Dodaj do ulubionych

być bohaterem

02.09.05, 17:24
Podziwiam ludzi, którzy walczyli o naszą wolność. Może to brzmi patetycznie,
ale poświęcali swoje życie dla nas.
Co trzeba zrobićby być bohaterem? Czy nam chce się jeszcze nim być.
Może to trzeba mieć w genach. Może to nie bohaterstwo tylko wrodzona
buntowniczość?

tygodnik.onet.pl/1547,1243116,dzial.html
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: być bohaterem 03.09.05, 22:34
      Czasami to przypadek, czasami zrządzenie losu.
      • jes3 Re: być bohaterem 03.09.05, 22:57
        Myślę, że oni nie walczyli dla nas, ale dla siebie. Bo tak czuli swój
        obowiązek, lub wybór, bo tak szanowali swoje ideały, bo tak ich wychowano.
        Dzisiaj nie wychowuje się patriotów. lecz konsumentów...
        • sloggi Re: być bohaterem 03.09.05, 22:58
          .....bezmyślnych konsumentów.
    • chaladia Bohater to produkt propagandy... 04.09.05, 00:01
      Tacy ludzie z reguły stawali się bohaterami przez przypadek, bo jakiś zakręt
      historii ich nimi zrobił. I z reguły pakowali się w ten zakręt z młodzieńczej
      głupoty. Inna sprawa, że 1 na 100 dobrze na tym wychodził.

      Ci co poszli z 1 Kompanią Kadrową w 1914 zaczęli parę lat wcześniej w POW lub
      Strzelcu. Mieli 99% szans na to, że zginą i pies z kulawą nogą (poza rodzinami)
      się tym nie przejmie. A z tym rodzinami tez bywało różnie, bo krakowskie "dobre
      rodziny" często "wyklinały" (i wyłączały ze spadkobrania)takich młodych
      idealistów, którzy wiązali się z "socjalistą" Piłsudskim. Po 1918 roku okazało
      się, że ci, co przezyli (czyli zdecydowana większość) stali sie elitą II RP. W
      25 lat później, w PRL-u ci, co przeżyli i wrócili mieli "przechlapane".

      Mjr. Sucharski został ogłoszony bohaterem Westerplatte, a teraz dowiadujemy
      się, że nie całkiem słusznie. Na Helu za utrzymanie tego ostatniego skrawka
      polskiej ziemi do października 1939 roku zapłacono rostrzelaniem kilku czy
      kilkunastu żołnierzy, którzy się załamali. Do d... z takim bohaterstwem, które
      wymuszał oficer z pistoletem stojący z tyłu.

      Generalnie nie mam za grosz szacunku dla tego kraju i nie czuję w sobie
      gotowości do jakichkolwiek poświęceń dla niego. Podobnie jak nie mogę się
      spodziewać, że ten kraj zrobi cokolwiek dla mnie - zapewni mi bezpieczeństwo od
      bandytyzmu, podstawową opiekę medyczną, w miarę przyzwoitą komunikację
      publiczną itd itp. Jedno co mi zapewnić może - to prawo do płacenia podatków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka