ae911truthorg 04.12.13, 20:56 Trudno uwierzyć w to co można przeczytać tutaj: Autentyczna korespondencja Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aw2139 Re: Artymowicz obnaża swoją niewiedzę. 07.12.13, 14:21 Skoro robił to niejeden raz, to człowiek przyzwyczaił się do jego durnot;) Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Przykro mi z powodu waszego ataku na 08.12.13, 00:11 naukowca. Kojarzy mi się to z 1968 rokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
aw2139 Re: Przykro mi z powodu waszego ataku na 08.12.13, 00:51 Bardzo wybiórczo traktujesz temat. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Przykro mi z powodu waszego ataku na 08.12.13, 22:43 Martwi mnie, że popierasz atakowanie tylko niektórych naukowców. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Bo to jest niewłaściwy naukowiec 09.12.13, 15:28 prawdziwy-właściwy naukowiec słusznej sprawie powie, że kupił jakieś dokumenty na bazarze byle sprawiedliwość była po właściwej stronie ;))) Poza tym każdy koto powie, że był wybuch czyli zamach, z automatu staje się naukowcem i autorytetem a ten co tak nie powie od razu jest podejrzany, że nie jest naukowcem, a osoba co powie wprost, że nie było zamachu, tylko kretyński wypadek spowodowany lekceważeniem wszystkiego w ramach "cel uświęca środki" to patrz epitety używane np. przez "kóltóralnego" AE wobec mojej osoby Odpowiedz Link Zgłoś
ae911truthorg Szmata, czyli ruski agent 09.12.13, 23:02 Polskojęzyczny absurdello, podobnie jak inni sprzedajni, czy też lojalni wobec swojej ruskiej ojczyzny szczekają absurdalnie. Naukowiec Artymowicz niech rozkwita jako astrofizyk, ale jako mechanik to tylko sprzątaczka, podobnie jak absurdello. W ramach "cel uświęca środki", znają się nawet na tym, o czym nie mają bladego pojęcia. Taka "naukowość wirtualna", oparta o używanie google. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Ty byś się nawet na szmatę nie nadawał 10.12.13, 13:58 do samowaru Anodiny ;)))) > W ramach "cel uświęca środki", znają się nawet na tym, o czym nie mają bladego pojęcia. Tiaaa, a ty za to masz pojęcie: o rejestratorach, o zapisach, o przepisach, o procedurach ... Jedyne co umiesz, to wymyślać nowe inwektywy, choć też jesteś monotematyczny ;))) Nawet sobie trudu nie zadałeś by coś poczytać na ten temat przez te trzy lata, pewnie ci WSPORNIK przeszkadzał, bo stał na drodze do biblioteki ;)))) A WINA PILOTÓW JEST BEZSPORNA, BO TO ONI DOPROWADZILI DO KATASTROFY, WLATUJĄC BEZ SENSU W TĘ MGŁĘ i JESZCZE LECĄC W SPOSÓB NIEDOSTOSOWANY DO WARUNKÓW. Odpowiedz Link Zgłoś
ae911truthorg Atak na Cieszewskiego przypomina 1968 rok 09.12.13, 14:54 Ja tylko ujawniam to, co napisał własnoręcznie Artymowicz. Dobrze że zrozumiałeś jak kompromitujące są te wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Jaki atak na Cieszewskiego? 09.12.13, 22:45 To dążenie do prawdy jest, która jest straszna Odpowiedz Link Zgłoś
ae911truthorg Jaki atak na Olszewskiego? 09.12.13, 22:54 Tusk, Pawlak,Wałęsa......agenci obalają legalną władzę ? Nocna zmiana....walka z osobami jak Cieszewski, zamiast z pracą naukową kilku profesorów. Co za bydło. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Jaki atak na Olszewskiego? 10.12.13, 21:40 Głosowanie to obalanie władzy? takie jaja to tylko u twego fiutka Putina. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Jaki atak na Olszewskiego? 10.12.13, 21:41 Praca naukowa? gdzie? Profoesorowie? jacy? bo przecież Bimenda, Cieszewski czy Nowaczyk to doktorowie. Odpowiedz Link Zgłoś
niegracz Artymowicz uprawia dezinformację 08.12.13, 11:22 dobrze tylko że w pismie na jego poziomie: Fakty i Mity Dla celów naukowych rozbito samolot DC-7 w taki sposób, że z prędkością tylko nieco mniejszą niż tupolew w Smoleńsku skrzydło uderzyło w słup telegraficzny. Jego końcówka ułamała się, słup podobnie jak brzoza smoleńska także został złamany. Część końcowa skrzydła poleciała do góry i w przód. Spadła po przeleceniu 135 m, co jaskrawo przeczy obliczeniom profesora, z których wysnuwa on niezachwianie wniosek, że gdy końcówka urywa się tuż nad ziemią, to przelatuje najwyżej 12 metrów. Zarówno moje i inne bardziej poprawne obliczenia, jak i amerykańskie testy fizyczne zadają kłam twierdzeniom Biniendy, o czym profesor został dawno poinformowany. Kontynuuje jednak swoje prelekcje, pokazując błędne wyniki. Niezależnie od tego, jak mocno w nie wierzy, jest to dezinformacja. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Sameś dezinformator ... 09.12.13, 15:47 W przypadku DC-7 były dwa słupy: - pierwszy odciął skrzydło ok. 12 stóp (ok. 3.65m od jego końca) - drugi uderzył, w skrzydło między dwoma silnikami i zniszczył jego strukturę aż do pierwszego dźwigara I DOPIERO SIĘ ZŁAMAŁ. co dowodzi, że odpowiednio grube drzewo jest w stanie odciąć spory odcinek skrzydła nawet jeżeli to skrzydło nie jest mocno obciążone i ma wewnątrz pełne zbiorniki. Nasz miał już w tym czasie praktycznie puste zbiorniki. Poza tym w naszym przypadku przyczyną końcowego rozbicia samolotu nie było uszkodzenie głównej struktury nośnej skrzydła tylko przejście samolotu w niekontrolowany NARASTAJĄCY przechył w fazie wznoszenia, na skutek odcięcia części skrzydła. Załoga nie miała czym tego przechyłu skontrować z powodu: - zbyt małych dostępnych powierzchni sterowych na drugim skrzydle, - spadającego ciśnienia w rozszczelnionych trzech instalacjach hydrauliczynych (ubytek oleju zapowietrzenie) Nawet jakby jakimś cudem opanowano przechył, to samolot i tak był skazany na rozbicie, bo pompy olejowe wydmuchały by cały zapas oleju z hydrauliki i piloci stracili by władzę nad sterami, bo tak wszystkie są poruszane za pośrednictwem wzmacniaczy hydraulicznych i nie ma układu cięgłowego pozwalającego zastąpić hydraulikę w razie co. To przechył powoduje, w miarę zwiększania, stopniowe zmniejszanie siły nośnej aż do momentu gdy przestaje ona równoważyć ciężar samolotu i samolot wznosi się co raz wolniej a potem zaczyna opadać. Odpowiedz Link Zgłoś
ae911truthorg 3,65 m to nie jest 6 m. 09.12.13, 16:15 Do tego nie znasz budowy skrzydła, a nośność słupa jet porównywalna z nośnością smoleńskiej brzozy.Wie to nawet Artymowicz. Ale ty musisz być lepszy, bardziej ruski, bardziej ignorancki, bardziej plujący. Zawsze na kursie i na ścieżce. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Re: 3,65 m to nie jest 6 m. 09.12.13, 18:54 A to coś zmienia w przypadku skrzydła, które nie musi dodatkowo przenosić obciążenia od silników (cieżar, siła napędowa, drgania) ? Pomijając już, że te nasze ~6m to jest długość mierzona po krawędzi przedniej od miejsca zderzenia z drzewem (same dwie ostatnie klapy skrzelowe mają w sumie coś 5.9m długości po przedniej krawędzi, a brzoza weszła w skrzydło przez trzecią klapę blisko granicy między 2 i 3 klapą od końca skrzydła), a oni (przy DC-7) podają odległość prostopadłą od końca skrzydła (tak jak słup ustawili). Do tego jeszcze skrzydło Tu154m ma dużo większy skos w porównaniu do DC-7, więc i to trzeba uwzględnić w liczeniu odległości. To co Rosjanie podawali pierwotnie, to mogło być po tylnej krawędzi (zależy jak ten fragment leżał na ziemi), bo przecież linia cięcia nie była dokładnie prostopadła co pokazuje, że to nie było cięcie jak nożem tylko raczej rozszarpywanie środka z ześlizgiem w stronę końca skrzydła na skutek tego, że tam podłużnice nie są pod kątem prostym do kadłuba tylko coś ~ 35 stopni odchylone w tył od tej prostopadłej. > Do tego nie znasz budowy skrzydła, a nośność słupa jest porównywalna z nośnością > smoleńskiej brzozy. Za to ty znasz ... w skrzydłach obu samolotów są zbiorniki na paliwo, tyle, że u nas były puste, a jak wiadomo pusty zbiornik (czyli lżejszy) jest "skuteczniejszy" w walce z brzozą ;))) Nasz samolot się wznosił (efekt piłowania na styku) a DC -7 uderzał w brzozę bez składowej pionowej co i tak wystarczyło do odwalenia sporego kawałka skrzydła. Przypominam ci dodatkowo, że nasze skrzydło przenosiło jeszcze (w momencie uderzenia w brzozę) obciążenie od siły nośnej ok. 50 000 kG (ny*m*g/2) o czym raczycie panowie zapominać w swoich dywagacjach wsporniczych, a samo skrzydło nie jest liczone na latanie wśród drzew, tylko na opór powietrza i to rozłożony na dużej powierzchni (nacisk graniczny, do którego producent zakazuje się zbliżać, to 25000 N/m^2 i to dotyczy ciśnienia powietrza - medium gazowego - ściśliwego, a nie ciał stałych - MAŁOŚCIŚLIWYCH). Oba obiekty, tj. skrzydło i brzoza uległy uszkodzeniu. Nawet jeżeli brzoza jest pozornie słabsza od materiału skrzydła, to i tak tu głównie gra rolę czas przez jaki pień brzozy wnikał w skrzydło i to jaki to miało wpływ na wytrzymałość OBCIĄŻONEGO skrzydła. Możliwe, że gdyby to było uderzenie w locie poziomym, przy Ny ~ 1, to było by tak jak Binienda pokazuje na symulacjach, tyle, że Ny w momencie zderzenia wynosiło ok. 1.35 i jeszcze samolot się wznosił czyli pień brzozy działał trochę jak piła. Wystarczyło, że ten ruch zdeformował dźwigar by obciążenie załatwiło resztę. Na symulacjach Biniendy nie ma: - ruchu pionowego ("piłowanie"/"deformowanie"/"rozszarpywanie" konstrukcji skrzydła na styku z pniem) - nie widać obciążenia od tych 50 000 kG generowanej siły nośnej. Jedyne naprężenia jakie widać, to od oporu powietrza na przedniej krawędzi, przyjrzyj się filmom. Sam kąt natarcia w momencie zderzenia to nie wszystko. Pewnie dlatego mu wychodzi, że zawsze brzoza przegrywa ze skrzydłem Tak samo ta symulacja upadku odwrotnego, tam NIE MA JEDNEJ SKŁADOWEJ RUCHU, największej ilościowo. Są składowe: pionowa i obrotowa a nie ma tej równoległej do podłużnej samolotu, która powodowała rozdzieranie kadłuba w tył Pomijam już to, że na pokazanej symulacji (przy prędkości pionowej 9.8m/s czyli MNIEJSZEJ niż u nas była) kadłub jest zgniatany do poziomu podłóg w kabinach CZYLI SZANSE NA PRZEŻYCIE PASAŻERÓW W TEJ STREFIE SĄ ŻADNE. Pan M. pokazuje tę symulację widzom i nie widzi lub udaje, że nie widzi, że już sama składowa pionowa działając blachami kadłuba zabiła by większość pasażerów w obszarze zgniatania tych blach. > Zawsze na kursie i na ścieżce. Owszem, samodzielnie wyznaczonych a nie przez poglądy polityczne (choć być może masz inne wrażenie). Na szczęście jeszcze nikt nie wpadł na pomysł by kierunek prądu i działanie praw fizyki określać w zależności od wyników wyborów do władz. Plusy dodatnie i ujemne i tym podobne hele w mankietach to nie u mnie. A tu nasza kolejna "radosna tfurczość" F16 bez zdolności bojowych stan z listopada 2013 "wybitną" mamy obronność ... Ludzie rąbta drewno pustymi zbiornikami skrzydłowymi - siekiera to przeżytek. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
ae911truthorg Masz uprawnienia do liczenia konstrukcji ? 09.12.13, 19:35 Jakiekolwiek ? Nie masz i jesteś osłem w tej dziedzinie. Wydaje ci się podobnie jak Artymowiczowi...COŚ. Idź do szkoły i wróć jak się czegoś nauczysz, oprócz jak walnęło to urwało. W międzyczasie walnij się w łeb pustym zbiornikiem. Pełny zbiornik w końcówce skrzydła zwiększa obciążenie skrzydła przy napotkaniu przeszkody....itd itp Porażająca ignorancja ruskiego pieska. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Re: Masz uprawnienia do liczenia konstrukcji ? 10.12.13, 13:38 > Jakiekolwiek ? > Nie masz i jesteś osłem w tej dziedzinie. Za to ty masz niedobór wyobraźni technicznej, pomijając już, że usiłujesz analizować konstrukcję co do której nie masz pełnej wiedzy (bo ona jest niedostępna poza zakładem producenta), by ją ściśle oszacować ilościowo i szacujesz na oko, bo tak ci się wydaje. Binienda też wskaźniki przyjął na oko, bo tak mu się wydawało, więc wyniki ma też rozbieżne z rzeczywistością. > Pełny zbiornik w końcówce skrzydła zwiększa obciążenie skrzydła przy napotkaniu > przeszkody... Za to też usztywnia ścianki, bo płyn jest dużo mniej ściśliwy niż powietrze czy gaz obojętny używany do wypełniania zbiorników. Po za tym większy ciężar, to większa szansa na złamanie drzewa (w pewnych warunkach, a nie zawsze) zanim zdąży ono spenetrować wnętrze skrzydła na tyle głęboko by szkody były groźne dla samolotu. Zbiornik zostanie uszkodzony ale być może, że drzewo nie wlazło by aż tak głęboko by chociażby uszkodzić wszystkie instalacje hydrauliczne co jest jednoznaczne z przesądzeniem losu samolotu nawet gdyby skrzydło się nie urwało i nie było by przechyłu. Poza tym ciągle zdajesz się nie zauważać, że te podłużnice nie są jednakowo wytrzymałe we wszystkich kierunkach (przenoszą większość sił w kierunku góra-dół) a zostały uderzone drzewem po kierunku mniejszej wytrzymałości. Nawet nity, które wiążą elementy tego "wspornika" przy normalnej pracy skrzydła pracują głównie na ścinanie, a przy zderzeniu z drzewem pracowały na zrywanie. Przy praktycznie punktowym uderzeniu ta konstrukcja rozpadała się w miarę zrywania nitów czy darcia blach na nitowaniach od miejsca kolizji, a jeszcze musiała w tym samym czasie przenosić pionowe obciążenie, bo samolot się wznosił a pilot zwiększał kąt natarcia (czyli zwiększał siłę nośną) by jak najszybciej uciec w górę. Na tego typu obciążenia to skrzydło nie jest liczone, bo musiało by być bardzo ciężkie, a w samolocie liczy się ekonomia czyli konstrukcja musi być możliwie lekka by można było zabrać większą ilość towaru/osób przy tej samej ilości paliwa. Już ptak zrobiony z materiału dużo bardziej elastycznego niż drewno może narobić szkód jak się zderzy z samolotem, a tu miałeś pień stosunkowo grubego drzewa. Może na filmach Biniendy, tak ładnie materiał brzozy znika (co obnaża słabość tych symulacji i słabość użytego modelu matematycznego drewna) ale nie w rzeczywistości, kiedy nawet zwykła siekiera, narzędzie specjalnie ukształtowane by cięło, się zakleszcza w drewnie przy rąbaniu. Przednia krawędź skrzydła (uwzględniając klapy) to nawet nie jest zbliżona do klina ostrza siekiery. Pominę już, że symulowanie włóknistej struktury drewna grubą "kostką" jest co najmniej dziwne u osoby zajmującej się materiałami splatanymi (czyli włóknistymi). Krok czasowy 1ns też jest cokolwiek dziwny przy analizie zjawiska, które w sumie trwało ok. 40-50ms. Przez 1ns to ten samolot przesuwał się o 0,000075 MILIMETRA dla porównania grubość ludzkiego włosa to 0.02 do 0.08mm Mam wrażenie, że ty rozpatrujesz konstrukcję tego skrzydła jakby ona była jednakowo wytrzymała we wszystkich kierunkach a tak nie jest. > Idź do szkoły i wróć jak się czegoś nauczysz, oprócz jak walnęło to urwało. Sam sobie idź i poczytaj najpierw coś o samolotach, ewentualnie posłuchaj tego prelegenta z WAT-u co analizował zjawiska w skrzydle na konferencjach, bo on mówił dużo bardziej do rzeczy i na temat niż Binienda z jego komputerami i doktorantami. A co do twoich psich inwektyw, to mi się tu Tuwim jawi, we fragmencie ... "Nie powiem nawet pies cię ..., bo to mezalians byłby dla psa. " Odpowiedz Link Zgłoś
ae911truthorg Ale czy masz uprawnienia do liczenia konstrukcji ? 10.12.13, 21:06 Jak walnęło to urwało. Bajaj dalej, tyle ruskim pieskom pozostało. Odpowiedz Link Zgłoś
warcholski Re: Sameś dezinformator ... 09.12.13, 16:35 Jaka byla predkosc DC7 w trakcie zderzenia ze slupem? ...to popierwsze, a po drugie to pijany absurdello trzyma sie tej "pancernej brzozy" bo niczego jescze-scie nie udowodili-scie poza mistifikacja w photo"-szopie" w waszej ruskiej szopie i kontynuluje-cie ciecie co by bylo gdyby....babcia miala wasy to bylby dziadek Oto przyklad gdybania: jak nawet w innym raporcie gdybaja, ze "pilot wygladal orzez okno" cytuje: Komisja ustaliła, że istnieje duże [u]prawdopodobieństwo???[u], że po komendzie kontrolera precyzyjnego podejścia wydanej na 9 sekund przed zderzeniem samolotu z ziemią (Kurs trzy zero, zero, odległość kilometr), zarówno dowódca załogi statku powietrznego, jak i drugi [u]pilot spojrzeli poza kabinę samolotu[/b](smiac sie czy plakac?)) i skupili całą uwagę na szukaniu świateł podejścia i drogi startowej, nie obserwując położenia wskaźników sztucznego horyzontu[15]. Samolot niekontrolowany przez załogę zwiększał przechylenie z jednoczesną utratą kierunku w lewo. Załoga nie podjęła żadnych działań adekwatnych do zaistniałej sytuacji, gdyż prawdopodobnie do końca nie była świadoma położenia samolotu w przestrzeni. PROTOKÓŁ badania zdarzenia lotniczego nr 127/2008/2 (...), s. 13–14/35. PROTOKÓŁ badania zdarzenia lotniczego nr 127/2008/2 (...), s. 14/35. W trakcie zderzenia zostało powalonych lub ściętych siedem drzew o średnicy 20-30 centymetrów ...(przyp. moje, malej predkosci ...podobnej do DC7 ze slupem) PROTOKÓŁ badania zdarzenia lotniczego nr 127/2008/2 (...), s. 17/35.. Gdybaj dalej cieciu absurdalby ..acha, ...i jeszcze jedno - miotacie sie z ty sprowadzeniem "zlomu" do kraju z powodow - bo brak kasy na transport, bo nie ma komu z krajowych by ten transport zrealizowac i boicie sie prawdy, bo szczegolowe ogledziny "tego zlomu' podwaza wasze absurdy i pakiet waszych klamst podparty s-makiem pojdzie na smietnik histori. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Re: Sameś dezinformator ... 10.12.13, 13:51 > Jaka byla predkosc DC7 w trakcie zderzenia ze slupem? W granicach 139 węzłów (~ 257km/h), bo samolot wcześniej uderzał już w przeszkody łamiące podwozie. A nasz w momencie uderzenia miał ok. 270km/h czyli wielkości porównywalne. > ..acha, ...i jeszcze jedno - miotacie sie z ty sprowadzeniem "zlomu" do kraju z > powodow - bo brak kasy na transport, bo nie ma komu z krajowych by ten transpo > rt zrealizowac i boicie sie prawdy, bo szczegolowe ogledziny "tego zlomu' podwa > za wasze absurdy i pakiet waszych klamst podparty s-makiem pojdzie na smietnik > histori. To chyba ty się bardziej boisz, szczególnie, że członkowie komisji oglądali już te szczątki i na miejscu katastrofy i potem po przeniesieniu ich na miejsce składowania, na co są w raporcie notatki z opisem spostrzeżeń i zdjęciami (np. stanu silników). Myślisz, że oni tam nie szukali od razu rzeczy podejrzanych, śladów działania sił nienaturalnych przy katastrofach ? To jest pierwsza rzecz jakiej się szuka, a już szczególnie na miejscu katastrofy gdy części jeszcze nie zostały po przemieszczane i leżą jak spadły. A gdybanie jest zawsze, bo szuka się uzasadnień dlaczego coś się działo z samolotem a piloci nie reagowali odpowiednio wcześnie zanim samolot wyszedł poza zakres sterowalności czy możliwości wyprowadzenia z sytuacji niebezpiecznej. Pewnie jak ty byś badał, to od razu byś wpisywał: Przyczyna katastrofy: Omamienie załogi wdziękami Anodiny i własnoręczne strącenie samolotu przez Władimira P. (świadków dostarczymy później) ;))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
warcholski Re: absurdello dezinformator w dodatku 10.12.13, 19:35 pijany (o czym ponizej), oto cytat alkocholika: > Przyczyna katastrofy: Omamienie załogi wdziękami Anodiny i własnoręczne strącen > ie > samolotu przez Władimira P. (świadków dostarczym > y później) > > ;))))))))) niepij tyle bo zdrowie stracisz i rozum jak pijany Michnik z Walesa przy okraglym stole. >>>To chyba ty się bardziej boisz,... <<< Nie, nie ja sie nie mam czego sie bac, nie ja pisze stek bzdur absurdalnych absurdella i nie ja jestem "suspect z dymiacym naganem" , a w niewiare swirow radzieckich potwierdza juz od cala historia z nimi zwiazana....np. niszczenie dowodow rzeczowych, ciecie pila i rozbijanie szyb lomem. To nie byl wypadek www.youtube.com/watch?v=uKBGQSw2HHg >>>....szczególnie, że członkowie komisji oglądali już te szczątki i na miejscu katastrofy i potem po przeniesieniu ich na miejsce składowania, na co są w raporcie notatki z opisem spostrzeżeń i zdjęciami (np. stanu silników).<<< byl juz taki wypadek w kraju, ze ogledziny po przeniesieniu "zlomu" zajmowalo karajowym expertom az dwa lata aby stwierdzic ostatecznie , ze wal sie urwal w miejscu i to w czasie o dziwo jeszcze w peerelu wina producenta radzieckiego (no ale nie byla tam blondynka), ze wzgledu na nieproceduralne toczenie w przejsciu czyli zmiany srednicy walu silnika -gdzie wlasnie pekl, powtarzam dwa lata a nie obchody z kamera ogledziny na dystans pieciominutowe.....jak dotychczas pseudokomisja ogranicza sie do wykonanych zdjec po dwoch-trzech latach zmodyfikowanych w "fotoszopie" ( bo nawet dziecko widzi ze-wyscie--ciecie-pacholki-ruskie te czesci dokleiliscie do brzozy, w ktora sa duze prawdopodobienstwa tupolew nawet nie walnal a ewidentnie widac zostala zlamana wczesniej przez wichure - NIE scieta...i bylbym sklony twierdzic ze podmuch ja zlamal i "pancerna brzoza" tak samo by wygladala) >>>Myślisz, że oni tam nie szukali od razu rzeczy podejrzanych, śladów działania sił nienaturalnych przy katastrofach ? <<< Mysle , ze klamiecie "pilot byl pijany" (udowodnione ze nie byl) ale sam absurdello jestes pijany (nie wygladaj przez okno) i to zes pijany to nie wypadek- to fakt!!!- bo boisz sie tego "zlomu" prawdziwych ogledzin i cala ta tfuja teoria poszla w pizd..., zreszta nie mowiac juz, ze caly czas cus bredzisz, o czym nie masz pojecia...i nie badales!!! ...idz sie sam przebadaj- dobrze radze! >>>Pewnie jak ty byś badał, to od razu byś wpisywa...<<< NIE jak swir absurdello, ja sie opieram na faktach i wydarzeniach, a nie na waszych gdybaniach ("pilot pijany wygladal przez okno") i jak dotychczas jestescie nadal podejrzni i nie podlegacie przedawnieniu. experci millera www.wykop.pl/link/1674182/zdemaskowanie-kompetencji-komisji-millera-laska/ bredzi tez jak pijany absurdello i trzesie ze strachu gaciami, oczka mu lataja: www.youtube.com/watch?v=NXL9PQ0ddJ8 >>>To jest pierwsza rzecz jakiej się szuka, a już szczególnie na miejscu katastrofy gdy części jeszcze nie zostały po przemieszczane i leżą jak spadły.<<< wieniec fali wybuchu www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=4434&c_start=10#.UqcJCvRDtXc Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Re: absurdello dezinformator w dodatku 10.12.13, 20:30 Jak byś miał choć trochę wiedzy ogólnej to byś wiedział, że się pisze "z nagantem" a nie "naganem", bo ta druga wersja to jest kalka fonetycznego zapisu rosyjskiego nazwy Nagant pochodzącej od nazwiska konstruktora tej broni Léona Naganta. > np. niszczenie dowodow rzeczowych, ciecie pila i rozbijanie szyb lomem. Tak, tak, bomba nie zniszczyła samolotu odpowiednio dobrze i musieli szyby ręcznie wybijać, biedacy ... ;)) Ciekawe tylko dlaczego tylko jedną szybę ? Poza tym jak wiadomo, badający samolot są tak tępi, że zupełnie nie są w stanie rozróżnić uszkodzeń pochodzących z katastrofy od tych wykonanych piłą czy nożycami hydraulicznymi - w końcu ja wiadomo są one łudząco podobne do siebie :))) > Mysle , ze klamiecie "pilot byl pijany" (udowodnione ze nie byl) A ja nie myślę tylko WIEM, że ty kłamiesz, bo jedynym podejrzanym i to przez durnych dziennikarzy, o bycie w stanie wskazującym (przy 0.6 promila raczej trudno mówić o byciu pijanym ale dziennikarze tego nie rozróżniają), był generał Błasik, a u pilotów nie wykryto żadnych środków niedozwolonych, więc konfabulujesz na całego. > ale sam absurdello jestes pijany (nie wygladaj przez okno) I znów pudło, bo ja praktycznie nie piję, bo nie lubię ogólnie alkoholu, więc nawet stan wstawienia jest mi nieznany, że tak powiem z autopsji. > bo boisz sie tego "zlomu" prawdziwych ogledzin Ja się nie boję, bo wiem, że tam nic nie ma poza złomem i badanie tegoż jest stratą czasu, potrzebną może do zamknięcia sprawy prokuratorskiej ale nie do wyjaśnienia przyczyn, które nota bene w większości wyjaśniono, tyle, że nie po myśli różnych WARCHOLSKICH. > i cala ta tfuja teoria poszla w pizd..., W piz... to polecieli piloci, choć to właściwie logiczne: młode, jurne, a kolega im jeszcze, swoim pełnym słodyczy i serdeczności głosem powiedział cytuję: 10:24:49,7 ___Jak40 "No witamy Ciebie serdecznie. Wiesz co, ogólnie rzecz biorąc, to pi... tutaj jest. (...)" Reszty drugi pilot już nie dosłyszał dokładnie bo minutę po tej wypowiedzi JUŻ BŁĘDNIE powtórzył kapitanowi podaną informację: z PONIŻEJ 50m GRUBO zrobił 50m czyli GRUBO WYŻEJ. Widać ta część intymna go tak zafascynowała, że się rozproszył :((( > NIE jak swir absurdello, ja sie opieram na faktach i wydarzeniach, a nie na wa > szych gdybaniach ("pilot pijany wygladal przez okno") i jak dotychczas jestescie > nadal podejrzni i nie podlegacie przedawnieniu. Nie panie ŁORCHOLSKI wy dopasowujecie na siłę to co czytacie do swojej wizji katastrofy. A przenoszenie poglądów ze spraw "Kopernika" w 1980 i "Kościuszki" w 1987 na tę sprawę jest zwykłym naciągactwem faktów. Równie dobrze można by wszystkie wypadki wyjaśniać tak samo, bo przecież jakiś w przeszłości miał konkretny przebieg, więc po co się męczyć, wystarczy przepisać jak Protasiuk plan lotu przepisał z 7 kwietnia na 10 kwietnia nie sprawdzając czy lotniska zapasowe działają w dzień wolny od pracy (patrz Witebsk). Niestety nie ma tak dobrze i kretyńskie zachowanie (trzeźwych) pilotów we mgle pozostaje w mocy w sprawie Smoleńska Odpowiedz Link Zgłoś