Dodaj do ulubionych

Dni otwarte w liceach

06.04.13, 13:23
Kto chodzi na takie dni?
I jakie macie wrażenia?
Jak, Waszym zdaniem, ma się prezentacja na dniach otwartych do rzeczywistości?

Byłam z córką w trzech liceach, na zupełnym luzie, bo jest dopiero w drugiej klasie.
Nie wiemy też jakie liceum będzie w zasiegu, jeśli chodzi o wysokoprogowe to tylko w przypadku zdobycia laurów w konkursie.

Tak czy inaczej córka jest zafiksowana na pewnym społecznym liceum i nigdzie indziej jej się nie podoba, ja natomiast widzę wyraźnie, że ideałów nie ma.
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: Dni otwarte w liceach 06.04.13, 17:27
      Chodziłam i chyba warto chodzić. Na spotkaniu w liceum , do którego chodzi teraz syn, nie byłam, więc trudno mi porównac swoje odczucia do rzeczywistości. Syn był i chyba nabrał nadziei , że szkoła nie ma wad, o których słyszał, ale pomimo których i tak tę szkołę wybrał.

      I cóż.. zycie pokazało, że opinie* były bliższe prawdy niż jednorazowe spotkanie informacyjne. W okolicy grudnia w 1 klasie syn przeżył coś w rodzaju załamania rzeczywistością/poziomem, ale szybko doszedł do siebie i odnalazł się w tej rzeczywistości. Szkołę lubi, stara się koncentrowac na jej zaletach i nie wyobraża sobie, żeby mógł chodzic do innej.

      Myślę jednak, że złe wrażenie częściej się spełniają. Na spotkaniu w jednej ze szkoł (byliśmy bez syna) miałam wrażenie, że się uduszę. Szkołę odwiedziliśmy z powodu jej lokalizacji i dobrych wyników, dopiero po spotkaniu czytałam opinie w necie - sprawdziły się.

      BTW Całkiem przypadkowo i bezmyślnie byłam na spotkaniu dla kandydatów do klasy IB przy Raszyńskiej - akurat byłam w okolicy i głupio założyłam, że się czegos dowiem o atmosferze na Bednarskiej, którą wtedy braliśmy pod uwagę.

      *dobrym źródłem opinii o szkołach było nieistniejące już grono
    • jakw Re: Dni otwarte w liceach 06.04.13, 17:27
      W II klasie córka była w kilku liceach (ze mną lub z mężem), w tym roku juz nie bardzo chce jej się biegać bo zasadniczo jest zdecydowana. W 2 liceach , rozpatrywanych jako ew. licea 4 wyboru (gdyby nastąpiła lekka katastrofa stopniowo-punktowa), byłam sama. Chcę po prostu na wszelki wypadek mieć choć rozeznanie jak te szkoły wyglądają. W tym roku byłam też w aktualnym liceum 3-go wyboru - chciałam dowiedzieć się dokładnie o siatkę godzin. A jak ma się prezentacja do rzeczywistości to się okaże. Choć jestem pewna, że zawsze jest sporo pijaru. W 1 z liceów w zesżłym roku dyrekcja , zapytana o progi punktowe, mocno zawyżała je w górę (wiem, bo miałam zgarnięte dane z kseonu z poprzedniego roku ;-))
      • jakw Re: Dni otwarte w liceach 06.04.13, 17:31
        Acha, wydaje mi się też, że znacznie łatwiej po takim spotkaniu zdecydować się na nie niż na tak. Tzn znacznie łatwiej stwierdzić "to na pewno nie to" niż "to jest na pewno ta szkoła, do której chciałabym pójśc". Bo atmosfera nie ta, lokalizacaja jakaś nieteges , warunki lokalowe takie sobie albo ktoś robi z siebie wariata .
        • tinywee Re: Dni otwarte w liceach 06.04.13, 18:49
          Ja nie chodziłam, młody zaliczał sam i rzeczywiście: kilka szkół odebrał absolutnie na nie, ze względu na to jak się czuł w budynku (powiedział, że nie wyobraża sobie codziennie siebie tam), natomiast szkoła 1-szego wyboru mu się spodobała fizycznie.

          Ogólnie jest zadowolony.
    • Gość: menodo Re: Dni otwarte w liceach IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.13, 20:03
      "Tak czy inaczej córka jest zafiksowana na pewnym społecznym liceum i nigdzie in
      > dziej jej się nie podoba, ja natomiast widzę wyraźnie, że ideałów nie ma. "

      To niech idzie tam, gdzie jej się podoba :)
      Bo jeśli jej się nie podoba teraz - kiedy szkoły starają się pokazać z jak najlepszej strony, to codzienność może ją boleć.
      Ale możliwe, że jest "uprzedzona" - to częste u dzieci ze szkół niepublicznych, które odwiedzają szkoły publiczne - więc jej emocje mogą trochę zniekształcać percepcję.

      Chociaż moja córka i jej znajomi studenci z tzw. przyjaznych szkół uważają, że najlepiej do studiów na publicznych uczelniach przygotowują szkoły "chamskie". Oni się nie rozczarowują tym, do czego przez tyle lat dążyli :(

      • tinywee Re: Dni otwarte w liceach 07.04.13, 11:26
        > Oni się nie rozczarowują tym, do czego przez tyle lat dążyli :(

        Chcesz powiedzieć, że na wydziale Twojej córki, jak rozumiem topowym, jest kiepski poziom??
        Czy Cię rozumiem od czapy?
        • Gość: menodo Re: Dni otwarte w liceach IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.13, 12:42
          Czy Cię rozumiem od czapy?"

          Dobrze rozumiesz intencję przekazu:)
          Z tym że ona nie studiuje na jednym wydziale, ma zajęcia na 3 kierunkach, co właśnie umożliwiają jej studia międzywydziałowe.
          I tak - od wielu młodych ludzi, zwłaszcza tych ambitnych, których nie zadowala samo załapanie się na jakiekolwiek studia dzięki słabo zdanej maturze - słyszę, że etos pracy, jakość nauczania, kultura organizacyjna na "prestiżowych" kierunkach jest czasem duża niższa niż w lieceach, które skończyli. Także towarzystwo "nowych" kolegów bywa rozczarowujące, zwłaszcza na dużych wydziałach :(
          • tinywee Re: Dni otwarte w liceach 10.04.13, 00:07
            Tym bardziej nie rozumiem - patrząc na progi maturalne, na najlepszych wydziałach nie powinno być ludzi w żaden sposób przypadkowych?

            "słyszę, że etos pracy, jakość nauczania, kultura organizacyjna na "prestiżowych" kierunkach jest czasem duża niższa niż w lieceach".

            Cóż, może to część ogólnego (dookolnego?) krajobrazu... Na pocieszenie, ziarno zostało zasiane, dobrze że choć w liceach. niech rośnie.
            • joa66 Re: Dni otwarte w liceach 10.04.13, 09:28
              Tiny, przykład: na wydziale prawa UW próg określa tych, którzy dostali się na studia bezpłatne (stacjonarne). Praktycznie każdy (limit 1000 osób) może studiowac opłacając czesne( niestacjonarnie) . Studenci stacjonarni i niestacjonarni mają zajęcia razem - jedyna różnica to opłaty.
            • Gość: menodo Re: Dni otwarte w liceach IP: *.adsl.inetia.pl 10.04.13, 10:15
              patrząc na progi maturalne, na najlepszych wydziała
              > ch nie powinno być ludzi w żaden sposób przypadkowych?"

              Publikowane progi dotyczą trybu stacjonarnego. I rzeczywiście, kiedy się patrzy na próg na taki na przykład WPiA UW , wydaje się, że nie powinno być tam studentów przypadkowych. A są.
              Na studia dzienne na prawo przyjmowanych jest 400 studentów, a na "wieczorowe" 700 - w praktyce przyjmowany jest każdy, kto zapłaci ... I nie, studenci wieczorowi nie studiują wieczorem, ale wtedy, kiedy chcą, a grupy są mieszane. Pewnie, że wśród nich są też ludzie, którym powinęła się noga na maturze, wybrali trudny wos zamiast łatwą geografię itp., zabrakło im kilku punktów, ale to są wyjątki. Na niestacjonarne prawo można się dostać z maturą 3xP :D

              I tak - z paroma wyjątkami - jest właściwie na całym UW.

              • tinywee Re: Dni otwarte w liceach 10.04.13, 23:57
                "Na niestacjonarne prawo można się dostać z maturą 3xP".

                Sprawdziłam - rzeczywiście. Aż trudno uwierzyć.

                I zastanawiam się, czy to w istocie nie jest jakieś oszustwo. Uniwersytet praktycznie przyjmuje wszystkich chętnych. Jedyną ewentualną premią, jaką można uzyskać, jest korzyść finansowa - tzn. najlepsi (z najlepszą maturą) nie płacą. A potem wszyscy spotykają się na zajęciach i dostają taki sam dyplom. OK. Tylko gdzie tu jest miejsce na trzymanie poziomu?
                • Gość: menodo Re: Dni otwarte w liceach IP: *.adsl.inetia.pl 11.04.13, 09:03
                  Tak. Można powiedzieć, że studia są płatne, dostępne dla każdego, ale najlepsi z listy rankingowej mogą liczyć na stypendia...
                  Jakieś tam pozory trzymania poziomu są. Na przykład robi się pokazowe kolokwium dopuszczające do egzaminu i ogłasza, że to skandal, bo 30- osobowej grupy zaliczyły 3. Po czym....dopuszczeni są wszyscy - na podstawie frekwencji - bo prowadzący nie ma czasu na organizowanie poprawki ((w innych grupach tak samo).
                  Po sesji niby "masakra", ale w II terminie już nie tak groźnie, ewentualnie warunek można mieć (płatny) - na pewno nie jest tak, że wydział szybko pozbywa się źle rokujących studentów.

                  Mój syn miał nawet teorię, że najkorzystniejszy dla uczelni typ studenta to osoba tępa, ale posłuszna i przede wszystkim zamożna, bo na niej uczelnia może najwięcej zarobić.
                  Najgorszy typ to taki, któremu zależy na nauce i osiągnięciach - tacy zawracają głowę, chcą jakichś konsultacji, przyłażą na dyżury i dziwią się, że nikogo nie ma, oczekują odpowiedzi na maile, recenzji własnych artykułów, a nie daj boże - chcą pieniędzy dla siebie; jakieś konkursy, granty, stypendia...no roszczeniowi są po prostu i nie dają żyć :D
                  • hankam Re: Dni otwarte w liceach 11.04.13, 20:15
                    Weź przestań.
                    Bo mnie wpędzisz w depresję.
                    • Gość: menodo Re: Dni otwarte w liceach IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.13, 13:00
                      > Bo mnie wpędzisz w depresję."

                      W razie czego - mam sporo doświadczeń w tej dziedzinie :D
                  • tinywee Re: Dni otwarte w liceach 12.04.13, 00:52
                    Ciekawy obraz rysujesz: pieniądz jako determinujący czynnik kształcenia publicznego (przy bezpłatnej edukacji oczywiście zagwarantowanej jak spiż w konstytucji). Samo to wydaje się być jakoś - sorry za słowo - niemoralne - i być może rozlewać się na całą resztę, taki original sin. Udawanie, że za darmo, udawanie że uczymy (pracownicy nie przychodzą bez powiadomienia na dyżury???)...

                    I, snując dalej te kuchenne rozważania, myślę sobie, że takie podejście 'każdy kto zapłaci'- musi odbić się na jakości dyplomu. Tylko że to jest flagowy kierunek na najlepszej polskiej uczelni, tak? To gdzie są miejsca, gdzie naprawdę kształci się najlepiej najlepszych?

                    Bo chyba w takiej Anglii czy Stanach, owszem, są pewnie uczelnie, na które przyjmują wszystkich chętnych, ale są też klarownie takie, które przyjmują najlepszych i ich najlepiej kształcą, są elitarne i tworzą przyszłą (merytoryczną) elitę. A jak ten proces wygląda u nas?
                    • Gość: menodo Re: W nawiązaniu do pytania z innego wątku :) IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.13, 12:19
                      Tylko że to jest flagowy kierunek na najlepszej polskiej uczelni, tak? To gdzie są miejsca, gdzie naprawdę kształci się najlepiej najlepszych? "

                      Nie wiem.
                      Niby Mish czy Mismap to odpowiedź właśnie na umasowienie edukacji i bardzo dobrze, że powstały; dla osób o interdyscyplinarnych zainteresowaniach to trafny wybór, ale jednak wszystko zależy, na które kierunki się trafi w ramach uczelni.
                      Niektórzy chwalą artes liberales, rzeczywiście lambady z 3xP nie mają tam prawa wstępu, no ale to jest dobre rozwiązanie jako drugi kierunek albo hobby...

    • kkokos Re: Dni otwarte w liceach 07.04.13, 17:13
      zawsze warto.

      często rzeczywiście polega to na selekcji negatywnej. niby w opisach szkoły na stronie int., w planie zajęć itd. wszystko ok, a wchodzi się tam, słucha dyrekcji, ogląda twarze wychowawców przyszłych klas pierwszych, ogląda ściany i to, co na nich wisi - i już wiadomo, że to nie to albo wręcz "po moim trupie".

      szkoła może sobie próbować robić nie wiem jaki pr, ale z uczniów zawsze prawda wylezie. to, czy jest ich tam tłum czy tylko grupka (wyselekcjonowani lojalni wobec dyrekcji?), czy da się z nimi porozmawiać bez podsłuchującego nauczyciela (była taka szkoła, gdzie mi się nie udało, a ja uparta jestem), jak mówią o szkole (czy to wyuczone, gładkie, grzeczne czy bardziej od siebie), czy potrafią nazwać zalety i wady, jak mówią o nauczycielach. wreszcie widać, czy to generalnie mądrale nastawione na sukces, zwyczajni fajni młodzi ludzie czy jakaś przypadkowa mało ciekawa zbieranina.
      no i twoje dziecko też poczuje, czy tu zarówno są, jak i wybierają się ludzie, z którymi się dogada.

      więc choćby dla tych spotkań z uczniami warto.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka