Dodaj do ulubionych

Kolejna BUCOłapka?

31.01.05, 15:57
www.auto-repair.pl/
Tak czy nie?
O to jest pytanie.
Pzdr.
Obserwuj wątek
    • apodemus Re: Kolejna BUCOłapka? 31.01.05, 16:15
      Hmmm... gdyby było takie rewelacyjne, to każdy producent stosowałby fabrycznie
      do swoich pojazdów. Ostatecznie np. 50000 km między wymianami oleju to byłaby
      doskonała reklama.
      Nie odważyłbym się potraktować swojego autka tym specyfikiem... póki co.
      BTW, dawno, dawno temu reklamowano BaterVit (czy jakoś tak) -
      preparat "ożywiający" zdechłe akumulatory. Jakoś nie rozpowszechniło się toto
      zanadto; złośliwa plotka (?) głosiła, że potraktowany tymże akumulator budził
      się na krótko, po czym definitywnie kończył żywot.
      • lexus400 Re: Kolejna BUCOłapka? 31.01.05, 18:50
        > preparat "ożywiający" zdechłe akumulatory. Jakoś nie rozpowszechniło się toto
        > zanadto; złośliwa plotka (?) głosiła, że potraktowany tymże akumulator budził
        > się na krótko, po czym definitywnie kończył żywot.

        ....fakt BaterVit, było takie gówno, nadawało się do akumulatorów jadących na
        giełdę wraz z samochodami nie wiele lepszymi niż ich akumulatory. Były to chyba
        lata 83-86, pamiętam takie małe fiolki z zielonym "cudownym preparatem",
        Pzdr.
        • sherlock_holmes Re: Kolejna BUCOłapka? 31.01.05, 22:06
          Wg mnie BAterVit pojawił sie później - kojarzę, że był to jeden z pierwszych produktów mających reklame telewizyjną -razem z Prusakolepem, Super Takonem i pomeksem fluorescescyjnym Purocolor. Już nie wiem która reklama była najgłupsza... Ale to były początki po zmianach ustrojowych - i ktoś musiał przetrzeć szlak...
          "Mamusiu, a co by się stało gdybyśmy teraz złapali gumę? Nie martw się synku, w naszych oponach jest Prusakolep" :)))))))
          • mrzagi01 Re: Kolejna BUCOłapka? 01.02.05, 07:44
            sherlock_holmes napisał:

            > Wg mnie BAterVit pojawił sie później - kojarzę, że był to jeden z pierwszych
            pr
            > oduktów mających reklame telewizyjną -razem z Prusakolepem, Super Takonem i
            po
            > meksem fluorescescyjnym Purocolor. Już nie wiem która reklama była
            najgłupsza..
            > . Ale to były początki po zmianach ustrojowych - i ktoś musiał przetrzeć
            szlak.
            > ..
            > "Mamusiu, a co by się stało gdybyśmy teraz złapali gumę? Nie martw się synku,
            w
            > naszych oponach jest Prusakolep" :)))))))
            >
            lexus jest blizej prawdy- te cuda lokuja sie gdzies w 2-giej pol. lat
            osiemdziesiatych, jeszcze za zdychajacej komuny ubarwionaej "firmami
            polonijnymi". poza wymienionymi przez ciebie kwiatkami byly jeszcze:
            ketchupy "inter fragrance" (facetowi eksplodowala magnezja na talerzu i
            przenosil sie z oblesnej kuchni na salony), perfumy "currara" (moja ulubiona-
            krecona w palmiarni- cycata amazonka ubrana w bikini z kroliczych skorek
            strzelala z luku do paprotek)
            • lexus400 Re: Kolejna BUCOłapka? 01.02.05, 20:06
              ...to wszystko to nic w porównaniu z "najlepszą" wodą po goleniu marki "BRUTAL"
              Anno Domini 1979, śmierdzącą do granic wytrzymałości w obleśnym wiklinowym
              koszyku:))
              Pzdr.
              • mrzagi01 Re: Kolejna BUCOłapka? 02.02.05, 07:21
                lexus400 napisał:

                > ...to wszystko to nic w porównaniu z "najlepszą" wodą po goleniu
                marki "BRUTAL"
                >
                > Anno Domini 1979, śmierdzącą do granic wytrzymałości w obleśnym wiklinowym
                > koszyku:))
                > Pzdr.
                eee... w wiklinowym koszyku to byla "prastara" chyba...
    • lexus400 Re: Kolejna BUCOłapka? 31.01.05, 18:52
      Strasznie gówniano mi chodzi dzisiaj net, nie mogę otworzyć tej strony a
      strasznie jestem ciekaw tych "nowości":))
      Pzdr.
    • sherlock_holmes Re: Kolejna BUCOłapka? 31.01.05, 22:16
      Nie wierzę w żadne uszlachetniacze ani do oleju ani do paliwa itd.
      Dwie rzeczy które mogę wlać to środek do czyszczenia ukladu paliwowego i uszczelniacz do chłodnicy. Reszta to zwykłe naciąganie na kasę :(
      W moim przypadku wyciszenie silnika (konkretnie popychaczy) osiągnąłem ...wymieniając olej na Lotosa Syntetic :) Co śmieszniejsze, ma klasę lepkości 5W40, a Mobil S 10W40, do tego mam z pewnego źródła Lotosa taniej o 35zł niż cena w sklepach...
    • mrzagi01 Re: Kolejna BUCOłapka? 01.02.05, 08:03
      Auto-Repair® wykorzystuje zjawiska:
      "1. Ceramizacji powierzchni metalowych,
      która polega na wytworzeniu warstwy ceramiczno-metalowej na metalowych
      powierzchniach tarcia w częściach maszyn i urządzeń w czasie ich normalnej
      eksploatacji.(...)
      Na skutek wysokiej lokalnej temperatury (ponad 900 oC), powstającej w miejscach
      lokalnego tarcia, następuje "topnienie" cząsteczek Auto-Repair®. "

      jezeli potraktowac ta scieme powaznie, to niby dziala to tak, ze w miejscach
      tarcia (np. pierscien-cylinder) to gowno sie topi i pracujacy zespol sie lzej
      slizga po tej powierzchni. (cos jak w carlingu- faceci szczotkuja lod zeby go
      nadtopic i kamien mial miejsze opory tarcia).
      a zatem zgodnie z logika i prawami fizyki- jak silnik nie pracuje i
      temperatura spada, nasz cudowny preparat sie zestala i sila rzeczy lutuje ze
      soba pierscien i scianke cylindra, nawet jezeli polaczenie nie jest zbyt mocne,
      to w momencie rozruchu nastepuje zerwanie spoiny i pomnozywszy to przez ilosc
      rozruchow silnika...
      • sherlock_holmes Re: Kolejna BUCOłapka? 01.02.05, 09:00
        Wielkie pier...nie. Przy temp. 900 stopni C olej uległby odparowaniu i samozapłonowi. Temp. 900 stopni mogłaby sie pojawić przy pracy silnika na sucho, bez smarowania. Bo nawet podczas rozruchu film olejowy zostaje na ściankach cylindra - i dopóki olej jest w silniku, nie zachodzi zjawisko suchego tarcia. A nawet gdyby smarowanie ustało na kilka sekund, lepkość oleju na ściankach cylindra nie pozwoli na bezpośredni kontakt pierścienia z cylindrem.
        To zwykłe naciąganie i oszukiwanie naiwnych. Gdyby ludzie wiedzieli jakiego kalibru jest otworek dostarczaący olej na ścianki cylindra, szczęki by im opadły - i nikt nie kupowałby "uszlachetniaczy".
        • mrzagi01 Re: Kolejna BUCOłapka? 01.02.05, 09:13
          sherlock_holmes napisał:

          > Wielkie pier...nie. Przy temp. 900 stopni C olej uległby odparowaniu i
          samozapł
          > onowi. Temp. 900 stopni mogłaby sie pojawić przy pracy silnika na sucho, bez
          sm
          > arowania. Bo nawet podczas rozruchu film olejowy zostaje na ściankach
          cylindra
          > - i dopóki olej jest w silniku, nie zachodzi zjawisko suchego tarcia. A nawet
          g
          > dyby smarowanie ustało na kilka sekund, lepkość oleju na ściankach cylindra
          nie
          > pozwoli na bezpośredni kontakt pierścienia z cylindrem.
          > To zwykłe naciąganie i oszukiwanie naiwnych. >
          a jo juz zupelnie inna sprawa :)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka