legnickie licea

14.01.07, 22:58
ktore liceum w legnicy jest waszym zdaniem najlepsze? robie ten rankng bo
niedlugo moje dziecko stanie przed koniecznoscia wyboru :-))
    • waldek-z Re: legnickie licea 14.01.07, 23:00
      podobno V LO jest najlepsze, przynajmniej w rankingach.
      • jedynataka Re: legnickie licea 14.01.07, 23:31
        czy teraz każdy będzie bronił za wszelką cenę własnego LO? będzie fajowo :)
        ja tam chodziłąm do pierwszego i bardzo to sobie chwalę, ale tak na prawdę to co
        kto lubi.
        • olus_stad Re: legnickie licea 14.01.07, 23:49
          Chwale sobie swoj ogolniak (2lo), bo spedzilem tam swietne cztery lata. Ale z przykorscia stwierdzam, ze pierwszy mial zdecydowanie lepszy poziom. Nie wiem jak sie sprawa ma teraz. Wiem natomiast, ze rok rocznie sa publikowane rankingi liceow, np kiedys Newsweek takowy mial. Mozna wiec latwo sprawdzic.

          Wedlug mnie najlepszym rankingiem bylby ten, ktory stwierdzalby jaki procent osob dostalo sie na wybrany przez siebie kierunek studiow. Zdaje sobie jednak sprawe, ze jest ciezki do zrealizowania.
          • jedynataka Re: legnickie licea 15.01.07, 00:05
            no to ja się zdecydwanie nie zgodzę, bo wybrany kierunek studiów to jedno, ale
            atmosfera rozwijania się jest dla mnie osobiście o wiele ważniejsza. I z takim
            poczuciem wyszłam z mojego liceum. Dano mi nie tylko wiedzę, ale i pewną
            formację, która w przeciwieństwie do encyklopedycznej wiedzy, zostaje na całe
            życie. Natmiast nie ukrywam, że niektórych może to przerosnąć. Jak zawsze
            wszytko zależy od wielu czynników. Było sporo ludzi, którzy się zbyt mocno
            stresowali i na ich moejscu dawno bym zmieniła szkołę. Są tacy, któzy nie chcą
            już wracać do niej nawet myślami.
            JA wprost przeciwnie :)
            • olus_stad Re: legnickie licea 15.01.07, 00:16
              Wiem o czym mowisz. Masz racje. O ile moj pomysl na ranking byl ciezki do zrealizowania, o tyle Twoj zahacza o niemozliwosc, z powodu subiektywnosci i niezmierzalnosci (ciekawe czy jest takie slowo?:)

              Masz racje. Jak przypominam sobie Olka z przelomu podstawowki i ogolniaka, a Olka z matura w kieszeni, to sa lata swietlne! Kolosalna w tym zasluga wlasnie ogolniaka.

              Dlatego regularnie pojawiam sie 1 wrzesnia w swoje szkole, spotykam sie z moimi profesorami i delektuje sie atmosfera i wspomnieniami z tamtych czasow:)
              • jedynataka Re: legnickie licea 15.01.07, 00:25
                no tak, żebym aż biegała do skzoły to nie, ale wnętrze zostaje. Widziałam to np.
                studiując potem w pwsz. Ludzie po pierwszym (przepraszam za kolokwializm)
                "lajcik", reszta musiała jednak się postarać trochę od czasu do czasu choćby.
                Już nie mówiac o takich drobnostakch jak np. umiejętność korzystania ze żródeł,
                poprawnego wyrażania myśli, znaleziania pozycji NAUKOWYCH w bibliotece i poziom
                ogólnego zrozumienia swiata. A przecież w większości tamże znaleźli się Ci,
                którzy nie mieli szczególnego wyboru!
                Do teraz porównujac moich licealnych nauczycieli z poziomem niektórych
                wykładowców w pwsz nie mogę się powstrzymać od konstatacji, że w liceum miałam
                lepiej, może czasem trudniej, a już na pewno bardziej efektywnie.
                Dlatego też kryterium dostania się na wymarzone studia nie jest dla mnie ważne,
                bo do egazminu można wykuć, można wkuwać całe trzy lata, a potem okaże się, że
                tak na prawdę nic nie potrafię z tą wiedzą zrobić i jest ona psu na budę.
                • olus_stad Re: legnickie licea 15.01.07, 00:46
                  A co Aniu powiesz na to. Moja matka, ktora poniekad pracuje w oswiacie i ma staly kontakt ze szkolami, ostatnio mi cos powiedziala, ze najbardziej ceni nauczycieli z tych ogolniakow o nizszym poziomie. Poniewaz, wedlug niej, sztuka jest doprowadzic mlodego czlowieka, ktory nie ma dobrych warunkow do zdobywania wiedzy (trudne srodowisko, patologiczna rodzina, brak funduszy), do matury. Powiedziala tez kilka cierpkich slow na temat nauczycieli z tych tzw. 'lepszych ogolniakow', ale nie chce o tym mowic.
                  • jedynataka Re: legnickie licea 15.01.07, 01:04
                    Całkowiecie się zgadzam, rzeczywiście wielka sztuką jest nie zaprzepaszczenie
                    potencjału młodzieży z rodzin dysfunkcjonalnych, jednak z drugiej strony okazuje
                    się, że wielką sztuką również jest nie zabicie osobowości w młodzieży
                    uzdolnionej. Owszem, nauczyciele z tych "lepszych"liceów mają chyba trochę
                    hopsia na punkcie wyników, frekwencji itp. mało ważnych, moim zdaniem, spraw,
                    ale z drugiej strony nie sądzę, żeby byli mniej niż inni cierpliwi.
                    Z drugiej strony, to muszę z góry przyznać, że nie znam sie na tym i tyle. Sama
                    zawsze miałam dobre układy z nauczycielami (poza epizodem podstawówkowym),
                    przypomina mi się też, że najwięcej złego w podejściu do ucznia widziałam
                    właśnie w podstawówce, gdzie niektóre wymieszne dzieci z rejonu mogły zostać
                    spisane na straty, inne zaś z góry przypisane na Olimp szkolny.
                    Poza tym uważam, że cały system jest skopany (i nie chodzi mi tu o słąwetne
                    gimanzja) - to tak na pociesznie
    • hofff Re: legnickie licea 15.01.07, 08:56
      moze powinienem uscislic swoje pytanie. "najlepszy" to dla mnie nie tylko liczba
      olimpijczykow danego ogolniaka ale tez atmosfera jaka w nim panuje, zyczliwa
      kadra i podmiotowe traktowanie ucznia. moje liceum jest daleko stad ale niektore
      wspomnienia sa traumatyczne :-) owszem, na studia dostala sie cala klasa ale na
      zjazdy szkolne nie jezdzimy. organizujemy je we wlasnym gronie. wiec moze
      zapytam inaczej - ktore liceum, waszym zdaniem, jest fajne?
      • goska35 Re: legnickie licea 15.01.07, 09:54
        Stawiam na V LO - moje dziecko chodziło, było bardzo zadowolone i podobnie jak
        Olek, przy każdej nadarzajacej się okazji odwiedza swoich nauczycieli, którzy
        znajdują czas na to żeby pogadać, powspominać, pośmiać się wspominając czasy
        szkolne :)
      • olus_stad Re: legnickie licea 15.01.07, 15:12
        Z klasa to jest roznie, i chyba jest to mniej zalezne od ogolniaka. Bardziej od trafu:) Mam na to dwa przyklady. Jeden to moja byla klasa i ja. Po maturze spotykamy sie sporadycznie. Raczej nie utrzymujemy bliskich kontaktow. Od okazji do okazji. Inny przyklad to moj znajomy, on ze swoimi kolegami z klasy utrzymuje ciagly kontakt, chociaz sa juz po studiach. Jak widac reguly nie ma, i nie wplywa na to rowniez ogolniak:)

        Mysle, ze rozsadna opcja jest wybor jednego z trzech liceow, pierwszy, drugi albo piaty. Z tych ogolniakow mam najwiecej fajnych znajomych.
    • aadk1 Re: legnickie licea 27.01.07, 14:06
      Ja jestem obecnie uczennica II LO. To byłam moja wymarzona szkoła i jestem z
      niej bardzo zadowolona... uwielbiam atmosferę panującą w tej szkole, czuc
      historię w powietrzu, a i otoczenie parku nie jest bez znaczenia... Poziom dośc
      wysoki, z nauczycielami można się dogadac i mamy bardzo dużo miejsca na nasze
      własne kreatywne działania. Co do innych liceów w Legnicy to ILO kojarzy mi sie
      jedynie z wychowywaniem olimpijczyków matematycznych a V z byciem indywidualnym
      na siłę... Ale to są tylko moje własne wrażenia... wybór trzeba uzależnic od
      tego co komu po prostu pasuje...
      • krzysiek133 Re: legnickie licea 27.01.07, 18:18
        Niejaki Witkacy nie uczęszczał do szkół bo jego tatuś stwierdził, że szkoły
        zabijają indywidualność. Chyba miał sporo racji. Dzisiaj J.K Mikke twierdzi, że
        bezsensem jest wciskanie całek i logarytmów do głowy komuś, kto zapowiada się na
        genialnego humanistę. J.K.M chyba też ma sporo racji :). Jednak niezbędne
        minimum wiedzy jest oczekiwane (wymagane) od każdego, kto chce się legitymować
        świadectwem maturalnym.
        Ze względów sentymentalnych zagłosowałbym za II LO na Zielonej choć pamiętam je
        za czasów Szymali :):)
      • olus_stad Re: legnickie licea 29.01.07, 17:07
        Ciesze sie, ze ktos podziela moja zdanie na temat 2lo. Jedyne co mam do zarzucenia moje bylej szkole to, ze nie nauczyla mnie 'sie uczyc'. Nie zabija kreatywnosci, ale tez nie uczy systematycznosci. Na szczescie sam sie tego nauczylem z czasem ... po maturze:) Generalnie ciesze sie, ze jestes zadowolona. To znaczy, ze moj ogolniak sie mocno nie zmienil:)
    • hofff Re: legnickie licea 30.01.07, 08:40
      z waszych wypowiedzi wynika, ze I, II, V LO to najfajniejsze licea. dzieki,
      teraz mlody niech sie przyjrzy profilom.pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja