Gość: domza2
IP: *.rzeszow.vectranet.pl
29.05.10, 17:22
Córka będąc na noc poza domem ( u rodziców taty, tata był przy niej)
zasnęła spokojnie, ale jakiś czas potem obudziła się z okropnym
krzykiem i tak silnym, niedającym się ukoić płaczem, że mąż wezwał
mnie. Gdy przyjechałam dziecko już tak nie płakało, ale i tak
założyłam czopek Nurofen. Wydaje mi się, że mógł to być ból
ząbkowania. Na złe sny czy przeżycia ten krzyk był chyba zbyt mocny.
Moja obecność raczej nic nie zmieniła, więc na tęsknotę tego nie
zwalę. Czy przy ząbkowaniu mogą się zdarzyć aż takie straszne płacze
dziecka? Dodam, że córka ma już 6 ząbków, ale wychodzily one
stopniowo, objawiały się raczej nerwowością w dzień i marudnością, a
tutaj w dzień dziecko miało się znakomicie. Dodam, że 2 dni później
córka dostała lekkiego kataru, ma od tego czasem ciut cieplejszą
główkę, dajemy paracetamol.