skiela1
21.08.06, 18:10
Urzędnicy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego muszą być prawdziwymi
smakoszami kawy, podkpiwa "Metro". Do ust nie podniosą kubka z byle "lurą",
jaką pijają zwykli Polacy. Minister Kazimierz Michał Ujazdowski i jego
pracownicy raczą się specjalną kawą w kapsułkach "Nespresso", sprowadzaną
prosto z Włoch. To jedna z najlepszych kaw.
Jedno opakowanie kapsułek kosztuje bagatela 65 zł, automat do parzenia - od 2
do nawet 4,5 tys. zł. Ale dla ministra to pestka. Więc resort kultury niedawno
zamówił ten ekskluzywny i drogi produkt do równie drogich ekspresów. Kupiono
960 opakowań kawy. Do jej zaparzenia jest w ministerstwie aż 27 ekspresów. Na
kawowe przyjemności z budżetu ministerstwa pójdzie 62,9 tys. zł.
media.wp.pl/wiadomosc.html?kat=41794&wid=8469839