sawa.com
05.05.10, 15:58
"polski lotnik potrafi latać nawet na drzwiach od stodoły" jesli potrafi latać
to i potrafi bez szwanku lądować.
Goryczą napawają te słowa... po takiej serii lotniczych dramatów.
Tragedia tupolewa trochę przypomina tragedię casy. Wtedy też pojawiały się
domniemania, ze o lądowaniu lotnicy nie decydowali samodzielnie. Także była
zła pogoda i jakieś problemy z urządzeniami naprowadzającymi.
Natomiast zupełnie nie widzę odniesień do lotu do Tbilisi. Tam była zupełnie
inna sytuacja. Na pokładzie byli szefowie pięciu suwerennych państw. Dobra
pogoda... ale przelot był nad terytorium gdzie trwała wojna. Trzeba dużo złej
woli by szukać porównań z tamtą sytuacją...