sloggi 22.09.03, 11:00 Co raz poważniej zaczynam się zastanawiać, czy dresiarze to inny gatunek człowieka? I proszę mi nie zarzucać rasizmu, to takie spostrzeżenie antropologicze! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
altu Re: Szokuj dresem 22.09.03, 11:05 a to z naszej Gazety: www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34471,1635993.html www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34471,1637688.html www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34471,1637690.html www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34471,1637691.html www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34471,1637692.html Odpowiedz Link
frunze Re: Szokuj dresem 22.09.03, 11:06 Ostatnio przeczytałam, w magazynie GW było zdaje się, że dres znowu wraca do łask ogółu społeczeństwa i traci swoje pejoratywne znaczenie. A wracając do dresiarzy, to tak samo mógłbyś powiedzieć, ze innym gatunkiem człowieka jest skin, czy hip-hopowiec. Tyle że dresiarz jest od nich bardziej agresywny i większą liczbę osób pod tą grupę można podciągnąć. No właśnie, tak sobie pomyślałam, że pojęcie dresiarz jest bardzo szerokie - to właściwie każdy człowiek z krótko obciętymi włosami, już nawet niekoniecznie w dresie, mogą to być dżinsy i koszulka, ale coś takiego ma w gębie że się powie dresiarz. Takie słowo - klucz, uniwersalne. Odpowiedz Link
jeremy27 Re: Szokuj dresem 22.09.03, 11:11 a ja zauważyłem ze dres jest na czasie...nie tylko ogolone głowy z tępym spojrzeniem go nosza...ale osoby ktore raczej nie wygladają na potencjalnych morderców))...zwłaszcza takie z napisami ENGLAND, BRASIL...ciekawe czy to kwestia fascynacji tymi krajami, czy tylko napisem samym w sobie... Odpowiedz Link
sloggi Re: Szokuj dresem 22.09.03, 11:20 Zarąbczysty widok to dresy na plaży - zupełnie jak w ZOO. Odpowiedz Link
altu Bajka dresiarzy... 22.09.03, 11:15 Bajka o Czerwonym Kapturku - wersja dla dresiarzy... zeby zrozumieli... Zapina ziomala Kaptur przez osiedle na miejscówkę do starszej Jareckiej. Pokitrane ma po kieszeniach trochę bakania i jakiś szamunek. Wyczaił ją wilk wypas i ściemę jej z klatki odstawia: – Elo sztuka. Gdzie się idziesz ustawić? – Wybiłam się z chawiry i hetam się z tym towarem do starej ojca. Wilk skumał akcje w moment i miedzy blokami skrót na miejscówkę do starej Jareckiej wylukał, a po drodze zdążył jeszcze bucha ściągnąć z writerami. Wpierdolił Jarecką, kabone jej z szuflad powyjmował, co by na zioło starczyło. Jebnął się na wyro i ściemę odstawia. Moment i laska w czerwonej bluzie też ustawia się na miejscówce. Patrzy na babkę i nie czai wszystkiego: – Babka, melanż jakiś był, że uszy i oczy trochę przyduże masz, czy to może ja za dużo smażyłam? A wilk zajawkę już taką złapał, że opierdolił w moment Kaptura i fazę na wyrze dalej odstawia. Nagle psy wbiły się do chawiry Jareckiej i w moment skatowały wilka za odstawianie nielegalu. Klimę z podwórka zdążył jeszcze pozdrowić, „HWDP” krzyknął i zszedł ze świata z rozpierdolonym bębnem. Psy Kaptura i Babkę wywlekły z bebechów i razem z wilka towaru po kresce ściągnęli. Odpowiedz Link
frunze Re: Bajka dresiarzy... 22.09.03, 11:17 Uff, nie jestem dresiarą, nic a nic nie rozumiem Oprócz bakania i kilku innych słów, ale to już dzięki Chacińskiemu z gazety Odpowiedz Link
sloggi Re: Bajka dresiarzy... 22.09.03, 11:18 Mojego kolegi Chacińskiego w bakanie nie mieszaj Odpowiedz Link
frunze Re: Bajka dresiarzy... 22.09.03, 11:23 Ależ broń Boże nie posądzam pana Chacińskiego o kontakty z bakaniem On jest po prostu moim łącznikiem, moim tłumaczem nowomowy, jaką posługują się niektóre grupy społeczne ) Odpowiedz Link
sloggi Re: Bajka dresiarzy... 22.09.03, 11:24 Bartuś jest w porzo kolo - pracowaliśmy razem kiedyś. Odpowiedz Link
anahella No to ja maly dowcip:) 23.09.03, 01:42 Siedzi dwoch dresiarzy na lawce a przed nimi plakat z filharmonii. PIerwszy mowi: - Ziomal, co to za goscie ten Bach i Mozart? Moze pojdziemy i zrobimy rozrobe? Drugi na to: - Eeeee co ty, to spoko goscie, pisza melodyjki na komorki. Odpowiedz Link
sloggi Re: Szokuj dresem 26.09.03, 08:51 Dziś mój zachwyt wzbudził koleś w spodniach z czegoś-szeleszczącego. Napis na nogawce głosił RIBOX. Odpowiedz Link
szampon4jajeczny Re: Szokuj dresem 26.09.03, 09:53 Podobno teraz jest moda na czerwone buty sportowe,takie jak miał czerwony kapturek. Odpowiedz Link
olga55 Re: Szokuj dresem 26.09.03, 14:11 Takiego koloru, czy fasonu. (rozumiecie, ze Kapturek musiał zasuwać przez las, wiec rozumiem, że w ADYDASACH)- pisownia wg zasłyszanej ostatnio na przystanku wymowy Odpowiedz Link
dorota.28 Re: Szokuj dresem 26.09.03, 14:31 czerwone adydasy są trendi, ale to już tak mniej więcej od roku, to może już nie są?? teraz takie dłuższe jak u bokserów w modzie, ojoj, jak dla mnie koszmarek Odpowiedz Link
martuha Re: Szokuj dresem 26.09.03, 16:17 nie wiem dlaczego, ale dresa mozna rozpoznac na 90% z zamknietymi oczami po zapachu. skropi sie taki polowa flakonika i czuc go 20 minut wczesniej zanim sie go na wlasne oczeta nie ujzy. ale zeby sprawiedliwosc stalo sie zadosc, mialam kiedys saiadki - matka z corka - "niedresy", ktory z takaz wlasnie intensywnosci uzywaly dezodorantow. zawsze wiedzialam, kiedy obie panie wychodzily po intensywnosci aromatow na klatce schodowej. Odpowiedz Link
sloggi Re: Szokuj dresem 27.09.03, 10:36 U mniew bloku mieszkała pewna pani, jechać z nią windą to był wyraz charyzmy. A dresy czasami używają za dużo, a najczęściej wcale. Odpowiedz Link
ceper_pepper Re: Szokuj dresem 03.10.03, 09:43 dziennikwschodni.pl/ Dresy źle się kojarzą Rozmowa z Maciejem Falkiewiczem, artystą malarzem z Janowa Podlaskiego, organizatorem biegu myśliwskiego Fot. Beata Malczuk Powiększ zdjęcie • Słyszałam, że ma Pan zastrzeżenia do oficjalnego stroju niektórych jeźdźców. Zdarza się, że dosiadają koni podczas uroczystości jeździeckich, takich jak coraz popularniejszy Hubertus, w dresach? - Uważam, że należy uszanować pewne wartości. Jeżeli chcemy kultywować tradycję myśliwskiego biegu, co jest chwalebne, to nawiązujmy do niego również odpowiednim strojem. • Jak zatem należy się ubrać? - Dresy są dopuszczalne w treningu, ale nie podczas widowiska obserwowanego przez widzów. Dawnej obowiązywały czerwone fraki, żaboty, białe koszule, czarne buty z cholewami i brązowym kołnierzem. Bez tego nie stawało się do biegu myśliwskiego. Dresy naprawdę źle się kojarzą. • A dlaczego Pan przywdziewa kontusz? Nawiązuję do rodzimej tradycji. Niegdyś nosiło go ziemiaństwo, nosili mieszczanie, a nawet chłopi. Kontusz był polskim strojem narodowym do 1939 roku. • Podczas Hubertusa w Kajetance zadebiutowały konno miejscowe dzieci zgłębiające sztukę jeździecką pod Pana okiem. Jak jest z ich umiejętnościami? - Młodzi swoim temperamentem i odwagą nadrabiają techniczne niedociągnięcia. Jeździectwo łączy się właśnie z odwagą. Kiedy są widzowie, trema dodatkowo źle wpływa i jeźdźcy jeżdżą poniżej swoich możliwości. Najmłodsza uczestniczka, Dominika Bechta ma zaledwie 10 lat, ale jest bardzo odważna. Wystąpiła po raz pierwszy i dobrze wypadła. • Dlaczego organizuje Pan bieg myśliwski pod koniec we września, a nie w listopadzie, kiedy obchodzone jest święto patrona, św. Huberta? Chcę, żeby to był barwne, inspirujące malarzy widowisko połączone z przygodą dla koniarzy. Dużo zależy od pogody, która o tej porze jest do tego odpowiednia. Przed nami jeszcze kilka Hubertusów w tym sezonie. Najbliższy u Eugeniusza Kuprysia w Kostomłotach. Odpowiedz Link