Dodaj do ulubionych

Czas leci...

22.04.16, 23:12
3 lata temu przeżywałam rekrutację córki do liceum - za 1,5 tygodnia matura.
Dziewczę zaś jakieś takie słabo zdecydowane co chciałaby studiować...Na razie skreśla kolejne pomysły, bo coś jej się nie podoba.
Ja zaś po cichu się martwię, że z tego niezdecydowania i skreślania pójdzie sobie studiować fizykę w czystej postaci. Bo fizykę bardzo lubi i nie znajdzie powodów, żeby skreślać. A potem będzie unieruchamiała Wielki Zderzacz Hadronów za pomocą okruszków z kanapki ;)
Obserwuj wątek
    • morekac Re: Czas leci... 23.04.16, 10:33
      Może coś skreśla, bo boi się, że się nie dostanie i będziecie rozczarowani czy zmartwieni?
      Taka przedmaturalna panika. A że matura za 1,5 tygodnia - do tematu wrócić najwcześniej po maturze. Albo wcale, zapewnić tylko środki na koncie na opłaty rekrutacyjne i niech panna podejmuje decyzje bez waszej mimowolnej presji?
      • jakw Re: Czas leci... 23.04.16, 11:56
        Temat powstał, bo w ten weekend są dni otwarte na PW. ;)
        Wczoraj panna przeglądała stronę rekrutacyjną polibudy. Prognozując po wynikach próbnych matur - ma szanse dostać się na niemal wszystko co tam jest. No i miała problem na które wydziały się udać w celu uzyskania głębszego oglądu sytuacji. Zaczęła trochę kombinować czego pewnie studiować nie zamierza. W zeszłym tygodniu była na uniwerku - kierunek, który dotąd miał pewne miejsce "na pudle" - chyba został skreślony z rozważań. I na pewno nie dlatego, że za wysokie progi.
        Za to fizyka cały czas gdzieś krąży...
    • morekac Re: Czas leci... 23.04.16, 14:52
      To dać się jej przespać z tematem, pu maturze jest jeszcze z miesiąc czasu na decyzję. Z 10 razy zdąży zmienić ostatetczną decyzję.
    • joa66 Re: Czas leci... 23.04.16, 15:04
      a propos "czas leci"... "niedawno" mój syn dostał sokoła Millenium (Gwiezdne wojny) po dziecku znajomych. Kilka dni temu, po tym samym "dziecku", dostał podręczniki akademickie :)

      A jeżeli chodzi o temat główny - obserwując znajomych własnego dziecka zauważyłam, że wielu, bardzo wielu zmienia kierunek po pierwszym roku. Może to jednak dobrze, że Twoja córka analizuje za i przeciw przed rekrutacją?
    • pralkosuszarka Re: Czas leci... 23.04.16, 17:24
      Ja tu też 3 lata temu przeżywałam pójście do liceum. Teraz oceniam, że to było małe piwo w porównaniu z maturą. ;)
      Moje dziecko podobnie niezdecydowane do końca. na celowniku PW, ale jaki kierunek nie wiadomo. Mówi, że zobaczy jak pójdzie matura i pod wynik będzie dobierać.
    • Gość: OZ Re: Czas leci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.16, 19:25
      A, jeśli można spytać, jakie liceum Pani córka kończy?
      • jakw Re: Czas leci... 24.04.16, 11:53
        Wwa - Staszic
    • Gość: OZ Re: Czas leci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.16, 19:30
      A, jeśli mogę spytać, jakie Pani córka liceum wybrała?
      Powodzenia na maturze!
      • tinywee Re: Czas leci... 23.04.16, 20:11
        A co jest przepraszam niedobrego w fizyce? W końcu to tylko pierwszy etap studiów... A na UW wręcz elitarny i na co najmniej europejskim poziomie?

        Kiedy patrzę dokoła, a chyba mam starsze dzieci niż Ty, to mi wychodzi, że porządne (czyli trudne, a im trudniejsze, tym lepiej) studia ścisłe otwierają wiele perspektyw. I że licencjat to, jednak, dopiero i tylko początek, w dzisiejszych czasach i szerokości geograficznej. W tym sensie nie musi niczego zamykać.

        Twoja córka zdaje się chodzi do świetnej szkoły i spokojnie przystępuje do matury (co jest przecież dużo, prawda?) Jeżeli nie ma jeszcze upatrzonego zawodu, np. inżyniera odczegośtam, to bym pewnie zachęcała do a) pójścia za tym, co lubi, b) na studia, które dają dobre podstawy z science ogólnie lub poszczególnych dyscyplin.

        A w ogóle to bym zaufała córce i jej wyborom, nawet niepewnym.
        • jakw Re: Czas leci... 24.04.16, 12:00
          Po prostu mam wątpliwości patrząc na to jak dziewczę kombinuje czy na pewno wie co robi.
          Problem też w tym, że ja znam całkiem sporo fizyków pracujących w IT. Czyli z tą pracą w zawodzie to tak średnio bywa i bywało.
          A na studia trudne to ona tak czy siak pójdzie.
          • Gość: kennedy_m Re: Czas leci... IP: *.dynamic-ww-5.vectranet.pl 24.04.16, 13:17
            Trzymam kciuki za wyniki matur :)

            Tak się złożyło, że najbardziej kreatywni, najbardziej inteligentni młodzi ludzie, których spotkałam zawodowo to byli właśnie absolwenci fizyki.

            Mój zespół liczył ok 220-250 osób, więc jest to już jakaś "próba"
            • tinywee Re: Czas leci... 25.04.16, 23:51
              Kennedy, może tu się wpiszę w stereotypy czy inne nieuzasadnienia, ale ciekawi mnie, czy jest widzialna dla Ciebie jakaś różnica w, nazwijmy to, uformowaniu umysłowym czy czymkolwiek innym, fizyków po uni i po poli?

              ( i jeśli dobrze kojarzę z Tobą myp, jesteście zadowoleni?)
              • Gość: kennedy_m Re: Czas leci... IP: *.dynamic-ww-5.vectranet.pl 03.05.16, 15:46
                "Moi" fizycy są zarówno po uw jak i po politechnikach, ale wszyscy studiowali także na uniwersytetach w Szkocji lub Anglii, przy czym nie były to szkoły Top 10, raczej Top 50. Ja wolę tych po UW, mam z nimi doskonały kontakt mimo różnicy wieku, ale szanuję kreatywność i "ogarnięcie" obu grup.

                Kojarzysz mnie świetnie :) córka w MYP - zachwycona, więc my też. Mnie bardzo podoba się program i to, jak córka się rozwinęła przez te niecałe 2 lata. Minusem jest b duża liczba godzin, np. matematyki mają więcej niż klasa matematyczna, córka nie narzeka, ma czas na pasje pozaszkolne, ja bym wolała, żeby mi tak nie męczyli dziecka ;) A na poważnie - inny program niż IB w liceum w ogóle nie jest przez córkę rozważany, przynajmniej na chwilę obecną, więc dla niej wybór gimnazjum i tej klasy był optymalny.

                • tinywee Re: Czas leci... 12.05.16, 23:13
                  Dzięki. To ciekawe, może jednak uni (a przynajmniej uw) daje inny sznyt... Czyli ci po UW też studiowali na top 50, nie top 10 w uk? Jeśli tak, to chyba mogłoby znaczyć, że wyniki matury nie różnicują na później. I pośrednio - że nie ma takiego znaczenia, na jaką uczelnię się trafi, bo w długiej perspektywie to się wyrównuje.

                  Miło słyszeć, że dziecko zachwycone - to znaczy, że dokonało lepiej niż dobrego wyboru :) Wiesz, jeśli pójdzie do ib, to sobie trochę odpocznie w pre-ib :) Ale za to potem, niezależnie gdzie trafi, to raczej nie będzie się czuła przepracowana...

                  A czy wiesz może, czy dla dzieci po myp jest jakaś inna ścieżka naboru do ib, czy też startują na takich samych warunkach, jak wszyscy pozostali?
                  • Gość: kennedy_m Re: Czas leci... IP: *.dynamic-ww-5.vectranet.pl 15.05.16, 21:08
                    > Dzięki. To ciekawe, może jednak uni (a przynajmniej uw) daje inny sznyt... Czyl
                    > i ci po UW też studiowali na top 50, nie top 10 w uk? Jeśli tak, to chyba mogło
                    > by znaczyć, że wyniki matury nie różnicują na później. I pośrednio - że nie ma
                    > takiego znaczenia, na jaką uczelnię się trafi, bo w długiej perspektywie to si
                    > ę wyrównuje

                    Ja w ogóle pokusiłabym się o stwierdzenie, że absolwenci top 10 i top 50 za bardzo się nie różnią, ale z top 10 znam raptem dwoje plus jedna osoba z absolutnego topu i to może być akurat kwestia tych osób, a nie trend.

                    > A czy wiesz może, czy dla dzieci po myp jest jakaś inna ścieżka naboru do ib, c
                    > zy też startują na takich samych warunkach, jak wszyscy pozostali?

                    Założenie było takie, że przejście do IB jest niemal automatyczne (drobiazgu w postaci znakomicie zdanych egzaminów nie biorę pod uwagę ;) bo to klasa o najwyższej średniej, więc raczej dadzą radę) ale podobno coś się zmieniło albo ma zmienić, tego jeszcze nie wiem.
                    Byłoby świetnie, jakby przeszła cała klasa, ale pewnie na szczegóły musimy poczekać do września.
                    • tinywee Re: Czas leci... 31.05.16, 12:35
                      "Ja w ogóle pokusiłabym się o stwierdzenie, że absolwenci top 10 i top 50 za bardzo się nie różnią, ale z top 10 znam raptem dwoje plus jedna osoba z absolutnego topu i to może być akurat kwestia tych osób, a nie trend."

                      Przypomniałam sobie, co kiedyś pisała joa o czytaniu, może to jest ważniejsze niż matura/studia/uczelnia...
                      • joa66 Re: Czas leci... 31.05.16, 19:09
                        Co pisałam> (nie pamiętam) ? :)
          • tinywee Re: Czas leci... 25.04.16, 23:48
            A jakie znaczenie ma "praca w zawodzie"? (do jakw piszę, gdyby drzewko się rozleciało). Już od paru bardzo dobrze ściśle wykształconych młodych osób, słyszałam, że na studiach zdobywa się przede wszystkim umiejętności, a nie wiedzę. Bo to się istotnie przydaje w pracy. Opowiadała mi np. młoda koleżanka pnąca się szybko po korporacyjnych szczeblach, że bardzo docenia w pracy to, że na studiach musiała laborki z chemii wymyślać od a do z. To ją nauczyło planować procesy, jak twierdzi. A jej praca nic wspólnego z chemią nie ma.

            Jeśli fizyk pracuje w it, to znaczy, że studia dały mu umiejętności pozwalające się przekwalifikować. Fantastycznie chyba?

            Trudne studia polecam, patrząc w swoje (wąskie) dookoła. Może z wyjątkiem stresu, same korzyści. Poza tym, Staszic chyba przez trzy lata przyzwyczaja do ciężkiej pracy. Potem to już leci (jak widzę gdy się rozejrzę :).

            A w ogóle wydaje mi się, że najgorsze co można zrobić to zdławić ciekawość i odwagę próbowania, zwłaszcza w imię jakichś podejrzanych dorosłych wartości typu "dobry zawód". Jestem jakoś pewna, że tego córce nie zrobisz.
            • jakw Re: Czas leci... 26.04.16, 00:35
              Problem w tym, że porządne studia informatyczne do zawodu informatyka przygotowują wcale nie gorzej niż studia na fizyce ;). Plus dają "papierek". Ile znaczy ten papierek to już kilka razy przekonał się mój ślubny - nie przechodził etapu rekrutacji pt. "pani z hr przegląda papiery". A skończył na PW wydział naprawdę niezły.
              A te umiejętności, które uważacie wynik studiów na fizyce to są właściwości konkretnego absolwenta. Owszem, konieczne, żeby studia na fizyce skończyć, więc człowiek je posiada. Ale te umiejętności są tak samo niezbędne do skończenia studiów na informatyce na uniwerku czy MELu na PW.
              PS
              Nie jestem pewna czy dziewczę jest rzeczywiście przyzwyczajone do straszliwie ciężkiej pracy. Aż tak strasznie się nie przepracowywała. Chyba mitologizujecie tego Staszica.
              • joa66 Re: Czas leci... 26.04.16, 08:19
                Są jeszcze studia magisterskie, gdyby córce taka praca odpowiadała. (w kwestii papierka)
    • jan.nowak.7 Re: Czas leci... 24.04.16, 13:53
      Fizyka to ciekawe i rozwijające studia. Ostatnio jednak w związku z małym zainteresowaniem problem stanowią słabo przygotowani studenci - konieczność dostosowania poziomu prowadzonych zajęć do ich możliwości bywa męcząca dla absolwentów takich szkół jak Staszic.
      • pralkosuszarka Re: Czas leci... 26.04.16, 02:00
        Oj chyba nie na UW na studia indywidualne, bo tam próg jest wysoki. W ogóle fizyka to najtrudniejszy przedmiot. Zdać maturę z fizyki na 80 % to już jest osiągnięcie. Ale fakt, że w liceach ogólnie jest niski poziom nauczania fizyki, nie wiem chyba zależy to od kadry nauczycielskiej niestety.
        • jakw Re: Czas leci... 26.04.16, 19:17
          Na studia indywidualne to rozpatrują podania od 80 czy 85 punktów wzwyż. Ale tak poza tym to progi na fizyce są takie, że wystarczy zdać matematykę rozszerzoną i fiz/chem/inf po 40% + zdać maturę z polskiego i języka. Czyli nawet nie trzeba tej fizyki zdawać. Można też zdać 3P na jakiś bdb wynik i z fizyki/chemii/informatyki właściwie się podpisać. Czyli nawet matematyki rozszerzonej też nie trzeba mieć. Siłą rzeczy będzie tam albo trochę osób, które będą siedziały jak na tureckim kazaniu albo ci co mają mat-fiz jako tako opanowany będą się nudzić.
      • pralkosuszarka Re: Czas leci... 29.04.16, 15:51
        A, co sądzicie o kierunku matematyka na PW ? Warto ? Czy są dobre perspektywy dla absolwentów ?
        • jan.nowak.7 Re: Czas leci... 29.04.16, 18:08
          Dla kogoś kto komu niestraszne takie dość trudne studia to bardzo dobry wybór. W dużych ośrodkach jest obecnie dużo propozycji pracy dla matematyków. Znajoma absolwentka matematyki (wprawdzie po UW) została rok temu w Warszawie zasypana propozycjami pracy.
        • jakw Re: Czas leci... 30.04.16, 11:55
          Na pewno nie gorsze niż po fizyce ;). A chyba i lepsze - ubezpieczenia i banki. Na pewno warto zainteresować się też UW - zwłaszcza jeśli fizyka na maturze pójdzie trochę gorzej.
          • tinywee Re: Czas leci... 30.04.16, 12:46
            Tzw. znajomi (najdalej one handshake away) po matematykach samych i przymiotnikowych: uczą, wykładają, robią doktoraty - choć pewnie i tak skończą jako quants, pracują w finansach, bankowości, ubezpieczeniach. Jeden outlier - rzecznik rządu. Nie słyszałam, żeby ktoś miał kłopot ze znalezieniem/zmianą pracy. Czyli chyba generalnie to, co się uważa za interesujące perspektywy?
      • jakw Re: Czas leci... 30.04.16, 20:29
        Fizyka to są ciekawe studia dla osób mocno zainteresowanych. Osoby nie zainteresowanej takie studia w żaden sposób nie rozwiną. Mnie potem fizyki w liceum uczyła pani, której te studia wprawdzie skończyła, ale w żaden sposób jej nie rozwinęły. Nie umiała tej fizyki i chyba bała się jej. W rezultacie do fizyki na studiach wolałam się nie dotykać. Moja córka miała więcej farta, bo trafia na gościa, który fizyką potrafi zainteresować. Matematykę córka lubi, ale traktuje ją wybitnie użytkowo. Ja z kolei i do tej pory lubię sobie podumać nad dziwnymi problemami matematycznymi.
        Matematyka wyższa to z kolei bardzo dużo abstrakcji- to dla tych co myślą o matematyce ;) Najbardziej przyswajalne dla śmiertelników są z tego macierze, pochodne i całki. Przyswajalne dlatego, że akurat tam da się coś policzyć...
        • pralkosuszarka Re: Czas leci... 30.04.16, 20:53
          A ja mam taką obserwację, że fizykę lubią osoby nazwijmy to filozofujące. Lubiące się zagłębiać w problem do białej kości. Nawet słyszałam gdzieś opinie, że fizyka to w pewnym sensie filozofia.
    • jakw Re: Czas leci... 20.05.16, 14:41
      No dobra, no to po maturze. Zakładam, że zdana. Polibuda od dzisiaj uruchamia portal rekrutacyjny. Więc teraz szanowna panna może sobie codziennie zmieniać kierunki w wyborze studiów ;)
      • pralkosuszarka Re: Czas leci... 20.05.16, 18:39
        Moje dziecko też idzie na PW, ale widzę, że ja się bardziej interesuję jaka jest specyfika kierunków, jakie są przedmioty, gdzie ewentualna praca niż ono...
        • joa66 Re: Czas leci... 20.05.16, 18:47
          a może to my, rodzice, jesteśmy nienormalni ? :D
          • learning-to-fly Re: Czas leci... 20.05.16, 20:39
            Albo dziecko co 5 minut szturchane w kwestii studiów ma już o prostu serdecznie dość tematu? Z własnego doświadczenia wiem, że im częściej mi się przypomina, powtarza i ogólnie wisi na łbie, tym większe prawdopodobieństwo, że oleję "przypominacza", a rzecz do zrobienia dostanie rykoszetem. ;)
          • jakw Re: Czas leci... 20.05.16, 21:03
            Zdecydowanie. Ja dzisiaj sobie przeglądałam katalog studiów na uniwerku.
            Zafrapował mnie kierunek: "Europejskie studia optyki okularowej i optometrii" ;)
            • joa66 Re: Czas leci... 20.05.16, 22:06
              Boże, dlaczego "europejskie" ?
              • morekac Re: Czas leci... 20.05.16, 22:17
                Człon ?Europejskie? w nazwie kierunku jest odzwierciedleniem faktu, iż proponowany program studiów ma schemat odmienny od schematu przyjętego w innych polskich uczelniach, w których kwalifikacje zawodowe optyka okularowego nabywane są w trakcie trzyletnich studiów I stopnia, a kwalifikacje optometrysty w trakcie dwuletnich studiów II stopnia. Zgodnie ze standardem Europejskiej Rady Optometrii i Optyki kwalifikacje optometrysty i optyka okularowego nabywane są w trakcie czteroletnich studiów I stopnia. Ten model kształcenia, przyjęty przez Uniwersytet Warszawski, stosowany jest w większości krajów europejskich.
                • joa66 Re: Czas leci... 20.05.16, 22:23
                  Dzięki!
        • jakw Re: Czas leci... 20.05.16, 20:49
          Młoda wrzuciła sobie 5 kierunków dość zbliżonych tematycznie. Przedmiotami na poszczególnych kierunkach chyba się niespecjalnie przejmuje, podobnie jak pracą po. Wygląda na to, że jednak jej zainteresowania są jakoś określone. A nie sprawiała takiego wrażenia ;) Pewnie jeszcze dorzuci na wszelki wypadek fizykę na uniwerku - najbardziej chyba po to, żeby mieć do ostatniej chwili możliwość wyboru ;).
          • pralkosuszarka Re: Czas leci... 21.05.16, 00:59
            Moje dziecko nic sobie nie wrzuciło, jest na imprezie i na razie ma serdecznie w tyle rekrutacje. Zauważyłam, że jedyny aspekt jaki je nieco zainteresował to zarobki po danym kierunku...
            • jakw Re: Czas leci... 21.05.16, 08:41
              Spokojnie, ma jeszcze sporo czasu na decyzję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka