gucio60
02.06.10, 08:01
Zadziwiające. Wszystkie media bez wyjątku, skupiają się jedynie na
ostatnich minutach i sekundach szukając dramatu tam, gdzie go właściwie
już nie ma. Tam są już tylko skutki dramatu, który rozegrał się pół
godziny wcześniej a mianowicie jak wynika z zapisu, od startu do
godziny 10:04:57 czasu rosyjskiego.
Wiem, że teraz i tu tego się nie wyjaśni. Zaprezentowany stenogram to
jedynie I wersja odczytu. Nie chcę więc snuć żadnych insynuacji ale
potwierdza on moją pewność, opisywaną od niemalże pierwszych dni po
katastrofie, że odpowiedzialność za katastrofę ponosi były prezydent
RP, który do końca nie zmienił decyzji. Godzina 10:30:32,7 "Na razie
nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić (dyrektor Kazana).
Tzw. eksperci - pilot jest drugim po Bogu i na pokładzie tylko on
decyduje. W normalnych warunkach tak, możliwe ale te nie były normalne.
W takich warunkach żaden pilot nie latał, chyba żaden w cywilizowanym
świecie, żaden pilot z tych pilotów-ekspertów nie miał na pokładzie
całej generalicji no 1 plus główno dowodzącego sił zbrojnych. Ten pilot
nie miał już się do kogo zwracań o interwencje błędnych i
nieodpowiedziałnych decyzji. Na pokładzie byli jego najwyżsi przełożeni
i zarazem kaci jak się okazało. O pomoc mógł zwrócić się jedynie do
Boga ale ten jak wiadomo jest obojętny na ludzkie wołania.
Skutki wszyscy znamy. 96 zabitych.