01.01.11, 22:53
boze, jak czytam wiekszosc postow na forum, to zaczynam dochodzic do wniosku, ze zaden staly zwiazek nie ma sensu, bo i tak dojdzie do zdrady. przeraza mnie to i zalamuje, bo mam ukochanego chlopaka, planujemy razem przyszlosc, mamy synka, a po czytaniu tego wszystkiego, jedyne co mam ochote zrobic to zapobiegawczo spakowac jego walizki ;)
eh, moze zbyt wiele watkow jak na jeden raz i hormony od karmienia piersia na mozg mi sie rzucaja...
jakos takie to smutne, ze najblizszej osobie nawet nie wiadomo czy mozna w pelni ufac....
Obserwuj wątek
    • Gość: Monika Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.11, 23:15
      Tu zbierają się osoby z problemami...A więc pomyśl ile osób mieszka w Polsce a ile tu pisało coś...no nie licząc tych którzy nie mówią o swoich problemach. To, że jedni zdradzają nie znaczy, że wszyscu\y to robią. Głowa do góry;) Jeśli się kochacie to będziecie się trzymać razem choćby nei wiem co.
    • concretna Re: ... 01.01.11, 23:19
      a ja Ci powiem, że ma sens... bo, to że ktoś przeżył zdradę nie znaczy, że spotka to też Ciebie ... ale też nikt nie zgwarantuje, że Ciebie to nie spotka lub nie zrobisz tego kiedyś sama ... jednak spróbować warto
    • ewa.zeromska Re: ... 02.01.11, 11:32
      Moja droga,
      Ja przypominam sobie tylko jeden post, w którym ktoś napisał, że jest szczęsliwy, spełniony, a jego związek jest fantastyczny od wielu lat.
      Na ogól szczęśliwi ludzie nie mają potrzeby szukania porad na forach.
      To tak, jakbyś spedziła dzień w szpitalu, a potem powiedziałbyś, że nie warto żyć, skoro tyle chorób czai się dookoła, więc lepiej skończyć ze sobą.
      Bądź dorosła.
      Związki są różne. Dobre, zle, żadnego nie omijają większe i mniejsze problemy, ale wszystko zależy od dwojga ludzi. Od ich mądrości, wrażliwości, tolerancji siły uczuć, które ich łączą.
      Nie zakładaj, że ciebie ominą wszystkie burze, ale też nie rób tragedii z byle czego.
      Poczucie humoru i optymizm bardzo w życiu pomaga.
      Pozdrawiam
      • lilyrush Re: ... 02.01.11, 12:30
        ja bym do P. Ewy dodała jeszcze- bądź mądra PRZED SZKODA!
        Mało zdrad bierze sie znikąd- często wynikają z problemów w związku-także z seksem. Szczególnie dziecko często powoduje, ze ta sfera zaczyna szwankować- wiec jak tak siedzisz z małym ssakiem pomyśl tez niekoniecznie z matczynym uczuciem o tym dużym facecie obok ;-)
        • Gość: her Re: ... IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.11, 13:20
          Zmienily sie czasy, to co bylo standartem w latach 70 niepostrzezenie staje sie anomalia w wieku 21. Raczej nie ma szans na to, ze gdy stale zmienia sie moda lub technika - zwiazki miedzyludzkie staly w miejscu tak jak to bylo nl 50 lat temu - czyli malzenstwo, kochajace sie od poczatku do konca bez zdrad. Wszystko ulega przemianom bez wzgledu czy to sie przyjmuje do wiadomosci czy nie.
          • Gość: her Re: ... IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.11, 14:43
            Zmieniły sie czasy: to co było standartem w latach 70 XX wieku, niepostrzeżenie staje się anomalią w wieku XXI. Stale zmienia się moda, technika itd - związki międzyludzkie też się zmieniają, choć większość pań na forum, pragnie zachowania status quo sprzed stu lat. Myślę, że niemożliwe staje się zachowanie tego statusu, tak jak nie ma powrotu do np. telefonii stacjonarnej, czy kaset magnetofonowych. Małżeństwo, kochajace sie od poczatku do konca bez zdrad, to ulega przemianie jak wszystko inne, bez względu na to, czy przyjmujemy to do wiadomości czy nie.
            • Gość: her Re: ... IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.11, 15:00
              :-)

              komixxy.pl/9768/Seks
            • galwaygirl Re: ... 02.01.11, 18:19
              niby dlaczego Twoim zdaniem ewolucja ma isc w tym kierunku?? ewolucja nie oznacza destrukcji. a to jest cos, co prowadzi do rozlamu zwiazkow monogamicznych.
              poza tym, to wcale nie jest jakas innowacja- chociazby kultury muzlumanskie akceptuja ten styl malzenstw i znaja go od bardzo dawnych czasow.z tym, ze nie nazywaja modernizacja zwiazkow miedzyludzkich, tylko poligamia.
              malzonkow, ktorzy szukaja seksu poza malzenstwem rowniez mozna wiec porownac do powrotu do telefonii stacjonarnej, bo zdrada istnieje od zarania dziejow.
              a jesli ktos nie ma w naturze wiernosci, to nikt go nie zmusza do ozenku- wolnych strzelcow w podeszlym wieku rowniez jest na peczki.
              • Gość: her Re: ... IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.11, 20:35
                dziecko ile ty masz lat? :-)))

                Monogamia tak jak wszystko jest pewna sinusoida, i swój szczyt ma poza sobą. Monogamia po prostu ma się nijak do ducha czasu.

                Kultura muzułmańska mrowisz :-))) to proszę tam jechać skoro to ci się podoba :-))) bo kultura zachodnia swoje średniowiecze już ma za sobą.
                • galwaygirl Re: ... 02.01.11, 21:23
                  to nie mi sie podoba. trzeba czytac ze zrozumieniem.
                  wlasnie w islamie, czy wsrod plemion w sercu Afryki mezczyzni procz bycia z zona maja kochanki- przepraszam, wg Ciebie jednorazowe nic nieznaczace zaspokojenie potrzeb seksualnych- i kobiety sie na to zgadzaja. takie seksistowskie podejscie do zycia i zwiazkow jak Twoje z pewnoscia otrzymaloby tam poklask.
                  napisalam, ze Twoja "ewolucja" to zadna nowosc.
                  a jaki jest ten Twoj duch czasu? skoro uwazasz mnie za takie dziecko, to chyba jednak to ja bardziej owego ducha znam, niz Ty. :) rewolucja seksualna to zdaje sie lata 60' XX wieku- nie chce Cie martwic, ale juz sie troche tamte wartosci zdewaluowaly.
                  A skoro monogamia ma swoj szczyt za soba, to w jakim celu ludzie tyle malzenstw zawieraja?? :)
                  • Gość: her Re: ... IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.11, 21:24
                    hehe, nie chce mi sie ci pisac, przekonasz sie i tak na wlasnej skorze.
                    • galwaygirl Re: ... 02.01.11, 21:40
                      no, jasne.
                      i z pewnoscia bede potem pisac na forum jaka to wielka zyciowa frustratka jestem i jak bardzo nienawidze plci przeciwnej.
                      heh, masz swoj fanclub, bo moze sie jeszcze do niego zapisze.
                      wspolczuje Ci. smutne jest takie zycie bez milosci.
                      pozdrawiam.
                      • Gość: her Re: ... IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.11, 21:54
                        ja rowniez ci wpolczuje, jestes uzalezniona od bycia z kims to raz i nie akceptujesz wolnosc seksualnej drugiej osoby (tak zwane zdrady) bedziesz sie meczyc.
                • urko70 Re: ... 03.01.11, 11:43
                  Gość portalu: her napisał(a):

                  > dziecko ile ty masz lat? :-)))

                  Myślisz, że znalazłeś rówieśnika? :)

                  > Monogamia tak jak wszystko jest pewna sinusoida, i swój szczyt ma poza sobą. M
                  > onogamia po prostu ma się nijak do ducha czasu.

                  Taaa (?)
                  A kiedyt to w historii naszego kręgu kulturowego były te istotne czasowo niże monogamii?
                  Napisz proszę coś więcej nt tego ducha czasu co to każe pieprzyć się na lewo i prawo.
            • Gość: grz-aneczka Re: ... IP: *.net.stream.pl 02.01.11, 22:01
              her - znowu piszesz dyrdymały! chcesz wierzyć w to co piszesz - że wszyscy mają tak jak ty, tylko się nie przyznają.
              Muszę cię rozczarować. Zdrady zawsze były i zawsze będą. Tak jak wierne i dobre związki. Po prostu teraz jest internet i częściej słychać o zdradach i rozwiązłości. To się lepiej sprzedaje. Zresztą, tak jak pisała pani Ewa, nie piszą za wiele ludzie szczęśliwi. Bo co napiszą na takim forum: jestem szczęśliwa, wierna, mam dobrego męża, który jest ze mną, mnie nie zdradza, mamy kochającą rodzinę? ;-) I wierz mi - tak jak wszystko co dobre, wartość tego tak łatwo nie spadnie.
              • Gość: her Re: ... IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.11, 22:38
                jakos nie znam ani jednej "szczesliwej pary" choc oczywiscie wiele takich zapewne istnieje. Glownie w starszym pokoleniu, ktore bylo wychowane przez ludzi a nie przez maszyny. (akcent humorystyczny celowy)
                • Gość: grz-aneczka Re: ... IP: *.net.stream.pl 02.01.11, 22:47
                  to w dziwnym środowisku się znajdujesz - ile masz lat?
                  ja byłam wychowywana przez ludzi - w rodzinie z problemem alkoholowym (czy to takie "modelowe" wychowanie starszego pokolenia?), i jakoś jestem w szczęśliwym związku od 4 lat - i widzę, że mam wszelkie perspektywy by to trwało. I znam pary, które są dłużej - i są szczęśliwe.
                • urko70 Re: ... 03.01.11, 11:46
                  Gość portalu: her napisał(a):

                  > jakos nie znam ani jednej "szczesliwej pary" choc oczywiscie wiele takich zapew
                  > ne istnieje. Glownie w starszym pokoleniu, ktore bylo wychowane przez ludzi a n
                  > ie przez maszyny. (akcent humorystyczny celowy)

                  A tu akurat jest ciut prawdy. Jesli "dziś" dzieci sa wychowywane przez komputery, fejsbooki i inne naszeklasy a nie rodziców to nie ma się co dziwić że wchodząc w dorosłeżycie nie posiadają właściowych wartości / wzorców.
                  • Gość: her Re: ... IP: *.dynamic.chello.pl 03.01.11, 19:45
                    Ale zauważ, że nie ma opcji żeby to odwrócić. Te zmiany zachodzą wraz z postepem techniczno - cywiilzacyjnym.
                    • Gość: grz-aneczka Re: ... IP: *.net.stream.pl 03.01.11, 22:27
                      sorry, ale piep...rzycie jak połamani
                      Już Homer pisał, że młodzież jest zła, nie szanuje rodziców i w związku z tym świat idzie ku zagładzie. A jakoś się ostał. To po pierwsze
                      Po drugie: zawsze były zaniedbywane dzieci bądź bite bądź poniżane bądź wychowywane w rodzinach dysfunkcyjnych i jakoś duża część społeczeństwa wyrosła na ludzi.
                      Po trzecie: chyba nigdy jak teraz rodzice nie mieli tyle narzędzi by wychowywać dzieci - gdy widzę jaka jest świadomość i zaangażowanie znanych mi rodziców w wychowywanie swoich pociech, to mi szczena opada: mądre wybieranie filmów, czytanie książek, zabawki edukacyjne, zabawy, rozwijanie zainteresowań - zapisywanie na masę kółek, kursów itp -i nie głupio, ale tak by dzieci rozwijać. Czegoś takiego nie było "za moich czasów".
                      Zresztą widzę też współczesną młodzież - i nie wszyscy są zdegenrowani, ogłupieni. Niektórzy nawet całkiem do rzeczy.
                      Zatem nie demonizujmy i nie usprawiedliwiajmy zdrad i nieuczciwości duchem czasu.
                      • Gość: her Re: ... IP: *.dynamic.chello.pl 03.01.11, 22:34
                        Grzaneczko, przykro mi to stwierdzic, ale nic nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumiec. Ok, czasami warto przymknac oko.
                        • Gość: grz-aneczka Re: ... IP: *.net.stream.pl 03.01.11, 22:48
                          A ty oczywiście wszystko rozumiesz i wiesz, że wspóczesny świat pełen jest zdrad i ogólnego braku zasad. I to takie nowoczesne - mieć kilku partnerów, każdego zdradzać, a bycie wiernym jest passe, staroświeckie i pewnie pójdzie w zapomnienie za kilka lat.
                          A do tego wszystkiemu winne są facebooki, gry komputerowe itp. nowinki.
                          Coś mi się wydaje, że to twoje spojrzenie jest bardzo wybiórcze. Widzisz to, co chcesz widzieć. No cóż - twój wybór. Nie zazdroszczę.
                          • Gość: her Re: ... IP: *.dynamic.chello.pl 03.01.11, 22:56
                            Takie sa obecne trendy, ale na pocieszenie powiem, ze moge sie mylic ;-)
                            • Gość: grz-aneczka Re: ... IP: *.net.stream.pl 03.01.11, 23:05
                              mnie nie musisz pocieszać - ja jakoś trendów nie widzę - pomyśl o sobie
                              a może poczytaj sobie coś o teori ewolucji, doborze naturalnym, strategiach ewolucyjnych i zobaczysz że tak samo jak zdrady tak i monogamia są naturalnymi, wręcz genetycznymi cechami człowieka - i tego żadną modą/trendem nie da się wyeliminować
                              • Gość: her Re: ... IP: *.dynamic.chello.pl 03.01.11, 23:09
                                <monogamia są naturalnymi, wręcz genetycznymi cechami człowieka

                                aha, no nie wiedzialem...
                            • urko70 Re: ... 04.01.11, 10:04
                              Gość portalu: her napisał(a):

                              > Takie sa obecne trendy, ale na pocieszenie powiem, ze moge sie mylic ;-)

                              Możesz coś konkretnego napisać o tych trendach?
                      • urko70 Re: ... 04.01.11, 10:04
                        A ilu rodzicó jest takich , że praca praca praca a po powrocie do domu pad pa twarz, a dzieci.... albo podwórko, albo komputer. Zobaczcie na forum jakie czasem durnowate problemy mają mlodzi ludzie (choćby watek "totalna oralna porażka").

                        Alez oczywiście że nie wszyscy są bezwartości.
                        I pełna zgoda co do przypisywania "duchowi czasu" jakichś włąsciowości w tym względzie
                    • urko70 Re: ... 04.01.11, 09:59
                      Gość portalu: her napisał(a):

                      > Ale zauważ, że nie ma opcji żeby to odwrócić. Te zmiany zachodzą wraz z postepe
                      > m techniczno - cywiilzacyjnym.

                      Co to znaczy nie ma opcji?
                      Przecież to zalezy od nas samych. Trzeba więcej rozmawiać z dziećmi, a nei zostawiać je samymi sobie.
    • Gość: mua Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 14:35
      poczytaj jeszcze forum kobieta i mężczyzna. tam dowiesz się, iż monogamia to nienaturalne, narzucone społecznie zachowanie, zdrada to norma, a facet zdradę ma wpisaną w siebie konstrukcyjnie.
      • urko70 Re: ... 03.01.11, 15:11
        Gość portalu: mua napisał(a):

        > poczytaj jeszcze forum kobieta i mężczyzna. tam dowiesz się, iż monogamia to ni
        > enaturalne, narzucone społecznie zachowanie, zdrada to norma, a facet zdradę ma
        > wpisaną w siebie konstrukcyjnie.

        Było nie było w jakimś celu facet ma większe niż kobieta potrzeby seksualne, poza tym trzeba siać i siać....
        • jesod Diagnoza? 03.01.11, 22:54
          urko70 napisał:
          > Było nie było w jakimś celu facet ma większe niż kobieta potrzeby seksualne,

          Skąd czerpiesz swoją wiedzę i przekonanie? Piszesz o jakimś określonym (znanym Tobie) facecie i określonej kobiecie?
          Biorąc pod uwagę cel, zdaje się, że powinni mieć wspólny...

          urko70 napisał:
          > poza tym trzeba siać i siać....

          A nie sikać i sikać... ? :)
          • urko70 Re: Diagnoza? 04.01.11, 09:56
            jesod napisała:

            > urko70 napisał:
            > > Było nie było w jakimś celu facet ma większe niż kobieta potrzeby seks
            > ualne
            ,
            >
            > Skąd czerpiesz swoją wiedzę i przekonanie? Piszesz o jakimś określonym (znanym
            > Tobie) facecie i określonej kobiecie?
            > Biorąc pod uwagę cel, zdaje się, że powinni mieć wspólny...

            Z życia, jesod, z życia. Jesli kobiety przed zawarciem związku (formalnym czy nieformalnym) mają niezły temeprament a kilka lat później leci na łeb na szyję...

            > urko70 napisał:
            > > poza tym trzeba siać i siać....
            >
            > A nie sikać i sikać... ? :)

            Chcesz porozmwiać o tym? ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka