20.04.10, 02:16
Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem.
Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. - Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Wczoraj jednak nie otrzymaliśmy od niego odpowiedzi.
MA
Obserwuj wątek
    • yanfhowah Re: narada 20.04.10, 02:31
      marian_malek I co wedlug ciebie ma z tego wynikac?
      Widac Jarek podobnie jak jego brat blizniak napieral na kierowce a
      Lesiu na lotnika widac rosjianie to przewidzieli i zeby uniknac
      drugiego wypadku policjia zwolnila kolumne,zeby uniknac "blizniaczej
      tragedi"...
      Jesli Tuska samochody wyminely ich to nie znaczy ze,,,,Tusk ich
      wyminal on nie prowadzil samochodu,i jako przedstawiciel rzadu mial
      prawo byc tam p i e r w s z y,,,,,,
      • viptocat Re: narada 20.04.10, 08:32
        Z tego co napisał Marian Malek (jeżeli to prawda oczywiście)
        wynika ,że Rosjanie/Białorusini przeszkadzali naszemu prezydentowi i
        faworyzowali Tuska.
        Jeżeli mieli takie skłonności to bardzo niedobrze (bo trzeba
        będzie teraz sprawdzać czy ich złośliwość nie przyczyniła się do
        katastofy)

        Z tym ,że to może być kompletna (albo częściowa) bzdura. Może się
        też okazać ,że wtedy Rosjanie byli złośliwi a przed katastrofą nie
        byli.



        Pozdrawiam
        V
        • madameblanka Re: narada 20.04.10, 08:45
          ale jak faworyzowali Tuska?? Jakiemu znawu prezydentowi przeszkadzali??

          Przecież Tusk jechał tam jako premier a Jaro jako krewniak /celem rozpoznania/.
          W tym wypadku Tusku jest ważniejszy. Przecież jakby Jaro był premierem, a Tusk
          krewniakiem to Jaro tez miałby pierwszy dostęp do takiej sprawy.
      • hubasinska Re: narada 20.04.10, 09:06
        yanfhowah napisał:

        > marian_malek I co wedlug ciebie ma z tego wynikac?

        Oczywista oczywistość , Tusk naradzał się z Putinem czy
        również "zamordować" Jarka i towarzyszącego mu Bielana, widać
        uknuli,że nie......
        • vladexpat Re: narada 20.04.10, 09:22
          Dwojga (trojga?) imion Rokita chciał wywołać wojnę polsko-niemiecką,
          teraz Bielan usiłuje zrobić to samo w stosunku do Rosji. Mam nadzieję,
          że kariera polityczna Bielana będzie rozwijać się równie dynamicznie
          jak ostatnio Rokity.
        • suk-kub Re: narada 20.04.10, 11:18
          Gdyby JK zwrócił się do Tuska z prośbą o zabranie go ze sobą nie
          sądzę by premier miałby z tym jakiś problem. Ale sęk w tym, że JK
          chciał tam dotrzeć pierwszy w otoczeniu swojej świty a nie z wrogiem
          Tuskiem. Nawet w obliczu takiej katastrofy i śmierci bliskich
          megalomania i niechęć do przeciwnika politycznego wzięła górę.
          Słuchałam jakiegoś wywiadu z Bielanem, który był oburzony jakim
          prawem Tusk klękał na ziemi uświęconej krwią LK? JK nie rozmawiał
          ani z Tuskiem ani z Putinem, z wyrazem pogardy dał im oddczuć swoją
          wyższość.Rozumiem boleść po utracie najbliższych, ale nie rozumiem
          tej pogardy.
          • fox1984 Re: narada 20.04.10, 11:31
            Widocznie do pana Bielana nie dociera, że poza LK i jego małżonką tam zginęli
            wiceministrowie z rządu Tuska, koledzy i koleżanka z klubu i wiele innych osób,
            z którymi pracował lub znał się od lat.
            Ale czegóż innego można się było spodziewać po PiS, skoro już dokonano świeckiej
            kanonizacji LK.
            JK chciał być sam i miał do tego święte prawo, tego nie rozpatrywałabym w
            kategoriach pogardy czy jej braku. Patrząc na niego przy wraku samolotu odnosiło
            się wrażenie wielkiego przerażenia i jakby do niego nie docierało co się stało.
            A jakieś nieuzasadnione żale i pretensje wynikają jedynie ze słów Bielana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka