blood_mary.blog
02.01.11, 20:35
Witam,
Mam 23 lata i nigdy nie miałam problemów z orgazmem. Niezależnie od tego czy pieściłam się sama czy pieścił mnie chłopak, czy miałam orgazm łechtaczkowy czy pochwowy zawsze przychodził ( prędzej lub później ) bardzo, bardzo intensywny, mam tu na myśli sam koniec, choć przed oczywiście też czułam ogromne podniecenie.
Od jakiegoś roku, mam problem orgazmem łechtaczkowych, szczególnie kiedy pieszczę się sama. Jest słaby:(, czasami go w ogóle nie czuję, czuję, że skończyłam, ale nie czuję orgazmu. Jest ogromne podniecenie i wrażenie, że zaraz po moim ciele rozleje się fala dreszczy jak kiedyś, ale niestety jest wielkie nic:/.
W ogóle mam wrażenie, że im jestem starsza tym słabsze mam orgazmy, nie wiem czy to możliwe, ale chciałabym mieć tak silne orgazmy kiedy pieszczę się sama jak wtedy kiedy miałam 16 lat. Czy to jest możliwe jeszcze? Czy ktoś w ogóle wie o co mi chodzi :)?
Myślałam, że może masturbuje się zbyt często, ale co to znaczy często ?
Czasami jak mam owulację pieszczę się kilka razy dziennie, czasami przez parę tygodni nie masturbuje się. Robię to po prostu kiedy mam ochotę.
Myślałam, też, że może za szybko dochodzę, i że powinnam dłużej się pieścić, ale okazało się, że to nie jest takie proste, że bardzo ciężko jest powstrzymać orgazm i czasami dochodzę w ciągu kilku minut, czasami orgazm nadchodzi nagle i niespodziewanie, wtedy tez go słabo czuję :/.
Dodam, że ogólnie mam wysokie libido :).
Dlaczego tak mam ? Czy ktoś z Was ma ten sam problem ?