Dodaj do ulubionych

Prawdopodobne wyjaśnienie alarmu TAWS o 10:40:06,7

28.06.10, 20:01
Jeżeli:

- uwzględnimy, że pomiary już od 400m robiono radiowysokościomierzem,

- że TAWS się odezwał 5000m od progu pasa (10:40:06,7), obliczenia
prowadzone względem dalszej stacji (6300m), która zgłosiła się o
10:39:50,2

- przyjmiemy średnią prędkość przelotową 283 km/h (wyliczone z
odstępu czasu pomiędzy sygnałami z radiolatarni, odległych o 5200m,
w tym dalsza na odległości 6300m),

- przedłużymy linię przeciągniętą przez punkty:
Obserwuj wątek
    • ingeborga.dapkunaite Re: Prawdopodobne wyjaśnienie alarmu TAWS o 10:40 28.06.10, 20:11
      Czyli wychodzi na to, że zignorowali TAWS, bo polegali nie na tym,
      na czym należało?
      • absurdello Najprawdopodobniej 28.06.10, 20:39
        zignorowali nie te ostrzeżenia, które trzeba było zignorować.

        I ciągle mi wychodzi, że oni robili nura pod chmury. Przy
        poprawionym rysunku, gdyby robili to na wysokościomierzu
        barometrycznym, wyszli by na 20m nad poziomem pasa startowego, a w
        miejscu gdzie to wypada było by to na ok. 40m nad gruntem (punkt
        przy prędkości 283 km/h wypada trochę przed bliższą stacją) i pewnie
        by się wyrobili ale użycie RW zabrało im co najmniej 15m z tego i
        wleźli poniżej wzgórza.

        Myślę, że prawie do końca nie zdawali sobie sprawy, że mają złą
        trajektorię (zbyt głęboką) stąd ten spokój prawie do końca (do
        zaczepienia o drzewa).

        Jeżeli planowo użyli RW, to to był idiotyzm, bo przy tej prędkości,
        nawet znając krzywą przebiegu gruntu na osi pas-dalsza NDB, nie da
        się uwzględnić poprawek wysokości (wystarczy, że prędkość będzie
        trochę inna, a automat ciągu zdaje się utrzymuje prędkość z
        dokładnością +/- 10km/h) i już się mijamy nawet z wyliczonymi
        punktami względem podłoża.

        Jak dla mnie to przecwanili, jakby lecieli wg normalnej ścieżki i wg
        barometrycznego, to najprawdopodobniej by trafili w okolice progu
        pasa :((

        A w ogóle, to mam wrażenie, że byli nieprzygotowani do tego lotu:

        - nie mieli przygotowanej procedury lądowania

        10:09:54 10:09:55,2 NAW Procedura
        10:09:56 10:09:57,4 KWS Jeszcze nieznana.
        10:09:57,4 10:09:59,3 NAW Dane do lądowania.
        10:09:59,3 10:10:00,6 2P Częściowo zapisane

        Gdzie jest ciąg dalszy wprowadzania tych ustawień ???


        10:10:07,2 10:10:10,3 NAW RW, nastawniki. RW.
        10:10:10,6 10:10:11,9 KWS 100 metrów.
        10:10:12,1 10:10:14,1 KWS Kurs pasa za chwileczkę
        10:10:13,9 10:10:15 NAW Paliwo
        10:10:14,9 10:10:16,8 2P Około 11 ton do lądowania
        10:10:15,1 10:10:23,7 1958 Dzień dobry, MIńska- Kontrola,(...)
        10:10:16,8 10:10:17,9 MECH Potwierdzam

        Czy poniższe zdanie dotyczy nastawników RW ? Kiedy je potem ustawili
        i czy ustawili ??

        10:10:19,3 10:10:20,6 2P Dobra, nie ustawiamy jeszcze


        - drugi pilot nie czytał chyba karty podejścia, bo się pyta:

        10:27:03,3 10:26:04,2 2P Do ilu schodzimy?
        10:27:05,1 10:27:05,6 2P Sześciuset?

        - nawigator chyba nie czytał wcześniej karty podejścia, bo powinien
        wiedzieć co to jest te 500m na tym lotnisku, to w końcu jeden z
        podstawowych parametrów:

        10:30:37,9 10:30:43,0 Naw Yyy... Do 500 dostaliśmy zgodę, czyli do .
        10:30:41,2 10:30:42,1 KWS Tak.
        10:30:42,9 10:30:43,7 KWS Do wysokości kręgu.
        10:30:43,9 10:30:45,0 2P Do wysokości kręgu.

        • ingeborga.dapkunaite Re: Najprawdopodobniej 28.06.10, 20:54
          Jeżeli przyjąć tę interpretację za słuszną, to do licha, wygląda na
          to, że każdy robił w tym kokpicie to, co mu do głowy przyszło. Ja
          nie mam nic do pilotów, bo przede wszystkim, jeżeli było tak, jak
          mówisz, to winni są ci, co ich tak beznadziejnie szkolili. Chłopaki
          próbowali poradzić sobie w sytuacji, a nie wyszło, bo nikt ich nie
          nauczył porządnie. Było o tym, że szkolili się na sucho - na ziemi
          (ciekawe, co z takiego szkolenia można wynieść, bo napewno nie
          jakiekolwiek pojęcie o tym, jak należy działać i współpracować w
          nietypowych sytuacjach). Ok, było też o tym, że jedyne symulatory do
          podobnego rodzaju samolotu są w Moskwie. Domyślam się, że na nich
          piloci szkolą się, bo nie słychać, by Tutki rozbijały się nagminnie.
          Więc do czegoś symulatry te przydają się. W takim układzie powinno
          się szukać winnych w szkolnictwie lotniczym, wśród osób, które za to
          są odpowiedzialne. To, że chłopakom nie wyszło - to moim zdaniem -
          jest skutek, a nie przyczyna.
          • absurdello Sam nie wiem co o tym sądzić ale 28.06.10, 21:12
            to wygląda na jakąś obsługę lotu z łapanki (bo akurat przechodził w
            pobliżu), bez dania materiałów o lotnisku (bo Rosjanie nie rzucili
            wszystkiego, byle tylko dostarczyć dane zamkniętego w gruncie rzeczy
            lotniska zamówione na ostatnią chwilę, bo jak nazwać wysłanie
            zapytania o te dane na niecałe 3 tygodnie jeszcze przed lotem
            Premiera).

            A do tego podjęcie decyzji o robieniu takich numerów z takimi
            pasażerami na pokładzie zakrawa na jakiś ponury żart :((((

            > Było o tym, że szkolili się na sucho - na ziemi
            > (ciekawe, co z takiego szkolenia można wynieść, bo napewno nie
            > jakiekolwiek pojęcie o tym, jak należy działać i współpracować w
            > nietypowych sytuacjach)

            Przypuszczam, że można tyle samo wynieść ile z nauki pływania wpław
            na głębokiej wodzie nauczanej w pokoju czy nauki jazdy bolidem
            formuły pierwszej siedząc sobie w nim w garażu i warcząc :(((
            No ale cóż, to mądrzejsi od nas ustalili zasady gry, my tylko
            zapłacimy z podatków za wybory i nowe samoloty :(((((

            > To, że chłopakom nie wyszło - to moim zdaniem -
            > jest skutek, a nie przyczyna.

            Może i skutek, ale kto im wpoił, że już są tak mądrzy i wprawni, że
            podejmą się każdego zadania, nawet idiotycznego ??????
            • ingeborga.dapkunaite Re: Sam nie wiem co o tym sądzić ale 28.06.10, 22:39
              absurdello napisał:

              > Może i skutek, ale kto im wpoił, że już są tak mądrzy i wprawni,
              że
              > podejmą się każdego zadania, nawet idiotycznego ??????

              Według mnie ci sami, co ich uczyli, bo samo z siebie takie
              przekonanie się nie bierze. Jak komuś baranki na uszy nawija się, że
              jest najlepszy, że sobie poradzi, a dowodem na to jest wyznaczenie
              na lot ztakimi ważnymi osobami, to człowiek może i uwierzyć w to. To
              bardzo indywidualna cecha - pokora i ją się nabywa wraz z
              doświadczeniem życiowym. Jeżeli człowiek uświadamia sobie, że nie
              jest doskonały i dąży do tego, by coś, co robi, robić dobrze,
              najlepiej, jak umie - to jest to bardzo pochwalne. Właśnie mając
              cechę pokory zawsze zakłada, że nie jest nieomylny i że musi uważać
              na to, co robi i jak. A tu mi wygląda na brak pokory, bo tego nikt
              się nie nauczył.

              Może - ale to gdybanie moje - nikt tych chłopaków nie nauczył, że
              los nie niesie tylko sukcesy ale też i porażki. Może im nikt nie
              uświadomił, że najgorszym wyjściem jest "za wszelką cenę"? Może im
              zabrakło właśnie pokory i realnej oceny sytuacji, by nie pchać się w
              coś, co jest niebezpieczne? Myśleć im nikt nie zakazał, więc mogli.
              Ta sytuacja nie powstała w ciągu sekundy - mieli więc czas. Nie wiem
              ale ten otwarty dla gawiedzi kokpit mi też się nie podoba. Nie
              ważne, czy w trakcie lotu tam wchodziło pięć, czy dziesięć osób. Nie
              powinni tam być, a szczególnie przy tak dziwnych manewrach w ciagu
              ostatniej pół godziny i to do chłopaków należało - nie bać się,
              wykazać się asertywnością i zatrzasnąć przed nosem drzwi, by nikt im
              nie przeszkadzał. I zabrakło pokory, by będąc świadomym swoich
              ograniczeń przyznać przed samymi sobą "niebezpiecznie, możemy nie
              dać rady" i odlecieć na zapasowe, a wtedy wszyscy byliby cali i
              zdrowi. Ale czasu nie cofnie się...

              Przepraszam, za moje gdybanie. Poprostu nakipiało mi w duszy.
    • madameblanka Re: Prawdopodobne wyjaśnienie alarmu TAWS o 10:40 28.06.10, 20:27


      TAWS wył na 400 metrach bo zinterpretował zniżanie jako lot ku ziemi, jako
      zagrożenie. Oni go zignorowali gdyż wiedzieli że lotniska nie ma w bazie danych
      stąd TAWS rozpoznaje to przykładowo jako pole.
      No i TAWS wyje wtedy kiedy samolot nie jest w konfiguracji do lądowania. A jak
      wiemy własnie nie podchodzili do lądowania.

      Aha, TAWS prawdopodobnie jest mało skuteczny w przypadku raptownego podwyższenia
      się terenu, którego nie jest w stanie przewidzieć.
      • absurdello A w jakiej konfiguracji byli mając: 28.06.10, 20:44
        - ustawioną mechanizację skrzydeł,
        - klapy na 36 stopni,
        - prędkość 280 km/h
        - statecznik na -3
        - wypuszczone i włączone reflektory,
        - wypuszczone podwozie,
        - włączone wentylatory kół,
        - włączone sterowanie przednim podwoziem na +/- 10 stopni

        tak z ciekawości pytam ? :))
        • madameblanka Re: A w jakiej konfiguracji byli mając: 28.06.10, 21:00

          ciekawość to pierwszy stopień do piekła:) Ale to cię pewnie nie przestraszy bo
          jak nikt potrafisz wiercić w sprawie.

          absurdello, TAWS nie działa jeżeli są w konfiguracji do lądowania. Czyli jeżeli
          wył, to znaczy że takowej nie byli.
          To co napisałes, ze mieli ustawione stateczniki, mechanizacje skrzydeł itp, to
          mi tez to wygląda na podejście do lądowania. Ale może nie była to pełna
          konfiguracja....???
          • absurdello To dziwne, bo w tym linku co go podałem, to piszą 28.06.10, 21:20
            1.6 Final Approach Segment Descent Requirement.

            A terrain alert must be provided in time to assure that the airplane
            can level off (L/O) with a minimum of 100 feet altitude clearance
            over the terrain/obstacle when descending toward the
            terrain/obstacle at any speed within the operational flight envelope
            of the airplane.


            1.6 Wymagania co do końcowego segmentu zniżania.

            Alarm "TEREN" musi być generowany precyzyjnie, tak że samolot będzie
            w stanie wyrównać lot z minimalnym zapasem 100 stóp (30m) ponad
            terenem/przeszkodą przy dowolnej prędkości z zakresu robczego
            samolotu. (wolne tłumaczenie moje).

            Nic tu nie ma o konfiguracji do lądowania ...
      • ingeborga.dapkunaite Re: Prawdopodobne wyjaśnienie alarmu TAWS o 10:40 28.06.10, 20:56
        madameblanka napisała:

        > Aha, TAWS prawdopodobnie jest mało skuteczny w przypadku
        raptownego podwyższeni
        > a
        > się terenu, którego nie jest w stanie przewidzieć.
        >
        No a skąd TAWS ma to wiedzieć, jak służy odczytywaniu czegos innego.
        Tu masz całkowitą rację.
    • avgas80 Re:Drogi Absurdello 29.06.10, 10:33
      A może byś tak Sobie zrobił urlop?
      Wyjechał gdzieś na łąkę, nad rzeczkę.
      Popatrzył na latające muszki i motylki.

      I po powrocie nie wracał do pisania o sprawach,
      o których za cholerę nie masz zielonego pojęcia.
      • absurdello No widzisz, nie mam 29.06.10, 12:41
        a oni mieli, byli doskonali w swoim fachu, sprawni, zwarci,
        gotowi ... i teraz wąchają kwiatki od spodu w doborowym
        towarzystwie ..

        Czasami lepiej nie mieć o niczym pojęcia dłużej się żyje :|
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka