13.07.04, 20:24
oDWIEDZAM TO FORUM OD PARU DNI. tEŻ STARAM SIĘ O WYJAZD DO ANGLI,
MINĘŁYDOPIERO 2 TYGODNIE OD ZŁOŻENIA MOICH PAPIERKÓW. jADĘ Z ESPY, CZY MÓGŁBY
MI KTOŚ NAPISAĆ JAK WYGLĄDA ROZMOWA Z RODZINĄ, O CO PRZEWAŻNIE PYTAJĄ. JAK
JEST Z TYMI RODZINAMI W ANGLII, RZECZYWIŚCIE SĄ WYBREDNE!
Obserwuj wątek
    • anulka7 Re: PYTANKO 14.07.04, 00:08
      to zależy od rodziny, ale z całą pewnością mniej bedą sprawdzać twoją osobowość
      czy im pasuje bo skoro już cie wybrali to znaczy że im leżysz, w rozmowie
      chodzi raczej o sprawdzenie twojej komunikatywności językowej, czasami dają ci
      do słuchawki dzieci. ale nie stresój sie tym! ja sie zestresowałam i rodzina
      mnie odrzuciła po rozmowie, ale to było tak że agencja nie uprzedziła mnie że
      beda dzwonić i dopiero co raniutko wstałam i oni mnie zaskoczyli. ale tak
      naprawde to host mother też była jakaś zestresowana i ogólnie nam nie wyszło..
      rozmowa polegała na tym że ona mi musiała wszystko opowiedzieć o sobie i
      rodzince bo ja jej powiedziałam że jeszcze nie miałam wieści od agencji. potem
      pytała sie czy byłam już za granicą sama, o moje zainteresowania malarstwem-ta
      kobieta była malarką itp. uzgodniłyśmy że będę u nich do końca września bo i
      ona i ja byłyśmy zachwycone że przyjdzie nam ze sobą pracowac. a potem wiesz co
      sie stało?? moja wredna agencja nie powiedziała mi że rodzina sie wycofała
      tylko mydlili mi oczy textami że oni wyjechali na kilka dni i dlatego nie
      odpisują na moje mejle. (ciekawe po co?) aż po moich dwóch telefonach w pt i
      poniedziałek powiedzieli mi prawdę. zrobiła sie dygresja sorki:) wracając do
      meritum rozmowa dotyczy szczegółów twojego pobytu i twojego doświadczenia z
      dziećmi. a na ile jedziesz? jak na dłużej to rozmów moze byc kilka, a jak tylko
      na wakacje to nie maja czasu zeby kontaktowac sie z wieloma operkami i jedna
      5cio minutowa pogawędka im wystarcza i z reguły sprawdzają wtedy czy rozumiesz
      po angielsku:)
      powodzenia:)
      • asha22 Re: PYTANKO 14.07.04, 00:49
        JADĘ 1 RAZ, NA ROK, ZNAJOMOŚĆ JĘZYKA PODSTAWOWA (2 LATA ANG.)MOŻE LEPIEJ BO
        ROZMAWIAM (ALE CZASY ITP. MASAKRA, ALE CHODZĘ NA KORKI). PANI W BIURZE
        POWIDZIAŁA ANGLIA POŁUDNIOWA, JADĘ NA ROK, 1.09-1.10 WYJAZD DO DZIECI\CKA W
        WIEKU 0-3 LATA. TYLKO ESPA W UMOWIE MA ŻE JAK SIĘ NIE DOGADASZ TO KASKI Z
        POWROTEM NIE MA ITP. MI NIE ZALEŻY GDZIE, BYLE LUDZIE BYLI FAJNI I MÓJ JĘYK PO
        ROKU, CHCĘ PODRÓŻOWAĆ A ANG. NAJWAŻNIEJSZY. BIURO CHYBA SPOKO, ALE O MNIE NA
        PEWNO POMYŚLELI WALNIĘTA Z TAKIM JĘZYKIEM, ALE PROGRAM AU-PAIR JEST PO TO ŻEBYM
        SIĘ GO NAUCZYŁA - TAK MI SIĘ WYDAJE?! BOJĘ SIĘ TEJ ROZMOWY BO MOGĘ NIE
        ZROZUMIEĆ CO DO MNIE MÓWIĄ, Z NIEMCAMI SIĘ DOGADAM TAK SAMO ZE SŁOWAKAMI.
        • slotna Re: PYTANKO 14.07.04, 11:53
          Czy moglabys pisac bez capslocka? to sie naprawde niewygodnie czyta.

          Coz, ja z moja obecna rodzina rozmawialam dwa razy po kilkadziesiat minut - a
          wlasciwie tylko z moja host-mather. Wyslala mi obszernego maila, gdzie wszystko
          bylo wyszczegolnione, wiec rozmowy mialy raczej charakter pogawedek;) Pierwsza
          w mojej opinii poszla mi fatalnie - a tu niespodzianka, nastepnego dnia tel. z
          agencji, ze rodzina decyduje sie na mnie, i podobno bardzo milo sie ze mna
          rozmawialo itp... Druga rozmowa byla znacznie lepsza, juz bylam nastawiona i
          poszlo super. Tutaj zreszta wszyscy chwala moj angielski. Wiesz, ja mysle, ze
          to jest na troche innej zasadzie - sama pomysl, czy zrozumiesz osobe ktora po
          polsku mowi 'ja wczesniej jestem doma, a pozniej isc na dwor lepiej bez kurtka
          bo slonce chociaz mozliwa woda z gory musze myslec'. Zrozumiesz? Pewnie. I tak
          samo oni rozumieja. Tak wiec czasami i odmiana sie nie przejmuj, najwazniejsze,
          bys znala podstawowe slowa i nie bala sie, nie 'zacinala'. Moze napisz sobie
          zwroty, ktore wydadza ci sie przydatne podczas rozmowy i zostaw je gdzies
          niedaleko telefonu. To bedzie takie kolo ratunkowe jesli nie bedziesz mogla z
          siebie wykrztusic nic poza 'yyy'.
          Trzymam kciuki;)
          pozdrawiam
          • asha22 Re: PYTANKO 14.07.04, 20:27
            Dzięki za słowa otuchy, włśnie tak mam zamiar zrobić. Lekcje ang. z moją
            koleżanką są szybkie ostatnio we wtorek 4 godziny (gramatyka, pisownia,
            rozmowa), miałam dość, jutro to samo. Jeszcze pod koniec sierpnia chcemy zrobić
            improwizację rozmowy telefonicznej. Dużo mi laska poświęca czasu, jest przejęta
            bardziej niż ja i wszystko za darmo.
            Mam nadzieję że będę umiała coś wydukać, też potem wolę kontaktować się meilowo.
            Napiszę jeszcze pa!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka