Szanowne Panie i Kochane Dziewczyny (do wyboru),
z końcem dzisiejszego dnia odchodzę z forum. Nie mówię „żegnajcie” ani „do
widzenia”, bo żadne z tych słów nie pasuje.
Decyzję o odejściu podjęłam sama. Nie zostałam o nią „poproszona”.
Przyczyną jest to, że nie odpowiada mi ten sposób przekazu. Źle się czuję
na mównicy, pod pręgierzem opinii publicznej internautów i pod czujnym
okiem cenzury moderatorów. Jednym z przykładów jest ważny wątek o
podwiązaniu jajowodów, usunięty przez Administrację na wniosek
histerycznej forumowiczki, bez poinformowania mnie o tym. Wolę
indywidualne listy, gdzie mogę odpowiadać zgodnie ze swoim sumieniem,
czasem na granicy obowiązującego „prawa”. To moja wolność.
Mam prawo do głoszenia swoich kontrowersyjnych poglądów i biorę za nie
odpowiedzialność. Nie będę tu mówić o Prawie Boskim i Prawie Ludzkim.
„Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie” Immanuel Kant
Prowadzenie forum było dla mnie ekstremalnym doświadczeniem. Spotkałam tu
wiele mądrych kobiet. Spotkałam się też z głupotą (nie mylić z niewiedzą,
która jest pierwszym stopniem do wiedzy) niektórych kobiet, a także z
głupotą (i brakiem wiedzy) niektórych lekarzy. Przeraziła mnie agresja,
jaką zapewnia anonimowość forum.
Tytuł forum jest nietrafiony. Nikt nie rozwieje wszystkich wątpliwości.
Nie ma ciąży bez lęku. Lęk jest zawsze i czasem jest dobry. I po stronie
kobiety, i po stronie lekarza. Ważne, co się z nim zrobi. Ten, co nie
czuje lęku, nie jest bohaterem, tylko głupcem. Bohaterem jest ten, co mimo
lęku robi swoje.
„A więc- róbmy swoje, póki jeszcze ciut się chce” Wojciech Młynarski
Marzyło mi się forum „Przychodzi baba do lekarza, a lekarz też baba”,
gdzie obie mają swoje problemy i lęki, tylko jedna lepiej zna się na
medycynie. Może kiedyś takie założę, jak już ogarnę tę kuwetę.
(Znacie to?: idą dwa koty przez pustynię, idą, idą i w końcu jeden mówi-
„wiesz, jakoś nie ogarniam tej kuwety”
Dziękuję Wam za wszystkie mądre i głupie pytania. Dzięki Wam doczytałam
sobie o homocysteinie i estrofemie

. Dziękuję za życzliwe słowa i
wsparcie. Przepraszam wszystkich, których niechcący (lub „chcący”
uraziłam swoimi wypowiedziami.
Wszystkich, którzy potrzebują mojej opinii lub porady, zapraszam do
wysyłania listów na adres redakcji „Dziecko”. Chętnie odpowiem. Dziś do
północy przejrzę wszystkie wątki i odpowiadam na wszystkie posty, ale
proszę, nie zabijcie mnie pytaniami. Jutro też jest dzień, a ja nie
znikam.
Z poważaniem,
Niezależna, nadwrażliwa, pyskata wie-dźma (kobieta, która wie)
Lek. Agnieszka Kurczuk-Powolny,
Ginekolog- Położnik