Dodaj do ulubionych

opozycja Marsów w synastrii

11.05.09, 11:44
Jak działa opozycja Marsów między kobietą (Mars w Byku w opozycji do Plutona)
i mężczyzną (Mars w Skorpionie i koniunkcji do Plutona)?
Obserwuj wątek
    • anahella Re: opozycja Marsów w synastrii 12.05.09, 00:43
      seksowniesmile
      • magdalenaweronika Re: opozycja Marsów w synastrii 12.05.09, 09:03
        smile

        Seksownie i konfliktowo? Taki związek na dłuższą metę nie byłby męczący?
        • anahella Re: opozycja Marsów w synastrii 12.05.09, 20:36
          MOże i męczący, ale na pewno nie nudny. A co właściciele horoskopów na ten temat
          uważają?
          • magdalenaweronika Re: opozycja Marsów w synastrii 12.05.09, 20:47
            Mars w Byku jest mój i mam kolege z Marsem w Plutonie. Między nami działa
            przyciąganie i odpychanie. Podobamy sie sobie fizycznie, ale jednak irytuje mnie
            ta osoba...czasem sie zachowuje jak prostak smile
            • anahella Re: opozycja Marsów w synastrii 13.05.09, 10:48
              Na podstawie położenia samych Marsów trudno jest określić czy dany zwiazek
              będzie udany.

              Po pierwsze nawet najlepszy horoskop porównawczy nie zapewnia dobrego związku,
              bo związek - tak jak każde inne przedsięwzięcie - należy budować codzienie.

              Mars w horoskopie to nie tylko sprawy seksu. To też sposób działania.

              Z tego co piszesz - Ty masz Marsa w opozcyji do Plutona, on w koniunkcji. Zatem
              oboje jesteście bardzo ambitni, nie odpuszczacie, i trudno się po jakimkolwiek z
              Was spodziewać kompromisu. Przy opozycji to próba sił. Ty jesteś na tę próbę
              wystawiana (opozycja Mars-Pluton), on jest bardziej pewny siebie (koniunkcja
              Mars-Pluton).

              Więc teraz pytanie do Ciebie: czy jesteś w stanie zaakceptować jego - jak sama
              piszesz - prostackie zachowania?
              No i co z Waszymi światłami? Bo na samym pociągu seksualnym trudno budować związek.

              W związku ważna też jest Wenus i VII dom - te czynniki opowiadają na
              zapotrzebowanie u partnera.
              • magdalenaweronika Re: opozycja Marsów w synastrii 13.05.09, 11:54
                Jego Księżyc (w Pannie) trygon mój Mars, Saturn i Neptun i sekstyl do mojego Asc
                (w Raku) oraz opozycja do Mc,
                Słońca są w sekstylu (On Strzelec, ja Wodnica),
                półkwadratura jego Słońca i mojego Księżyca (w Wodniku).
                Moje Słońce i jego Wenus (w Koziorożcu) - półsekstyl oraz sekstyl do Merkurego i
                Jowisza.
                No i oczywiscie mój Mars i Jego Pluton - opozycja.
                Moja Wenus i Księżyc na jego Asc w Wodniku [Wenus jeszcze w jego 12. domu, a
                Ksiezyc w 1.],
                moje Słońce w jego 1. domu
                Jego Wenus (Koziorożec) jest w moim 7. domu
                a mój Asc w jego 5.
                Jego Asc jest w moim 8. domu i Mars w moim 5.
                Mój Mars w jego 3. domu
                Jowisze praktycznie nie tworza aspektów poza tym sekstylem do Slonca i
                kwinkunksem do Urana

                Wydaje mi się, ze jeśli bym sie zakochała w nim to bez wzajemnosci albo po
                prostu bardziej by mi zalezalo. To moje planety sa na jego Asc i jego Wenus w
                moim 7. domu - czyli ze ja to będę odczuwac.
                Czy dobrze myslę, że tylko ja bym kochała (albo ja mocniej) i łączyłby nas tylko
                seks?
                W sumie to on twierdzi ze go "coś ciągnie do mnie", ja staram sie byc na dystans.
                Kiedy rozmawiamy to on np mnie przedrzeźnia co mnie strasznie irytuje. A gdy on
                widzi ze ja sie denerwuje to jeszcze bardziej mi działa na nerwy.
                A przecież takie niby nic składa się na harmonię w związku, prawda? Dla mnie
                wazne jest porozumienie, rozmowy.
                Nie znam go tak dobrze, dlatego pytam na forum jak to działa wszystko.
                Dziękuje, Anehello za odpowiedzi.

                Czy warto?
    • bogdanka12 Re: opozycja Marsów w synastrii 14.05.09, 15:26
      Znakomity polski astrolog Leszek Szuman mówi,że Twoje planety na
      jego ASc to niestety miłość bez wzajemności więc Twoje przeczucia
      Cię nie mylą!!
      • anahella Re: opozycja Marsów w synastrii 14.05.09, 17:51
        bogdanka12 napisała:

        > Znakomity polski astrolog Leszek Szuman mówi,że Twoje planety na
        > jego ASc to niestety miłość bez wzajemności więc Twoje przeczucia
        > Cię nie mylą!!

        Ciekawe, bo najbardziej trwałe związki jakie znam to Saturn mężczyzny na
        ascendencie kobiety.

        Albo: Wenus kobiety na Ascendencie mężczyzny - wielka miłość od pierwszego
        wejrzenia, związek trwał co prawda tylko kilka lat bo on umarł, ale ona do tej
        pory uważa że nikogo lepszego nie znajdzie.
    • magdalenaweronika Re: opozycja Marsów w synastrii 14.05.09, 18:46
      Anahello, biorąc pod uwagę jak to opisałam, czy uważasz, że to mógłby byc dobry
      związek? Czy tylko miłośc jednostronna?

      W horoskopie kontaktowym mamy Jowisza na Asc w Byku i Księżyc w 7. domu oraz
      Słońce i Wenus w 10.
      Czwarty dom zaczyna się w Raku
      • zeta23 Re: opozycja Marsów w synastrii 14.05.09, 20:20
        Moj partner ma wenus/slonce na moim ASC i zwiazek juz trwa 18
        lat ...
        No ale jeszcze jest jego ksiezyc na moim DSC smile)))))))
      • anahella Re: opozycja Marsów w synastrii 15.05.09, 01:26
        magdalenaweronika napisała:

        > Anahello, biorąc pod uwagę jak to opisałam, czy uważasz,
        > że to mógłby byc dobry
        > związek? Czy tylko miłośc jednostronna?

        Absolutnie tak nie uważam, bo żeby stwierdzić cokolwiek trzeba zrobić oba
        horoskopy osobiste, potem je porównać.

        Poza tym ja nie mogę orzec czy go chesz. To Twój kandydat nie mój.
        A jeśli go chcesz to zastanów się czy zaakceptujesz jego zachowania, które tutaj
        już skrytykowałaś.
        No i pytanie czego się po tym związku spodziewasz: bo jedni pytają astrologa w
        kontekście małżeństwa i całego życia, inni po prostu chcą zaciągnąć
        kandydata/kandydatkę do łóżka.

        > W horoskopie kontaktowym mamy Jowisza na Asc w Byku i Księżyc 8
        > w 7. domu oraz
        > Słońce i Wenus w 10.
        > Czwarty dom zaczyna się w Raku

        Kontaktowego używa, głównie do prognozowania wydarzeń w związku.
        • magdalenaweronika Re: opozycja Marsów w synastrii 15.05.09, 08:12
          No i pytanie czego się po tym związku spodziewasz: bo jedni pytają astrologa
          w kontekście małżeństwa i całego życia, inni po prostu chcą zaciągnąć
          kandydata/kandydatkę do łóżka.


          Chodzi mi raczej o powazny zwiazek.


          Anahello, mogłabys spojrzec?

          Jego:
          www.astro.com/cgi/showgif.cgi?lang=e&gif=astro_w2gw_03_t_hp.22180.25120.gif&res=63&va=&cid=xq3fileSgPvuW-u1242367477
          Mój:
          www.astro.com/cgi/showgif.cgi?lang=e&gif=astro_w2gw_01_m_hp.22017.20502.gif&res=63&va=&cid=xq3fileSgPvuW-u1242367477
          • anahella Re: opozycja Marsów w synastrii 15.05.09, 22:02
            Mam zasadę, że nie interpretuję na forum horoskopów, bo forum jest po to by się
            uczyć.

            Więc spójrz u siebie na: Wenus, VII dom, jego władcę. To Twoje zapotrzebowanie
            na partnera, czy ten pan koresponduje z Twoimi marzeniami?
    • jorge69 Re: opozycja Marsów w synastrii 15.05.09, 13:44
      20 lat temu poznałem dziewczynę, która jak się potem okazało miała
      ścisłą koninkcję Wenus-Mars na moim Ascedencie. Dodatkowo mój
      Księżyc był na jej Słońcu a moja Wenus w opozycjo do jej Słońca.
      Wszystkie aspekty miały dość ścisłe orby do 2 stopni max. Koniunkcja
      Wenus- Ascedent, jeśli przyjąć godzinę mojego urodzenia podaną mi
      przez rodziców miała orb 0,5 stopnia.
      Do tej pory śni mi się po nocach.
    • arcoiris1 Re: opozycja Marsów w synastrii 15.05.09, 17:06
      nie polecam opozycji Marsów.. jakos nie pasuje mi ten układ,
      zbyt "waleczny" ale to zalezy pod co ten Mars jest podpiety, u mnie
      Mars jest w kwadracie do Merkurego, wiec kolejny Mars, w opozycji do
      mojego tez uderzałby w Merkuergo... wiec moglby to byc u mnie
      synatsryczny aspekt do związku z rekoczynami, kłótniami i tak dalej.
      • magdalenaweronika Re: opozycja Marsów w synastrii 15.05.09, 19:34
        Mars i Merkury w nieharmonijnych aspektach w synastrii sa aż takie złe?
        • anahella Re: opozycja Marsów w synastrii 15.05.09, 22:00
          magdalenaweronika napisała:

          > Mars i Merkury w nieharmonijnych aspektach w synastrii
          > sa aż takie złe?

          A kłótnie w związku są dobre? Merkury to słowa. Mars to ostre działanie. Jedno
          plus drugie = kłótnia.
      • anahella Re: opozycja Marsów w synastrii 15.05.09, 21:58
        arcoiris1 napisała:

        > u mnie
        > Mars jest w kwadracie do Merkurego, wiec kolejny Mars,
        > w opozycji do
        > mojego tez uderzałby w Merkuergo...

        I o to chodzi w astrologii, że rozpatrując tylko jedną sprawę tak naprawdę
        zahaczamy o wszystkie elementy horoskopu.
        • mrgodot Re: opozycja Marsów w synastrii 17.05.09, 06:17
          Byłam w długim związku z mężczyzną, z którym miałam opozycję Marsów.
          Mój Mars w Strzelcu (+ Jowisz i Neptun), jego w Bliźniętach. Co
          ciekawe mieliśmy też opozycję Wenus w tych samych znakach, ale bez
          aspektu do Marsa.
          Po pierwsze seksownie było. Po drugie bardzo mnie ten jego Mars
          wspierał w działaniach. Ja coś inicjowałam, a on kończył kiedy
          traciłam zainteresowanie. Takiego Marsa w Bliźniętach łatwo jest
          rozpalić. Niestety oba Marsy były w kwadracie do mojego rybiego
          Księżyca i ew. kłótnie i nieporozumienia waliły prosto w mój
          Księżyc. To już nie było komfortowe.
          Tak więc sa plusy, są minusy. Wszystko zależy od innych planet i
          naszych chęci.
        • arcoiris1 Re: opozycja Marsów w synastrii 17.05.09, 23:48
          no bingo smile czasem, myślę sobie, ze niektorzy ludzie maja tak trudne
          horoskopy, ze jakbys nie kombinował czlowieku to i tak z tej maki
          chleba nie będzie. Np u mnie:
          1. kon z Marsem = kwadrat do Merkurego i opoz do Węzła i kwinkunks
          do Urana
          2. Kon z Ksiezycem = kwadrat do osi Asc/Dsc i VICEVERSA
          3. Kon z Neptunem = kwadrat do Wenus
          4. Kon ze Slońcem = kwadrat do MC

          czyli wszelkie milosno-seksowne układy sa spalone. wink

          Wychodzi na to, ze najbezpieczniej byłoby cos do mojej Wenus, ale ta
          z kolei 8- domowa retroPanna, wiec tez kicha, chociaz sytuacje
          ratuje trygon do Asc...

          wiec najlepiej do Jowisza u mnie, bo zaliczy trygon do Slonca, opoz
          do Urana i sekstyl Merkurego ale to ze tak powiem fajny aspekt na
          kumpla, nie faceta. Tak wiec, niestety, u mnie dziala synastrycznie
          Ksiezyc i 8 dom, ale to z kolei generuje problemy wiec wychodzi
          jakis "dramat" na koncu. I jakbys nie krecil kołem to i tak wychodzi
          masakra masakr wink)))
          • alento35 Re: opozycja Marsów w synastrii 18.05.09, 22:15
            Jeśli ten Mars jest w Byku, to będzie chyba nie taki skory do rękoczynów czy
            walk, i nie wiem, czy potrafiłby sprostać Marsowi w Skorpionie - to jeszcze
            zależy od konfiguracji tego Marsa, no i reszty. Mam znajomą z Marsem w Byku i
            spokojna z niej osoba, a w każdym razie rozsądna, mimo Słońca, Chirona, Eris i
            Merkurego w Baranie. Natomiast znajomego z Marsem w Skorpionie nikt nie jest w
            stanie powstrzymać od walki, bo traktuje całokształt wokół siebie
            jako stan walki, jakby uważał, że jeśli ktoś z kimś nie walczy, to tylko mu się
            tak wydaje. Nawet jeśli sytuacja nie jest konfrontacyjna, on w niej zobaczy
            możliwość starcia się z kimś.
            Mars w Skorpionie wali do przodu i nie jest delikatny, bo nie widzi powodów, i to
            są chyba te prostackie zachowania, o których pisałaś.
            Opozycję Marsów miałam z trzema baaardzo ważnymi osobami w życiu - z mamą, ojcem
            i z mężem. Jakoś z mamą dało mi to chyba najmniej popalić - najmniej otwartych
            walk, kłótni, kryzysów, a w tym wypadku była najbardziej ścisła, zerowa opozycja
            (ale też dopiero teraz można mówić o wchodzeniu w fazę porozumienia i współpracy).
            Natomiast z tamtą dwójką to była masakra. Co prawda mój Mars jest w Raku, więc
            nie kocha konfrontacji i istotnie niezbyt asertywny, zwłaszcza gdy pozbawiony
            wsparcia, chyba dopiero teraz zaczynam nadrabiać zaległości.
            Możliwe, że są sytuacje, kiedy można taką opozycję wykorzystać twórczo i
            pozytywnie, ale pod warunkiem, że ta druga strona też ma na to ochotę. Znałam
            kilka osób z Marsem w Skorpionie i jakoś nie mieli ochoty współpracować z
            kimkolwiek, zgadzali się na to tylko wtedy, kiedy mogli naprawdę dużo uzyskać i
            tylko tak długo, jak długo ich to interesowało. Jeśli chodzi o seks, gotowi byli
            brać wszystko, nie przejmując się równowagą, bo nie dawali zbyt wiele
            (przynajmniej tak twierdzili ich partnerzy). Są bardzo intensywni i wpadając w
            zasięg ich orbity, trafia się w pole o silniejszym natężeniu, które chyba nieco
            zmienia percepcję, by nie rzec wprost, że ogłupia..
            • gabryzjon Re: opozycja Marsów w synastrii 18.05.09, 22:37
              > Mam znajomą z Marsem w Byku i
              > spokojna z niej osoba, a w każdym razie rozsądna, mimo Słońca, >
              Chirona, Eris i Merkurego w Baranie.

              Ja mam to wszystko wink Marsa w byku też wink – mogę potwierdzić – nikt
              mnie nie zmusi do rękoczynów , ale na mój upór nie ma mocnych suspicious
              • centauris Re: opozycja Marsów w synastrii 19.05.09, 11:01
                Nawet nie poradzi na niego Mars w Skorpioniesmile)
                Ale, z tym Marsem zależy od innych planet i aspektów.
                Ja np. chciałabym mieć więcej agresji, jak inni. Jestem wytrwała i mam dużo
                wrażliwości do ludzi i zwierząt. Może za bardzo, bo sama często tracę wobec
                innych agresji ustępując im.
                Ten mój nieszczęsny ascedent w Raku.
                Do zwierząt i dzieci mam rękęsmileZawsze wyjątkowo od innych działałam na nie, jak
                lekarstwo. Ale, nie dam się innym oszukać dzięki właśnie temu Marsowismile
                • magdalenaweronika Re: opozycja Marsów w synastrii 19.05.09, 15:14
                  Ja np. chciałabym mieć więcej agresji, jak inni. Jestem wytrwała i mam dużo wrażliwości do ludzi i zwierząt. Może za bardzo, bo sama często tracę wobec innych agresji ustępując im.

                  Też mam ascendent w Raku. Tak samo jest u mnie, ale czasem trzeba walczyc o swoje i rozpychac sie łokciami, żeby nie tracić czegoś.

                  Urodzeniowo mój Mars w Byku jest w kwadracie do Słońca i Księżyca w Wodniku, wiec synastrycznie jego Mars tez tworzy kwadraty do tych planet (plus kwadrat do mojej Wenus)



                  https://f.imagehost.org/0153/tim.gif

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka