kzet69
05.06.10, 08:03
Wreszcie znalazłem czas by dokładnie przeczytać stenogramy i teraz
garść nasuwających sie spostrzeżeń. Po pierwsze głośno jest o tym że
piloci czekali na decyzję prezydenta w sprawie ladowania. Czy aby
napewno długo musieli czekać?
10:26:17,1 10:26:18,8 KWS Panie dyrektorze, wyszła mgła...
10:26:19,1 10:26:24,7 KWS W tej chwili, w tych warunkach, które są
obecnie, nie damy rady usiąść
10:26:26,0 10:26:30,9 KWS Spróbujemy podejść, zrobimy jedno zejście,
ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie
10:26:31,6 10:26:34,3 KWS Jak się okaże (niezr.), to co będziemy
robili
10:26:43,6 10:26:44,8 A No, to mamy problem... (dyrektor Kazana)
10:30:32,7 10:30:45,4 A Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej
robić. (dyrektor Kazana)
10:30:37,9 10:30:43,0 Sz.T Yyy... Do 500 dostaliśmy zgodę, czyli
do...
10:30:42,9 10:30:43,7 KWS Do wysokości kręgu.
10:30:54,0 10:30:54,5 2P No i...
10:30:54,4 10:30:55,1 KWS Co z nami, Basiu?
10:31:05,9 10:31:07,1 A Podchodzi do lądowania.
10:32:12,6 10:32:14,4 A (niezr.).
10:32:14,4 10:32:16,0 A (niezr.).
10:32:15,7 10:32:17,0 A (niezr.).
10:32:16,9 10:32:18,5 A (niezr.).
10:32:55,8 10:32:55,9 KWS Podchodzimy do lądowania. W przypadku
nieudanego podejścia, odchodzimy w automacie.
10:32:58,8 10:33:00,3 B/I W automacie.
10:33:01,4 10:33:03,7 2P Dasz, Arek (niezr.).
Przeczytajmy jeszcze raz:
10:30:32,7 10:30:45,4 A Na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej
robić. (dyrektor Kazana)
10:31:05,9 10:31:07,1 A Podchodzi do lądowania.
To drugie zdanie nie ma sensu w kontekście prowadzonych wcześniej
rozmów. Ale... jeżeli dodamy jedną literę:
10:31:05,9 10:31:07,1 A Podchodzić do lądowania.
To sens się diametralnie zmienia, a przecież wiemy że pan Prezydent
chwilami mówił niewyraźnie i połykał końcówki wyrazów.
Kim był A z 10.31 i dlaczego I pilot zamilkł na prawie 2 minuty (nie
licząc 2 rutynowych kontaktów z wieżą? A potem podał wieży zmienioną
decyzję o podchodzeniu do lądowania.
Decyzja Prezydenta zapadła.
pzdr