Dodaj do ulubionych

Badanie seksuologiczne

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.09.10, 22:04
W związku z oziębłością zgłosiłam się do poradni seksuologicznej. Po wywiadzie u psychiatry zostałam wysłana na konsultację do seksuologa/ginekologa. Tam zostałam poddana badaniu polegającym na masowaniu wibratorem części intymnych na fotelu ginekologicznym. Dodatkowo lekarz palcem masował ściany pochwy, cały czas mnie przy tym pytając czy coś czuję.
Okropnie się tym zdenerwowałam. Co prawda lekarz pytał mnie wcześniej o zgodę ale nie powiedział o tym wibratorze. Ja pytałam na czym będzie polegać to badanie i czym się różni od ginekologicznego, ale odpowiedź była tylko taka, że oceniane będą nie narządy rozrodcze tylko narządy płciowe. Więc spodziewałam się tylko oceny wizualnej.
Teraz nie mogę dojść do siebie i chodzę cała roztrzęsiona.
Dlatego piszę aby zapytać - czy Pani ma taka wiedzę, ze takie badanie właśnie tak wygląda?
Czy to jest normalne i praktykowane?
Bo ja po tym badaniu czuję się odarta z wszelkiej godności. Prawie jakby mnie ktoś zgwałcił. I to w dodatku po wyrażeniu przeze mnie zgody. Co ja mam zrobić.? Kiedy o tym myślę - cala się trzęsę...
Obserwuj wątek
    • ewa.zeromska Re: Badanie seksuologiczne 24.09.10, 10:40
      Witaj, doskonale rozumiem twoje zdenerwowanie. Gdybyś zgłosiła się do seksuologa psychologa, to na pewno tak by to nie wyglądało. Biorąc pod uwagę fakt, że kobiecy apetyt na seks jest przede wszystkim w głowie, więc terapia powinna polegać na psychicznym odblokowaniu kobiety.
      Lekarz do którego trafiłaś, pewnie miał dobre intencje, mam taką nadzieję, ale zanim przystąpił do tak szczególnego badania ( dla mnie zupełnie niepotrzebnego) powinien bardzo dokładnie wyjaśnić ci, co zamierza zrobić, ze szczegółami. Miałabyś możliwość odmówienia.
      Niestety, większość z nas wchodząc do gabinetu lekarskiego poddaje się praktykom, bez słowa. Jest w nas taki nieomal zaabobonny lęk przed auturytetem lekarza. A przecież w każdej chwili mmożna wyjść.

      Jeszcze co do badania. Bezsens takiego badania tkwi w tym, że kobieta zdenerwowana, zawstydzona, zaskoczona, nie jest w stanie niczego pozytywnego odczuwać, poza wstydem i chęcią ucieczki. Więc co właściwie to badanie miało sprwdzić? Wystarczyło cię zapytać, czy jesteś prawidłowo zbudowana, czy twoje organa płciowe są prawidłowo wykształcone, przeciez to wiesz.
      Już samo pytanie jest trochę żenujące, ale z tym można dać sobie rdę. W końcu spodziewasz się, że u seksuologa będziesz rozmawiać o bardzo intymnych sprawach.
      Doprawdy nie wiem do kogo trafiłas?!
      Przykro mi. Pozdrawiam
      • Gość: Zdenerwowana Re: Badanie seksuologiczne IP: *.abe.pl 24.09.10, 13:45
        Pani Doktor,
        ale czy Pani w swojej pracy spotkała się już z informacją o takich praktykach (nawet w dobrej wierze)??
        Nie chcę tu na forum wymieniać nazwiska lekarza, bo to znane nazwisko i rzecz miała miejsce w państwowej przychodni.

        Lekarz na koniec wizyty stwierdzil, ze nie skieruje mnie na psychoterapie, bo trwalaby bardzo długo i prawdopodobnie nic by nie dala.
        Nie dał też mi skierowania na badania hormonalne, bo powiedzial, że skoro regularnie miesiączkuję i urodziłam dziecko to na pewno wszystko jest w porządku.

        Jedynie przepisał mi tabletki, które podobno mają zwiększyć apetyt na seks.

        Bardzo proszę o odpowiedz, czy Pani jako seksuolog słyszała aby były wykonywane badania wibratorem jako narmalna praktyka seksuologa/ginekologa?
        • ewa.zeromska Re: Badanie seksuologiczne 24.09.10, 16:34
          Ja nie jestem lekarzem medycyny, więc może czegos nie wiem, ale prawdę mowiąc nie słyszałam. Proponuję ci, żebys spotkała się z dobrym seksuologiem, który, zapewne na kilku wizytach, przerobi z tobą twój problem. Anorgazmia, to nie jest nic nadzwyczajnego, sporo kobiet ma ten problem. Musisz wiedzieć, że nie ma tu czarodziejskiego sposobu, ani cudownej tabletki i wszystko trochę trwa. Stopniowo pokonuje sie pewne progi. Dobrze jest zaangażować partnera, ale wiele, a właściwie wszystko zależy od ciebie. Od zmiany mentalności, pokonania zahamowań, chęci poznania siebie w kontekście erotycznym. Potrzebna ci będzie odwaga i determinacja.
          Ale to nie będą upokarzające badania, tylko rozmowy, ćwiczenia "zadane do domu".
          Wiesz co myślę? Ty chyba nigdy z nikim nie rozmawiałas otwarcie o seksie, o tym jak ty postrzegasz tę sprawę. Nikt cię nie nauczył jak osiągać orgazm, a tego trzeba się nauczyć.
          Głowa do góry, będzie dobrze.
          Jeśli bardzo zraziłas się do kontaktów z fachowcem, to sięgnij do literatury fachowej. Jest na prawdę wiele dobrych pozycji, poczynając od klasyki, czyli od "Sztuki kochania", pani Michaliny Wisłockiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka