Dodaj do ulubionych

kwestia Rosji

12.04.10, 17:07
Wkurza mnie, że w mediach tyle mówi się o szczególnym zaangażowaniu Rosji w działania po katastrofie. Zdarzyła się ona na terenie ich kraju, więc chyba nie jest to szczególne zaangażowanie, a normalne działania- ekspertyzy na miejscu wypadku, przewiezienie ciał, hotele dla rodzin etc. Jednej kwestii nie rozumiem- na lotniskach czekali na przylatujące rodziny psychologowie. Żaden z nich nie mówił po polsku. Nie wierzę, że w mieście wielkości Moskwy, nawet "na szybko" nie można znaleźć specjalistów władających naszym językiem. Psycholog wypowiadający się bodajże w TVN argumentował, iż nasze języki są podobne,że liczy się obecność, ucisk. Wydaje mi się że rodziny zmarłych, pogrążone w smutku nie mają głowy do ćwiczeń filologicznych. Co do uścisków, obecności- ok, zgadzam się, ale czy do tego potrzebny jest psycholog? Zna jakiś specjalny język ciała pomocny w takich sytuacjach? Zwykły człowiek może zrobić to samo.
A co Wy o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • yras_1990_yras Re: kwestia Rosji 12.04.10, 17:36
      Blackauri
      Nie należy drażnić. Jestem pewien, że wszystko jest zrobione tak jak
      powinno (w języku rosyjskim są bardzo doświadczeni).
      Jak dla psychologów Ponadto istnieje rosyjskich i polskich
      psychologów, ich przyjazd został uzgodniony na raz, i przybył do
      Moskwy wczoraj rano.
      • blackauri Re: kwestia Rosji 12.04.10, 17:43
        Wiesz wydawało mi się że znam język polski, ale części Twojej wypowiedzi
        zupełnie nie rozumiem.

        "Jestem pewien, że wszystko jest zrobione tak jak
        powinno (w języku rosyjskim są bardzo doświadczeni).
        Jak dla psychologów Ponadto istnieje rosyjskich i polskich
        psychologów(...)"
    • d.d.5 Re: kwestia Rosji 12.04.10, 18:18
      przecież Rosja nie żyje w ciągłym oczekiwaniu na jakąś katastrofę i nie trzyma
      bez przerwy w pogotowiu armii wielojęzycznych specjalistów różnych dziedzin,bo
      a nuż na jej terenie wydarzy się nieszczęście jakimś znacznym obcokrajowcom.
    • e155 Re: kwestia Rosji 12.04.10, 20:09
      >Jednej kwestii nie rozumiem- n
      > a lotniskach czekali na przylatujące rodziny psychologowie. Żaden z
      nich nie mó
      > wił po polsku. Nie wierzę, że w mieście wielkości Moskwy, nawet "na
      szybko" nie
      > można znaleźć specjalistów władających naszym językiem.
      Dużo szybciej można było znaleźć takich w Warszawie. I wysłać do
      Moskwy razem z rodzinami. Ciekawe dlaczego nikt tego nie zrobił?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka