Dodaj do ulubionych

Mamo, wróć po mnie z saksów

26.07.06, 15:49
Oddam córkę do domu dziecka. Wrócę po nią, jak tylko zarobię w Londynie - polscy rodzice coraz częściej przychodzą z takimi propozycjami do placówek opiekuńczych

Do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we Wrocławiu w ciągu pół roku zgłosiło się kilka matek, które chciały porzucić własne dzieci. Tłumaczyły, że wrócą po nie za rok albo dwa, jak zarobią trochę pieniędzy za granicą. - Coraz częściej odbieram telefony z pytaniem, czy weźmiemy dziecko "na przechowanie", bo rodzice muszą wyjechać za chlebem do Anglii, Irlandii czy Szwecji. Jestem tym przerażona - przyznaje Beata Rostocka z wrocławskiego MOPS-u.

Wiosną do biura Rostockiej przyszła pielęgniarka. Twierdziła, że nie ma z kim zostawić dzieci, a musi wyjechać na kilkumiesięczny kontrakt do Irlandii. Do tej pory jej półtoraroczną córką i dwuletnim synem zajmowała się opiekunka. - Chciała oddać je do domu dziecka. Nie rozumiała, że to straszne - wspomina Rostocka.

W domu małego dziecka przy Parkowej we Wrocławiu od kwietnia jest 2-letnia Ania. Matka zostawiła ją tylko na dwa miesiące, bo miała załatwioną pracę w Londynie. Obiecywała, że jak zarobi i spłaci długi, to wróci po córkę. - Nawet nie zadzwoniła - opowiada Jolanta Dutkiewicz, dyrektorka domu dziecka. - Już wcześniej sąd zabrał tej kobiecie dwójkę starszych dzieci. Chciałam ratować najmłodsze, więc je przyjęłam.

Przepisy nie pozwalają dyrektorom domów dziecka i pogotowia opiekuńczego przyjmować dzieci, których rodzice wyjechali na saksy. Placówki mogą wziąć dzieci, których zdrowie i bezpieczeństwo jest zagrożone lub w bardzo wyjątkowych sytuacjach, gdy np. rodzice są ciężko chorzy. - To nowy, bardzo poważny problem. Mimo to nie odmawiamy pomocy. Możemy np. spróbować znaleźć rodzinę czy znajomych, którzy przyjmą dziecko na parę miesięcy - potwierdza Waldemar Wieczorek, kierownik MOPS w Darłowie.

- Bywa, że do placówek opiekuńczych przychodzą krewni, pod których opieką rodzice zostawili dzieci. - Zgłosiła się do nas babcia 15-latki, której mama wyjechała do Niemiec. Schorowana kobieta przestała sobie radzić z wychowaniem dziewczyny i poprosiła nas o pomoc - opowiada Edward Orpik, wicedyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Zabrzu. Pracownikom socjalnym udało się zapobiec tragedii. Odnaleźli mamę nastolatki i namówili ją, żeby wróciła do Polski. Dzięki pomocy opieki społecznej domu dziecka uniknęło też rodzeństwo, które trafiło do wrocławskiego pogotowia opiekuńczego. Mama dzieci wyjechała do Włoch i słuch po niej zaginął. - Odnaleźliśmy ojca dzieci i w porę zabrał je z pogotowia - opowiada Beata Rostocka.

Rodzice, którzy porzucają dzieci, muszą liczyć się z tym, że po powrocie do kraju będą mieć kłopoty z ich odzyskaniem. Takie sprawy trafiają do sądu rodzinnego, który może np. ograniczyć władzę rodzicielską.
Obserwuj wątek
    • to.ja.kas Re: Mamo, wróć po mnie z saksów 26.07.06, 16:40
      Boże, okropne. Straszne!!!!! Potworne !!!!!!!
      Popłakałam sie
    • simpson.50 spojrz tutaj 26.07.06, 16:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=45534691&a=45767984
      Niektore matki nie powinny miec dzieci i jak to ktos madrze powiedzial na GW, w
      momencie, gdy jeszcze plod jest w stanie komorkowym (a wtedy zazwyczaj zaczyna
      sie szukac lekarza prowadzecego) powinno sie robic obowiazkowe badania
      psychatryczne, zwlaszcza ze mozna wtedy ciaze przerwac (jesli plod jest
      zagrozony fizycznie). Tak zeby bylo wiadomo, czy za iles tam lat dzieciak nie
      wyladuje w domu dziecka, albo beda nim do siebie rzucac.

      Moze niektorzy sie oburza, ze jest to ograniczanie wolnosci, ale w ten sposob
      mozna znacznie ograniczyc "porzucanie" dzieci, a niektorym "przyszlym pociechom"
      zapewnic rodzine zastepcza. Skoro wiele ludzi oczekuje dziecka, a nie moze go
      miec, a sporo matek nie chce miec dzieci, a je ma, to moze oprocz tradycyjnej
      formy "wymiany, czyli adopcji" wprowadzic jeszcze jedna, moze skuteczniejsza
      metode? Po prostu w momencie pierwszego kontaktu z lekarzem lub w chwilu
      zgloszenia do porodu, zglasza sie psycholog i problem "saksowych dzieci" z glowy
      (przynajmniej w polowie, a to juz duzo).
      • tooo-tiki Re: spojrz tutaj 26.07.06, 19:56
        Nie bardzo wiem, jak chciałbyś to sprawdzić.
        NIektóre objawy zaburzeń czy chorób psychicznych mogą się ujawnić dopiero w
        określonych warunkach - a takimi są np. pojawienie się dziecka, zawarcie
        małżeństwa... Są matki, które kochają dziecko dopóki jest niemowlęciem , dopóki
        jest względnie bezproblemowe.
        Znam dwa przypadki takiego zostawienia dzieci - 5latki i 15latki, co prawda u
        rodziny, ale jednak to porzucenie przez rodziców. Te młodsze dziecko po poł roku
        zaczęło mówić "mamo" do swojej cioci. Te starsze przeżywa dramat, nastolatka (w
        dodatku straciła jako dziecko ojca) potrzebuje w wieku dorastania jakiegoś
        wsparcia. A mamusia dzwoni i wydaje jedynie dyspozycje dziadkom co do wyboru
        szkoły, z odległości tysiąców kilometrów nakazuje dziadkom, że mają zapanować
        nad młodą, że ma wracać o 21, że nie ma palić...
        Rzygać się chce widząc takie "odpowiedzialne" rodzicielstwo.

        Żeby nie było - mi też nie jest dobrze w tym kraju, ale jeśli miałabym wyjechać
        - to tylko z młodą. Ma 5 lat i nigdy nie zostawiłam jej dłużej niż na 4 dni z
        babcią - i to i tak z bólem serca...
        • simpson.50 Re: spojrz tutaj 26.07.06, 20:02
          tooo-tiki napisała:

          > Nie bardzo wiem, jak chciałbyś to sprawdzić.
          > NIektóre objawy zaburzeń czy chorób psychicznych mogą się ujawnić dopiero w
          > określonych warunkach - a takimi są np. pojawienie się dziecka, zawarcie
          > małżeństwa... Są matki, które kochają dziecko dopóki jest niemowlęciem , dopóki
          > jest względnie bezproblemowe.
          >

          Zgoda. Niektore jednak symptomy siedza w naszej podswiadomosci i mozna je
          wykryc. Nauka posunela sie tak dalego na tym polu, ze mozna myslami kierowac
          F16, niekoniecznie myslac o tym (podswiadomie). Wspolpraca psychologa z
          ginekologiem, to dosyc latwa rzecz, tyle, ze w naszym pieknym kraju zamkniecie
          drzwi od klatki przez sasiada stanowi nie lada problem, to tym bardziej tu nie
          bedzie wspolpracy.
          • tooo-tiki Re: spojrz tutaj 26.07.06, 20:11
            Wspolpraca psychologa z
            > ginekologiem, to dosyc latwa rzecz,

            Qcze nie wiem, mam znajomego psychologa, zapytam go, czy podjąłby się
            podejmowania takich decyzji - decydowanie, kto może mieć dziecko, kto nie... W
            co Ty wierzysz, w tym pieknym kraju nad Wisłą skończyłoby się to znowu
            łapówkarstwem itp.Moim zdaniem powinni upowszechnić antykoncepcję, pigułki i
            plastry dostępne w kioskach w cenie zapałek albo jakieś zasztryki na cały rok,
            darmowe dla kobit z niektórych warstw społ...
            • simpson.50 Re: spojrz tutaj 26.07.06, 20:16
              tooo-tiki napisała:

              > Wspolpraca psychologa z
              > > ginekologiem, to dosyc latwa rzecz,
              >
              > Qcze nie wiem, mam znajomego psychologa, zapytam go, czy podjąłby się
              > podejmowania takich decyzji - decydowanie, kto może mieć dziecko, kto nie... W
              > co Ty wierzysz, w tym pieknym kraju nad Wisłą skończyłoby się to znowu
              > łapówkarstwem itp.Moim zdaniem powinni upowszechnić antykoncepcję, pigułki i
              > plastry dostępne w kioskach w cenie zapałek albo jakieś zasztryki na cały rok,
              > darmowe dla kobit z niektórych warstw społ...


              myslisz ze ktos skorzysta? Kiedys dawali gumy darmo, ale to nie zmniejszylo
              populacji porzucanych dzieci.


              Obowiazkowe testy psychologiczne sa dla kierowcow, fakt, ze tylko na papierze.
              • tooo-tiki Re: spojrz tutaj 26.07.06, 20:24
                Guma jak guma - sama nie lubię z niej korzystaćtongue_out więc się nie dziwię, że nie brali.
                Ale taki zastrzyk roczny - przymusowy w biednych rodzinach, gdzie jest już
                czwórka dzieci, to chyba byłby chodliwy.

                Radosna nowina: mojemu kuzynowi, lekkiemu degeneratowi narodziło się właśnie
                piąte dziecko. Kuzyn bez pracy, młodsza od niego żona tym bardziej. Chłopak
                młodszzy ode mnie o trzy lata...
                • simpson.50 Re: spojrz tutaj 26.07.06, 20:31
                  tooo-tiki napisała:

                  > Guma jak guma - sama nie lubię z niej korzystaćtongue_out więc się nie dziwię, że nie b
                  > rali.
                  > Ale taki zastrzyk roczny - przymusowy w biednych rodzinach, gdzie jest już
                  > czwórka dzieci, to chyba byłby chodliwy.
                  >
                  > Radosna nowina: mojemu kuzynowi, lekkiemu degeneratowi narodziło się właśnie
                  > piąte dziecko. Kuzyn bez pracy, młodsza od niego żona tym bardziej. Chłopak
                  > młodszzy ode mnie o trzy lata...

                  te gumy dawali z racji AIDS
                  zastrzyk, racja w patologii ratowalby juz sytuacje. No, ale patologiczni raczej
                  nie emigruja za praca (srodki na wyjazd, jezyk, kwalifikacje - jakie kolwiek),
                  chociaz moge sie mylic.

                  Panstwo widac wlasnie potrzebuje takich obywateli, ktorzy jak potrzeba na wyboy
                  pojda, lapowke dadza, a prace sobie sami znajda za granica. Mature zrobia z
                  amnestii, szkoly wyzsze prywatnie. Malym kosztem becikowego sie odchowa,
                  telewizorek mozdzek wypierze, coca cola napoi, hamburger nakarmi, panstwo
                  najwyzej pochowa delikwenta na swoj koszt, albo da mu na dom dziecka, potem
                  zasponsoruje kuroniowke, a co. Zyc nie umierac. Nie dziwie sie, ze na takie
                  sytuacje (z tramwaju) przymyka sie oczy. Skoro panstwo wyciaga lape, jak sie
                  czlowiek rodzi i jak umiera, to widocznie jestesmy tu zbedni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka