Dodaj do ulubionych

Chłopcy z motylkami

29.09.03, 19:41
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34467,1691841.html
czytaliście ten artykuł?
To samo dzieje się w Legnicy. W centrum można dostać za nic. koszmarny pod
tym względem jest pl. Słowiański, gdzie w biały dzień można się spodziewać
wszystkiego. Moja koleżanka woli iść na następny przystanek, byle tylko tam
nie stać.
Czy w ogóle jest po co wspominac o Piekarach? C, A, B, wszystkojedno, jedna
ta sama banda młodych osiłków. Gdybym była matką, na prawdę bałabym się
puścić dziecko same gdziekolwiek. Czy coś się da zrobić? Macie pomysły? Ja
wiecznie se miotam pomiędzy odpowiadnaniem przemocą na przemoc (nie ręczę za
siebie, gdyby coś takiego spotkało kogoś z moich bliskich - uruchomię
wszystkie kryminalna kontakty jakie kiedykolwiek posiadałam i sama będę
wymierzać sprawiadliwość, jeśli trzeba będzie), a pomiędzy czymś w rodzaju
humanistycznej wiary w człowieka.

Przyznam jednak, ze kiedy podczas Wielkiej Orkiestry jktoś napadał na
wolontariuszy policja szybko i sprawnie poradziła sobie z wykryciem sprawców,
szybko odbyła się sprawa, wyników jednak nie znam, myślkee, ze w związku z
tym, że to była Wielka Orkiestra sąd nie był zbyt łaskawy. Pdczas tej akcji
policja legnicka była fantastyczna i można był na nich liczyć.

pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • ivek1 Re: Chłopcy z motylkami 30.09.03, 12:25
      jedynataka napisała:

      > czytaliście ten artykuł?
      Czytalem. Tak sobie mysle, ze bardzo malo z tych okradzionych dzieciakow ma tak
      konsekwentnego rodzica, jak autor tego artykulu.
      Mnie w przeszlosci dwa razy probowano okroic, obydwa razy w okolicach dworca PKS.
      Raz zlodzieje nie wiedzieli, ze w holu dworca sa moi znajomi wiec sie od razu
      postawilem, a ich to znaczaco wybilo z rytmu, a drugi raz musialem
      najzwyczajniej w swiecie uciekac, bo nie mialbym szans w starciu z kilkoma
      oprychami. Na szczescie dla mnie nie chcialo im sie biec za mna.
      Codziennie zbiera sie tam mase mlodziezy z szkol srednich i nie tylko, mam
      nadzieje, ze nie staja sie tam obiektem atakow ze strony bandytow roznego sortu.

      Do tej pory plac slowiansk kojarzylem z nieagresywnymi skate'ami ale przyznaje,
      ze nie chadzam tamtedy czesto. Za to jak ide do parku to musze przeciac
      Jaworzynska i trzeba uczciwie napisac, ze fizjonomie mijanych osobnikow nie
      zawsze sa zyczliwe.

      Co do Osiedla Piekary to w kazdym polskim miescie tego typu 'sypialnia' stanowi
      problem i zagrozenia ze strony grup mlodych oprychow spedza sen z powiek zyjacym
      tam ludziom.
      Tak jest tez we francuskich blokowiskach, w Polsce bardzo niebezpieczne sa
      panujace tam frustracje, swiadomosc swojej anonimowosci i bezkarnosci.
      Wbrew zapewnieniom ze strony wielu partii politycznej przed wyborami oprocz
      plakatow ze zdjeciami dzielnicowych na wroclawskich przystankach nie spotkalem
      sie z jakakolwiek proba poprawienia stanu bezpiecznestwa na naszych ulicach.
      Czesc ludzi stosuje strategie wycofania - nie chodzi po zmroku po ulicach, unika
      przystankow jak napisalas, nie afiszuje sie z materialnymi zasobami.
      Ale nie zawsze mozna ubrac sie jak obszarpaniec, nie kazdy chce nosic gotowke
      czy karte bankomatowa w bieliznie.
      Ta sytuacja jest dla mnie ogolnie przygnebiajaca.
      Nie karalbym kazdego zbira wiezieniem, ale musi byc jakis bat nad nimi (roboty
      publiczne?), ktore stanowilo by dla nich jakis straszak.
      Budujace jest to, ze podobno nie mszcza sie jednak wbrew zapewnieniom na ofiarach
      zglaszajacych rozboj na Policje.
      Pamietaj tez Jedynatak, zeby nie straszyc bandytow swoim zaplaczem (kolegami
      itd) bo wg mnie to tez zwieksza tylko agresje napastnikow.
      pozdrawiam rownie serdecznie,
      Ivek




    • olus_stad Re: Chłopcy z motylkami 01.10.03, 20:15
      jedynataka napisała:

      > To samo dzieje się w Legnicy. W centrum można dostać za nic. koszmarny pod
      > tym względem jest pl. Słowiański, gdzie w biały dzień można się spodziewać
      > wszystkiego.

      Z racji tego, ze bylem uczniem 2lo przy ulicy ZIELONEJ, wiem co to znaczy byc zaczepianym. Ci bandyci byli na tyle bezczelni, ze potrafili wygodnie rozsiasc sie na laweczkach na terenie szkoly i czekac na ofiare! Musze sie pochwalic, ze poniekad przeze mnie to bezprawie zostalo ukrocone! Pod koniec mojej pierwszej klasy zostalem napadniety wlasnie tam. Zglosilem wraz z rodzicami cale zdarzenie na policje i na drugi dzien strasznie glosno zrobilo sie w szkole. Poruszeni nauczyciele nakrecili rodzicow i ci wygospodarowali jakies fundusze na wynajecie ochrony. I od tego momentu NA TERENIE szkoly bylo juz spokojnie. Poza nim to juz inna historia...Ale od jakis kilku lat nikt mnie nie zaczepil (nie liczac ludzi w potrzebie nikotynowej)! Wiec albo sie uspokoilo albo ja jakos uroslem czy cos...raczej to drugie;))

      > Przyznam jednak, ze kiedy podczas Wielkiej Orkiestry jktoś napadał na
      > wolontariuszy policja szybko i sprawnie poradziła sobie z wykryciem sprawców,
      > szybko odbyła się sprawa, wyników jednak nie znam, myślkee, ze w związku z
      > tym, że to była Wielka Orkiestra sąd nie był zbyt łaskawy. Pdczas tej akcji
      > policja legnicka była fantastyczna i można był na nich liczyć.

      Bylem wtedy w Sztabie WOSPu i pamietam cale zdarzenie. Rzeczywiscie Policja zadziala jak nigdy! Moze chodzilo o prestiz komendanta? Ale ta kradziez puszki to nic w porownaniu ile i czym potrafili niektorych 'wolontariusze' wyciagnac pieniedzy z puszek. To bylo znacznie straszniejsze i bolesne:((

      Pozdrawiam, Olek
      • ivek1 Re: Chłopcy z motylkami 02.10.03, 11:13
        olus_stad napisał:


        Moze to jest wlasnie sposob na takich bandytow. Zglaszac kazdy najmniejszy
        przypadek Policji czy reagowac bezposrednio na akt przemoc. Inaczej bedziemy jak
        jakies stado lan przygladajace sie, jak dwa lwy pozeraja najslabszych.
        Pozostawanie obojetnym czy postawy defensywne tylko przekonuja bandziorow o ich
        sile i bezkarnosci.
        rowniez pozdrawiam
        Ivek


        • olus_stad Re: Chłopcy z motylkami 03.10.03, 15:50
          W sumie moge powiedziec, ze na Policji jeszcze sie nie zawiodlem (no moze procz mandatu za siusianie tam gdzie nie mozna, ale nalezalo mi sie;)) ! Tzn chodzi mi bardziej o interwencje. Pamietam swoje osiemnaste urodziny i nieproszonych gosci w spodniach w paski, sztuk 20!! Zadzwonilem i przyjechaly 3 radiowozy z gliniarzami gotowymi do interwencji. Nawet nie wierzycie jak bardzo policjanci byli chetni do rozroby, tfu, do interwencji:)) W niecale 30 minut przywrocili impreze do stanu sprzed wizyty dresow. Do konca mialem spokoj! Czyli nalezy sie pochwala:) Pozdrawiam, Olek
    • nauta_ Re: Chłopcy z motylkami 12.10.03, 21:35
      czytalam i jakos dziwnie tez mi sie to kojarzylo wlasnie z Legnica. Jestem z
      tego miasta, ale obecnie mieszkam w Poznaniu i powiem Wam szczerze, ze tutaj
      czuje sie o niebo bezpieczniej. Mieszkalam na Piekarach i mimo, ze znam ludzi
      stamtad czasem balam sie isc po nocy. Wyroslo juz nowe pokolenie "chlopcow z
      motylkami", a ci ktorych ja znam juz sie w to nie bawia.
      Nie wspomne o tym, ze nie raz Legnica pojawiala sie w glownym wydaniu
      wiadomosci.
      • olus_stad Re: Chłopcy z motylkami 12.10.03, 22:16
        Nie znam sie na socjologii, ale mam taka swoja teorie. 'Chlopcy z motylkami' z Piekar tez mina i to jest kwestia kilku lat. Tak bylo na Koperniku. Ludzie, ktorzy niedawno siali postrach wsrod mieszkancow, teraz pchaja wozki i ida na zakupy do Reala. Po prostu sie zestarzeli i spowaznieli. Pewnie, ze czesc z nich skonczyla w wiezienu albo pozastaje na wolnosci, ale jako zatwardziali przestepcy i tych to nic nie zmieni. Natomiast reszta oprychow sie ustatkuje. Teraz nie mam obaw przed chodzieniem ciemna pora po Koperniku, a moze to dlatego, ze troche uroslem:) Tym optymistycznym akcentem koncze w piekna niedziele jaka nam minala prawie. Pozdrawiam, Olek

        PS A Tobie Nauta_ zazdrosze troche, ale gdybym to jak mial sie przeprowadzac, to wybralbym Wroclaw. Blizej mi sercem do tego miasta niz do Poznania, ale to tylko moje widzimisie;)
        • jedynataka Re: Chłopcy z motylkami 16.10.03, 00:11
          z tya zmiana pokleniowa to roznie bywa, bo niby jedni sie starzeja, ale drudzy
          pojawiaja natychmiast. I to takie zupelnie male dzieci 13-15-latki. Licze na
          to, ze za kila lat moze i Piekary okaza sie nieco bezpieczniejsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka