Dodaj do ulubionych

outpepper yourself :)

02.03.04, 02:14
no własnie, macie takie kwiatki???
bo mi sie jeszcze jeden tylko kojarzy:
"live is full of zasadzkas"

pzdr. tom(ashek)
Obserwuj wątek
    • jeremy27 Re: outpepper yourself :) 02.03.04, 10:01
      mój znajomy Anglik często używa mieszanych językowo form:
      najczęsciej jestem zmęczejted albo pijanejted
      • sloggi Re: outpepper yourself :) 02.03.04, 10:11
        Tekst sprzed kilku lat, z autobusu linii 101 koło Stadionu. Mówiącą była
        zażywna pani typ ludyczno-praski, do Rosjanki z manatkami.
        "spierdalajties z tymi tobołami, lublima moja".
        • vika411 Re: outpepper yourself :) 02.03.04, 10:21
          Moj chlopina opowiadal kiedys dosc glupawy dowcip.Po polsku jeszcze nie umial
          ale juz kombinowal wyrazy wedlug wlasnych konstrukcji. Potrzebny byl mu do
          dowcipu wyraz "podpaska". Nie mogl sobie przypomniec , wiec po dluzszym namysle
          wykrzyknal triumfalnie:
          "CIPAPLASTER!"
          • martuha Re: outpepper yourself :) 02.03.04, 11:53
            hehehesmile
            kluski stop woda go. zgadnijcie co to.
            • mniemanie Re: outpepper yourself :) 02.03.04, 11:54
              odcedzaniesmile
              • martuha Re: outpepper yourself :) 02.03.04, 12:03
                blisko, durszlak.
    • bubster Re: outpepper yourself :) 02.03.04, 12:18
      "life is full of zasadzkas, and sometimes kopas w dupas, and meny banditas"

      "looknij przez window czy pipole nie gołują"
      • sloggi Re: outpepper yourself :) 02.03.04, 12:55
        bubster napisała:

        >
        > "looknij przez window czy pipole nie gołują"
        >
        lookinij Mania przez Window czy kary stoją na streecie. (to ze Szczęśliwego
        Nowego Jorku)
        • bubster z języka informatyków 02.03.04, 13:39
          "zalogowałem się wczoraj u swojej dziewczyny..."
    • zdzicha Re: outpepper yourself :) 02.03.04, 22:28
      de bank is on de sekond pejdż of de strit - klasyka hotelowa.
      Niedawno koleżanka powiedziała o sobie, że jest good cooker, na co kolega
      zwrócił jej uprzejmie uwagę, że nie powinna tak mówić, bo kojarzy się z hooker,
      no i mieliśmy ubaw.
      A w szkole kiedyś na angielskim mieliśmy za zadanie wypełnic takie dymki
      dialogowe, ćwiczenie wykonywaliśmy w parach, no i kolega w jeden dymek
      wrysował coś na kształt chińszczyzny, a ja w drugie wpisałam go fuck away i
      nasz nauczyciel przez pół lekcji tłumaczył, że nie ma takiej formy jak go fuck
      away.
      • brookie Re: outpepper yourself :) 03.03.04, 14:52
        Moge pic bo nie "drajweruje"- nie przebite do tej pory
        Mr. September ( Pawlaki i Kargule w Chicago)- "myslalem, ze ty dead a ty na
        holideju byles".
        • zdzicha Re: outpepper yourself :) 03.03.04, 16:46
          A "idę brać szałera", "callnij mnie jutro", "czyim karem jedziemy?", "do 28.
          musze zaaplejować" - jak mnie to irytuje - czy Wy z Glorym też tak mówicie?

          No i jedno jeszcze co mi sie ze szkolnych czasów przypomniało - taki neologizm
          raczej. Musieliśmy po szkole chodzić w innych butach niż na dworku i jedna
          opani tego bardzo pilnowała i rzadko udawało się z nią dyskutować, więc dostała
          ksywę ShoesBuster.
          • glory Re: outpepper yourself :) 04.03.04, 11:23
            zdzicha napisała:

            > A "idę brać szałera", "callnij mnie jutro", "czyim karem jedziemy?", "do 28.
            > musze zaaplejować" - jak mnie to irytuje - czy Wy z Glorym też tak mówicie?
            >
            > No i jedno jeszcze co mi sie ze szkolnych czasów przypomniało - taki
            neologizm
            > raczej. Musieliśmy po szkole chodzić w innych butach niż na dworku i jedna
            > opani tego bardzo pilnowała i rzadko udawało się z nią dyskutować, więc
            dostała
            >
            > ksywę ShoesBuster.

            Haa. Dobry temat. Ale to jeszcze nic. Dam wam pare beauties:
            Z zycia miedzy mna a Brookie:
            -Kup mi wrescie ten zel do mycia pussy!
            -Idz na backyard
            - zrob appointment do doktora
            - mam swoje favourites
            - zamknij fridza
            - clean up ten balagan ( to do syna)
            - dlaczego zrobiles mess w swoim bedrumie
            - wyciagnij vacumcleaner
            - "no to co, drinkujemy dzisiaj?"
            - fuckin' provider sie wylaczyl
            - nie zapomnij kupic sokadzius i cziken kostka
            - jade na szoping
            - idziemy dzisiaj wieczorem out?
            - Oo fak mi det! Jest juz szosta rano. Znow bede leit!!Ooo faking shit !Gzie
            jest moj mobile!!
            I tak dalej ,i tak dalej.
            Mam nadzieje ze raczej potraktujecie to nasze "mixowanie" z humorem .
            Ale cipaplaster jest de best!




    • ejno Re: outpepper yourself :) 03.03.04, 15:00
      Moja siorka jak sie ze mnie nabija, że mnie nie słyszy mówi do mnie:"what?
      what? whatpierdol sie ode mnie" hehehhewinkA mój szwagier mówił" fajny z ciebie
      karlus fajny, troche bułowaty ale fajny"smile
      • brezly Re: outpepper yourself :) 03.03.04, 17:29
        O, jaki fajny temat.
        Znaczy, Tym kiedys stwierdzil ze jakis polityk to tak zna angielski ze 'don't
        somke so much' tluamczy jako 'nie ma smoka, sa muchy'. To mnie sie wymyslilo ze
        'handle with care' to bedzie 'handel z samochodu'. Ale za Nieboszczki PRL to
        pojechaly Dzialacze Gospodarcze na targi jakies do Francji, ale na tlumaczu
        zaoszczedzili. Podobnoz zrobili tam furore nawozy sztuczne chcac sprzedawac,
        jako 'la merde synthetique'. Calosci smaku dodawalo ze mialo byc 'payange au
        montagne' znaczy ze platne z gory.
        Kolega ongis zas z rumunskiego angielskiego instrukcje do jakiejs maszyny
        tluamczyl i tam musial przetlumaczyc jako 'smarowanie elementow ruchomych' cos
        co Rumuni po angielsku jako 'lubrification of moving memeber' napisali.
        Bogactwo wielkie roznych przykladow jest.
        • zdzicha A propos payange au montagne 03.03.04, 17:42
          To się mówiło "zabecalować from mountain".
          A gdzieś widziałam tłumaczenie kurwików w oczach jako " eye-whores".
          • szampon4jajeczny Re: A propos payange au montagne 03.03.04, 18:07
            a tu u nas bluzgaja po polsku , zamiast furflyccka mowi sie kurwa przepraszam
            za brzydkie slowo , ale to prawda .

            ty jestes ta sama zdzicha co kiedys pisala na innym salonie, bardzo cie
            pozdrawiam
    • bubster Re: outpepper yourself :) 03.03.04, 18:56
      dzisiaj w supermarkecie:

      "tej świeczki nie bierz bo za bardzo chrismasowa"
      • ashek Re: outpepper yourself :) 05.03.04, 00:18
        - jakiś "fajfoklok" do ciebie.
        taki tekst rzuca kumpel w pracy gdy dzwoni ktoś anglojęzyczny.

        a dziś w sklepie pewna panna chciła kupic małą wode mineralną i zapytała jakie
        są.
        - "dick black" , może być?- pokazał sprzedawca butelke.
        - co???, ja takich rzeczy do ust nie biore!!! - odpowiedziała panna.

        pzdr. tom(ashek)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka