26.10.10, 17:57
Problem dotyczy mojej osoby.
Zdecydowałam się napisać ponieważ odczuwam strach i lęk, zarazem bezradność.
Jestem w związku z mężczyzną. Był czas gdy było fantastycznie (początek związku), był czas gdy było średnio a teraz jest fatalnie. A dlaczego? A dlatego ponieważ partner pracuje od świtu do zmierzchu... zapominając o mnie, o umówionym ze mną spotkaniu, o moich potrzebach (wszelkich potrzebach). Uważa że zmęczenie zwalnia go ze wszystkiego.
Wiem że ma prawo padać( dosłownie),ale widzę, że gdy głośno proszę o uwagę to ją otrzymuję. Lecz... lecz już tracę cierpliwość. Myślę że może nie warto "krzyczeć", może uczucie osłabło i wkrótce się skończy. Nie chcę by wyglądało że zmuszam go do czegoś (do siebie, do rozmowy, do bliskości).
Jednak dzisiaj zadzwonił i słyszałam w jego głosie nieudawaną radość i chęć podzielenia się ze mną pewną informacją. Coś we mnie zabłysło(ale szybko to stłumiłam) coś mnie napełniło na chwilę enegią i zapragnęłam swojego partnera znowu. Szybko się otrząsnęłam bo boję się że jestem narcyzem i kocham tylko tego kto kocha mnie. A kto mnie nie kocha tego nigdy nie pokocham ja. Zatem boję się że niemiarodajne są moje odczucia w stosunku do partnera. Dodam że poprzedni związek zakończyłam bo partner zaczął mnie brzydko mówiąc olewać (ie słuchał, nie patrzył, zaniedbywał). Wtedy poznałam obecnego partnera, który mnie wówczas ubóstwiał. Pokochałam go (za to?) czułam się bezpiecznie. Boję się że zrobię coś głupiego i znowu wpakuję się w nowy związek, tylko po to zeby być ubóstwianą. Czuję się okropnie i nie rozumiem swojego sposobu myślenia(nie mam nastu lat)ale jestem przekonana że zasługuję na to by być traktowana jak najlepiej.:(
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Narcyzm? 26.10.10, 19:13
      Według polskiego kodu kulturowego oczekiwanie zainteersowania i uwagi przez kobietę ze strony partnera to próżność więc nieś swój krzyż i ciesz się, że w ogóle masz iluzję faceta.
    • ewa.zeromska Re: Narcyzm? 26.10.10, 20:33
      Droga Jolando,
      dzisiaj są takie czasy, że partnerzy powinni sie wzajemnie wspierać i byc partnerami. Coś mi się wydaje, że chcesz, żeby męzczyzna nie tylko cię wielbił, ale też organizował ci czas, koncentrrował swoją uawgę na tobie. Jednym słowem masz być naj, najważniejsza. Dla swojego chłopaka na pewno jesteś ważna, ale jest pracaa, kariera, zarabianie........życie.
      Obawiam się, że twoje oczekiwania spełniłby pan, w słusznym wieku, z pokaźnym kontem , który cały swój czas i energię poświęciłby tobie.
      Nie obraź się, ja cię nie krytykuję, tylko sprowadzam na ziemię.
      Nie tylko facet ma cię kochać, ty jego też, a to oznacza zainteresowanie jego pracą, zrozumienie zmęczenia, pomoc. Ty dla niego, on dla ciebie.
      Ubóstwinym jest się krótko, potem jest normalne zycie.
      Pozdrawiam
      • triss_merigold6 Re: Narcyzm? 26.10.10, 20:51
        I to jest właśnie polski kod kulturowy zaciskania zębów i pięknego uśmiechania się w imię utrzymania związku.
        Między pracą od zmierzchu do świtu, zapominaniem o spotkaniach, bliskości i potrzebach partnerki, a koncentrwaniem na niej CAŁEJ uwagi jest sporo wariantów pośrednich. Jesli pani jest daleeeko w tyle za pracą i karierą to należy zastanowić się nad jakością związku. Naprawdę, nie każda kobieta dobrze znosi bylejakość i dopraszanie się o chwilę uwagi/rozmowy/wspólnego czasu. Poziom świadczeń w związku powinien opierać się na wzajemności, a nie tylko na jednostronnym wspieraniu i rozumieniu pana oraz tłumaczeniu wszystkiego jego pracą/zmęczeniem. Co kto lubi, ja wiem, że można funkcjonować inaczej, lepiej i odczuwać zainteresowanie oraz miłość na co dzień - mimo pracy, zarabiania obojga na życie, dziecka, codzienności etc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka