jakw
22.04.16, 23:12
3 lata temu przeżywałam rekrutację córki do liceum - za 1,5 tygodnia matura.
Dziewczę zaś jakieś takie słabo zdecydowane co chciałaby studiować...Na razie skreśla kolejne pomysły, bo coś jej się nie podoba.
Ja zaś po cichu się martwię, że z tego niezdecydowania i skreślania pójdzie sobie studiować fizykę w czystej postaci. Bo fizykę bardzo lubi i nie znajdzie powodów, żeby skreślać. A potem będzie unieruchamiała Wielki Zderzacz Hadronów za pomocą okruszków z kanapki ;)