcoiris1 Re: Pan uwodziciel 12.08.08, 18:37
              uwodzi - ale kto? kogo? w jakim czasie? jaką ma motywację? co na to
              druga
              > strona? czy można wskazać jednoznacznie stronę która uwodzi? na
              czym polega
              > uwodzenie? co chce osiągnąć każda ze stron?
              > rozumiem,że to temat z cyklu gdakanie o astrologii,bo inaczej nie
              można nazwać
              > pisania wątku pod konkretną tezę - "To uwodziciel mej koleżanki,
              potwierdźcie
              > proszę moje żelazne przekonanie, podaję podejrzane aspekty..."

              Aarvedui, nikt bardziej mi na tym forum nie pasuje na Wagę albo
              zawalony descendent smile Weres moglby Cie wrzucic do Homo Zodiacusa wink
    • kita32 Re: Pan uwodziciel 09.08.08, 20:01
      Zatytułowałaś wątek "pan uwodziciel", a człowiek, którego pewne ważne aspekty podałaś raczej nie będzie uwodzicielem, chyba ze poprzez uwodzenie będzie walczył z własną niską samooceną.
    • neptus Re: Pan uwodziciel 10.08.08, 03:01
      Na jakiej podstawie wysnułaś wniosek o uwodzicielstwie??... Podane
      aspekty nawet nie upowazniają do takiego podejrzenia, a co dopiero
      do przyklejania etykietki. To wniosek typu "jest psychopatą, bo ma w
      horoskopie Plutona i Neptuna".
    • dori7 Re: Pan uwodziciel 12.08.08, 15:41
      Nikt nie potwierdzi Ci tak daleko idących wniosków bez pełnego kosmogramu. A
      żeby facet był jednocześnie: uwodzicielem, wykorzystywaczem, blagierem i
      beznadziejnym kochankiem, to już musiałby być masakryczny pech tongue_out

      BTW: Księżyc w opozycji do Saturna i Wenus na Saturnie raczej każe bardzo
      poważnie podchodzić do związków.
    • dori7 Re: Pan uwodziciel 12.08.08, 15:44
      norjana napisała:

      > Jakie waszym zdaniem aspekty w horoskopie faceta mówią z całą
      > pewnością, że

      I jeszcze jedno - w horoskopie nie ma aspektów, które mówią o czymś z całą
      pewnością. Astrologia to nie zbiór suchych regułek i przepisów na proste ciasto
      drożdżowe smile
      • norjana Re: Pan uwodziciel 12.08.08, 18:26
        Zgadzam się, że nie wszystko da się prosto wytłumaczyć. Jednak astrolodzy
        pracują na jakiejś bazie wiedzy, na potwierdzonych związkach, zależnościach itd.
        - bo bez tego prognozy i usługi wyglądałyby na zasadzie "będzie deszcz albo nie
        będzie".
        Aspekty, które wskazują na taki a nie inny typ człowieka nie wydają mi się
        jakimś kontrowersyjnym tematem; jak rozumiem najbardziej drażniące dla
        niektórych jest to, że widzą w tym okazję dla tworzenia etykietek - a tymczasem
        to rzecz ludzka. Dzięki gromadzonym przepisom i etykietkom nie wynajdujemy
        codziennie tego samego sposobu włączania komputera i nie zastanawiamy się
        codziennie co oznacza zachowanie danej osoby. Pozwala to szybszą ocenę sytuacji
        i rozwój - osoby niewierzące odsyłam do psychologii społecznej rek. Aronson,
        Wilson i Arket.
        Z tego co rozumiem, my tutaj również wymieniamy się doświadczeniami, znaczeniami
        itd.
        Pogardliwe stwierdzenia dotyczące astrologii gazetowej są moim zdaniem przykre.
        Pogardliwy ton wypowiedzi - również.
        • dori7 Re: Pan uwodziciel 13.08.08, 16:57
          Astrologia jest bardzo skomplikowana i nie polega na tym, że regułka nr 1 =
          oczekiwany bezwzględnie wynik. Prognozy astrologiczne bazują na wiedzy i
          wyczuciu wyniesionych z analizy setek horoskopów, to synteza dziesiątek
          czynników, a nie na stosowanie sztywnych regułek.
    • arcoiris1 Re: Pan uwodziciel 12.08.08, 18:13
      nie nie ufam połaczeniom Neptuna z Ksiezycem i Merkurym. Z jednej
      strony moze to oznaczac jakies uduchowienie i artyzm, delikatnosc
      komunikacji czy wysublimowanie uczuc, poezje,czy empatie itepe itede
      ale czesciej niestety oznacza to mijanie sie z prawda, zwodzenie,
      albo "sam nie wiem czego chce i co mowie", i jakas taka wodnistość
      przekazu który moze oznaczac wszystko i nic. Natomiast Saturn-Wenus
      czy Saturn Słońce moze oznaczac nie tyle powazne podejscie do
      zwiazku (wielu z taka konfuguracja sie go boi, wiec glebiej nie
      wchodza, moge sypac przykladami) co wysokie wymogi co do partnera i
      zwiazku, na tyle czasem nierealne, ze vide punkt 1- czyl niewarto
      sie w to angazowac. Aspkety Neptuna do
      Ksiezyca/Wenus/Slonca/Merkurego tylko to jeszzce podscya. Ale jak
      juz sie osobnik zdecyduje, to to grobowej deski, czesto tez dlatego
      ze boi sie zmian. Najpierw zmian z singla na "w zwiazku" a potem na
      odwrót. takie moje zdanie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka