Rodzinne imprezki

17.07.05, 12:15
nie wiem czy lubię czy nie bardzo. Niby fajnie, bo zjeżdżamy wszyscy do rodziców albo do siostrzyczki, ale.... No właśnie przy stole dorośli razem z dziećmi. Na stół wjeżdżają wciąż nowe dania, których już nikt nie ma siły jeść. Ja po dwóch godzinach robię się śpiąca, dzieci marudne...
A u Was, robicie czasami takie zjazdy? i lubicie?
    • wadera3 Re: Rodzinne imprezki 17.07.05, 12:19
      nie cierpiałam jako dziecko,jako nastolatka,jako pani domu ....
      /kiedy musiałam organizować/
      teraz powoli zaaczynam lubić,bo nie mam synów na codzień
      i nasze wspólne spotkania są świętem,
      podczas którego wcale nie żarełko króluje smile
    • frida2 Re: Rodzinne imprezki 17.07.05, 15:46
      Nie lubie. Wytrzymuję max 2 godziny.
    • skiela1 Re: Rodzinne imprezki 17.07.05, 16:21
      Zjazdy rodzinne sa meczace.
      Czasami mi sie marzy jechac do Polski po kryjomu,nikomu nie powiedziec,zatrzymac
      sie gdzies w hotelu i miec czas tylko dla siebie.Nierealne,sumienia bym nie miala.
      Moje wizyty w Polsce ograniczaja sie do goszczenia czyli od stolu do stolu.Na
      pare dni gdzies wyskoczymy ale wracamy w pospiechu bo juz tesciowa zorganizowala
      obiadek tu i tam.W ubieglym roku nie odwiedzilam ani jednej kolezanki,wierzcie
      albo nie-ale z braku czasu.
      No more!!!!nastepnym razem ,maz zostaje w domu,bo to jego rodzinka jest taka
      zaborcza.................i w POLSKEsmile)))
    • c.kapturek Re: Rodzinne imprezki 17.07.05, 17:45
      póki co nie lubię, wedle przysłowia, ze "z rodziną tylko na zdjęciu dobrze się
      wychodzi"...wink)))))))
      • natla Re: Rodzinne imprezki 17.07.05, 19:13
        Nie, nie, nie z przytupem! Po domach nie , a zwłaszcza w moim, bo to robota po
        łokcie i głównie sie wszystko na żarciu kończy.
        Ale isć z rodziną do knajpiki, potem na spacer......i zakończyć w każdej
        chwili, bo to nie umnie , to tak. smile)
        • chaladia Re: Rodzinne imprezki 17.07.05, 22:03
          Moja rodzina na szczęście zbyt liczna nie jest i nie przejawia wielkiego
          entuzjazmu do kontaktów ze mną. 30 lat temu ja i moja Mama byliśmy "ubogimi
          krewnymi", a dziś to ja jestem "na górze" i znowu do siebie nie pasujemy.

          Jeden raz w roku spotykam się z resztkami rodziny mojej Mamy u nas na Grabinie
          i raz do roku jesteśmy zaparaszani do tejże rodziny. Starczy.
          Z rodziną mojego Taty jest jeszcze gorzej. Oni uważają się za "kombatantów" NSZ
          i jedynych Prawdziwych Polaków, a mnie z moimi lewicująco-liberalnymi poglądami
          z trudem tolerują. Dochodzi do tego różnica pokoleniowa. Z "moim" pokoleniem
          wogóle jakoś nie mam kontaktu. My zaprosiliśmy ich razy kilka na Grabinę, o
          rewizytach mówi się często, ale nigdy konkretnego zaproszenia nie otrzymaliśmy,
          więc kontakty wygasły. On mieszkają w Magdalence, my w Grabinie, razem to jest
          50 km...

          Czy mi to przeszkadza. Czasami mi przykro, ale czasami myęlę, że jakby to
          musiało być na siłę, to lepiej, że jest jak jest.
          • rene8 Re: Rodzinne imprezki 17.07.05, 22:55
            No to się wyłamięsmile
            Ja bardzo lubię!
            Mam jedną siostrę i rodzinne obiady i spotkania to zawsze możliwośc spotkania.
            nieważne,ze przebieg czasami jest "różny"smile wymiana zdań daje możliwość
            t.z.w "wygadania bolączek"(najczęściej między mną a mamunią).
            Ale lubię.
            Oprócz tego cenię spotkania w tym większym cioteczno-kuzynowo gronie.Przez
            wiele lat panował zwyczj organizowania "barana" z okazji rocznicy śmierci
            dziadków mojego taty.często było nawet około 50 osób! Oraganizowaliśmy to na
            wsi w starym domu dziadków traktowanym obecnie jako działke.Po kolei każdy z
            rodzeństwa taty był gospodarzem.Główną atrakcją i wydatkiem był baran pieczony
            w "całości" w wiejskiej piekarni a potem odgrzewany na ruszcie nad
            ogniskiem.Każdy przywoził co miał.Był to najczęsciej lipiec więc dary letnie
            wyjeżdżały na stół.Niestety ciotki,wujkowie oraz moi rodzice starzeją sie..Nie
            mają siły ani zdrowia na takie imprezy.A młodym..się nie chce.

            Ale ostatnią rodzinną imprezą była 90 urodziny mojej babci od strony
            mamy.Przybyli jej wnukowie,prawnukowie,praprawnukowie i miesięczny
            prapraprawnuczek!
            Było świetnie.

            No ale ja generalnie towarzyska jestemsmile
            • iwusia Re: Rodzinne imprezki 18.07.05, 00:53
              ja tam tez lubie rodzinne spędy! zawsze jest wesoło i zabawnie. Sama lubie
              przygotowywac takie imprezy, lubie gotowac pichcic itp. Tylko sprzatanie mnie
              później przeraża ale....
    • kohol Re: Rodzinne imprezki 18.07.05, 10:37
      Raczej lubię, ale tylko te w domu rodzinnym. Nie ma przeładowania jedzeniem,
      wszytsko dzieje się swobodnie, nawet sztywna i pełna konwenansów ciotka nie
      jest w stanie nic popsuć, nawet uwagi siostry ciotecznej można puszczać mimo
      ucha.
      A jedzenie pycha jak zawsze big_grin
    • gagunia Re: Rodzinne imprezki 18.07.05, 13:39
      Jesli latem to lubie. Moi rodzice maja dom, sadzik, duze podworko z hustawkami i
      piaskownica, grilla itp, wiec nie jest nudno. Kto chce przy stole ten siedzi,
      kto chce bujnie sie na hustawce, dzieci sie bawia. Poza tym morze mamy tu i
      jeziorko, wiec mozna pospacerowac. Ostatnie takie fajne spotkanko bylo rok temu,
      kiedy to zjechali sie moi kuzyni i kuzynki (zupelnie bez umawiania sie) -
      kuzynka dublin, kuzyni- szczecin i okolice, druga kuzynka wschodnia Polska. Do
      tego jeszcze moja mama zaprosila swoja od 30lat kolezanke, ktora zna nas
      wszystkich od dziecka, wiec bylo rodzinnie-przyjacielsko i fajnie. A poza tym
      mozna odsapnac od dzieci, bo zawsze sie jakas ciocia do zabawiania znajdzie smile

      Imprez swiatecznych nie lubie i unikam.
      • rene8 Re: Gagunia 18.07.05, 13:53
        Gaguniu odbierz @smile
Pełna wersja