fajny-konrad 05.10.08, 12:57 co to jest ctc? słyszałem, że to taka torebkowa, nijaka herbata... czym się różni od prawdziwej? no i najważniejsze - po czym ją poznać? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tomasz.witomski Re: ctc 06.10.08, 16:21 Są dwie główne metody przetwarzania liści Camelia sinensis w czarną herbatę - starsza, tradycyjna lub ortodoksyjna (wymiennie stosuje się te dwa określenia) oraz nowsza, CTC (skrót od ang. cut-tear- curl) w efekcie której powstaje herbata w Polsce nazywana granulowaną. Na metodę tradycyjną składa się 5 etapów przetwarzania: więdnięcie liści, rolowanie (w czasie którego naruszane są ścianki komórek po to, by mógł się do nich dostać tlen), utlenianie, popularnie zwane fermentacją, suszenie i wreszcie sortowanie według wielkości liścia. W skrócie można powiedzieć, że CTC różni się od tradycyjnej metody w drugim etapie przetwarzania, gdzie rolowanie zostało zastąpione cięciem i rwaniem. W efekcie powstaje miazga. Inne etapy są takie same. Obrazowo można powiedzieć, że w efekcie tradycyjnego przetwarzania walory herbaty pozostają wewnątrz liścia i wydostają się do naparu w efekcie dłuższego zaparzania we wrzątku. W przypadku CTC owe walory wydostają się na zewnątrz liścia w związku z czym taka herbata bardzo szybko się zaparza, jednak dla miłośników herbaty jej walory nie są tak pełne i różnorodne, jak to ma miejsce w przypadku herbaty tradycyjnej. Metoda CTC ma jedną przewagę (z punktu widzenia producentów) nad tradycyjną herbatą - jest znacznie mniej wymagająca z punktu widzenia dokładności i jakości zbioru liści. Liście trzecie, czwarte, wiązadła, części gałązek w procesie CTC nie muszą być odrzucane. Taki zbiór nazywany "zgrubnym" obniża jakość herbaty. Zarówno herbata przetwarzana tradycyjnie, jak też herbata CTC (granulat) sprzedawane są w postaci sypkiej oraz w torebkach ekspresowych. O ile jednak w przypadku sypkiej herbaty konsument rozpozna na półce, która herbata jest która, bo jest to napisane na opakowaniu, o tyle w przypadku herbaty w torebkach ekspresowych rzadko które marki herbaty określają, czy zapakowana herbata została metodą tradycyjną, czy CTC. Mamy kilka możliwości stwierdzenia, jak herbata została przetworzona. Jedne marki deklarują to na opakowaniu (np. Dilmah stwierdza, że wewnątrz znajduje się herbata tradycyjna). Inną drogą jest rozerwanie torebki i sprawdzenie, co jest wewnątrz, jednak by rozpoznać, że jest to CTC, trzeba mieć pewne doświadczenie... Znacznie prostsze, a najczęściej dość skuteczne jest przeczytanie zaleceń dotyczących czasu parzenia - jeżeli czas ten określany jest na 1-2 minuty możemy mieć niemal 100% pewność, że wewnątrz jest CTC. Czas parzenia 3-5 minut sugeruje natomiast, że wewnątrz jest herbata tradycyjna. Sporo informacji możemy uzyskać również na podstawie deklaracji, z jakiego kraju herbata pochodzi. Są kraje, które - jak np. Cejlon - specjalizują się w produkcji herbaty tradycyjnej (ponad 90% czarnej herbaty cejlońskiej produkuje się metodą tradycyjną). Są też takie kraje jak np. Kenia i w dużej części Indie, które specjalizują się w produkcji czarnych herbat metodą CTC. Nie chciałbym, żeby ktoś odniósł wrażenie, że mój stosunek do CTC jest generalnie negatywny. Jest to nie do końca prawda. Zdarzyło mi się kilka razy wypić całkiem niezłą herbatę CTC - była to jednak bardzo świeża herbata degustowana na dobrej plantacji. Odpowiedz Link Zgłoś