O herbatkach już było [dziś dokupiłam sobie figa/jabłko, mięta/miód - też dość
jesienne smaki] - to pierwsza przyjemna rzecz, rozpoczynająca dla mnie jesień.
A druga sprawa to świeczki - uwielbiam zapalać wieczorem jesiennym -
koniecznie zapachowe. Dzisiaj na przykład dzika wiśnia.
Poza tym dostałam na urodziny od brata podgrzewacz do olejków eterycznych,
więc używam umilając sobie czas, gdy za oknem ciemno. Najbardziej lubię olejek
o zapachu opium