haen2010
28.01.11, 07:00
Niepotrzebnie taką sensację to wzbudziło. Pomiędzy salonką prezydencką i kokpitem jest toaleta i kuchenka stewardess. Z lodówką.
Każdy by sobie golnął, gdyby szedł z salonki do kokpitu z samobójczą misją. Jak przyzwoity kamikadze.
Nie ma co potępiać takich naturalnych, ludzkich odruchów.