Dodaj do ulubionych

Mayday Aircrash Investigation dla kasy z Rosji.

26.01.13, 11:51
„Na pytanie dlaczego Cineflix zdecydował się na produkcję filmu na temat Smoleńska odpowiedzi trzeba szukać w zbiorach informacji na temat transakcji jakich Cineflix dokonał w listopadzie 2010 roku (patrz Cineflix corporate news i temu podobne) zawartych ze stacjami telewizyjnymi wschodniej Europy, a w szczególności z Rosją, której ogromny rynek w tym zakresie nie może być niedoceniony. Cineflix dokonując sprzedaży różnych swoich produkcji w tym Mayday Aircrash Investigation chełpi się powiększeniem zysków o 300 %. Mają tam bardzo utalentowaną, rosyjskojęzyczną menadżerkę ds. sprzedaży „Cineflix International” Caroline Schroeter”. Jak nie wiadomo o co chodzi , to na pewno chodzi o pieniądz...” - komentuje Logwiniuk.

Boleśnie proste wyjaśnienie.
Obserwuj wątek
    • calun_torunski ale nuda ... 26.01.13, 16:18
      pull - up - terrain ahead
    • ae911truthorg Oceny filmu na National Geographic. 28.01.13, 09:40
      "Gniot i tyle" - napisał Michał Majewski z tygodnika "Wprost".

      "National Geographic przed zrobieniem dokumentu powinien wziąć lekcje od BBC, Na razie bardzo rozczarowujący, żeby nie powiedzieć kompromitujący" Kamila Biedrzycka z TVP Info.

      "Myślałem, że trochę lepsi są w tym National Geographic, a to taki Smoleńsk dla opornych wyszedł. Detale leżą" - ocenił Piotr Witwicki z Polsat News.

      "Każda poważna telewizja spaliłaby się ze wstydu kręcąc coś takiego. Mnie to wcale nie oburza, bo to jest tylko groteskowe. (...) Nie ma najmniejszego sensu mówić o szczegółach, bo to filmik tak warsztatowo kompromitujący, że brak słów. Szczególnie rosyjskie realia" Stanisław Janecki

      "Nawet cienia próby dopuszczenia drugiej strony. Niesamowite. Droga strona to ciemny lud ze spiskową wizją świata. (...) Miałem przekonanie, że standardy dziennikarskie w PL są bardzo niskie. NatGeo ma jeszcze niższe" Igor Janke

      "Nie wiem, czy potrzebnie to piszę, ale to nie był film dokumentalny" - orzekł Zbigniew Hołdys.



      Delikatnie mówiąc kompromitacja, pieniądze mogą wszystko jak widać.
      • maccard.3 Re: Oceny filmu na National Geographic. 28.01.13, 09:51
        Sami eksperci lotnictwa się wypowiedzieli. Jeden w drugiego fachowiec.
        • absurdello Założę się, że jakby NG jednoznacznie powiedziało, 28.01.13, 11:17
          że był zamach, czy chociaż zgubne działanie helu na kanty na mankietach, to nikt ze strony zamachowej nawet by nie podniósł żadnych problemów z afizycznością jakichś zjawisk.

          No ale co wymagać od ludzi, którzy mają problem z czytaniem ze zrozumieniem postów na forach w języku polskim, przeczytania i zrozumienia instrukcji od samolotu, napisanej do tego w niepopularnym już rosyjskim ? :|
          • ae911truthorg Re: Założę się, że jakby NG jednoznacznie powiedz 28.01.13, 11:35
            Hołdys należy do strony zamachowej ? Janke też ?
            Niesamowite, świetnie się maskują.


            Pawełku, podtrzymujesz że dokładność nawigacji wynosi +- 180 m ?
            O brzozę nie pytam, bo wiem że jesteś specjalistą i takie problemy to w rozumie rozwiązujesz ;)
            Ach ci ludzie co to po rosyjsku nie czytają i nie rozumieją postów......zgroza.
            • absurdello Rozdzielczość wyświetlania odległości w FMS ... 28.01.13, 18:46
              wynosi 0.1 mili morskiej ale rzeczywista dokładność zależy od tego co FMS ma do do dyspozycji jako dane wejściowe do obliczeń. FMS podaje jeszcze parametr jakości obliczeń, w wielokrotnościach 0.1 mili morskiej.

              A co do filmu, to jest tam sporo błędów faktograficznych.
              • ae911truthorg Re: Rozdzielczość wyświetlania odległości w FMS . 28.01.13, 19:08
                absurdello napisał:

                > wynosi 0.1 mili morskiej ale rzeczywista dokładność zależy od tego co FMS ma do
                > do dyspozycji jako dane wejściowe do obliczeń. FMS podaje jeszcze parametr jak
                > ości obliczeń, w wielokrotnościach 0.1 mili morskiej.
                >
                > A co do filmu, to jest tam sporo błędów faktograficznych.


                No właśnie rozdzielczość, a dokładność GPS.
                Wskazanie pozycji z możliwym przesunięciem o 360 m to kompletna bzdura.
                W/g tego co się doczytałem, to owa rozdzielczość to coś jak obszar chroniony, w którym nie powinien znaleźć się inny statek powietrzny.
                Niestety czytałem to jakiś czas temu i nie pamiętam jak to się nazywa, a że nie jestem zajadły
                w edukowaniu innych to nie wytknąłem ci tego ;)
                W zapisach z TAWS są podane pozycje z dokładnością rzędu metrów, tak przynajmniej pokazuje to KBWL i tak pisze o tym Nowaczyk.
                Filmu nie oglądałem i nie mam zamiaru.
                Obejrzę jak pokażą jak samolot uderzył w Pentagon - np. ujawnią filmy z monitoringu ;)))
                Ewentualnie symulację Biniendy, jak wygląda efekt naleśnikowy w WTC.
                • absurdello Zapis pozycji może być dokładny ale ... 28.01.13, 22:34
                  po prostu producent TAWS-a przyjął, że gwarantuje wyświetlanie odległości z dokładnością 0.1 mili lub gorszą.

                  Z instrukcji FMS-a

                  The quality factor (Q) is a measure of the system's best estimate of error in tenths of a nautical mile. Each unit of Q corresponds to approximately one-tenth nautical mile error; for example, a Q of 12 would equate to a position accuracy of approximately 1.2 NM or
                  better of the FMS position on a 95% probability basis. A Q of 01 (one) is best, and as the numbers get larger the position is less certain


                  Co dp Pentagonu i ogólnie WTC, to akurat jesteśmy po tej samej stronie, mnie też ta sprawa śmierdzi okrutnie.
                  • ae911truthorg Re: Zapis pozycji może być dokładny ale ... 28.01.13, 23:18
                    absurdello napisał:

                    > po prostu producent TAWS-a przyjął, że gwarantuje wyświetlanie odległości z dok
                    > ładnością 0.1 mili lub gorszą.
                    >
                    > Z instrukcji FMS-a
                    >
                    > The quality factor (Q) is a measure of the system's best estimate of error i
                    > n tenths of a nautical mile. Each unit of Q corresponds to approximately one-te
                    > nth nautical mile error; for example, a Q of 12 would equate to a position accu
                    > racy of approximately 1.2 NM or
                    > better of the FMS position on a 95% probability basis. A Q of 01 (one) is best,
                    > and as the numbers get larger the position is less certain

                    >
                    > Co dp Pentagonu i ogólnie WTC, to akurat jesteśmy po tej samej stronie, mnie te
                    > ż ta sprawa śmierdzi okrutnie.

                    To powiedz czemu Smoleńsk Ci nie śmierdzi ?
                    Ilość "przypadków" jest większa niż w 911.
                    Ja nie wiem co to znaczy..estymacja błędu,a gdzie tu wyświetlanie,dokładność pomiaru...srata tata.
                    Cruise ma dokładność kilka metrów, inaczej nie trafił by w cel.
                    Już kiedyś pisałem, kup navi za 100 PLN. Sprawdź czy pokaże Ci, że skręciłeś w boczną ulicę.
                    Jeszcze lepiej pojedź równoległymi ulicami na osiedlu domków, na szerokości 360 m. jest 7 ulic, a ta diabelska maszyna wie którą jedziesz .
                    To był samolot NATO 4 God's sake.


                    P.S.

                    Zrób to dla mnie, nie pisz już o wytrzymałości, please.
                    Masz tyle do powiedzenia w sposób fachowy i kompetentny, pal licho polityczne nastawienie, ale nie to.
                    Znaj granice M.P.
                    • absurdello Odpowiedzi ... 29.01.13, 14:44
                      > To powiedz czemu Smoleńsk Ci nie śmierdzi ?

                      Dlatego, że go sobie przebadałem od różnych stron, zgłębiwszy najpierw temat teoretycznie (budowa samolotu, procedury, przepisy), posprawdzałem czy pewne zapisy urządzeń są możliwe czy nie, czy pewne wypowiedzi załogi w określonych momentach lotu są możliwe czy nie. Poza tym wiem, że wbrew pozorom bardzo trudno jest spreparować rozmowy załogi i ich zgodność z zapisami rejestratorów parametrycznych, do tego w krótkim czasie, z tak zakłóconego materiału dźwiękowego jaki się nagrał w kabinie. Tu konkretnym utrudnieniem jest zmienna prędkość przesuwu taśmy w rejestratorze głosowy, która naszym już dostarczyła problemów, bo widać, że w pewnym okresie czasu metki czasowe wypowiedzi jeżdżą w stosunku do transkrypcji MAK, a dopiero pod koniec się zbiegają.
                      Każda poprawka przy tylu różnych urządzeniach rejestrujących parametry (MSRP, KBN, QAR, TAWS, FMS) to jest bardzo duże ryzyko wpadki, szczególnie, że potencjalni zamachowcy musieli uwzględnić to, że te zapisy będą bardzo dokładnie i wielokrotnie przeglądane z wielką podejrzliwością.

                      > Ilość "przypadków" jest większa niż w 911.

                      Znakomita większość tych "przypadków" to są "fakty" medialne tworzone przez dziennikarzy, którzy nie zadali sobie nawet trudu by posprawdzać szczegóły, a muszą pisać na czas, bo ... reklamodawcy. Obecnie dostarczanie informacji przez media, to jest działalność uboczna (niestety :( ) obok głównej jaką jest pozyskiwanie pieniędzy z reklam. O rzetelnej informacji już nie wspomnę, bo po prostu dziennikarze nie mają czasu na wgłębianie się w szczegóły a tych przygotowanych wiedzowo (szczególnie w tak specjalistycznej dziedzinie jaką jest latanie na dużych maszynach pasażerskich), jest jak na lekarstwo.
                      Ilość bzdetów jaką napisano w tej sprawie (jeżeli sprawdzić to co napisano z tym co jest w literaturze fachowej) jest PORAŻAJĄCA.

                      Nawet w tym ostatnim filmie, niby konsultowanym przez fachowców .. na początku 2 minuty filmu: "Za sterami siedzi 4 polskich pilotów" - jedno zdanie i w nim dwa i pół BZDETA:

                      - miejsc umożliwiających sterowanie samolotem w Tu154m jest dwa: dowódcy i 2 pilota,
                      - mechanik nie jest pilotem
                      - nawigator co prawda jest pilotem (na Jaku) ale nie na pokładzie tego samolotu,

                      Inne szczegóły opisałem tu

                      [url=http://wodzianna.salon24.pl/482229,ktos-nie-widzial-filmu-na-national-geographic-prosze#comment_7214009]Uwagi do filmu[/url]

                      I gdzie nie przyłożyć ucho to coś rzęzi - żyjemy w "profesjonalnym" świecie tak wiedzy jak i informacji :((((((

                      > Ja nie wiem co to znaczy..estymacja błędu,a gdzie tu wyświetlanie,dokładność po
                      > miaru...srata tata.

                      Estymacja błędu czyli jego oszacowanie. FMS cały czas kontroluje jakość dochodzących do niego informacji (bo te się zmieniają w miarę przemieszczania) by uzyskać możliwie maksymalną dokładność pomiaru położenia a co za tym idzie pomiaru odległości.

                      Tu masz (z protokółu badania TAWS-a) ostatni zrzut ekranu nawigacyjnego FMS-a:

                      Ostatnie dane podane przez FMS-a

                      Widać, że odległość jest podawana z rozdzielczością 0.1 mili morskiej. Z resztą jak się zastanowić, to większa rozdzielczość odległości jest tu zbędna, bo tę 1/10 miki morskiej samolot np. przy prędkości 280km/h przelatuje w 2.38s czyli w czasie jaki dla tej fazy lotu przyjmuje się na reakcję pilota = 2s. Sam samolot reaguje z ok. 2s opóźnieniem na niektóre operacje.

                      Dla innych prędkości:

                      650 km/h --> 1,0
                      600 km/h --> 1,1
                      550 km/h --> 1,2
                      500 km/h --> 1,3
                      450 km/h --> 1,5
                      400 km/h --> 1,7
                      350 km/h --> 1,9
                      300 km/h --> 2,2
                      280 km/h --> 2,4
                      250 km/h --> 2,7

                      Widać też z powyższego, że do prędkości 666km/h wystarczy aktualizacja wyświetlanej odległości co 1s.

                      Z dokładnością 0.01 mili morskiej jest wyświetlana odległość poprzeczna (np. to co nawigator czytał jako odległość od osi).

                      > Cruise ma dokładność kilka metrów, inaczej nie trafił by w cel.

                      No ale co z tego ? Pilot to nie maszyna, nie będzie w stanie analizować tych setnych mili ewentualnie szybko zmieniających się końcówek liczbowych. Komputer w Cruise jest to w stanie zrobić, bo ma większą wydolność obliczeniową od mózgu człowieka, który jeszcze musi przetwarzać w tym samym czasie masę innych informacji (odczyty, ocena sytuacji, podejmowanie decyzji).

                      > Już kiedyś pisałem, kup navi za 100 PLN. Sprawdź czy pokaże Ci, że skręciłeś w
                      > boczną ulicę.

                      Nie zapominaj o tym, że z tą nawigacją poruszasz się góra kilka metrów na sekundę (na nogach) czy do 15m/s (samochodem po mieście) a poza tym możesz się zawsze zatrzymać prawie w miejscu. Samolot na podejściu porusza się ponad 73m/s i mając masę 80 ton nie da się zatrzymać szybko, więc po co ci dokładność do metrów, skoro sumując czas reakcji pilota z czasem reakcji samolotu, w sumie około 4s, samolot przeleci prawie 300m nim w ogóle zacznie coś robić ?

                      Poza tym, dane z GPS są aktualizowane co 1s, a to co np. zapisywał TAWS, to jest pozycja wyliczana co 1/10s na podstawie wiedzy o kierunku lotu i aktualnej prędkości względem terenu.

                      X=X0+0,1s*Vgs*cos(kurs)
                      Y=Y0+0.1s*Vgs*sin(kurs)

                      X, Y - pozycja szacowana aktualizowana co 0.1s
                      X0, Y0 - pozycja dokładna aktualizowana co sekundę z GPS-a
                      Vgs - prędkość względem ziemi aktualizowana co 1s z GPS-a

                      kurs - aktualizowany co 1s jeżeli nie jest dostępny kurs żyromagnetyczny lub częściej
                      jeżeli kurs żyro jest dostępny

                      (w rzeczywistym FMS, przeliczane są bezpośrednio współrzędne przy założeniu poruszania się po powierzchni sfery kulistej. FMS podaje odległości dla kulistego modelu Ziemi bez uwzględniania jej odkształceń, bo to upraszcza obliczenia).

                      > .
                      > To był samolot NATO 4 God's sake.
                      >
                      Hłe, hłe - przeczytaj instrukcję od FMS-a (jest w Sieci)

                      > Zrób to dla mnie, nie pisz już o wytrzymałości, please. Masz tyle do powiedzenia w sposób
                      > fachowy i kompetentny, pal licho polityczne nastawienie, ale nie to.

                      Tego nie mogę obiecać :) bo akurat uważam, że mam rację (nie twierdzę, że znam się na materiałach w zakresie uniwersyteckim ale nawet przy mojej średniej wiedzy nie uwierzę, że puste w środku skrzydło z blachy, obciążone w locie i liczone wyłącznie na kontakt z powietrzem wytrzymało kontakt z pniem w końcu dość grubego drzewa.

                      Samoloty rozbijają się o wodę, która ma trochę inną strukturę niż ciało stałe a jednak to wystarcza, by siły hamujące pojawiające się przy nagłej zmianie parametrów ośrodka w jakim porusza się dane ciało, dokonały zniszczeń.

                      A co do politycznego nastawienia, to akurat robisz błąd rozumowania. To, że otrzymuję wyniki zgodne z tymi co MAK-owi wyszło, nie oznacza, że mam jakieś konkretne nastawienie polityczne, np. promakowskie. Równie dobrze można by mówić, że jestem prorosyjski bo z dodawania 2+2 wychodzi mi 4 podobnie jak tym z MAKu, a to ma się nijak do rzeczywistości.

                      Skoro jak na razie nasze czynniki oficjalne nie podważyły zapisów rejestratorów (tj. nie stwierdziły, że coś przy nich dłubano), to ja nie mając dostępu do innych informacji, które pozwoliły by mi podważać te zapisy, korzystam z nich, a z nich niestety wynika, to co wynika, że nasi piloci dali plamę i to jeszcze na wrażej ziemi dając drugiej stronie podstawę do punktowania nas, co mnie wcale nie cieszy. :|

                      Niestety w tej sprawie dowodem są rejestracje rozmów i parametrów a nie to co się komu wydaje (nieomylność pilotów czy stwierdzenia typu "że to niemożliwe, żeby piloci", że zdrowy rozsądek, że wieźli Prezydenta więc nie mogli ... itp.). Przebadanie dokumentów 36splt też wykazało bajzel, naciąganie i poświadczenia nieprawdy, zupełnie nielicujące z tzw. obrazem oficerów RP (nieważne dokumenty, naciąganie zaliczeń, wpisywanie fałszywych danych o warunkach pogodowych na zalicz
                      • ae911truthorg Re: Odpowiedzi ...;)) 29.01.13, 16:05
                        Od końca - a co pozwala Ci myśleć, że jesteś mądrzejszy od specjalistów w tej dziedzinie ?
                        Tu nie chodzi o głęboką wiedzę (ja nie umiał bym zrobić tego co Binienda), ale głupstwa które wypisujesz to są podstawy. Wskażniki wytrzymałości rury są większe niż pręta, a mam nadzieję że wiesz że rura jest pusta w środku.

                        Wiem co to jest estymacja, tylko nie wiem po co ona pilotowi.
                        Powiedz jak wyznaczono kurs Tupolewa, powyżej drzew (bo tam wyznaczali w/g ściętych gałęzi jak mówił Lasek ;)). Kto wpadł na pomysł, że lecieli z tej strony osi skoro zgodnie z "estymacją błędu" mogli lecieć po drugiej stronie osi ?
                        W raporcie są podane odległości 70 m, 65 m - z tego wynika dokładność odczytu minimum 5 m.
                        Co do prędkości poruszania się. Poczytaj sobie o GPS, fachowcy piszą że dokładność jest większa przy większej prędkości.
                        Nie mów, że tor lotu wyznaczono w oparciu o wyposażenie lotniska ;), bo ono przecież było bardzo słabe. Piloci nie lecieli też na BNDB, bo przecież nie lecieli by nad BNDB w poziomie na wysokości 20 m - ostatnia odczytana. To jest wysokość nad progiem pasa.
                        Tknęło mnie, żeby sprawdzić przy okazji:
                        7,2/75=0,96
                        100/1050=0,95
                        Wynika z tego, że celowali w wysokość 100 m nad BNDB.
                        Zakładając, że próbowali lądować to nijak ma się w wysokość 20 m. - bez sygnału BNDB i w odległości 1200 m od progu. To dużo więcej niż 0,1 mili ;)
                        Nie wiem co jest na zrzucie, ale masz tam opis 573 m od progu ;), te 3 m. są super ( a dokładność 180 m. ??????).

                        Przypadki są faktyczne nie medialne: brak kamizelek (bez związku teoretycznie, to samo pistolety, telefon, wrak to tak na dodatek), zła godzina katastrofy utrzymywana przez 2 tygodnie, filmik 1:24 , uszkodzenie wielu monitoringów (od kontroli wejść do jednostki, wideo z wieży po "zaginiony" rejestrator), sprzeczne wersje załogi Jak-a i CVR, ginięcie zapisu "weryfikowanego" (tu masz odpowiedź na Twoje - trudno sfałszować, czasu mieli kilka tygodni), "zerwana" linia energetyczna, złe podawanie położenia przez wieżę.
                        • ae911truthorg Odpowiedzi ..uzupełnienie. 29.01.13, 16:47
                          Na tym Twoim zrzucie masz odległość od osi 0,06 czyli 111 m.
                          Jest możliwe zapisanie 0,01 w tym formacie, czyli 18,5 m .
          • maccard.3 Re: Założę się, że jakby NG jednoznacznie powiedz 28.01.13, 16:44
            absurdello napisał:

            > No ale co wymagać od ludzi, którzy mają problem z czytaniem ze zrozumieniem pos
            > tów na forach w języku polskim, przeczytania i zrozumienia instrukcji od samolo
            > tu, napisanej do tego w niepopularnym już rosyjskim ? :|

            Potem się jeden z drugim chwalą ilu profesorów im się w indeksach podpisało. Tylko nie wiem w jakiej intencji profesorowie podpisy te złożyli skoro delikwent na zajęciach z dynamiki wyraźnie był nieobecny.
      • kotek.filemon Re: Oceny filmu na National Geographic. 28.01.13, 10:23
        A w Pudelku co pisali?
    • zuzkazuzka111 Re: Mayday Aircrash Investigation dla kasy z Rosj 29.01.13, 08:15
      niezalezna.pl/37822-zwiazki-putina-z-producentem-filmu-o-smolensku
      Cóż, jeśli to prawda, że Szojgu współpracował przy produkcji tego filmu...
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Mayday Aircrash Investigation dla kasy z Rosj 29.01.13, 08:45
        Hahaha Gazeta Putina Codziennie znów robi z siebie pośmiewisko.
        • zuzkazuzka111 Re: Mayday Aircrash Investigation dla kasy z Rosj 29.01.13, 09:00
          > Hahaha Gazeta Putina Codziennie znów robi z siebie pośmiewisko.

          ty kubliku robisz z siebie pośmiewisko z każdym wpisem...


          uczyc-sie-z-historii.pl/pl/artykuly/zobacz/169
          www.urokiistorii.ru/51358
          :)
          • kotek.filemon Re: Mayday Aircrash Investigation dla kasy z Rosj 29.01.13, 10:38
            Aha, Putin otworzył podmoskiewski park rozrywki. To kolejny dowód na zamach!
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Mayday Aircrash Investigation dla kasy z Rosj 29.01.13, 14:55
            Widzę ruska że linki potrafisz wklejać ale nic poza tym nie umiesz, szefowie cię nie nauczyli.
            • zuzkazuzka111 Re: Mayday Aircrash Investigation dla kasy z Rosj 29.01.13, 19:58
              obraza.uczuc.religijnych napisał:

              > Widzę ruska że linki potrafisz wklejać ale nic poza tym nie umiesz, szefowie ci
              > ę nie nauczyli.

              Ałć.
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Mayday Aircrash Investigation dla kasy z Rosj 30.01.13, 09:25
                To klaps od twojego ukochanego Putina?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka