tojabogdan
11.09.10, 19:49
mimo iż " bywam" tu z rzadka, widzę, że niewiele się zmienia, aktorzy, autorzy, aktorki, autorki, te same osoby dramatu, ta sama polaryzacja, te same prowokacje, mniej lub bardziej sensowne, i cierpliwe wyjaśniania, po raz setny, zasad fizyki, chociaż wiadomo, że na fanatyzm czy obłęd niektórych nie ma sensu, ani szans, wpływać; do tego w tle krzyżowe spory, potwierdzające, iż chrześcijaństwo u nas w ogóle się nie przyjęło, przejęto jedynie jego symbole na starosłowiańską modłę, zamiast Swiatopełka krzyż.