Dodaj do ulubionych

zdarza Wam sie mowic...

08.12.03, 16:50
...do siebie?
ja sie przylapalem ostatnio, ze mi sie zdarza... smile ech... moze to w genach
po mamie... smile
Obserwuj wątek
    • snow.white zdarza sie,zadrza... ;) 08.12.03, 16:54
      ...zauwazylam,ze najczesciej zdarza
      mi sie bluznic do siebie wink)
      • dorota.28 Re: zdarza sie,zadrza... ;) 08.12.03, 17:00
        prawie cały czas
        nawet tego nie zauważam
        dopiero jak ktoś podejdzie i się spyta: co mówiłaś?
        • frunze Re: zdarza sie,zadrza... ;) 08.12.03, 17:12
          Nie mówię do siebie głośno, ale w myślach tokuję cały czas. Tylko czekać aż
          moje przemyślenia wyrwą się na światło dzienne uncertain
          • ceper_pepper Re: zdarza sie,zadrza... ;) 08.12.03, 17:57
            Zdarza się. Wydaje mi się, że była już tutaj mowa na ten temat. Nozofobia??
            • balkan Re: zdarza sie,zadrza... ;) 08.12.03, 19:02
              no mówię, choć nie za często... ostatnio nawet przez sen mi się udało mówić -
              mój mąż już chciał jekieś sekrety wydobyć, a ja mówiłam o wykonaniu targetu...
              zboczenie zawodowe...smile)
              • jasmin33 Re: zdarza sie,zadrza... ;) 08.12.03, 19:32
                Budzę się rano, miedzy 5.00 a 4.00, i zaczyna sie...potok myśli, słów...skąd mi
                sie to bierze? Potem juz nic nie pamietam..
                POzdr.
                • vortex Re: zdarza sie,zadrza... ;) 09.12.03, 03:02
                  na głos zdarza mi sie, klne jak coś mi sie nie uda ale to chyba całkowicie
                  normalne tongue_out zastanawiam sie na głos co zrobić, uspokajam sie albo dosadnie
                  sobie coś tłumacze. W głowie zaś są strasz debaty, czasem mam ochote coś komuś
                  powiedzieć i gadam i gadam w kółko co samo we łbie tongue_out wyobrażam sobie tą osobe,
                  że stoi obok mnie i mnie słucha, a ja nawiłam w mózgownicy, czasem aż żałuje że
                  nie mam jakiegoś neuronowego dyktafonu bo zdarza mi sie takie rzeczy gadać że
                  mi szczena opada, a potem na żywo jak staram sie powiedzieć to wszystko
                  zapominam i wychodzi kiepsko tongue_out

                  pozdrawiam
                  vortex
                  • maniek2000 Re: zdarza sie,zadrza... ;) 09.12.03, 08:38
                    mnie tez sie czasem tak we lbie kolacze, ze nie idzie wytrzymac... szczegolnie
                    gdy sie natknie na jakies konflikty np w pracy smile no i wtedy droga z pracy, a
                    nieraz i dluzej, to wielki potok slow w glowie mojej malej... smile
    • geograf Re: zdarza Wam sie mowic... 08.12.03, 22:01
      był wątek o Nozofobii,ale dopisze się tusmile
      owszem...coraz czesciej łapię się,że mówię do siebie...
      po prostu zamiast rozmowy w myslach-zaczynam ostatnio mówić...
      jak na razie również na ulicy,ale tylko gdy nikogo nie ma,jednak jakoś tak
      głupio się robi,gdy ktoś wyjdzie zza rogu,kto słyszał moje...rozmowy...
      tongue_out
      chyba trzeba się leczyć...
      • very_famous Re: zdarza Wam sie mowic... 08.12.03, 22:04
        Ale chyba na nogi bo na głowę to za późno tongue_out
        • geograf Re: zdarza Wam sie mowic... 08.12.03, 22:15
          na Aleksandrowskiej w Łodzi robią niezłe rzeczy..podobnie...zawsze zostaje
          usunąć zepsuty element ze społeczeństwa...tongue_out
          jak na razie nie mówię na przystankach..jak zacznę-zacznę się zastanawiać co dalejsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka