sibeliuss
10.01.08, 11:06
Carpooling mógłby być lekarstwem na korki czy ścisk w autobusach i
tramwajach. Taką przynajmniej nadzieję mają użytkownicy coraz
liczniejszych serwisów internetowych poświęconych tej formie
podróżowania
Robert Bodek z Bytomia chciał do pracy w Katowicach dojeżdżać
samochodem. Ponieważ własnego nie posiada, kierowców z wolnym
miejscem zaczął szukał w sieci. Nie znalazł, więc postanowił coś z
tym zrobić i tak powstał internetowy serwis superdojazd.pl. Dzięki
niemu, ci którzy nie chcą do pracy lub na uczelnię jechać autobusem,
mogą się na wspólną podróż i koszty umówić z tymi, którzy mają w
aucie wolne miejsce.
Strona ruszyła w październiku, a jej twórca nie wiedział jeszcze
wtedy, że taka forma podróżowania nazywa się carpooling i w latach
50. wymyślili ją Amerykanie. Carpooling jest popularny w internecie;
w Polsce podobnych serwisów jest już kilka. Prawie wszystkie
powstały w ostatnich miesiącach i na razie zabiegają o użytkowników.
Na stronie pana Roberta zarejestrowało się już ponad 400 osób z
całej Polski. Wielu z nich to studenci, informatycy i urzędnicy. -
Przy rejestracji trzeba podać zawód - wyjaśnia Bodek. - Mam
nadzieję, że carpooling się upowszechni. Środki komunikacji
miejskiej są u nas w tragicznym stanie, stare, brudne, zimne i
zatłoczone - a tak można dojechać wygodniej i szybciej - dodaje.
Paweł Zawadzki, administrator założonego pod koniec września
zeszłego roku serwisu www.autem.pl, tłumaczy, że na razie wiele
ofert pozostaje bez odpowiedzi, bo Polacy nadal nie ufają obcym. -
By usunąć tę barierę chcę z tego stworzyć prawdziwy portal
społecznościowy, na którym można też porozmawiać czy umówić się na
kawę - mówi Zawadzki. I dodaje, że pracownicy gliwickiego Opla już
od kilku lat używają swojej strony internetowej do umawiania się na
wspólne przejazdy.
news.komunikacja.krakow.pl/kraj/index.php?id=200801081