ta_talia
30.04.10, 15:44
Korzystając z wolności słowa, weźmy na chwilę pod uwagę hipotezę zamachu zorganizowanego przez FSB. Przeciwko takiej hipotezie świadczyć ma brak motywów, bo Rosja przecież nic by na tym nie zyskała. Przyjrzyjmy się jednak innym podobnym teoriom spiskowym.
1. Morderstwo Anny Politkowskiej.
2. Zabójstwo Litwinienki.
3. Zabójstwo Zemirchana Jandarbijewa.
4. Zamachy w blokach mieszkalnych w Rosji.
Jakie korzyści miałby odnieść Kreml z tych wszystkich zabójstw?
Przecież gdyby za zabójstwem Politkowskiej stał Kreml, to Putin nie składałby kondolencji rodzinie, gdyby FSB zamorodowała Litwinienkę, to Putin nie składałby kondolencji jego ojcu itd.
Więc jeżeli odrzucamy teorię spiskową o zamachu na Kaczyńskiego z powodu braku motywów, to odpowiedzmy najpierw na pytania o korzyści z tych innych zamachów, jakie odniosła kilka rządząca obecnie Rosją.
A może zamiast o korzyściach powinniśmy podyskutować o pokrętnej logice KGB i jej obecnych spadkobierców?