you-know-who
29.04.11, 09:37
jest to praktycznie widzialnosc zerowa. ladujacy tu-154 'widzi' przed soba droge rowna czterem swoim dlugosciom, przebywa ja w 3 sekundy.
w pionie jeszcze gorzej: to wysokosc rowna dlugosci samolotu, czyli jesli postawilibysmy tu-154 pionowo lub obrocili skrzydlem w dol (wykonujac slynna beczke) to widziany z ziemi koniec samolotu pograzalby sie juz we mgle i bylby dosc slabo widoczny. a taka informacje o pogodzie otrzymal kapitan feralnego lotu 101.
nieco dokladniej o tym, jak pilot odbiera podobne warunki, co widzi z kokpitu, mialem okazje przekonac sie bardzo niedawno osobiscie. ale tym razem nie latalem, tylko zasiadlem za sterami skomplikowanego (choc nie atestowanego i gorszego niz fabryczny) symulatora tu-154 z piecioma ekranami, manetkami i fotelem. Juz stojac na ziemi (np przy starcie) w takich warunkach pogodowych mozna zwatpic. 90 procent krotkiego pasa nie widac, nie wiadomo czy jest pusty czy nie.
a podchodzac do ladowania jeszcze bardziej zwatpilem. swiatla pasa widac w ostatniej chwili... (il-76 potwierdzil to).
[dopiero po kilku probach udalo mi sie "wyladowac" na pasie w idealnie plaskim terenie, choc w praktyce i to mogloby wygladac bardziej jak wypadek, takie bylo brutalne. zjechalem poza pas. ale tu nie o to chodzi, czy mi sie udalo czy nie - jak mowilem, symulator nie jest kopia kokpitu autentycznego tu-154, chociaz jak mowia piloci calkiem niezle odtworza jego charakterystyki w locie.]
nabralem przekonania, ze wosztyl jest troche nieodpowiedzialny, a
protasiuk nie wiedzial co oznacza 200/50. nie mial doswiadczenia, plus nie mial wyobrazni. (mowimy tu naturalnie o lotnisku bez wysokiej kategorii ils-a.)
nie zobaczyl w myslach, jak samolot poruszajac sie 280 km/h wynurza sie z mleka i on, pilot, zaczyna reagowac na wysokosci takiej, ze i bez brzoz i wznoszacych sie parowow prawie zahacza o ziemie. a jak to powiedzial pewien pilot na temat innego sprzetu, tu-154 reaguje tak zwawo na nagle ruchy sterow i manetek silnikow, jakby pilot pisal do samolotu podanie, a ten je spokojnie czytal i odpowadal po namysle.)
tu juz nie jest tez nawet wazne co sobie planowal, ladowanie czy nie.
gdyby mial wiedze/wyobraznie, stanowczo odmowilby polecenia znizania sie ponizej 120 m (legalna wysokosc dla niego, w war. z 10 kw 2010).
ps.
Dzis sfotografowalem na Okeciu Jaka-42 nr. 048 i Tupolewa-154 nr. 102 specjalnie dla tych ktorzy wybieraja sie w podroz do smolenska (chyba ze pomysl juz upadl, szkoda by bylo tak latwo rezygnowac, jak widac stoja i niewiele robia..)