Gość: mj26
IP: *.dip.t-dialin.net
24.09.10, 16:50
witam pisalam na innym forum niestety nie dostalam odpowiedzi w skrocie napisze tyle
staz pary 10 lat
slub od 5 lat
dziecko prawie 5 letnie
od 1,5 roku kryzys ktory sie poglebia poniewaz ja wyjechalam za granice do pracy z dzieckiem zaczelismy sie oddalac od siebie...
zaczely sie klotnie, brak planow wspolnych,zainteresowan rozmow o nas itd..
maz wymyslil wyjazd na 3 lata w celu zarobienia na kredyty ktore w tajemnyc przedemna zaciagnal...
po klopotach finansowych mialam meza z depresja leczacego sie u psychologa, na koniec mnie uderzyl to bylo 9 ms temu a ja do dzis nie moge wybaczyc.... przez co i sex jak jest to jest jak nie ma to trudno... nie czuje bliskosci bo przestalam ufac...
na dzien dzisiejszy bilans taki ze maz oswidcza "ze chce byc rodzina... ale nie stac go na ten luksus" ja mam sie zajac przez 3 lata dzieckiem SAMA bo ma duzo kredytow ktore musi splacac... on mi zarzuca ze ja sie nie staram.. a mi przestalo juz zalezec wypalilam sie nie wiem jak z nim rozmawiac bo slysze ze sie zmieni itd. ale jak mam sie dowiedziec kiedy przez 3 lata (a moze dluzej) bedziemy zyc osobno ?? czy jest jeszcze co ratowac ? chcialam wypisac dobre i zle strony zwiazku ale nie potrafie... ocenic od sroda tej sytuacji..