Dodaj do ulubionych

Seks przed ślubem

02.11.05, 16:21
Dla niektórych par seks przed ślubem to coś naturalnego i normalnego. Chcą być
razem ze sobą, najbliżej jak to tylko jest możliwe.

Nie wyobrażają sobie również, że nie "sprawdzą" się w tej naintymniejszej
sferze życia.

Inni natomiast chcą dotrzymać "czystości" do ślubu i uważają, że seks po
ślubie dopełni tylko ich głęboką miłość. A wstrzymanie się z seksem to
pierwsza poważna próba dla związku.

A jak ty uważasz? Czy seks przed ślubem jest właściwy, czy też nie wyobrażasz
sobie czekania z tym do ślubu?
kobieta.interia.pl/news?inf=680182
Obserwuj wątek
    • adhamah Re: Seks przed ślubem 02.11.05, 16:25
      ehh Sloggi wiem że się czepiam, ale kiedyś sam odpowiadałeś gdy pytałeś o coś
      innych smile
      • f.l.y Re: Seks przed ślubem 02.11.05, 16:28
        przed...
        kot w worku, z jednej czy drugiej strony to za duży bagaż...na 'aż do
        śmierci' smile
      • sloggi Re: Seks przed ślubem 02.11.05, 16:30
        adhamah napisał:

        > ehh Sloggi wiem że się czepiam, ale kiedyś sam odpowiadałeś gdy pytałeś o coś
        > innych smile
        >
        Ślubu nie będzie, bo prezydent się zmienił.
        Jeśli wiesz Słońce co chcę przez to powiedzieć.
        • skiela1 Re: Seks przed ślubem 02.11.05, 16:42
          sloggi napisał:

          > >
          > Ślubu nie będzie, bo prezydent się zmienił.
          > Jeśli wiesz Słońce co chcę przez to powiedzieć.

          Jak sie dwoje ludzi kocha to po co im slub?
          Pojedziesz do Las Vegas i bedziesz mial slub.
          • fedorczyk4 Re: Seks przed ślubem 02.11.05, 17:09
            A moze jak komu wygodnie. Tylko zeby nie narzucac z gory. Moim dzieciom mowie
            ze ja jestem za "przed", co one zrobia to ich sprawa (najstarszemu trzymalam
            syna w ramionach podczas slubu rodzicow). A co do prezydenta to miedzy innymi
            dlatego glosowalam na kogos innego. Dlugo mieszkalaam w Paryzu i mam narowysmile)
    • skorpioniczka Re: Seks przed ślubem 02.11.05, 18:35
      Co kto lubismile))) Ja wypróbowałam przedwink))) Nie narzekam przez 15 latsmile)))
      • grudniowe.slonko Re: Seks przed ślubem 02.11.05, 21:10
        Mnie ślub nie był potrzebny aby legalizować miłość,
        lecz jeżeli ktoś jest głęboko wierzący i uważa seks
        przed ślubem za niemoralny... szanuję taką postawę.
        Najważniejsze aby nie postępować wbrew sobie.
    • wiedz-ma Re: Seks przed ślubem 02.11.05, 21:11

      coz, znam tylko jeden przypadek pary, ktora czekala z seksem do slubu i
      skonczylo sie katastrofa
      mnie tam papierek ani blogoslawienstwo nie sa potrzebne, zeby isc z kims do
      lozka
      ale co kto lubi
    • evilessence Re: Seks przed ślubem 02.11.05, 21:27
      Slub dzis jest zabezpieczeniem prawnym a nie wyznaniem milosci do grobowej
      deski wiec po co czekac (patrz statystyki rozwodowe)
      To akt milosny (zakladam ze obie osoby sa emocjonalnie dojrzale) jest wyznaniem
      tegoz uczucia.
      seks przedmalzenski byl problemem dla kosciola katolickiego z powodu jego
      skutkow - dzieci przed-poza- malzenskich rowniez zwanych bekartami.
      Niestety kosciol nie idzie z postepem i osiagnieciami (antykoncepcja) i w
      dalszym ciagu stygmatyzuje seks przedmalzenski zamiast propagowac edukacji
      seksualnej wsrod rozkochanych mlodzianow na wiosne.
      A ja podpisuje sie j.w. nie kupujcie kota w worku!
    • chaladia Re: Seks przed ślubem 02.11.05, 21:34
      Seks w naszym społeczeństwie w 99,99% nie służy dziś do prokreacji, ale jest
      formą wyrażania uczuć, przeżycia czegoś niewykłego, zabawy, oderwania od
      kłopotów dnia codziennego, czy wręcz sportu. Myśle, że nie więcej niż 1
      stosunek na 1000 kończy się poczęciem. Nie ma to więc wiele wspólnego z
      prokreacją.

      Generalnie wszyscy chyba moi znajomi (minus kilka absolwentek Szkoły SS
      Szarytek w Szymanowie) uprawiali sex przed ślubem. Małżeństwa "prawiczków" z
      reguły źle się kończą - bo pierwszy męszczyzna kobiety i pierwsza kobieta
      męszczyzny to z reguły nie jest "to". Czasy swatek i dobierania par przez osoby
      trzecie już się dawno skończyły. I bardzo dobrze.
      • rene8 Re: Seks przed ślubem 02.11.05, 23:19
        "Straciłam cnotę bo co?
        Bo sama tego chciałam.
        Straciłam cnotę i co?
        I już nie będę miała..."smile)))

        Na ten temat to można "profesurę" napisać.
        Jestem za ,ale ...no własnie.

        czynniki zewnętrzne..pitu pitu
        czynniki wewnetrzne..pitu pitu

        Co ma być to będzie i nikt nie założy nikomu "pasa cnoty"tongue_out
        • chaladia Re: Seks przed ślubem 03.11.05, 04:56
          Większość ludzi wychowanych w naszej kulturze postępuje "standardowo". Ale są
          zawsze odchyłki od normy. Jakiś ułamek promila jest za życiem klauzurowanym w
          klasztorze, teoretycznie wogóle bez sexu. Jakiś, może nieco większy, ułamek
          uznaje że sex jest dobry tylko po ślubie, a najlepiej to tylko do prokreacji. A
          są też ludzie uprawiający sex "towarzyski", grupowo, wszelkiego rodzaju
          swingers' cluby itp. Ciekawe, że im to nie przeszkadza być udanymi
          małżeństwami.

          Tak więc - każdy powiedział, co sam uważa, ale w sprawach intymnych to, co się
          NAPRAWDĘ robi z partenerem (partnerami) - to jest prywatna sprawa
          zainteresowanych i nic nikomu do tego. Bo inaczej wyjdzie nam Giertychlandia.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Seks przed ślubem 02.11.05, 23:41
      Przed. Jesli w tej strefie nie bedzie dobrze, to jak bedzie po slubie? Dziesiec
      tysiecy nocy... brr.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
    • xysztov Re: Seks przed ślubem 03.11.05, 06:18
      jak najbardziej tak. gdybym miał czekac do ślubu to ...
      ech, łza się w oku kręci wink
      • krzysiom1 Re: Seks przed ślubem 03.11.05, 10:21
        Jak mawiał jeden miły ksiądz na mych naukach przedmałżenskich:
        "Łoże małżenskie to miejsce gdzie kochający się małżonkowie ofiarę Bogu
        składają"
        Wg mnie lepiej przed ślubem wiedzieć jak ta ofiara będzie wyglądała bo
        rozczarowania w tym temacie prowadzą do wielu problemow w małżenstwie.
        Inna sprawa to to że ksiądz miał dość oryginalne poglądy.
        • mrouh Re: Seks przed ślubem 03.11.05, 19:08
          Ślub u mnie jeśli będzie, to nieprędko, bo nie czuję żadnej potzreby brania go.
          Jak się żyje dziesięć lat bez papierka, to już nie robi różnicy dwa w te czy
          wewte. Ale może kiedyś nam się zachce. Z tym, że na pewno nie będzie kościelny.
          W tej sytuacji czekanie do ślubu byłoby dożywociemsmile Nie chciałabym czekać aż
          wezmę ślub, nawet gdyby miał mieć miejsce kilka lat temu. To jednak diabelnie
          ważne. Ale, co ciekawe, dla mnie mój Połówek był pierwszym i ostatnim, mam
          wrażenie, że tak zostanie, bo nie odczuwam żadnych pokus smile I mam subiektywne
          ale jednak silne poczucie, że tak jest dobrze i nie mam ochoty sprawdzać, jak to
          by mogło być gdzie indziej. Z tym, że z pójściem na całość jednak trochę (prawie
          rok, hehe) czekaliśmy, bo uważałam, że za młoda jestem, żeby wpaść. Było nam
          może ciut łatwiej niż standardowym parom, bo na początku to był związek na
          odległośćsmile Tak, wiem, chyba jestem trochę skrzywiona...smile
    • genoveva Re: Seks przed ślubem 03.11.05, 19:41
      Łomatko, nie potrafię sobie wyobrazić utrzymania czystości do ślubu, nie
      wyobrażam sobie nawet jak można poślubić kogoś, z kim się nie mieszkało, nie
      żyło. To tak jakby wyjść za zupełnie obcego faceta wink
      • zzrobert Re: Seks przed ślubem 03.11.05, 22:27
        No bo właśnie tak powinno być:
        rodzice podają Wam kontakt do partnera/ki i dopiero wtedy widzisz i bierzesz a
        nie tak całusy, ... przed ślubem.
        A fuj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka