tojabogdan 13.01.11, 19:39 w katastrofie z 1.07.2002 wina kontrolerówlotu była ewidentna. Ale to jest wyjątek. Dopiero cztery lata później wniesiony został akt oskarżenie, kary były symboliczne, chociaż wina ewidentna. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
snemeis_ustijuf Re: ewidentna wina kotrolerów lotu 13.01.11, 23:57 oj ptrzestań jusz przestań z tą winą rosjan Odpowiedz Link Zgłoś
straznik88-74 Re: ewidentna wina kotrolerów lotu 14.01.11, 21:51 Jeden z Polskich instruktorow latania powiedział że pilotow szkoli się w ten sposób żeby myśleli że kontrolerzy lotow chcą ich umyślnie zabic i że zawsze mają racjonalnie,samodzielnie podejmowac ostateczne decyzje Odpowiedz Link Zgłoś
tojabogdan ale kto słucha takich uwag w oceanie bełkotu zalew 14.01.11, 21:56 ale kto słucha takich uwag w oceanie bełkotu zalewającego obecnie nasz piękny kraj Odpowiedz Link Zgłoś
straznik88-74 Re: ale kto słucha takich uwag w oceanie bełkotu 14.01.11, 22:03 To nie żaden bełkot,takie rzeczy podaje się pilotom w czasie szkolenia jako głowne wytyczne Odpowiedz Link Zgłoś
tojabogdan bełkotem 14.01.11, 22:10 nie nazywam, broń boże, tego, co piszesz, ale tło, atmosferę, ekscytację odbierającą rozum, jaka jest udziałem mediów, polityków i iinnych Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: bełkotem 14.01.11, 22:14 Ależ przecież część narodu polskiego lubi się nawalić chociażby własnymi endorfinami z braku czegoś mocniejszego. Stąd tacy podekscytowani i nakręceni chodzą. Nie mam dostatecznej wiedzy w tej materii, ale słyszałam, że nawet od endorfin się można uzależnić i niektórzy tak mają. Odpowiedz Link Zgłoś
tojabogdan uzależnienie od endorfin 14.01.11, 22:19 jest dość powszechne, wcale nie musi być czymś negatywnym, zarówno w znaczeniu społecznym, jak zdrowotnym (biologicznie), czyli nie powinno się tutaj używać pojęcia uzależnienie. Uprawienie sportu, seksu, nawet praca zawodowa, jeśli satysfakcjonuje,wszystko co daje nam zadowolenie, nawet żarcie, ale tu niebezpieczeństwo tycia, pisanie na forum internetowym, powalanie innym, aż im w pięty pójdzie, wspólne śpiewanie, muzykowanie, zabawa z wnukiem, zbieranie znaczków i damskich majtek, chodzenie po chłodnej trawie w końcu maja w słońcu Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: uzależnienie od endorfin 14.01.11, 22:29 Ale ja mówię o tym negatywnym uzależnieniu od endorfin, gdzie ktoś chodzi nabuzowany swoimi "teoriami" i "odkryciami", swoim chamstwem i zaczepnością. Potem zejdzie się taki jeden z drugim, potem jeszcze paru dołączy i nakręca się cała zbiorowa histeria, a potem żyje własnym życiem, bo jak jednemu poziom endorfin opadnie to się zaraz doładuje od drugich, sobie podobnych. Odpowiedz Link Zgłoś
straznik88-74 Re: bełkotem 14.01.11, 22:17 Piloci byli zbyt podatni na presje,a takie kwestie też są omawiane na szkoleniach. świat zna wiele katastrof lotniczych w których pilotom udawało się wychodzic z podobnych opresji bez większych szwanków,na takich przykladach uczą się też Polscy piloci,a tu coś zawiodło.... Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: bełkotem 14.01.11, 22:36 Nie wiem czy zawiodło, czy ktoś po prostu wsadził w fotel dowódcy osobę bez predyspozycji do takiej roli. Przeczytałam dokumentację medyczno-psychologiczną kapitana i w moim odczuciu skoro w 36 pułku robiono testy pilotom i wyniki były gdzieś tam w aktach... No to już nie wiem co myśleć. Albo ktoś z przełożonych montując załogę miał gdzieś co tam psycholog na kartce nabazgrał, albo po prostu dał na kapitana uległego faceta, żeby tylko zatargu z Prezydentem nie było. I jeśli coś zawiodło to nie w kokpicie (być może tam w ogóle nie miało prawo nic działać przy załodze zwerbowanej na ostatni moment) tylko zawiodło na wyższym, decyzyjnym szczebelku, Odpowiedz Link Zgłoś
straznik88-74 Re: bełkotem 14.01.11, 22:40 Jeśli chodzi o dowódce - kiedyś żeby zostac dowódcą lotu trzeba było byc zaslużonym i miec ekstra opinie z góry a teraz na fotel dowódcy wsadza się osobę która przerobiła w lotnictwie kilka lat Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: bełkotem 14.01.11, 22:55 A to nawet nie chodzi mi o doświadczenie zawodowe w sensie wylatanych godzin. Tylko o to, że dowódca miał w papierach, że główną cechą jego osobowości jest uległość i podporządkowanie się oczekiwaniom grupy. Jest tam w tym raporcie kto takie badania przeprowadzał i kiedy. No to jeśli taką rzeczywiście miał osobowość - cóż tu zmienią dodatkowe godziny nalotu? No dobrze, większe doświadczenie zawsze zwiększa pewność siebie i troche rozbudza ambicje, ale nie na tyle, żeby zmienić człowieka nie do poznania. A nawet jeśli - na taką zmianę potrzeba długich lat. Odpowiedz Link Zgłoś
straznik88-74 Re: bełkotem 14.01.11, 22:59 ciężko nie podporządkowac się/postawic głównemu dowódcy sił powietrznych czy samemu prezydentowi Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: bełkotem 14.01.11, 23:13 Ale tam nikt nie wydał jawnie rozkazu lądowania. Rozkaz może był w domyśle, ale pilot mógł zrobić ze trzy kólka nad lotniskiem na bezpiecznej wysokości, przy okazji przycisnąć gaz do dechy, żeby jednego z drugim w fotel wbiło i oznajmić potem, że nie da rady wylądować bo to grozi rozbiciem maszyny. Tylko, że sie pewnie awantury i szopki medialnej załoga bała, bo wiedzieli że wszystkie gazety o tym będą pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
straznik88-74 Re: bełkotem 14.01.11, 23:19 Kaczorowi się spieszyło bo i tak wszyscy byli już spoźnieni. Na tym przykladzie potwierdzają się powiedzenia "Jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy" czy "Co nagle to po diable" Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: bełkotem 14.01.11, 23:52 Spieszyło się Kaczorowi, ale co by przyszło pilotom z wylądowania? Transportowy Ił z samochodami dla polskiej delegacji po dwóch próbach dał sobie spokój i odleciał. I piloci dobrze o tym wiedzieli, bo sami pytali czy Rosjanie już wylądowali. No to co, nawet gdyby nasi wylądowali to Kaczor miałby piechotą na uroczystość zapierniczać? I tak nic by to nie pomogło, bo utknąłby na tym lotnisku. Tyle, że wtedy gazety potencjalnie robiłyby szopkę z niedostarczenia samochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
straznik88-74 Re: bełkotem 14.01.11, 23:55 skoro zdecydowali się na lądowanie to musieli miec zapewniony transport z lotniska na uroczystośc Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: bełkotem 15.01.11, 00:05 No dobra, Igor wyjaśnia poniżej, że to jakaś pogłoska z tymi samochodami z Iła i że podobno był transport. Ale nawet jak był transport to jeszcze nie powód, żeby na wariata lądowac na złamanie karku. A jak się Kaczce spieszyło to się dziwię, że nie raczył wstać wcześniej - podobno pierwotnie planowano wylecieć o godzinę wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: bełkotem 15.01.11, 00:00 state,z tymi samochodami dla kaczynskiego,to jakies nieporozumienie.ktos rzucil w Polske ta glupote. Na pokladzie IL 76 byla brygada FSB dla ochrony polskiej delegacji ,wraz z wlasnym sprzetem i samochodami. Na Kaczynskiego czekal ambasador wraz z borowikami i wlasnym transportem.reszta delegacji jechala by autobusami. Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: bełkotem 15.01.11, 00:07 Igorek, ale nawet jeśli masz rację, to czy bez tej brygady i ochrony nasz polski ambasador wiózłby Prezydenta do Katynia? Bo tak do końca nie wiem jak to jest i czy nie byłby to jakiś problem. Puścić Prezydenta bez porządnej ochrony? Odpowiedz Link Zgłoś