Dodaj do ulubionych

Osoby urodzone w południe

31.10.03, 20:17
czy taka godzina przyjścia na świat jest gwarantem sukcesu?
Obserwuj wątek
    • all2 Re: Osoby urodzone w południe 31.10.03, 22:53
      Oczywiście. Osoby urodzone w południe są bez wyjątku i pod każdym względem
      wybitne i genialne. Bądź jako słońce w południe!
    • anahella Re: Osoby urodzone w południe 31.10.03, 23:13
      Gwarancji sukcesu nie ma. Osoba urodzona w poludnie ma czesto Slonce blisko MC -
      ale tylko wtedy gdy urodzila sie w czasie zimowym. Czesto (choc nie zawsze)
      blisko MC jest wtedy Merkury lub Wenus.

      Jezeli Slonce jest na MC to ludzie sa widoczni w tlumie, a to pomaga w zdobyciu
      sukcesu - chyba ze ktos chce robic kariere w tajnych sluzbachwink

      Sama tego doswiaczylam wielokrotnie, mam Slonce przy MC - urodzilam sie w
      poludnie czasu zimowego (w tamtych zamierzchlych, historycznych czasach nie
      wprowadzalo sie czasu letniego). Oszalamiajacego sukcesu nie osiagnelam (i
      wcale mnie to nie gryzie) ale moze jeszcze kiedys.....wink)))

      Rzucilas Edzioszka dobry temat o gorujacych planetach.
      • perse3 Re: Osoby urodzone w południe 31.10.03, 23:21
        Słońce an MC często oznacza,ze szukasz i poślubisz kogoś kto jest widoczny w
        spoleczeństwie, prominenta))).Faktem jest,ze zawsze czeakm gdy mi tranzytujace
        Sl. wejdzie na Mc , kiedyś nawet zaproszono mnie do TV własnei w takim momencie.
        • anahella Re: Osoby urodzone w południe 31.10.03, 23:38
          perse3 napisała:

          > Słońce an MC często oznacza,ze szukasz i poślubisz kogoś kto jest widoczny w
          > spoleczeństwie, prominenta))).

          Ooooo dzieki Perse za dobre wiescismile)) Niestety Saturn na Dsc powoduje ze ja
          mam problemy z doczolganiem sie do oltarza. Ale gdyby kandydat okazalby sie
          wystarczajaco bogaty zebym nie musiala pracowac..... kusisz, kusisz kobietowink

          U mnie Slonce w okolicy MC pare razy w zyciu zaowocowalo zerwaniem zwiazku. A
          to za przyczyna tego, ze Slonce i MC mam w kwadraturze do Saturna na
          Descendencie.

          Faktem jest,ze zawsze czeakm gdy mi tranzytujace
          > Sl. wejdzie na Mc , kiedyś nawet zaproszono mnie do TV własnei w takim
          momencie
          > .
          • dori7 Re: Osoby urodzone w południe 01.11.03, 00:22

            > Ooooo dzieki Perse za dobre wiescismile)) Niestety Saturn na Dsc powoduje ze ja
            > mam problemy z doczolganiem sie do oltarza.
            >
            Yyy, anahello, czy ty wiesz, jak bardzo mnie straszysz tym antymalzenskim
            Saturnem na Dsc?? Mam na oku takiego osobnika, planow na razie calozyciowo-
            obraczkowych nie robie, chociaz... kto wie... A on ma Saturna na Dsc, i to z
            Plutonem. O ja biedna, nieszczesliwa! Chopciaz poprzedni mial na Desc. Ksiezyc,
            i to w koniunkcji z Jowiszem, i sila do oltarza ciagnal, sama nie wiem, co
            gorsze tongue_outPP
            • all2 Re: Sat w 7 a małżeństwo 01.11.03, 14:19
              Nie przejmuj się tak Dori, Anahella świeci tym swoim Saturnem bo na coś zawsze
              trzeba zwalić, a Saturn się do tego świetnie nadaje smile) Znam mnóstwo osób z 7 d
              Sat, który ten straszny krok jednak poczyniły. W tym dziewczynę, która przy Sat
              w 7 wyszła za mąż w wieku lat 20, a teraz ma już drugiego męża, oraz parę -
              oboje z Sat w 7 - ślub wzięli dobrze przed trzydziestką.
              • perse3 Re: Sat w 7 a małżeństwo 01.11.03, 15:47
                Dori, moj mąz ma sat. w 7 D. i wczesnei się ozęnil)) tyle tylko,ż eSat. w jego
                7 D. mowi,ze poslubi mlodszego,do siebei partnera/ ja jestem 6 lat mlodsza/
                oraz,ze malzonek będzie wierny/ zobaczymy))/ i pełen powagi))).To by sie
                zgadzało!!A twoj partner mając Plutona w 7D. moze liczyć na zonę astrolozke lub
                straszną cholerę a najpewneij i to i to.czyzby to jednak Ty?))))
                • dori7 Re: Sat w 7 a małżeństwo 01.11.03, 16:48
                  Yyyyy, jak zwykle wszystko pomacilam. Chodzilo mi nie o DSC, tylko o IC.
                  Stanwoczo nie powinnam wysiadywac po nocach, bo pisze bzdury (mysle o 4 domu i
                  wychodzi, ze o 7, czyzby jakas freudowska pomylka, ten dom malzenstwa tongue_outP).
    • dori7 dlaczego poludnie? 06.11.03, 17:46
      Mam pytanie luzno zwiazane: dlaczego czesto przy braku godz ur ustawia sie
      horur na 12?
      • savanna Re: dlaczego poludnie? 06.11.03, 17:56
        Ja z kolei gdzies slyszalam (ale nie wiem gdzie), ze w takich przypadkach
        ustawia sie ASC na Sloncu i ponoc wychodza z tego domy solarne, ktore nawet
        jako tako "dzialaja" smile.
        • all2 Re: dlaczego poludnie? 06.11.03, 23:14
          savanna napisała:

          > Ja z kolei gdzies slyszalam (ale nie wiem gdzie), ze w takich przypadkach
          > ustawia sie ASC na Sloncu i ponoc wychodza z tego domy solarne, ktore nawet
          > jako tako "dzialaja" smile.


          Owszem - to jest ustawienie horoskopu z punktu widzenia tożsamości, "ja". Domy
          oczywiście też są wówczas widziane przez pryzmat poczucia tożsamości.
          Tą samą techniką można obracać kółko i ustawiać asc na innych planetach -
          wychodzą ciekawe rzeczy - np. jak wyglądam przez pryzmat mojego Księżyca czyli
          mojego "ja" emocjonalnego, przez pryzmat Saturna itp. Planety to w końcu nasze
          subosobowości, każda ma własny głos i punkt widzenia.
          • dori7 domy solarne - all, ratuj! 14.11.03, 13:24
            All, a jak ustalasz reszte domow przy ustawieniu ascendentu na danej planecie?
            tzn. gdzie bedzie mc? relokujesz? probowalam w ten sposob, ale wtedy domy sie
            strasznie krzywia.
      • all2 Re: dlaczego poludnie? 06.11.03, 23:09
        dori7 napisała:

        > Mam pytanie luzno zwiazane: dlaczego czesto przy braku godz ur ustawia sie
        > horur na 12?

        Bo to jest średnia dobowa, czyli zminimalizowanie błędu np. przy pozycji
        Księżyca.
        • all2 Re: dlaczego poludnie? 06.11.03, 23:15
          Oczywiście domów nie bierze sią wtedy pod uwagę.
    • charlota Re: A 26 minut po...? ;-) 10.11.03, 10:11
      edzioszka napisała:

      > czy taka godzina przyjścia na świat jest gwarantem sukcesu?
      >
      A ja urodziłam się o 12.26,czy też 'zaliczam sie' do osób 'poludniowych'? wink)
      • anahella Re: A 26 minut po...? ;-) 11.11.03, 04:05
        charlota napisała:

        > A ja urodziłam się o 12.26,czy też 'zaliczam sie' do osób 'poludniowych'? wink)

        Zalezy gdzie i wedlug ktorego czasu sie urodzilas.
        • charlota Re: A 26 minut po...? ;-) 19.11.03, 11:14
          anahella napisała:

          > charlota napisała:
          >
          > > A ja urodziłam się o 12.26,czy też 'zaliczam sie' do osób 'poludniowych'?
          > wink)
          >
          > Zalezy gdzie i wedlug ktorego czasu sie urodzilas.
          >
          Krakow,lipiec
          • anahella Re: A 26 minut po...? ;-) 19.11.03, 15:59
            charlota napisała:

            > anahella napisała:
            >
            > > charlota napisała:
            > >
            > > > A ja urodziłam się o 12.26,czy też 'zaliczam sie' do osób 'poludniowy
            > ch'?
            > > wink)
            > >
            > > Zalezy gdzie i wedlug ktorego czasu sie urodzilas.
            > >
            > Krakow,lipiec

            Nie zrozumialysmy sie: to troche moja wina bo wyrazilam sie niejasno: mowiac o
            miejscu i czasie mialam na mysli to, ze jezeli Twoje Slonce lapie orbe koniunkjci
            z MC to znaczy ze mozesz sie zaliczac do "poludniowcow". Nie wiem ktorego roku
            sie urodzilas - w Polsce raz czas letni byl, a raz nie bylo: ja tez jestem
            lipcowa, ale w II pol lat 60. nie bylo czasu letniego. A przeciez nie jest wazne
            w tym przypadku, kotra godzine wskazywal zegarek, tylko czy Slonce bylo w tym
            momencie najwyzej. Sprawdz sobie w programie astrologicznym - ile jest stopni od
            Slonca do MC w Twoim horoskopie.
            • charlota Re: A 26 minut po...? ;-) 20.11.03, 12:33
              anahella napisała:


              > Nie zrozumialysmy sie: to troche moja wina bo wyrazilam sie niejasno: mowiac
              o
              > miejscu i czasie mialam na mysli to, ze jezeli Twoje Slonce lapie orbe
              koniunkj
              > ci
              > z MC to znaczy ze mozesz sie zaliczac do "poludniowcow". Nie wiem ktorego
              roku
              > sie urodzilas - w Polsce raz czas letni byl, a raz nie bylo: ja tez jestem
              > lipcowa, ale w II pol lat 60. nie bylo czasu letniego. A przeciez nie jest
              wazn
              > e
              > w tym przypadku, kotra godzine wskazywal zegarek, tylko czy Slonce bylo w tym
              > momencie najwyzej.

              06.07.1981 Krakow,ale nie mam programu do horoskopu... sad
              • anahella Re: A 26 minut po...? ;-) 20.11.03, 15:36
                charlota napisała:

                >
                > 06.07.1981 Krakow,ale nie mam programu do horoskopu... sad

                albo demo Uranii na www.astrologia.pl albo na www.astro.com rysujesz sobie kolko
                on line.
                • charlota Re: A 26 minut po...? ;-) 21.11.03, 11:41
                  Nie wiem czy o to chodzi
                  Słońce - 10 dom
                  14 stopni,15 min,16

                  Sun Square Ascendant 6 st.,31
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka